Matches for: “radioodbiornik” …

Witamy na antenie!

Znowu gościliśmy po drugiej stronie radioodbiornika! A dokładniej w radiowej Czwórce.

W sobotę (21.04.18) gościłem w audycji „Pasjonauci”. Opowiadałem tam o wielu ciekawych skarbach z naszej kolekcji

Audycji możecie posłuchać (i obejrzeć!) online TUTAJ.

Do studia przyniosłem wiele ciekawych przedmiotów z naszej kolekcji…

Polecam!

W audycji opowiadam także o swoich lampkach, które chętnie oddam w dobre ręce! Więcej o nich TUTAJ.

 

Reklamy
Otagowane , ,

Ser i inne reklamy

Zapowiadaliśmy kolejną część opowieści o czasopiśmie „Ty i Ja” i oto ona. Poświęcamy ją bardzo ciekawym reklamom drukowanym w tej gazecie. Brylowały w nich kosmetyki, sprzęty domowe, ale jak pokazaliśmy pod koniec poprzedniego wpisu również… ser.

tyija22

Do prania reklamy polecały na przykład proszek IXI 65. Mamy go w swojej kolekcji. Więcej przeczytacie o nim TUTAJ.

proszek3

A tak wygląda jego reklama w „Ty i Ja”.

tyija3

Motyw koszuli z krawatem przewija się też w innej reklamie, żelazka z termoregulatorem.

tyija6

Pan w krawacie znalazł się też w reklamie słuchawek, które można było nabyć w sklepach WSS Społem za 400zł.

tyija14

Radioodbiorniki. Pisaliśmy o nich TUTAJ. W „Ty i Ja” można się było dowiedzieć jak kupić je na raty.

tyija16

Sprzedaż ratalna dotycząca sprzedaży sprzętu w ramach ORS-u, nazywanego przez niektórych Ostatnim Ratunkiem Społeczeństwa. Tak naprawdę to był skrót od Obsługi Ratalnej Sprzedaży. Znalazłem informację, że w 1967 roku przedsiębiorstwo państwowe Obsługa Ratalnej Sprzedaży (ORS) pożyczyło ponad 7,2 mld zł, w tym na zakup radioodbiorników i telewizorów ponad 2,5 mld zł, na zakup mebli 1,4 mld zł.

tyija17

Skoro mowa o karnawale to dobrze jest się do niego odpowiednio przygotować. Do tego na pewno przyda się taki gadżet. Przy okazji można spojrzeć na propozycje przekąsek.

tyija18

A propos kuchni, potrzebne są porządne naczynia. Na przykład takie.

tyija19

Do gotowania przydadzą się zapewne sosy, wspaniałe sosy

tyija21

W sklepach Społem można było nabyć świeże warzywa i owoce. Oto dowód.

tyija29

W karnawale warto też ładnie pachnieć i mieć alibi. Łączy to woda kolońska Alibi.

tyija27

Wróćmy jeszcze na moment do ORSów. Dla pani mam taką propozycję.

tyija30

A dla panów skutery, motorowery albo motocykle.

tyija31

I jeszcze dla panów. Garnitur uszyty w Zakładach Przemysłu Odzieżowego Bielkon.

tyija35

Po karnawale warto się zważyć, żeby sprawdzić czy się straciło na wadzę czy wręcz przeciwnie. Przydatna do tego była Waga Łazienkowa. Pisaliśmy o nich TUTAJ.

tyija37

W trakcie karnawału można też wyjechać na wakacje. Tu przydadzą się takie gadżety.

tyija23  tyija24

Na koniec jeszcze kilka propozycji dla pań i nie tylko.

tyija33  tyija28

tyija21 (2)  tyija20

tyija15  tyija10

No dobrze, to nie był koniec. Naprawdę zakończymy akcentem świątecznym.

tyija34

Otagowane , ,

Kierunek: Precyzer

Das „Azymut PMP-105″€œ wurde um 1978 in Dzierzoniow produziert. Es empfängt das UKW-Band von 65,8 – 74 MHz, Kurz-, Mittel- und Langwelle über die integrierte Ferrit- und Teleskopantenne  – m.in. takie informacje o radioobiorniku, który jest dzisiejszym bohaterem podaje niemiecka strona o przeróżnym sprzęcie sprzed lat www.rft-hifigeraete.de.

azymut1

Skąd twórcy radia Azymut PMP-105 wytrzasnęli tak ciekawą nazwę nie mam pojęcia. Co im się tu kojarzy z kątem między określonym kierunkiem na ziemi a kierunkiem północy, mierzonym od północy zgodnie z ruchem wskazówek zegara? Mniejsza o nazwę.

