Matches for: “piko” …

Ruszyła po szynach!

Wreszcie! Tak chcieliśmy zacząć Nowy Rok, od odpalenia naszej makiety, o której piszemy w specjalnej zakładce MAKIETA H0. Wystartowała i jeździ! Co prawda, nie jest jeszcze skończona, prace trwają, ale i tak już jest elegancko.

Powstały fragmenty makiety. Co ważne, staramy się korzystać wyłącznie z materiałów sprzed 1989 roku. Z takich, które przed laty były dostępne w składnicach harcerskich. Od polskich producentów albo słynne PIKO zza Odry.

Mamy domki sprzed kilku dekad, wagony, lokomotywę, drzewa, zieleń, figurki, samochodziki, tory, posypki na tory, znaki drogowe itp. itd.

Ustawiliśmy różne scenki. Chociażby ta u góry, ze stacją i słupem ogłoszeniowym. Plakaty pochodzą z zestawu drogowego z lat 70/80.

Albo ten peron sprzed kilku dekad z barem na środku.

Jest też bar, do którego właśnie dowieziono beczki z winem. Poza tym, most nad wodą, tuż przy wiadukcie.

No i dodatek specjalny. Opalająca się dama, z Polonezem kioskowcem u boku.

Dobrze, widać wiele braków, ale jak pisałem: prace wciąż trwają i już szykujemy kolejne elementy.

W piątek pokażemy kolejny wyjątkowy element na makiecie, nad którym pracowaliśmy kilkanaście godzin… Ruszamy na ostro!

Otagowane , , , ,

Wars wita was

Od dłuższego czasu szukałem wagonów i lokomotywy na makietę kolejki. O postępach w jej budowie, przedmiotach, które się na niej znajdą piszę w specjalnej zakładce MAKIETA H0. Czas na jej uzupełnienie, bo wreszcie udało mi się znaleźć takie dwa piękne okazy.

Ci, którzy tu już zaglądali wiedzą, że makietę buduję z zabawek z epoki. Nie inne są te dwa wagoniki zakupione w antykwariacie w Warszawie. Wiem, wiem. Może nie idealnie pasuje do makiety „a la PRL”, ale same modele pochodzą z tamtych lat. Poza tym, jak mógłbym nie zamontować na makiecie WARS-u.

Speisewagen, czyli wagon restauracyjny z genialnymi stolikami i lampkami, które można dostrzec przez okienka, wyprodukowała firma Schicht. Firma enerdowska została przejęta na początku lat 80. przez giganta, PIKO. To znaczy, że nasz model pochodzi zapewne z lat 70, jeszcze sprzed przejęcia firmy.

A jakie były wtedy WARSy? Znaczy w PRL-u? Przede wszystkim można było w nich palić i to był hardcore, bo cały wagon był zadymiony. Oczywiście lało się w nim piwko. Można było również kupić oranżadę oraz wątpliwej jakości potrawy.

Odpowiednikiem WARS-u w DDR była Mitropa.

Nasz wagon restauracyjny ma plakietkę z trasą Drezno-Brambach. Brambach to uzdrowisko w Saksonii.

Do części restauracyjnej idealnie pasował taki sympatyczny wagon. Też wyraźnie widać wnętrze. Stoliki, siedzenia. Na szczęście toaleta znalazła się za matową szybą. Można się spokojnie załatwiać.

Ciekawe, że stacją dla tego wagonu było też Drezno. Jeździł w kierunku Plauen – miejscowości w Saksonii. I uwaga. W Plauen urodził się Andre Ochodlo, które zapewne znają mieszkańcy Trójmiasta interesujący się teatrem. Andre to aktor i reżyser teatralny pracujący w sopockim Teatrze Atelier im. Agnieszki Osieckiej.

A na deser jeszcze oryginalna naklejka PIKO na opakowaniu.

Wagoniki już mam na początek. Czas na lokomotywę…

Otagowane , , ,

Makieta kolejki

Startuje wielkie (no przynajmniej dla mnie) przedsięwzięcie BufetPRL. Budujemy makietę kolejki!

tory1

Ten temat poruszaliśmy już TUTAJ, w opisywaniu dworca z wyprodukowanego przez OWO Spielwaren z NRD.

banhof1

Od dziś startujemy z makietą na poważnie. Najpierw zbiorę trochę materiałów, a w ciągu kilku tygodni ruszam z budową na specjalnie przygotowanej desce. To będzie makieta odzwierciedlająca pewne rzeczywiste miejsce, na ile się da oczywiście. Szczegóły wkrótce.

tory

Jako dziecko bawiłem się dużą makietą u wujka Mirka. Jednak ta opierała się głównie na domkach, nie na kolei. Z tą, którą teraz buduję będzie inaczej. Jej siłą napędową będzie kolej.

