Matches for: “syfon” …

Bąbelki w różnych opakowaniach

Genialnemu urządzeniu, które było bardzo popularne w PRLu, czyli syfonowi poświęcaliśmy już tu trochę miejsca. Pisaliśmy o naszych skarbach TUTAJ

Z powodu powiększenia się naszej kolekcji o kilka wyjątkowych okazów postanowiliśmy wrócić do syfonów. Nasza nowa rodzinka wygląda tak:

syfony

Zdecydowanie najbardziej okazale prezentuje się tu syfon-pingwin. Znalazłem informacje, że pochodzi z lat 50, ale trudno mi rzeczywiście określić jego wiek.

syfony6

Podobnie jak pięknego egzemplarza z nadrukiem różnych kieliszków i szklanek. Ciekawe, bo ma inną sylwetkę od najbardziej popularnych w tamtej epoce.

syfony2

Tak jak ten piękny, świecący. Został wyprodukowany u naszych południowych sąsiadów.

syfony1  syfony8

Jeszcze inny design, przedziwny kolor ma ten egzemplarz. Niestety też za cholerę nie wiem, z którego pochodzi roku.

syfony9

Łatwiej jest z zielonkawym dziełem sztuki, bo ma datę: 1992.

syfony7

Wiem, wiem, było już po peerelu. To co powiedzieć na ten model i jego datę 1968?

syfony3  syfony4

Jak widać, różne były modele i różne były rozwiązania, a raczej wzory rozwiązania zakrętki z wajchą uwalniającą wodę gazowaną.

Mamy niecny plan wykorzystania ich w nietypowy sposób, ale o tym następnym razem…

Otagowane , , ,

Dzień dobry, jestem z Kobry

Pięć spektakli kultowej „Kobry”, opartych na tekstach polskich autorów, przypomni w lipcu TVP Kultura. Z tej okazji postanowiliśmy przyjrzeć się temu fenomenowi poprzedniej epoki.

kobra1

Pierwszy spektaklem będzie „Czwarty manekin” Janusza Weycherta w reżyserii Stefana Szlachtycza z 1971 roku. W tym teatrze telewizji autorzy posłużyli się ciekawym zabiegiem pokazującym kryminalną historię w nietypowy sposób. Opowiada ją swojemu przełożonemu kapitan milicji Drozd i czujemy, jakby opowiadał ją nam. Puszcza bowiem szefowi filmowy i dźwiękowy materiał ze śledztwa, tłumacząc jego przebieg, a my odgadujemy kolejne kroki razem z szefem Drozda. Dzięki temu zabiegowi przesłuchiwani patrzą na materiałach filmowych prosto w kamerę, co jeszcze bardziej wciąga nas w historię. A ta jest mocno zagmatwana.

Śledztwo o kryptonimie Manekin dotyczy włamania do sejfu w Instytucie Metali. Okazuje się, że złodziei interesowały blankiety delegacji do obiektów wojskowych. Przez to zwykła sprawa kryminalna zamienia się w akcję wytropienia szpiegów. Jak w przypadku każdej „Kobry”, tak „Czwarty manekin” czaruje przede wszystkim aktorstwem. Możemy tutaj zobaczyć m.in. późniejszego Janosika, czyli Marka Perepeczkę, oraz znakomitego Romana Wilhelmiego, który wystąpił w kilku spektaklach „Kobry”. „Czwarty manekin” to również wyjątkowa skarbnica wiedzy o ówczesnych czasach. Sprzęt jakiego używają milicjanci (radiotelefony, kamery, szpulowce), do tego szklane syfony na stołach i ulice z zaparkowanymi na poboczach garbusami oraz prywatka z muzyką bigbitową w roli głównej. Nie mówiąc już o strojach z Mody Polskiej. Mieszkańcy Warszawy rozpoznają z kolei chociażby okolice placu Bankowego. Oczywiście nie było na nim stacji metra, ale za to stał bar, w tym samym miejscu, w którym wciąż funkcjonuje kultowy Bar Kawowy.
Syfony są na przykład takie:

IMG_2995
Aktorstwem i klimatem wciągają również pozostałe ze spektakli, które przypomni w lipcu TVP Kultura. Z tego samego roku pochodzi „Brydż” Zbigniewa Kubikowskiego w reżyserii Henryka Drygalskiego. W kryminalnej historii o morderstwie po partyjce brydża grają znany z roli kapitana statku w „Rejsie” Ryszard Pietruski i Mariusz Dmochowski, czyli generał z „C.K. Dezerterzy” oraz szef gabinetu premiera z „Kariery Nikodema Dyzmy”.
Kolejny czwartek to już „Śmierć w samochodzie” Zygmunta Zeydler-Zborowskiego. Tu z kolei główną rolę gra zmarły tragicznie w Smoleńsku aktor Janusz Zakrzeński. 24 lipca będzie można zobaczyć „Amerykańską gumę do żucia Pinky” Jerzego Janickiego w reżyserii Józefa Słotwińskiego. Jak podpowiada tytuł, śledczy natrafiają na trop zabójcy dzięki… gumie do żucia. Na planie spotkali się m.in. Emil Karewicz i Krzysztof Kowalewski. Wakacyjne spotkanie z teatrem sensacji zakończy „Szafir jak diament” w reżyserii Marii Kaniewskiej. Akcja związana jest tu z wyścigami konnymi.

Wszystkie te spektakle oparte są na polskich tekstach, ale warto pamiętać, że w początkowym okresie „Kobra” opierała się głównie na klasykach zagranicznych opowieści kryminalnych, czyli tekstach Chandlera, Conan Doyle’a czy Chestertona. Kiedy spektakle zaczęły pustoszyć ulice, twórcy postanowili spolonizować „Kobrę” i wtedy pojawiły się rodzime, oryginalne scenariusze. Żeby widz nie doznał wstrząsu w wyniku nagłego przeniesienia akcji z zachodnich metropolii do polskich miast, pierwsze widowiska nawiązywały do angielskich pierwowzorów, czasami nawet akcja toczyła się w Anglii. Nawet autorzy brzmieli nie po naszemu. Przykładowo Maciej Słomczyński przyjął pseudonim Joe Alex. Nie zmieniło to jednak magii „Kobry”. Bo jak przyznał Leonard Pietraszak, który występował w teatrze sensacji: „Nigdy już w telewizji nic nie miało dla mnie takiej magicznej aury. Kobra to był normalny teatr, w którym odbywały się próby, a wszystko szło na żywo. Do tego grywali w nim najlepsi aktorzy”. Aktor Andrzej Łapicki dodał z kolei trafnie: „to była nasza specjalność”.

kobra2

Warto pamiętać, że logo Kobry, charakterystycznego węża zaprojektował genialny rysownik Eryk Lipiński.

Pierwsza Kobra została wyemitowana w w 1956 roku, były to „Zatrute litery” Agaty Christie. Szybko z teatru sensacji wyrosła „Stawka większa niż życie”. Autorzy spektakli chętnie przenosili akcję do Ameryki Południowej czy Europy. W przedstawieniach pito whisky i Coca-Colę, palono zagraniczne papierosy. To na pewno jeden z powodów fenomenalnej popularności. Najbardziej przyciągali jednak wspaniali autorzy, reżyserzy i aktorzy. Cykl wygasł w latach 70. – do telewizji wchodziło co raz więcej zachodnich produkcji, Kobrę zniszczył też zapewne po części kolor. Jeden z twórców słusznie zauważył: „Kolor nie pozwalał udawać angielskich miasteczek w Ursusie”.
Pojedyncze sztuki pojawiały się jednak ró€”wnież w latach 80. Pozostaje tylko żałować, że w dzisiejszej telewizji nie ma miejsca na kryminalną sensację teatralną.

 Wpis został oparty na moich tekstach do tygodnika „Kultura” DGP. Zdjęcie ze spektaklu nie jest naszą własnością.

Otagowane , , , , ,

Wyprzedaż towarów z PRL

Uwaga Warszawiacy i mieszkańcy miast ościennych. Zapraszamy na wyprzedaż do Centralnego Domu Towarowego w Stacji Muranów!

BufetPRL.com współorganizuje wyjątkową imprezę na Muranowie.

Podczas wyprzedaży przedmiotów z minionej epoki (chętni, którzy chcą ustawić swoje stanowisko mogą zgłaszać się pod adresem stacjamuranow@gmail.com) będzie można zobaczyć specjalną wystawę sklepową z PRLu. Wśród eksponatów m.in. odkurzacz Kasia, kaseciak Grundig, radio Jubilat, pierwszy polski walkman Kajtek, przedmiot marzeń-papier toaletowy, zdalnie sterowany Polonez, buty Relaks, wyroby Społem, syfony i kultowe komiksy.