Ważne, że produkcja naszego radioodbiornika ruszyła w 1978 roku, czyli roku moich narodzin! Odbiornik powstał w zakładach Diora w Dzierżoniowie, tych samych, w których produkowano m.in. legendarne radio Amator.

azymut3

O produktach Diora pisaliśmy już TUTAJ

Azymut PMP-105 to przenośny odbiornik mono działający po podłączeniu do sieci lub na baterie. Zakres radia to UKF, fale krótkie, średnie i długie.

azymut2

Obok pokrętła strojenia znajduje się coś, co ma ciekawą nazwę „Precyzer”. Radio można było zabierać na biwaki albo kolonie, czy wypoczynek na plaży, ale nie ma co ukrywać, że specjalnie lekkie to ono nie było. My planujemy wykorzystać je w nietypowy sposób, ale o tym wkrótce…

Otagowane , , , ,

Halo, tu mundial

Dzisiaj startują brazylijskie mistrzostwa świata. Mecze rejestrowane będą na ponad 30 kamerach w jakości HD, łącznie odbędzie się kilkaset godzin transmisji. Mistrzostwa świata w piłce nożnej to od lat dla telewizji wydarzenie ogromnej skali. Oto jak zmieniały się mistrzostwa na małym ekranie, co o komentatorach sądził Bohdan Tuszyński i jaka transmisja sportowa była pierwszą w historii polskiej telewizji.

Bezcenna w zbieraniu informacji okazała się ta książka Bohdana Tuszyńskiego „Tytani mikrofonu”:

tytani mikrofonu

Najpierw, czyli w 1934 roku, mistrzostwa świata w piłce nożnej można było śledzić dzięki radioodbiornikom. Na swoim terenie tryumfowali wtedy Włosi. Futbol wszedł jednak relatywnie późno do kanonu transmisji. Już w 1921 roku dziennikarz Andrew White przeprowadził pierwszą na świecie sportową transmisję radiową – z walki bokserskiej o mistrzostwo wszechwag w Jersey City w USA. W Polsce pierwszą transmisję nadano sześć lat później, z narciarskich mistrzostw polski w skokach na Dużej Krokwi.
Kamery weszły do sportu z wielką pompą podczas igrzysk olimpijskich w Berlinie w 1936 roku. Najpierw nagrywano materiał podczas zmagań, a później prezentowano na publicznych pokazach. W tym samym roku w Anglii w publicznych salach puszczono zapis walki bokserskiej amatorów z Anglii i Irlandii. W Polsce sport w telewizji pojawił się według jednych w 1953 roku, za sprawą walk zapaśniczych („To była bardzo dobra telewizja” Dariusza Michalskiego).

Ta książka też się bardzo przydała:

telewizja1

Z kolei legendarny komentator Bogdan Tuszyński w swojej książce „Tytani mikrofonu” jako pierwszą transmisję wskazuje tę z 1957 roku, z meczu bokserskiego w warszawskiej hali Gwardii.
Pierwsze mistrzostwa świata w piłce nożnej, na których pojawiła się telewizja, to te w Szwajcarii w 1954 roku (mistrzem zostało RFN). Na dobre kamery zadomowiły się jednak podczas mistrzostw w Anglii 12 lat później. Imprezę transmitowano do 75 krajów na całym świecie. Po raz pierwszy pojawiły się powtórki spornych sytuacji w zwolnionym tempie. Ale i tak nie pomogły one rozstrzygnąć kontrowersji związanych z bramką Geoffa Hursta w finale z RFN. Sędziowie uznali, że po jego strzale piłka przekroczyła linię bramkową i Anglicy wygrali po dogrywce 4-2. Widzowie mogli na małym ekranie zobaczyć też pierwszą oficjalną maskotkę mistrzostw -€“ Lwa.

Polecam również taką piękną pozycję:

espana'82

Kiedy cztery lata później odbywał się pierwszy mundial poza Europą i Ameryką Południową, tv pokazywała go po raz pierwszy w kolorze. Na całym świecie oglądano tryumf Brazylii z Pele na czele. W finale w Meksyku pokonali Włochy 4-1.
Kolejny przełom nastąpił w 1990 roku. We Włoszech przeprowadzono pierwszą transmisję w jakości HD. Niestety w tej technologii oglądaliśmy jeden z najgorszych finałów w historii. Niemcy wygrali z Włochami po rzucie karnym w 85. minucie.

Mamy też skarby z mistrzostw w 1974 roku:

znaczek wm74     znaczek wm741
Startujące dzisiaj mistrzostwa w Brazylii będą pod wieloma względami wyjątkowe. Są najbardziej kosztowne dla organizatora, ale też dochodowe (jeśli chodzi o FIFA). Nadawcy telewizyjni, a także sponsorzy zapłacili organizacji 4 miliardy dolarów. Ogromne sumy pochodzą z biletów, które sprzedają się wyjątkowo dobrze. Imprezę filmować będzie kilkadziesiąt kamer, w tym z powietrza oraz ultra-motion, czyli pozwalające zarejestrować nawet ponad dwa tysiące klatek na sekundę. Mistrzostwa będzie można obejrzeć m.in. w takich miejscach jak Afganistan, Burkina Faso, Timor, Seszele czy na Grenlandii.