Specjalnie dla niej stworzyliśmy osobną sekcję MAKIETA. To właśnie w niej znajdziecie najświeższe informacje z budowy.

Od razu chcę podkreślić jedno. To nie będzie profesjonalna (w sensie oparta na najlepszych jakościowo częściach) makieta. Na tyle, na ile się uda, będę chciał ją złożyć z oryginalnych części sprzed lat. Niektórych z PRLu, niektórych firmy PIKO i podobnych. Chodzi o to, żeby była najbardziej zgodna z duchem bloga. Zacząłem, może nietypowo, od zakupu kilku torów i dworca.

przystanekodra

Oczywiście lata temu wprowadzono nowe tory do H0. Są dużo lepsze niż te starsze, produkowane chociażby przez PIKO. A jednak ja będę używał właśnie klasycznych, tych sprzed lat. Udało mi się zakupić zupełnie nowe, jeszcze nieużywane, klasyczne tory i ich będę się trzymał.

Mam też piękny dworzec, a właściwie Przystanek Kolejowy Odra Osobowy.

przystanekodra1

Decha jako podstawka, do tego kilka woreczków: dwa drzewka, posypka kwiatowa i trawiasta. No i sam domek z piękną instrukcją. Dzięki niej wiem, gdzie zamontować rynnę, a gdzie podłogę.

przystanekodra3

Przystanek na makietę wyprodukowała Spółdzielnia RZEM z Wrocławia, jak informuje metka. No chyba miało być Razem. Kosztował 239zł i najprawdopodobniej pochodzi z końca lat 70.

przystanekodra2

Jak tylko go złożę, oczywiście trafi na bloga.

To tyle na początek. Już wkrótce kolejne skarby szykowane na makietę.

Jeżeli macie jakieś sugestie albo materiały do H0 sprzed lat i chcecie wesprzeć naszą budowę, chętnie skorzystamy 🙂

Otagowane , , , , ,

Czar wspomnień 1

Od dziś, kolejne niedziele postanowiliśmy traktować… wspominkowo. To właśnie w te dni, raz w tygodni, postaramy się przypomnieć najciekawsze okazy z naszej kolekcji, o których pisaliśmy daaaawno temu.

Jedną z pierwszych wyjątkowych zabawek, które zdobyliśmy i o której opowiedzieliśmy na blogu był Polonez sterowany na kablu. Pisaliśmy o nim TUTAJ

Czesi (wtedy mieszkańcy Czechosłowacji) mieli zakłady ITES Koh-i-noor Hardtmuth (wciąż działa), Niemcy VEB Vereinigte Südthüringer Spielzeugwerke Eisfeld oraz PIKO Mechanik, a my Częstochowskie Zakłady Zabawkarskie. To właśnie w tej słynnej fabryce powstał ten sterowany na kablu model samochodu FSO Polonez MR’83.

Zanim CZZ wypuściły na rynek samochody na kablu, zachwycaliśmy się głównie modelami z DDR-u: Wartburgiem czy Alfettą Spider (o niej pisaliśmy TUTAJ).

ferrari4male

Popularnymi modelami przywożonymi od naszych południowych sąsiadów były z kolei Tatra albo Mercedes. U nas sterowane modele produkował nie tylko CZZ, ale też na przykład PALART Wrocław. Na kabel zasłużyły, oprócz Poloneza, m.in. Fiat 125p, Fiat 126p, ciężarówki Żbik (wśród nich wersje z koparką czy dźwigiem) i autobusy. Wszystkie modele z Częstochowy mają charakterystyczną rejestrację CZZ 4046.

Nasz model Poloneza ma kolor zielony, ale w ofercie były też biały i czerwony. Wszystkie funkcje – jazda w przód i tył, światła uruchamia się przyciskami. Sterowanie odbywa się za pomocą małej kierowniczki. Model zasilany jest baterią „płaską” 4,5V. Jest w pełni sprawny i co ważne, jego wnętrze wypełnia malunek odzwierciedlający prawdziwe wnętrze auta. Jest kierownica, deska rozdzielcza, fotele, a nawet apteczka.

Ciekawostki:

– w latach 70. pojemnik na baterie w tego typu zabawkach nie znajdował się w panelu sterowania (jak w naszym modelu), ale umieszczano go na przykład za paskiem od spodni.

-nazwę Polonez wybrano w plebiscycie zorganizowanym przez „Życie Warszawy”,

-trzeciego maja 1978 roku rozpoczęto seryjną produkcję Poloneza w FSO na Żeraniu.