Poza tym przedmioty z zagranicy: enerdowskie piłkarzyki, gadżety z igrzysk olimpijskich w Moskwie 1980, radzieckie gry Elektronika, konsola Atari 2600.

Dodatkowo w Stacji Muranów odbędzie się wystawa kaset magnetofonowych z lat 80. i początku 90. Zostanie też ustawiony oryginalny komputer Commodore C64, na którym będzie można grać.

W tle rozbrzmiewać będą piosenki Franka Kimono, Andrzeja Zauchy i filmowych przygód Pana Kleksa.

Specjalnie przygotowany bufet Stacji Muranów zaopatrzony będzie w oranżadę, kakao, blok czekoladowy, ogórki i inne przysmaki sprzed lat.

Wstęp na imprezę jest wolny. Zapraszamy!

Print

Otagowane , ,

Bufet Extra

W tym dziale prezentujemy wyjątkowe wydarzenia związane z naszym blogiem.


Na stronie „Vogue” edycja Polska fantastyczny tekst Aleksandry Boćkowskiej wokół książki „Czas wolny w PRL”. Można czytać TUTAJ.

A jeśli wolicie posłuchać o mojej książce „Czas wolny w PRL” opowiadałem w radiu, to można posłuchać TUTAJ.

Polak potrafi: „Czas wolny w PRL”

——————

Było trochę krótko, ale jednak co nieco udało się opowiedzieć o rzeczywistości sprzed kilku dekad. Zobaczcie i posłuchajcie bufetPRL TUTAJ.

 

—————————————————————————————————–

13 października w godz. 12-18 w Centrum Społecznym Paca 40 w Warszawie odbyła się impreza „Strefa starych gier – pokój retro”. I my tam byliśmy z naszymi skarbami sprzed lat.

Staliśmy m.in. z konsolą Atari 2600 z lat 80., o której pisaliśmy TUTAJ. Można było zagrać w kultowe gry Pole Position, River Raid, Pac-Man i kilka gier na dwie osoby.

Ale to nie wszystko. Ustawiliśmy także nasze Commodore C64, o którym pisaliśmy TUTAJ.

Tym razem nowość. Nie odpalaliśmy magnetofonu i nie wgrywaliśmy gier, ale ładowaliśmy je prosto z kartridża! Mamy na nim 4 gierki, w tym kultowy International Soccer.

Gra pochodzi z 1983 roku i była wtedy hitem! Media pisały o niej, że „mini masterpiece” i „is a pure action game, but, oh, what action!”.

 

Można grać w dwie osoby, nie ma spalonych i fauli, są za to mega akcje, ucieczki, dryblingi i bramki!

Podczas imprezy można było pograć także w inne kultowe komputery i konsole sprzed lat. Więcej szczegółów TUTAJ.

Do zobaczenia!

—————————————————————————–

W te wakacje zorganizowaliśmy w Warszawie dwie wyjątkowe imprezy. Były to „Salony Gier PRL”.

W sierpniu bawiliśmy się tak:

Graliśmy w piłkarzyki, czechosłowackiego hokeja, statki, grę roku „Świata Młodych” Fokus, koszykówkę oraz ping ponga stołowego i wiele innych analogowych cudów. Ale oczywiście nie zabrakło również komputerów, w tym klasyków Commodore C64 oraz konsoli Atari 2600. Oj się działo!

W Hockach Klockach nad Wisłą rodzice pokazywali dzieciom przy czym spędzali długie zimowe wieczory w latach 70 i 80…

Wystawiliśmy również komiksy i gazety sprzed lat, które można było przejrzeć. Stanął nawet mały sklepik z gadżetami sprzed lat…

Udało nam się połączyć pokolenia i to chyba było najbardziej wzruszające…

Ci, którzy odwiedzili nasz salon mogli również przenieść się w świat winyli i ciuchów vintage…

A miesiąc wcześniej, podczas „Salonu Gier PRL” w Hockach Klockach nad Wisłą było tak:

Przynieśliśmy kilkadziesiąt gier z naszych zbiorów. Były warcaby, piłkarzyki, gra Fokus, Mastermind, statki, wyścigi konne…