W Polsce podczas meczów usłyszymy głosy Jacka Laskowskiego, Macieja Iwańskiego, Tomasza Jasiny i przede wszystkim Dariusza Szpakowskiego, dla którego będzie to już 10. mundial. Jego doświadczenia dobrze pokazują, jak zmieniała się obsługa medialna sportowych imprez na przestrzeni lat. W wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” Szpakowski wspomina: „Kiedyś można było swobodnie wejść do piłkarskiego ośrodka, w Meksyku kąpałem się z zawodnikami w jednym basenie. Teraz wszystko jest limitowane, konferencja i do widzenia. Drużyny są niedostępne”.
A jaki powinien być dobry komentator tv? We wspomnianej już książce Bogdana Tuszyńskiego można znaleźć przykazania dobrego komentatora tv według BBC. Są wśród nich m.in.: „komentator musi podporządkować się obrazowi, nie może przeszkadzać telewidzom, musi uczynić obraz bardziej zrozumiałym, umieć zrezygnować z ambicji osobistych, musi być ekspertem w danej dyscyplinie i zachować takt”.

Z kolei słynny komentator angielski lat 50. i 60. Henry Longhurst mówił: „Prowadzenie komentarza w telewizji jest moim zdaniem bułką z masłem w porównaniu ze sprawozdaniami radiowymi. W telewizji każdy ma obrazek do patrzenia i jeśli nie masz nic godnego uwagi do powiedzenia, to najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to nie mówić nic”.

Jest kilka przykładów wypowiedzi komentatorów, które potwierdzają tę regułę. Szpakowski podczas mundialu 2010: „Walter Samuel jest już w objęciach Maradony, to naprawdę niepokojące”. Szpakowski na Euro 2012: „Włosi wiedzą, że najlepszą metodą jest być przy piłce”. Maciej Iwański: „Anglicy grają o być albo nie być -€“ o to drugie trochę mniej”. Jacek Gmoch: „To jest taki piłkarz -€“ jak mu wyjdzie, to mu wyjdzie, a jak nie, to nie”. Trudno jednak ukryć, że na takie perełki czekamy również w Brazylii.

Tekst napisałem dla dodatku Kultura DGP.

Wcześniej o mundialach pisaliśmy już tu: https://bufetprl.com/2014/05/23/kruszacy-sie-prl-i-futbolowa-euforia/

A o mistrzostwach z 1974 roku w RFN tu: https://bufetprl.com/2013/11/14/mistrzowskie-koperty-z-ms-1974-roku/

Otagowane , , , , , , , ,

Giewont i Jubilat nadają!

Ponieważ jutro (22.11), po godz. 16.00, będziemy gościć w audycji „Pop-południe” na antenie Programu 2 Polskiego Radia postanowiliśmy tym razem przedstawić dwa radioodbiorniki.

Oba wyprodukowane przez zakłady Diora Unitra, o których opowiadaliśmy wcześniej tutaj:

https://bufetprl.com/2013/08/29/warszawa-moskwa-praga-wieden-paryz-wszystko-w-jednym-radiu/

Pierwsze radio nazywa się tak samo jak słynne papierosy z PRLu – Giewont.

giewont

Produkowały go zakłady w Dzierżoniowie stąd nazwa „klocek dzierżoniowski”. To radio tranzystorowe, umożliwiające odbiór stacji na falach długich, średnich i krótkich. Dobrze nadaje się do pracy z magnetofonem czy gramofonem.

Niemal identyczne było radio Beskid (różniły się zewnętrznie). Produkowano je w latach 70. oraz 80. Waży około 3 kg i posiada obudowę z drewna, a tylna ścianka jest pilśniowa. Ma głośnik i podświetlaną skalę.

Drugi radioodbiornik z naszej kolekcji to piękny Jubilat.

jubilat

Ta nazwa może się z kolei kojarzyć z rowerem Jubilat.

Takie radia produkowano w tym samym co Giewont zakładzie Unitra Diora w latach 70. Posiada ono podobne parametry jak Giewont.

Dzięki stronie http://www.oldradio.pl dotarliśmy do ulotki reklamowej Jubilata, który był wysyłany na eksport.

unitra reklama1

Jak informuje jej tył: „Odbiornik radiowy Jubilat odznacza się doskonałym odbiorem na wszystkich zakresach i wiernością odtwarzania odbieranych audycji” oraz „Estetyczny wygląd, nowoczesna sylwetka, niewielkie wymiary i walory użytkowe odbiornika Jubilat sprawiają że może on służyć do wyposażenia i być ozdobą każdego nowoczesnego mieszkania”.

unitra reklama2

Dzięki naklejce wewnątrz radia możemy dowiedzieć się, że obudowę przygotował Świdnicki Ośrodek Przemysłu Meblarskiego, gdzie produkowano w PRLu wiele pięknych mebli.

A oto zdjęcie wciąż używanego przez jednego z fanów naszego bloga radia Beskid.

beskid

Radyjko działa w mieszkaniu w leżącym między Bydgoszczą, a Poznaniem, miasteczku Szubin. Oby grało jak najdłużej!

Otagowane , , , , , , , ,

Warszawa, Moskwa, Praga, Wiedeń, Paryż – wszystko w jednym radiu

W związku z tym, że niedawno gościliśmy w polskim radiu kolejny wpis na naszym blogu może być tylko jeden. Oto pierwszy radioodbiornik skonstruowany po II wojnie przez polskich inżynierów – radio Pionier. Dumnie prezentuje się na naszej półeczce…

IMG_3450

Nasz egzemplarz to model U2 produkowany w latach 50. Powstał w dzierżoniowskich zakładach Diora.