Obejrzyj sobie:

-Jeremy Clarkson (Top Gear) testuje Poloneza FSO:

-Koło Fortuny, oczywiście zwycięzca otrzymuje Poloneza, gratuluje mu nie tylko prowadzący Wojciech Pijanowski, ale też jego słynna pomocnica Magda Masny:

-genialna telewizyjna reklama Poloneza:

Otagowane , , , , ,

Diorama party

Dzięki przyjaciółce Magdzie nasza kolekcja gadżetów modelarskich powiększyła się o takie cacko.

pikowiertarka

Wielokrotnie pisaliśmy tutaj o modelach czy wyrobach firmy PIKO. To urządzenie bardzo pomagało i pomaga modelarzom. Mała zgrabna wiertarka PIKO Mechanik działająca na zasilacz produkowana była w różnych kolorach. Trzyma wiertła do 3mm. Można ją było kupić w zestawie zwanym Hobby SM1.

pikowiertarka1

Chyba, bez zbędnej przesady, można ją nazwać protoplastą dzisiejszych wiertarek akumulatorowych.

Otagowane , , ,

Mały enerdowski modelarz

Ktoś kto nie był w Składnicy Harcerskiej to w zasadzie nigdzie nie był. Chodziliśmy tam popatrzeć, a czasami nawet kupić modele do makiety z kolejką. Od wagonów, przez domki, po trawę i mosty. Przede wszystkim do kolejki HO, albo TT, choć „tetetka” nie była tak popularna. W modelach do kolejek rządziła firma PIKO, o której pisaliśmy już parę razy na naszym blogu: https://bufetprl.com/?s=piko

Ostatnia powiększyliśmy naszą kolekcję o egzemplarz domku, ale nie wyprodukowany przez PIKO.

banhof1

NRD specjalizowało się w modelach. W naszych składnicach lądowały modele samochodów, samolotów i kolejki właśnie, produkowane za Odrą. Modele były z plastiku albo kartonu. Nasz jest mieszanką tego wszystkiego.

Wyprodukowała go firma Olbernhauer Wachsblumenfabrik Olbernhau, czyli OWO Spielwaren. O tym, że sprzedawano go do krajów za wschodnią granicą NRD świadczą napisy na opakowaniu, typu:

banhof2

Domek jest z kartonu, niektóre części, na przykład okna, z plastiku. Do tego dochodzą nawet ławeczki czy płotek.

Oczywiście do kompletowania naszej makiety miasta z kolejką, którą w swoim domu trzymał wujek Mirek, używaliśmy nie tylko tego typu kupionych gotowych domków. Często z jednego składaliśmy kilka. Dokładaliśmy do nich dachy własnej roboty, neony, którymi były napisy wycięte z zagranicznych gazet. Taki cały bahnhof to był rarytas.

banhof3

Nasz domek jest jeszcze niezłożony. Zamierzamy go skleić jak ustawimy swoją makietę z kolejką, co na pewno wkrótce nastąpi…

banhof4

Na deser polecamy stronę genialnego muzeum zabawek w Niemczech: http://www.spielzeugmuseum-ilmenau.de/#

Otagowane , , , , , ,

Michaela, Petra, Gabriela – szwaczki z DDR

Kilkakrotnie pokazywaliśmy na blogu perełki z naszej kolekcji oznaczone znakiem niemieckiej firmy zabawkarskiej PIKO. Mamy odkurzacze: https://bufetprl.com/2012/10/09/kolorowy-swiat-malych-gospodyn/, kasę: https://bufetprl.com/2012/06/15/liczy-z-dzwiekiem/, samochód: https://bufetprl.com/2012/05/10/z-wloskich-bezdrozy-do-polskich-domow/ i pociąg: https://bufetprl.com/2012/07/16/pociag-laczacy-bratnie-narody/.

Czas na kolejny produkt – maszynę do szycia:

IMG_3333

Nasza nazywa się Gabriela, ale Piko produkowało też mini maszyny do szycia o imionach Michaela czy Petra. Egzemplarze różnią się kolorami, bywają na przykład żółte.

Nasz jest w oryginalnym opakowaniu z instrukcją, wykrojem, jest nawet oryginalny materiał poprzednich właścicieli, nożyczki, ołówek i skrawki niemieckich gazet. Całość pochodzi z 1986 roku. Wyprodukowano ją w NRD.

IMG_3337

Maszyna ma te same funkcje co większe, „prawdziwe” urządzenia. Działa na baterie.