Wystawiliśmy również komiksy, puzzle i inne dodatkowe atrakcje

Pojawiło się sporo fanów starych gier, rodzice pokazywali dzieciom w co bawiliśmy się, jak byli w ich wieku, panowie rywalizowali w piłkarzyki, pary przeprowadzały bitwy w statki i inne gry…

Oj było widać emocje. Ale największe dostarczyły gry na dwóch komputerowych klasykach sprzed lat. Oryginalnej konsoli Atari 2600 oraz Commodore 64

Na Commodore można było pograć w grę „Rick Dangerous„, której fabuła przypomina cykl filmów z Indiana Jonesem w roli głównej. Z kolei na Atari 2600 można było przypomnieć sobie kultowe gry „Pole Position”, „Pac-Man” oraz „River Raid”.

Głównym daniem dnia były Mistrzostwa w „River Raid”. Co tam się działo! Kilkunastu uczestników, w różnym wieku, dzieci, panowie, no i panie. Walka była zacięta. Gracze mieli zebrać jak najwięcej punktów w ciągu dwóch minut gry. Oto trójka zwycięzców oraz jeden honorowy, najmłodszy uczestnik. Zwycięzca zebrał ponad 8 tysięcy punktów!

Mistrzowie otrzymali nagrody rzeczowe oraz pamiątkowe dyplomy i oryginalne proporczyki sprzed lat. Potem wszyscy powrócili do regularnych, relaksujących rozgrywek…

Były też wywiady, które przeprowadzała reporterka radiowej czwórki.

Wspominaliście z nami wasze ulubione gry sprzed lat, a my zachwycaliśmy się waszymi strojami…

Pozostaje nam baaaaardzo podziękować za to, że byliście z nami. Dziękujemy Hockom Klockom za gościnę, nieocenionemu miłośnikowi skarbów sprzed lat ze strony nostalgia.pl, radiowej Czwórce, wszystkim, którzy nas wsparli! A za zdjęcia dziękujemy Stanisławowi Loba.


Nasz sprzęt na planie super sesji zdjęciowej. Walkmany z naszej kolekcji wypożyczyliśmy do sesji „Boys will be Boys”.

Więcej zdjęć zobaczycie TUTAJ.

Photo: Edyta Leszczak concept: Joanna LS Łukijańczuk style: Dominika Janik production: Ładnebebe kids clothes: Dashki, Zezuzulla, DEAR SOPHIE, Hey Popinjay, Minikid happy van: Zdjęcia z Budki.


Znowu gościliśmy po drugiej stronie radioodbiornika! A dokładniej w radiowej Czwórce.

W sobotę (21.04.18) gościłem w audycji „Pasjonauci”. Opowiadałem tam o wielu ciekawych skarbach z naszej kolekcji

Audycji możecie posłuchać (i obejrzeć!) online TUTAJ.

Do studia przyniosłem wiele ciekawych przedmiotów z naszej kolekcji…

Polecam!

W audycji opowiadam także o swoich lampkach, które chętnie oddam w dobre ręce! Więcej o nich TUTAJ.

 

——————————

Fanom kaset – OK zgoda, to nie do końca PRL, bo w tekście skupiam się na okładkach kaset z lat 90. – ale jednak polecam moją opowieść o wyjątkowych projektach okładek kaset magnetofonowych na ciekawym portalu igimag.pl. Tam między innymi o takich perełkach…

Polecam serdecznie!

—————————-

Ponownie nasze skarby w klipie! I to ponownie, nie boimy się użyć tego słowa: znakomitym. Oto teledysk do singla „Lajki” z nowej płyty zespołu Coma. Piosenka i klip z gościnnym udziałem Darii Zawiałow. Reżyserką jest Dominika Podczaska, która ma na koncie m.in. wideoklipy dla Voo Voo, Julii Marcell i Reni Jusis.

Teledysk przenosi nas kilka dobrych lat wstecz. No i tu nie mogło zabraknąć skarbów z naszej kolekcji. Oglądając go szybko zobaczycie, i to nie raz, naszą sympatyczną oryginalną butelkę wódki Baltic Vodka, o której pisaliśmy TUTAJ.

 

A dalej w tym super klipie kolejne przedmioty z bufetowej kolekcji.

Jest szpulowiec Telefunken, którego historię przytaczaliśmy TUTAJ

 

I jeszcze na przykład jeden z egzemplarzy genialnego czasopisma z tamtych czasów „Ty i Ja”. O nim było TUTAJ.