Zaczęto tam montowac radia już w 1946 roku. Pierwszymi były odbiorniki Aga, produkowane na szwedzkiej licencji. To właśnie niektóre z podzespołów Agi wykorzystano w Pionierze. W kolejnych latach Diora zwiększała produkcję odbiorników. Powstawały nie tylko różne wersje Pioniera, ale również Juhasa, Romansu, Czardasza, Ramony czy Meteora.

Na początku lat 50. produkcja radioobiorników osiągnęła wynik zbliżony do przedwojennego. Radia zresztą wędrowały nie tylko do domów, ale także montowano je w zakładach pracy czy na ulicach. Dzięki bardzo ciekawej stronie http://www.diora.pl wiemy jak zmieniało się przez lata logo Diory. Oto różne wariacje, od najstarszej:

PFOR_01    Diora_01

Diora_02    Diora_03    Diora_04

 

Diora_05    Diora_07

Radia Pionier produkowana w obudowach bakelitowej oraz drewnianej. Łącznie powstało 1.5 miliona sztuk.

Z przodu widoczne są oznaczenia Z.P.R. (Zakłady Przemysłu Radiowego), nazwa Pionier oraz wykaz rozgłośni radiowych z częstotliwościami. Wśród nich chociażby Warszawa I, Moskwa, Mińsk, Wiedeń, Paryż, Zagrzeb, Sztokholm, Tirana, Poznań, Wrocław, Istambuł, Mediolan… Cały świat w zasięgu ręki. A raczej gałki.

A oto dowód na to, że nasz odbiornik działa. Nakręciliśmy taki oto krótki materiał i przypadkowo trafiliśmy na piękną piosenkę:

 

Otagowane , , , , ,

Bufet Extra

W tym dziale prezentujemy wyjątkowe wydarzenia związane z naszym blogiem.


13 października w godz. 12-18 w Centrum Społecznym Paca 40 w Warszawie odbyła się impreza „Strefa starych gier – pokój retro”. I my tam byliśmy z naszymi skarbami sprzed lat.

Staliśmy m.in. z konsolą Atari 2600 z lat 80., o której pisaliśmy TUTAJ. Można było zagrać w kultowe gry Pole Position, River Raid, Pac-Man i kilka gier na dwie osoby.

Ale to nie wszystko. Ustawiliśmy także nasze Commodore C64, o którym pisaliśmy TUTAJ.

Tym razem nowość. Nie odpalaliśmy magnetofonu i nie wgrywaliśmy gier, ale ładowaliśmy je prosto z kartridża! Mamy na nim 4 gierki, w tym kultowy International Soccer.

Gra pochodzi z 1983 roku i była wtedy hitem! Media pisały o niej, że „mini masterpiece” i „is a pure action game, but, oh, what action!”.

 

Można grać w dwie osoby, nie ma spalonych i fauli, są za to mega akcje, ucieczki, dryblingi i bramki!

Podczas imprezy można było pograć także w inne kultowe komputery i konsole sprzed lat. Więcej szczegółów TUTAJ.

Do zobaczenia!

—————————————————————————–

W te wakacje zorganizowaliśmy w Warszawie dwie wyjątkowe imprezy. Były to „Salony Gier PRL”.

W sierpniu bawiliśmy się tak:

Graliśmy w piłkarzyki, czechosłowackiego hokeja, statki, grę roku „Świata Młodych” Fokus, koszykówkę oraz ping ponga stołowego i wiele innych analogowych cudów. Ale oczywiście nie zabrakło również komputerów, w tym klasyków Commodore C64 oraz konsoli Atari 2600. Oj się działo!

W Hockach Klockach nad Wisłą rodzice pokazywali dzieciom przy czym spędzali długie zimowe wieczory w latach 70 i 80…

Wystawiliśmy również komiksy i gazety sprzed lat, które można było przejrzeć. Stanął nawet mały sklepik z gadżetami sprzed lat…

Udało nam się połączyć pokolenia i to chyba było najbardziej wzruszające…

Ci, którzy odwiedzili nasz salon mogli również przenieść się w świat winyli i ciuchów vintage…

A miesiąc wcześniej, podczas „Salonu Gier PRL” w Hockach Klockach nad Wisłą było tak:

Przynieśliśmy kilkadziesiąt gier z naszych zbiorów. Były warcaby, piłkarzyki, gra Fokus, Mastermind, statki, wyścigi konne…

Wystawiliśmy również komiksy, puzzle i inne dodatkowe atrakcje

Pojawiło się sporo fanów starych gier, rodzice pokazywali dzieciom w co bawiliśmy się, jak byli w ich wieku, panowie rywalizowali w piłkarzyki, pary przeprowadzały bitwy w statki i inne gry…

Oj było widać emocje. Ale największe dostarczyły gry na dwóch komputerowych klasykach sprzed lat. Oryginalnej konsoli Atari 2600 oraz Commodore 64

Na Commodore można było pograć w grę „Rick Dangerous„, której fabuła przypomina cykl filmów z Indiana Jonesem w roli głównej. Z kolei na Atari 2600 można było przypomnieć sobie kultowe gry „Pole Position”, „Pac-Man” oraz „River Raid”.