IMG_3329

A na deser piękna reklama maszyny do szycia z lat 50. Co prawda nie Piko, ale niemniej zacnej:

 

Otagowane , , , , ,

Kolorowy świat małych gospodyń

Odkurzacze PIKO – zabawa w pozbywanie się kurzu

Nie mogła to być wybitna tenisistka Steffi Graf, ani aktorka Steffi Kuhnert (m.in. „Biała wstążka”). Obie panie są za młode by to od nich właśnie imię wziął jeden z dwóch bohaterów bloga. Odkurzacz Steffi firmy PIKO wziął zapewne swoją nazwę od imienia żony jednego z enerdowskich konstruktorów. Inżynier musiał kochać swoją żonę, bo stworzył arcydzieło.

Zabawkowy odkurzacz Steffi składa się w kilka sekund. Jest banalnie prosty w obsłudze, poręczny i do tego działa jak prawdziwe, większe odpowiedniki. To zresztą cecha charakterystyczna produktów firmy PIKO. Firmy większości kojarzącej się zapewne z kolejkami HO. Otóż PIKO konstruowało również wiele innych zabawek, w tym sprzęt domowy właśnie. I to taki, który działał jak prawdziwe modele dla dorosłych. Taki, a raczej taka jest Steffi i taki jest też Favorit.

To bardziej zaawansowana wersja odkurzacza. Oba modele są prawdopodobnie z lat 70. Favorit różni się jednak od Steffi bardziej przyjazną, dziewczęcą konstrukcją. Ma nowoczesny wlot rury od góry, więcej końcówek, bardziej kolorowe opakowanie.

Oba odkurzacze są oczywiście sprawne, w oryginalnych kartonach. Na Steffi jest nawet metka z ceną: 21 Marek. To jeszcze nie koniec naszych opowieści o odkurzaczach…

Otagowane , , ,

Pociąg łączący bratnie narody

ROLAND ORIENT – niemiecka precyzja na kolei

Na naszym blogu pisaliśmy już o zabawkach firmy PIKO, swego czasu firmy kojarzonej u nas głównie z produkcją zabawek związanych z koleją w skali HO. Teraz czas na kolejną wyjątkową rzecz od naszych zachodnich sąsiadów. Kolej – plastikową, nakręcaną i w większej skali. To pociąg Roland Orient Spielzeug Bahn.

W oryginalnym opakowaniu znajdują się tory, parowóz i trzy wagony. Jeden z nich ma bagaż – dwie beczki z napisem Super. Całość nakręcana na metalowy kluczyk, który wkłada się do parowozu. Pociąg potrafi pokonać kilka okrążeń po zamkniętym kółku z torów.

Dobre, solidne wykonanie zabawki to w przypadku przedmiotów z NRD nie nowość. Zakłady VEB Plastickart produkowały przecież doskonałe modele do sklejania, nie gorsze były zestawy klocków do budowy domów z serii Der Kleine Grosblockbaumeister albo PEBE Baukasten. Znakomite samochody na kablu produkowały PRESU czy ANKER Spielzeug.

Roland Orient był oczywiście przeznaczony dla młodszych dzieci niż modele z serii PIKO HO i TT, ale nie znaczy to, że wschodnio-niemieccy inżynierowie nie przykładali się do swojej zabawkarskiej pracy. Dowodem niech będzie to, że nasz model działa bez żadnych problemów, a ma przecież przynajmniej 30 lat.

Tylko co Helmut i Dieter mieli na myśli pisząc na beczkach „SUPER”?

Otagowane , , ,

Liczy z dźwiękiem

KASA – dodaje za ciebie

Opisywaliśmy tu już Alfettę Spider stworzoną przez inżynierów z firmy PIKO. Czas na kolejne arcydzieło niemieckiej myśli technicznej. To zabawkowa kasa sklepowa. W pełni sprawna, w oryginalnym opakowaniu. Przeznaczona dla dzieci od lat 4.

Wyprodukowana najprawdopodobniej w latach 70. Mało tego, że można wstukiwać na niej cyferki to jeszcze po wciśnięciu odpowiedniego guzika i wysunięciu szuflady wydaje charakterystyczny dźwięk przypominający dzwonek. Z otworu na górze kasy wysuwa się przy tym kawałek papieru – paragonu.

Firma PIKO, którą w Polsce znaliśmy w latach 80. i 90. przede wszystkim z modeli kolejek, powstała we wschodnich Niemczech jako PICO. Na początku produkowała zabawkowe pociągi, kiedy jednak przeszła, na początku lat 50., na modele zmieniła nazwę na PIKO. Firma robi zabawki do dziś…

Oto fragment doskonałego programu z czasów PRLu Sonda. W tym odcinku Zdzisław Kamiński i Andrzej Kurek opowiadają o zasadach działania kasy sklepowej, ale też kalkulatora czy zegarków:

Otagowane , , ,