Dziękujemy twórcom klipu za zaufanie i skorzystanie z naszych skarbów!

A wy, co jeszcze dostrzegliście „naszego” w klipie?

 

————-

Ponownie wyjechaliśmy na gościnne występy na inny portal. Na stronie igimag.pl opowiadamy o „Dzienniku Telewizyjnym”.

Programie, z którego można było dowiedzieć się m.in., że:

W sklepach proszków do prania jak na lekarstwo. W bydgoskiej Pollenie taśma chodzi od świtu do nocy, a magazyny pełne. Dlaczego? Po prostu trzeba płacić za proszek potwierdzonym czekiem albo żywą gotówką. Pollenę zmusili do tego opieszali klienci i nieruchawe banki. Tylko co nas to obchodzi?”.
Prowadzący informował też o złodziejach w Łodzi, którzy w jednym z bloków ukradli styki do wszystkich wind. Na deser zostawili wyryty na ścianie napis: „Włamałem się”.
Pojawiła się także informacja o tym, że na łódzkiej Malince skradziono, uwaga, narciarski wyciąg.

Przy okazji, polecamy opowieści o telewizorach, na których można było wtedy oglądać „Dziennik Telewizyjny”

O Veli pisaliśmy TUTAJ

A o Neptunie z naklejkami TUTAJ

 

——–

Nasze skarby w sieci! A dokładniej na popkulturowo-lifestylowej stronie IgiMag.pl.

Piszemy tam o wyjątkowych gadżetach. Wyjątkowych, bo pokazujących geniusz ówczesnych inżynierów. Wśród nich znalazły się m.in. takie cuda z naszej kolekcji:

 

 

Więcej przeczytacie TUTAJ

——————————-

V Urodziny BufetPRL już wkrótce. Zapraszamy 22 kwietnia! O szczegółach piszemy na bieżąco na blogu.

———————————

Właśnie się dowiedzieliśmy, że teledysk przy którym pracowaliśmy nad aranżacją przestrzeni i do którego wypożyczyliśmy wiele przedmiotów otrzymał nominację do nagrody na Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film w Gdańsku! Mamy zaszczyt znaleźć się m.in. obok twórców teledysków dla Moniki Brodki i The Dumplings. Nominację w imieniu BufetuPRL dostał Wojciech Przylipiak.

yach

Uroczystość wręczenia Yachów odbędzie się już w ten weekend w gdańskim klubie B90. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. Dziękujemy jurorom i wszystkim współtwórcom teledysku. Poniżej o innym wyróżnieniu dla tego klipu.

————–

Nagroda dla teledysku, przy którym pomagaliśmy w scenografii!

klip

Kilka miesięcy temu pisaliśmy TUTAJ o pracy na planie klipu do nowego numeru zespołu Super Girl & Romantic Boys. Wypożyczyliśmy do niego kilka naszych skarbów. Wczoraj dotarła do nas wiadomość, że klip zakwalifikował się do prestiżowego brytyjskiego festiwalu Aesthetica Short Film Festival!

Dziękujemy wszystkim twórcom, z którymi mieliśmy okazję pracować! Oby na kwalifikacji się nie skończyło 🙂

 

——————————

 

Pierwsze dzieło BufetuPRL do kupienia! Oto stolik wyprodukowany przez nas.

stolik3

Wyprodukowany to może za duże słowa. Został bowiem oparty na oryginalnej konstrukcji z PRLu. Wymieniliśmy kable, linkę przy gazetniku, dołożyliśmy szklany blat i co najważniejsze pod nim wydruk ze zdjęciem okładek kryminałów sprzed lat.

stolik5

Jego zwieńczeniem nie jest, jak w oryginale, abażur, a sama, pojedyncza specjalna retro żarówka.

stolik1

UWAGA: Stoli znalazł już swojego nowego, szczęśliwego (mamy nadzieję) właściciela 🙂

———————————————–

6 maja BufetPRL gościł w audycji Cezarego Polaka w radiu RDC. Rozmawialiśmy o fenomenie „Czterech pancernych i psa”. M.in. o telewizyjnym Klubie Pancernych oraz o „Balladzie o pancernych” w wykonaniu Edmunda Fettinga. Audycji można słuchać TUTAJ

unitra reklama1

——————————————-

BufetPRL znowu w teledysku, a ściślej gadżety z naszej kolekcji! Można je zobaczyć w najnowszym klipie polskiej legendy new romantic/disco, twórców przeboju „Spokój”, Super Girl Romantic Boys.