Głównym daniem dnia były Mistrzostwa w „River Raid”. Co tam się działo! Kilkunastu uczestników, w różnym wieku, dzieci, panowie, no i panie. Walka była zacięta. Gracze mieli zebrać jak najwięcej punktów w ciągu dwóch minut gry. Oto trójka zwycięzców oraz jeden honorowy, najmłodszy uczestnik. Zwycięzca zebrał ponad 8 tysięcy punktów!

Mistrzowie otrzymali nagrody rzeczowe oraz pamiątkowe dyplomy i oryginalne proporczyki sprzed lat. Potem wszyscy powrócili do regularnych, relaksujących rozgrywek…

Były też wywiady, które przeprowadzała reporterka radiowej czwórki.

Wspominaliście z nami wasze ulubione gry sprzed lat, a my zachwycaliśmy się waszymi strojami…

Pozostaje nam baaaaardzo podziękować za to, że byliście z nami. Dziękujemy Hockom Klockom za gościnę, nieocenionemu miłośnikowi skarbów sprzed lat ze strony nostalgia.pl, radiowej Czwórce, wszystkim, którzy nas wsparli! A za zdjęcia dziękujemy Stanisławowi Loba.


Nasz sprzęt na planie super sesji zdjęciowej. Walkmany z naszej kolekcji wypożyczyliśmy do sesji „Boys will be Boys”.

Więcej zdjęć zobaczycie TUTAJ.

Photo: Edyta Leszczak concept: Joanna LS Łukijańczuk style: Dominika Janik production: Ładnebebe kids clothes: Dashki, Zezuzulla, DEAR SOPHIE, Hey Popinjay, Minikid happy van: Zdjęcia z Budki.


Znowu gościliśmy po drugiej stronie radioodbiornika! A dokładniej w radiowej Czwórce.

W sobotę (21.04.18) gościłem w audycji „Pasjonauci”. Opowiadałem tam o wielu ciekawych skarbach z naszej kolekcji

Audycji możecie posłuchać (i obejrzeć!) online TUTAJ.

Do studia przyniosłem wiele ciekawych przedmiotów z naszej kolekcji…

Polecam!

W audycji opowiadam także o swoich lampkach, które chętnie oddam w dobre ręce! Więcej o nich TUTAJ.

 

——————————

Fanom kaset – OK zgoda, to nie do końca PRL, bo w tekście skupiam się na okładkach kaset z lat 90. – ale jednak polecam moją opowieść o wyjątkowych projektach okładek kaset magnetofonowych na ciekawym portalu igimag.pl. Tam między innymi o takich perełkach…

Polecam serdecznie!

—————————-

Ponownie nasze skarby w klipie! I to ponownie, nie boimy się użyć tego słowa: znakomitym. Oto teledysk do singla „Lajki” z nowej płyty zespołu Coma. Piosenka i klip z gościnnym udziałem Darii Zawiałow. Reżyserką jest Dominika Podczaska, która ma na koncie m.in. wideoklipy dla Voo Voo, Julii Marcell i Reni Jusis.

Teledysk przenosi nas kilka dobrych lat wstecz. No i tu nie mogło zabraknąć skarbów z naszej kolekcji. Oglądając go szybko zobaczycie, i to nie raz, naszą sympatyczną oryginalną butelkę wódki Baltic Vodka, o której pisaliśmy TUTAJ.

 

A dalej w tym super klipie kolejne przedmioty z bufetowej kolekcji.

Jest szpulowiec Telefunken, którego historię przytaczaliśmy TUTAJ

 

I jeszcze na przykład jeden z egzemplarzy genialnego czasopisma z tamtych czasów „Ty i Ja”. O nim było TUTAJ.

Dziękujemy twórcom klipu za zaufanie i skorzystanie z naszych skarbów!

A wy, co jeszcze dostrzegliście „naszego” w klipie?

 

————-

Ponownie wyjechaliśmy na gościnne występy na inny portal. Na stronie igimag.pl opowiadamy o „Dzienniku Telewizyjnym”.

Programie, z którego można było dowiedzieć się m.in., że:

W sklepach proszków do prania jak na lekarstwo. W bydgoskiej Pollenie taśma chodzi od świtu do nocy, a magazyny pełne. Dlaczego? Po prostu trzeba płacić za proszek potwierdzonym czekiem albo żywą gotówką. Pollenę zmusili do tego opieszali klienci i nieruchawe banki. Tylko co nas to obchodzi?”.
Prowadzący informował też o złodziejach w Łodzi, którzy w jednym z bloków ukradli styki do wszystkich wind. Na deser zostawili wyryty na ścianie napis: „Włamałem się”.
Pojawiła się także informacja o tym, że na łódzkiej Malince skradziono, uwaga, narciarski wyciąg.

Przy okazji, polecamy opowieści o telewizorach, na których można było wtedy oglądać „Dziennik Telewizyjny”

O Veli pisaliśmy TUTAJ

A o Neptunie z naklejkami TUTAJ

 

——–

Nasze skarby w sieci! A dokładniej na popkulturowo-lifestylowej stronie IgiMag.pl.

