Monthly Archives: Maj 2017

Gwiezdne wojny na piny

O pinach, czy też może bardziej znaczkach, pisaliśmy już tu wieeeele razy. Dzisiaj kolejny zestaw. Wyjątkowe okazy z całej serii, którą obdarował nas przyjaciela bloga Krzysiu. To znaczki, można powiedzieć, kosmiczne!

Są znaczki o amerykańskim programie kosmicznym, radzieckim i niezwykły okaz łączący te dwa światy.

Program Apollo wystartował w latach 60. Jego logo znalazło się na naszym znaczku. Celem programu było lądowanie na Księżycu i jak wiemy misja się powiodła. Zresztą cel programu widać na pinie. Jest Ziemia, jest i Księżyc, no i smuga po locie. Niestety znaczek jest dość prymitywnie wykonany. To taka w zasadzie wsuwka, zapięcie jest niezbyt praktyczne.

Inaczej jest ze znaczkiem „CCCP Łuna 4”, tu już jest profesjonalne zapięcie. Tę sondę radzieccy kosmonauci wysłali w 1963 roku w kosmos by, a jakże, dotarła na Księżyc. Niestety Łuna (czyli „księżyc”) minęła jego powierzchnię w odległości, zaledwie 8336,2 km.

Poprzez kolejny znaczek (na zdjęciu jest jego rewers z ceną 14 kopiejek), przenosimy się do połowy lat 70. Wtedy to w ramach programu Sojuz-Apollo doszło do pierwszego wspólnego załogowego lotu zrealizowanego przez ZSRR i USA. Ciekawe, że był to ostatni załogowy lot w kosmos wykonany przez USA, aż do 1981 roku.

O „kosmicznych” skarbach z naszej kolekcji pisaliśmy też TUTAJ.

Tam m.in. o takich cudach…

  

Otagowane , , , ,

Medale, dyplomy… sława

No dobrze, z tą sławą to przesada, ale medale i dyplomy były. Na naszych ostatnich urodzinach przyjaciele bloga podarowali nam wyjątkowe eksponaty.

Oto Złoty Krzyż Zasługi. Był nadawany w latach 1960-92 nie tylko osobom prywatnym, ale też na przykład zakładom pracy. Nie jest to jednak chyba jakieś specjalne wyróżnienie, bo w PRL-u wręczono ich… ponad trzy miliony.

Inaczej może być z dyplomem, który kryje się w tym wyjątkowym opakowaniu.

To dyplom, który potwierdzał nadanie odznaki przodownika pracy socjalistycznej. Wręczano je od końca lat 40 do 80 zeszłego wieku. Przypominał trochę świadectwo z czerwonym paskiem, z tym, że nie za dobre wyniki w nauce, a „w uznaniu zasług za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej i społecznej”.

Widnieje nawet delikatny napis „Bufet PRL”. Nie czujemy się jak Wincenty Pstrowski, ale jest nam i tak niezmiernie miło.

Dziękujemy i oby do następnych urodzin!

Otagowane , , , ,