„Cienie” to singiel z ich najnowszej płyty „Osobno”. Wideoklip (scenariusz i reżyseria Roman Przylipiak) został zarejestrowany kamerą VHS z połowy lat 80 Quasar VM-10. Quasar to amerykańska marka powstała w 1967 roku. Pod ich szyldem pojawiały się nie tylko kamery wideo. Oto dowód:

Ale wróćmy do klipu. Na planie zostało wykorzystanych wiele naszych przedmiotów.

Zobaczycie m.in. szpulowiec Telefunken, o którym pisaliśmy TUTAJ

szpula3

Telewizory Vela oraz Neptun. O nich TUTAJ

vela  neptun3

Do tego lampki, plakaty, kasety, torby i różne gry. Chociażby takie cudo:

fokus1  fokus

O grze Fokus pisaliśmy TUTAJ

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że współpracowaliśmy z Super Girl Romantic Boys. A teraz słuchamy i oglądamy!

A na planie było tak:

klip  klip1

klip3  klip4

klip5

klip6

klip7

Zdjecia Olga Przylipiak & Asia Łukijańczuk

———————————

Piszą o nas. Tym razem we Wrocławiu. Polecamy tekst opowiadający o gazetach z PRLu.

razem  tyija36  swiat4ok

Przeczytacie go TUTAJ.

————————————————–

Znowu jesteśmy w teledysku! No może nie do końca my, ale przedmiot z naszej kolekcji. Do nowego teledysku Krzysztofa Krawczyka wypożyczyliśmy projekt radziecki 8mm z naszych zbiorów.

IMG_3050

Sprzęt szczególnie jest widoczny na początku klipu. No to oglądamy!

Historię projektora możecie poczytać TUTAJ.

——————————————————————————

To wyjątkowa chwila dla BufetuPRL. Nasze eksponaty trafiły na wystawę! W ratuszu w Częstochowie otwarta została ekspozycja „Bajki Trzydziestolatków. Kultowe seriale i animacje lat 80. i 90”.

wystawabufetu

Można zobaczyć skarby ze zbiorów Muzeum Dobranocek, Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej oraz naszych. Z naszej kolekcji wypożyczyliśmy m.in. sprzęty rtv i komiksy.

Jak informuje organizatorka Ewelina Mędrala-Młyńska: „Na wystawie prezentowane są lalki filmowe, celuloidy i dekoracje (absolutnie unikatowe i rzadko eksponowane) z bajek animowanych, plakaty filmowe i bajkowe, przedmioty codziennego użytku z wizerunkami postaci animowanych, jak również sprzęt elektroniczny, który był jedynym dostępnym nośnikiem pozwalającym na obcowanie z tego rodzaju rozrywką”.

Wkrótce sami wybierzemy się na wystawę i zrobimy z niej obszerną relację.

Póki co możecie o niej poczytać i pooglądać zdjęcia TUTAJ oraz TUTAJ.

————————————————————————————

14 czerwca w Stacji Muranów w Warszawie odbyła się druga edycja Wyprzedaży Gadżetów PRL, którą mieliśmy przyjemność współorganizować. Dziękujemy pięknie wszystkim, którzy odwiedzili Stację, Łukaszowi z tego wyjątkowego miejsca, sprzedawcom i wszystkim, którzy wzięli w tym udział. Widzimy się za kilka miesięcy!

muranow

Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ

———————————————————

Kolejny przedmiot z naszej kolekcji w teledysku!

Tym razem pojawiliśmy się w najnowszym klipie zespołu Feel do piosenki „Twoje włosy rozwiał wiatr!”. Stało się tak za sprawą naszej pięknej kamery 8mm Zenit, którą wypożyczyliśmy na plan klipu.

kamierka3m

Pisaliśmy o niej TUTAJ.

Tej pięknej kamery (przypomnijmy, że miał ją główny bohater „Amatora” Krzysztofa Kieślowskiego”) używają członkowie zespołu m.in. do filmowania swoich prób.

kamera feel

A oto teledysk:

——————————————

Pewna kwietniowa niedziela na pewno przejdzie do historii naszego bloga.
Impreza „Wyprzedaż towarów PRL”, którą współorganizowaliśmy w warszawskiej Stacji Muranów przerosła nasze wszelkie oczekiwania.