Piszemy tam o wyjątkowych gadżetach. Wyjątkowych, bo pokazujących geniusz ówczesnych inżynierów. Wśród nich znalazły się m.in. takie cuda z naszej kolekcji:

 

 

Więcej przeczytacie TUTAJ

——————————-

V Urodziny BufetPRL już wkrótce. Zapraszamy 22 kwietnia! O szczegółach piszemy na bieżąco na blogu.

———————————

Właśnie się dowiedzieliśmy, że teledysk przy którym pracowaliśmy nad aranżacją przestrzeni i do którego wypożyczyliśmy wiele przedmiotów otrzymał nominację do nagrody na Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film w Gdańsku! Mamy zaszczyt znaleźć się m.in. obok twórców teledysków dla Moniki Brodki i The Dumplings. Nominację w imieniu BufetuPRL dostał Wojciech Przylipiak.

yach

Uroczystość wręczenia Yachów odbędzie się już w ten weekend w gdańskim klubie B90. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. Dziękujemy jurorom i wszystkim współtwórcom teledysku. Poniżej o innym wyróżnieniu dla tego klipu.

————–

Nagroda dla teledysku, przy którym pomagaliśmy w scenografii!

klip

Kilka miesięcy temu pisaliśmy TUTAJ o pracy na planie klipu do nowego numeru zespołu Super Girl & Romantic Boys. Wypożyczyliśmy do niego kilka naszych skarbów. Wczoraj dotarła do nas wiadomość, że klip zakwalifikował się do prestiżowego brytyjskiego festiwalu Aesthetica Short Film Festival!

Dziękujemy wszystkim twórcom, z którymi mieliśmy okazję pracować! Oby na kwalifikacji się nie skończyło 🙂

 

——————————

 

Pierwsze dzieło BufetuPRL do kupienia! Oto stolik wyprodukowany przez nas.

stolik3

Wyprodukowany to może za duże słowa. Został bowiem oparty na oryginalnej konstrukcji z PRLu. Wymieniliśmy kable, linkę przy gazetniku, dołożyliśmy szklany blat i co najważniejsze pod nim wydruk ze zdjęciem okładek kryminałów sprzed lat.

stolik5

Jego zwieńczeniem nie jest, jak w oryginale, abażur, a sama, pojedyncza specjalna retro żarówka.

stolik1

UWAGA: Stoli znalazł już swojego nowego, szczęśliwego (mamy nadzieję) właściciela 🙂

———————————————–

6 maja BufetPRL gościł w audycji Cezarego Polaka w radiu RDC. Rozmawialiśmy o fenomenie „Czterech pancernych i psa”. M.in. o telewizyjnym Klubie Pancernych oraz o „Balladzie o pancernych” w wykonaniu Edmunda Fettinga. Audycji można słuchać TUTAJ

unitra reklama1

——————————————-

BufetPRL znowu w teledysku, a ściślej gadżety z naszej kolekcji! Można je zobaczyć w najnowszym klipie polskiej legendy new romantic/disco, twórców przeboju „Spokój”, Super Girl Romantic Boys.

„Cienie” to singiel z ich najnowszej płyty „Osobno”. Wideoklip (scenariusz i reżyseria Roman Przylipiak) został zarejestrowany kamerą VHS z połowy lat 80 Quasar VM-10. Quasar to amerykańska marka powstała w 1967 roku. Pod ich szyldem pojawiały się nie tylko kamery wideo. Oto dowód:

Ale wróćmy do klipu. Na planie zostało wykorzystanych wiele naszych przedmiotów.

Zobaczycie m.in. szpulowiec Telefunken, o którym pisaliśmy TUTAJ

szpula3

Telewizory Vela oraz Neptun. O nich TUTAJ

vela  neptun3

Do tego lampki, plakaty, kasety, torby i różne gry. Chociażby takie cudo:

fokus1  fokus

O grze Fokus pisaliśmy TUTAJ

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że współpracowaliśmy z Super Girl Romantic Boys. A teraz słuchamy i oglądamy!

A na planie było tak:

klip  klip1

klip3  klip4

klip5

klip6

klip7

Zdjecia Olga Przylipiak & Asia Łukijańczuk

———————————

Piszą o nas. Tym razem we Wrocławiu. Polecamy tekst opowiadający o gazetach z PRLu.

razem  tyija36  swiat4ok

Przeczytacie go TUTAJ.

————————————————–

Znowu jesteśmy w teledysku! No może nie do końca my, ale przedmiot z naszej kolekcji. Do nowego teledysku Krzysztofa Krawczyka wypożyczyliśmy projekt radziecki 8mm z naszych zbiorów.

IMG_3050

Sprzęt szczególnie jest widoczny na początku klipu. No to oglądamy!

Historię projektora możecie poczytać TUTAJ.

——————————————————————————

To wyjątkowa chwila dla BufetuPRL. Nasze eksponaty trafiły na wystawę! W ratuszu w Częstochowie otwarta została ekspozycja „Bajki Trzydziestolatków. Kultowe seriale i animacje lat 80. i 90”.

wystawabufetu

Można zobaczyć skarby ze zbiorów Muzeum Dobranocek, Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej oraz naszych. Z naszej kolekcji wypożyczyliśmy m.in. sprzęty rtv i komiksy.