Najpierw była potężna promocja i za nią wszystkim, którzy pomogli dziękujemy! Potem znoszenie eksponatów, ustawianie, szykowanie bloków czekoladowych itp. Oj napociliśmy się wraz z Łukaszem ze Stacji Muranów. Jak się okazało w niedzielę jeszcze przed otwarciem imprezy było warto…

okno1   okno2

Może z zewnątrz nie wyglądało to imponująco, ale za to w środku.

wyprzedaz1

W pierwszej sali przygrywała nam muzyczka z gramofonu Bambino. W barze blok czekoladowy i oranżada rozeszły się w trymiga. Nie zdążyliśmy nawet zrobić zdjęcia.

wystawa6

Po godzinie pozostało niewiele.

wystawa3

Pojawiło się sporo mediów.

wystawa14   wystwa11

Na wszystkich czekała przygotowana przez nas wystawa. Sporo popularnością cieszył się m.in. Polonez.

polonez1

wystawka

Wiele skarbów na swoich straganach mieli wystawcy. Sprzedawano ceramikę, płyty, okulary, zabawki…

wystawa12

wystawa10

Klienci dopytywali się o szczegóły.

wystawa13

wystawa1

wystawa2

Przemiły Pan pokazywał też detergenty z epoki.

wystawa5

Grano w warcaby. Wielką popularnością cieszył się Commodore.

wystawa9

wystawa0

W drugiej sali była wystawa kaset magnetofonowych i sprzętu RTV. Pojawił się nawet zawodnik czechosłowacki.

wystawa7

kasety1

W tej samej salce puszczaliśmy bajkę „Wilk i Zając” z radzieckiego projektora 8mm.

wystawa8

Przybyło wielu arcyciekawych zbieraczy. Ktoś kolekcjonuje Lego, inny ceramikę Społem, jeszcze inny znaczki. Wielu wystawców i odwiedzających obdarowało nas wyjątkowymi przedmiotami. Za wszystko pięknie dziękujemy!

Oto kilka  z nich:

Bierki marynarskie w pięknym pudełku:

bierki

Chińska plastelina:

plastelina

Super układanki:

ukladanka2   ukladanka1

Genialny radziecki kalkulator z 1987 roku:

kalkulator

I szałowa polska gra Kosmolotek z 1983 roku:

kosmolotek

Najczęstsze pytania jakie wszyscy zadawali podczas imprezy to „Czy jest jeszcze blok czekoladowy?” i „Kiedy powtórzymy taką wyprzedaż?”.
Odpowiedź może być tylko jedna: oczywiście, że powtórzymy!

Dziękujemy jeszcze raz wszystkim za pomoc i za odwiedziny, a Stacji Muranów za wyjątkowe miejsce i do zobaczenia wkrótce!!!

——————————————————–

12 marca pojawiliśmy się w porannym programie „Pytanie na śniadanie” w TVP2. Opowiadaliśmy o bloku czekoladowym, polskim walkmenie Kajtek i niedzielnej imprezie w Stacji Muranów. Słowem, łatwo nie było…

Screen Shot

…materiał możecie zobaczyć tutaj http://pytanienasniadanie.tvp.pl/14346445/prlowskie-gadzety-na-nowo-podbijaja-rynek

——————————————————–

Teraz będziemy się chwalić. BufetPRL (przy pomocy brata) przygotował trzy gazetki ścienne do klimatycznej klubokawiarni Kutnowianka w Kutnie! Miejsce, które z sentymentem odnośni się do barowych klimatów z minionej epoki serwuje gościom meduzy, śledzie, smalec, kiszone itp., oczywiście okraszone wódeczką. Współpracując z Kutnowianką przygotowaliśmy gazetki o futbolu, grach komputerowych z epoki PRL oraz Wyścigu Pokoju.