Jak informuje organizatorka Ewelina Mędrala-Młyńska: „Na wystawie prezentowane są lalki filmowe, celuloidy i dekoracje (absolutnie unikatowe i rzadko eksponowane) z bajek animowanych, plakaty filmowe i bajkowe, przedmioty codziennego użytku z wizerunkami postaci animowanych, jak również sprzęt elektroniczny, który był jedynym dostępnym nośnikiem pozwalającym na obcowanie z tego rodzaju rozrywką”.

Wkrótce sami wybierzemy się na wystawę i zrobimy z niej obszerną relację.

Póki co możecie o niej poczytać i pooglądać zdjęcia TUTAJ oraz TUTAJ.

————————————————————————————

14 czerwca w Stacji Muranów w Warszawie odbyła się druga edycja Wyprzedaży Gadżetów PRL, którą mieliśmy przyjemność współorganizować. Dziękujemy pięknie wszystkim, którzy odwiedzili Stację, Łukaszowi z tego wyjątkowego miejsca, sprzedawcom i wszystkim, którzy wzięli w tym udział. Widzimy się za kilka miesięcy!

muranow

Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ

———————————————————

Kolejny przedmiot z naszej kolekcji w teledysku!

Tym razem pojawiliśmy się w najnowszym klipie zespołu Feel do piosenki „Twoje włosy rozwiał wiatr!”. Stało się tak za sprawą naszej pięknej kamery 8mm Zenit, którą wypożyczyliśmy na plan klipu.

kamierka3m

Pisaliśmy o niej TUTAJ.

Tej pięknej kamery (przypomnijmy, że miał ją główny bohater „Amatora” Krzysztofa Kieślowskiego”) używają członkowie zespołu m.in. do filmowania swoich prób.

kamera feel

A oto teledysk:

——————————————

Pewna kwietniowa niedziela na pewno przejdzie do historii naszego bloga.
Impreza „Wyprzedaż towarów PRL”, którą współorganizowaliśmy w warszawskiej Stacji Muranów przerosła nasze wszelkie oczekiwania.

Najpierw była potężna promocja i za nią wszystkim, którzy pomogli dziękujemy! Potem znoszenie eksponatów, ustawianie, szykowanie bloków czekoladowych itp. Oj napociliśmy się wraz z Łukaszem ze Stacji Muranów. Jak się okazało w niedzielę jeszcze przed otwarciem imprezy było warto…

okno1   okno2

Może z zewnątrz nie wyglądało to imponująco, ale za to w środku.

wyprzedaz1

W pierwszej sali przygrywała nam muzyczka z gramofonu Bambino. W barze blok czekoladowy i oranżada rozeszły się w trymiga. Nie zdążyliśmy nawet zrobić zdjęcia.

wystawa6

Po godzinie pozostało niewiele.

wystawa3

Pojawiło się sporo mediów.

wystawa14   wystwa11

Na wszystkich czekała przygotowana przez nas wystawa. Sporo popularnością cieszył się m.in. Polonez.

polonez1

wystawka

Wiele skarbów na swoich straganach mieli wystawcy. Sprzedawano ceramikę, płyty, okulary, zabawki…

wystawa12

wystawa10

Klienci dopytywali się o szczegóły.

wystawa13

wystawa1

wystawa2

Przemiły Pan pokazywał też detergenty z epoki.

wystawa5

Grano w warcaby. Wielką popularnością cieszył się Commodore.

wystawa9

wystawa0

W drugiej sali była wystawa kaset magnetofonowych i sprzętu RTV. Pojawił się nawet zawodnik czechosłowacki.

wystawa7

kasety1

W tej samej salce puszczaliśmy bajkę „Wilk i Zając” z radzieckiego projektora 8mm.

wystawa8

Przybyło wielu arcyciekawych zbieraczy. Ktoś kolekcjonuje Lego, inny ceramikę Społem, jeszcze inny znaczki. Wielu wystawców i odwiedzających obdarowało nas wyjątkowymi przedmiotami. Za wszystko pięknie dziękujemy!

Oto kilka  z nich:

Bierki marynarskie w pięknym pudełku:

bierki

Chińska plastelina:

plastelina

Super układanki:

ukladanka2   ukladanka1

Genialny radziecki kalkulator z 1987 roku:

kalkulator

I szałowa polska gra Kosmolotek z 1983 roku:

kosmolotek

Najczęstsze pytania jakie wszyscy zadawali podczas imprezy to „Czy jest jeszcze blok czekoladowy?” i „Kiedy powtórzymy taką wyprzedaż?”.
Odpowiedź może być tylko jedna: oczywiście, że powtórzymy!

Dziękujemy jeszcze raz wszystkim za pomoc i za odwiedziny, a Stacji Muranów za wyjątkowe miejsce i do zobaczenia wkrótce!!!

——————————————————–

12 marca pojawiliśmy się w porannym programie „Pytanie na śniadanie” w TVP2. Opowiadaliśmy o bloku czekoladowym, polskim walkmenie Kajtek i niedzielnej imprezie w Stacji Muranów. Słowem, łatwo nie było…

Screen Shot

…materiał możecie zobaczyć tutaj http://pytanienasniadanie.tvp.pl/14346445/prlowskie-gadzety-na-nowo-podbijaja-rynek

——————————————————–

Teraz będziemy się chwalić. BufetPRL (przy pomocy brata) przygotował trzy gazetki ścienne do klimatycznej klubokawiarni Kutnowianka w Kutnie! Miejsce, które z sentymentem odnośni się do barowych klimatów z minionej epoki serwuje gościom meduzy, śledzie, smalec, kiszone itp., oczywiście okraszone wódeczką. Współpracując z Kutnowianką przygotowaliśmy gazetki o futbolu, grach komputerowych z epoki PRL oraz Wyścigu Pokoju.

Na ścianie w klubokawiarni prezentują się tak:

kutnowianka1

kutnowianka2

kutnowianka3

Polecamy to miejsce w Kutnie odsyłając na stronę: https://pl-pl.facebook.com/Kutnowianka

Do zobaczenia w klubokawiarni Kutnowianka!

kutnowianka4

——————————————————–

Wielokrotnie opisywaliśmy na naszym blogu komiksy z minionej epoki. Czas na kolejną opowieść obrazkową, ale tym razem naprawdę wyjątkową. Właśnie ukazał się bowiem komiks, który nawiązuje do poprzedniej epoki, mało tego powstał przy naszym małym współudziale. Oto „Papierowe Chłopaki” autorstwa Romana Przylipiaka (scenariusz) oraz Michała Oraszka (rysunki):

okladka

Komiks opowiada o kumplach z gdańskiego liceum, którzy nie bardzo potrafią odnaleźć się na przełomie lat 80. i 90. Kończą szkołę, nie mają planów na przyszłość, nie bardzo wiedzą jaką drogą pójść. Postanawiają założyć zespół. Ruszają na kilka koncertów na Półwysep Helski. Po drodze piją swoją ulubioną Pepsi i słuchają przebojów z lat 80…

ramka4

A jak się ta historia kończy możecie przekonać się zakupując komiks chociażby pisząc do autorów na stronie:

————————————————————

Legenda telewizji i kina specjalnie dla nas:

Reżyser i scenarzysta fabuł oraz dokumentów, wieloletni redaktor miesięcznika „Film” i „Kino”, autor doskonałych książek filmowych i legendarnego programu telewizyjnego „W starym kinie” Pan Stanisław Janicki specjalnie dla nas podpisał numer „Filmu” z lat 60. Dziękujemy za pozdrowienie Bufetuprl i za arcyciekawe wspomnienia o pracy w roli dziennikarza w tamtych latach.

Sprzęt pięknie wyglądający i bez zarzutu działający

GRUNDIG – elektronika marzeń

Kiedy niemieccy chłopcy, w lutym 1916 roku, uzbrojeni  m.in. w miotacze ognia nacierali na francuskich żołnierzy pod Verdun, wypełniając tym samym plan akcji o kryptonimie Gericht (niem. sądMax Grundig miał zaledwie 8 lat. Czy już wtedy myślał, że w jego firmie powstanie sprzęt, dzięki któremu chłopcy w Słupsku, Darłowie, Złotoryi i innych polskich miastach będą w latach 70. i 80. marzyć o sprzęcie marki Grundig?

W przerwie działań wojennych, w 1930 roku, Max wraz z kolegami założył sklep Fuerth, Grundig&Wurzer (RVF), gdzie sprzedawali radioodbiorniki. Plany rozwoju firmy pokrzyżowała wojna. Jednak wraz z jej zakończeniem Max natychmiast powrócił do swojej pasji. W trakcie gdy świat patrzył na proces nazistów w Norymberdze, Grundig właśnie w tym mieście założył firmę nazywając ją swoim nazwiskiem. Max był pracoholikiem, który doglądał każdej rzeczy i procesu produkcji swojego sprzętu, co na pewno nie dawało radości jego żonie Chantal Grundig. Efektem tego, że rzadko bywał w domu były jednak świetne produkty. Znakomite w użytkowaniu i pięknie zaprojektowane. Jednym z takich przykładów jest Grundig C410 Automatic – magnetofon z możliwością nagrywania.

Aluminiowo-drewniana konstrukcja była produkowana w pierwszej połowie lat 70. Był to jeden z pierwszych magnetofonach działających w pozycji pionowej. Jego zaletą była mała waga (2.1 kg) i nie duże wymiary: 68mm-176mm-250mm. Ważne, że C410 ma wysuwaną klapkę z przodu. Dzięki temu sprytnemu uchwytowi można było łatwo nagrywać np. koncerty. Posiada również wyjście słuchawkowe.

Nasz egzemplarz jest niemal fabrycznie nowy. W oryginalnym pudełku, ze wszystkimi instrukcjami, okablowaniem, czterema bateriami i kasetą do nagrywania. Oczywiście wszystko sprawne. Ten model bardzo rzadko można znaleźć na aukcjach internetowych, tym bardziej nowy egzemplarz z całym zestawem.

Piękna rzecz.

Otagowane , ,
Reklamy