Na ścianie w klubokawiarni prezentują się tak:

kutnowianka1

kutnowianka2

kutnowianka3

Polecamy to miejsce w Kutnie odsyłając na stronę: https://pl-pl.facebook.com/Kutnowianka

Do zobaczenia w klubokawiarni Kutnowianka!

kutnowianka4

——————————————————–

Wielokrotnie opisywaliśmy na naszym blogu komiksy z minionej epoki. Czas na kolejną opowieść obrazkową, ale tym razem naprawdę wyjątkową. Właśnie ukazał się bowiem komiks, który nawiązuje do poprzedniej epoki, mało tego powstał przy naszym małym współudziale. Oto „Papierowe Chłopaki” autorstwa Romana Przylipiaka (scenariusz) oraz Michała Oraszka (rysunki):

okladka

Komiks opowiada o kumplach z gdańskiego liceum, którzy nie bardzo potrafią odnaleźć się na przełomie lat 80. i 90. Kończą szkołę, nie mają planów na przyszłość, nie bardzo wiedzą jaką drogą pójść. Postanawiają założyć zespół. Ruszają na kilka koncertów na Półwysep Helski. Po drodze piją swoją ulubioną Pepsi i słuchają przebojów z lat 80…

ramka4

A jak się ta historia kończy możecie przekonać się zakupując komiks chociażby pisząc do autorów na stronie:

————————————————————

Legenda telewizji i kina specjalnie dla nas:

Reżyser i scenarzysta fabuł oraz dokumentów, wieloletni redaktor miesięcznika „Film” i „Kino”, autor doskonałych książek filmowych i legendarnego programu telewizyjnego „W starym kinie” Pan Stanisław Janicki specjalnie dla nas podpisał numer „Filmu” z lat 60. Dziękujemy za pozdrowienie Bufetuprl i za arcyciekawe wspomnienia o pracy w roli dziennikarza w tamtych latach.

Woda gazowana dobra z rana

Syfon – bąbelki dla każdego

Szelepgumi, Szelephaz, Kiszurotu, Szortiocsavar, Fejtomb, Szelepbetet, Szeleprud – jeżeli ktoś myśli, że to nazwy węgierskich gangów, które opanowały budapesztańskie podziemie to wcale nie jest tak bardzo w błędzie. Wspomniane słowa mają bowiem związek z Węgrami, z tamtejszą piękną stolicą Budapesztem. To właśnie tam powstał nasz wyjątkowy świecąco-niebieski Syfon, który tam przyjął nazwę Syphon. Wspomniane na początku, egzotycznie dla nas brzmiące słowa to nazwy jego części zaczerpnięte z instrukcji naszego Syfonu. Jednego z dwóch.

Próby napojów z gazowanymi bąbelkami – zbliżone do smaku jakim zachwycaliśmy się w czasach piłkarskiej kariery Grzegorza Laty, rywalizacji Uwe Raaba i Uwe Amplera z Lechem Piaseckim i podboju kosmosu przez polskiego kosmonautę Hermaszewskiego – pojawiły się już pod koniec XVIII wieku we Francji. Nowy typ syfonu z zaworem regulującym ciśnienie powstał w 1829 roku, również we Francji. Popularność nowoczesne urządzenia zyskały dopiero w latach 20. i 30. XX wieku. Nie przypadkowo Witold Gombrowicz w „Ferdydurke” opublikowanej w 1937 roku przywódcy grzecznych chłopców daj ksywę Syfon, a zbuntowanym dowodził Miętus.

W latach 60. XX wieku wciąż jeszcze niemożliwe było samodzielne napełnienie syfonu. Robiło się to w specjalistycznych punktach. Dopiero później pojawiły się syfony na naboje, takie jak oba nasze modele. Syfon na naboje był nazywany autosyfonem. Produkowano go w wielu krajach, także Polsce Ludowej. Autosyfon to w zasadzie miniaturowy saturator, w którym też zachodzi proces saturacji (nasycania wody gazem). Wszyscy pewnie pamiętają, że przy saturatorze można było kupić wodę czystą albo z sokiem i wypić ją z prawdziwej szklanki często przymocowanej metalowym sznurkiem. Jak głosiła wtedy prasa: „Napój bez bąbelków poddawany jest reklamacji jako przeterminowany lub wybrakowany”.

Zresztą do dziś podczas niektórych wspominkowych imprez zobaczyć można zabytkowe modele. Działają też firmy wypożyczające nowoczesne saturatory. Można też wciąż spotkać w sklepach plastikowe syfony.

Jeden z naszych modeli jest okrągły (niestety bez oryginalnego opakowania), drugi klasyczny do tego z oryginalnym kartonem, instrukcją i częściami do obsługi.

Pozostało czekać na ciepłe dni i raczyć się mineralną o jakiej smaku dzisiejszy producenci wód gazowanych mogą pomarzyć.

Otagowane , ,