Monthly Archives: Marzec 2022

Wspomnienia tych dni

To był ciekawy rok. Premierę miał serial „Życie na gorąco” z boskim Leszkiem Teleszyńskim; Polska pokonała Holandię 2-0 na Stadionie Śląskim; została też otwarta Linia Hutnicza Szerokotorowa. A w Opolu odbył się XVII Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej. Co grano pokazuje ta kaseta.

Sześć festiwalowych dni wypełniła masa piosenek, tutaj znalazły się premiery. Nagrody w tej konkursowej części odebrali ex aequo Zdzisława Sośnicka za „Żegnaj lato na rok” oraz Krystyna Prońko i Zbigniew Wodecki za „Wspomnienie tych dni”, a do tego Bogusław Mec „W białej ciszy powiek” i grupa VOX „Masz w oczach dwa nieba”. Na kasecie zabrakło utworu w wykonaniu Meca.

Kasetę wydał WIFON i kosztowała 120 zł. Za redakcję kasety odpowiada pracująca w radiowej Trójce Teresa Kowińska.

Dobry to zestaw, z doskonałymi Wodeckim, Zauchą i Majką Jeżowską (tu Marią).

No to jeszcze reportaż z tamtego Opola 79: https://www.youtube.com/watch?v=vQDY_iqmXis

Otagowane , , ,

Trokary, bezoary, rozwieracze…

Przyznam się, że do czasu, kiedy ten katalog trafił do mojej kolekcji, to nie miałem pojęcia, że takie muzeum istnieje w Polsce. Ale okazało się, że tak. Nazywa się Muzeum Weterynarii, jest przy Muzeum Rolnictwa i mieści się w Ciechanowcu na granicy podlaskiego i mazowieckiego.

Ekspozycja działu weterynarii została otwarta w 1982 roku, a ten katalog pochodzi z 1984. I na dzień dobry znajduje się w nim coś, co uwielbiam w starych książkach: errata. Ileż tu fantastycznych poprawek, np:

-nie poże, a noże,
-nie hippikę, a hipiatrykę,
-nie głogonogów, a głowonogów,
-i moje ulubione, nie postać pół-konia, a postać pół-człowieka, pół-konia.

Dalej w katalogu jest opis powstania muzeum, no i historia weterynarii oraz przykłady eksponatów. Czasami dodane są grafiki, czasami zdjęcia. Muszę przyznać, że te narzędzia są dość przerażające, już z samej nazwy.

Bardzo fajne jest, że pod koniec katalogu jest wersja tekstu po angielsku, rosyjsku i francusku.

Ale to, co mnie tu raduje najbardziej, to okładka. Autorem grafiki jest Tadeusz Gajl, grafik, projektant herbów m.in. Białegostoku i województwa podlaskiego.

A tutaj więcej info o tym muzeum: https://www.muzeumrolnictwa.pl/muzeum/dzialy/muzeum-weterynarii

Otagowane , ,

Tobie Polsko śpiewamy

Wesoły Tułacz, Hutnik, Harfa, Słowik, Cecylia – to tylko niektóre z chórów uczestniczących w VII Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych Koszalin 1988. Na cenie koszalińskiego amfiteatru występowali artyści z Czechosłowacji, RFN, Kanady, USA, towarzyszyły im hasła „Cześć polskiej pieśni” i „Tobie Polsko śpiewamy”. Powracam do tamtego wydarzenia z powodu takiej ładnej pamiątki, która ostatnio trafiła do mojej kolekcji.

Wazonik ozdobny z herbem Koszalina, a z drugiej strony logo i nazwą festiwalu.

Festiwalu, którego początki sięgają 1970 roku. W trakcie imprezy występowały chóry z całego świata, ale odbywało się również Studium Dyrygentów. Wydarzenie odbywało się głównie w amfiteatrze, ale też miejscowych kościołach i kinie. Ostatni festiwal miał miejsce w 2012.

Edycja z 1988 roku była bardzo bogata, o czym informował ówczesny „Głos Pomorza”. Chóry witano okazałym bochenem chleba, goście z zagranicy brali udział w licznych spotkaniach, zwiedzali okolice. Na czas festiwalu w mieście przygotowano wiele wystaw malarstwa, grafik, rzeźb. No było na bogato.

Wracając do samego wazonu. Wyprodukował go Zakład Porcelany Stołowej Lubiana w Łubianie koło Kościerzyny. Jest w super stanie. I teraz w nim trzymam goździki i inne takie…

Otagowane , ,

Uniwersalny do nerek

„Urządzenie uznano za dobre i zalecono do stosowania” – napisano w instrukcji tego skarbu sprzed lat. Pieczątką przybito datę produkcji: 15 września 1978. Oto Rożen do pieczenia w gazowych i elektrycznych piekarnikach, znaczy uniwersalny.

Pieczone serca, nerki, wątróbka, kiełbasa, szaszłyk, kurczaki – takie rzeczy można elegancko przyrządzić dzięki temu urządzeniu. Przynajmniej tak mówi instrukcja. Rożen, który właśnie wylądował w naszych zbiorach wyprodukowało Przedsiębiorstwo Produkcji Przemysłowej Budownictwa Komunalnego w Bydgoszczy.

Jest w znakomitym stanie, w oryginalnym opakowaniu, z instrukcją. Ciekawe, że producent zamiast w przeznaczonym do tego miejscu, dane pierdyknął za pomocą pieczątki. Widać, że kosztował chyba 30 zł.

Konstrukcja bardzo prosta w złożeniu. Kilka części i cyk, można wsadzać do piekarnika. Do tego jest instrukcja (z fantastyczną grafiką) z opisem urządzenia, ale też przepisami i poradami.

Smacznego!

Otagowane , , , , ,

Z miasta skrzypiec

Nie wiem czy taką rakietą w młodości grała zwyciężczyni French Open 1978 roku, Rumunka Virginia Ruzici. Powiedzmy sobie szczerze, pewnie nie. Ale jednak to ładny rumuński produkt i na pewno tysiące tamtejszych tenisistek i tenisistów właśnie od takiego Neptuna zaczynało swoją karierę.

Rakieta z serii Neptun firmy Reghin. Drewniana, już niestety bez naciągu. Ta rumuńska firma wypuszczała też inne planetarne serie, na przykład Pluto (czyli pluton).

Miasto produkcji, czyli rumuńskie Reghin, to mała mieścina, ale słynna. Nazywane jest miastem skrzypiec, bo tam produkowanych jest wiele instrumentów skrzypcowych. Jak widać rakiety również. Pewnie jak się robi struny, to łatwo zrobić naciąg do rakiety ;p.

Ja takiej nie miałem. Naukę gry pod koniec lat 80. rozpoczynałem naszym Stomilem. Potem był taki piękny Adidas, który wciąż mam w kolekcji i pisałem o nim tutaj: https://bufetprl.com/2020/10/25/styl-w-drewnie/

Oj tak, grało się. Zresztą w ogóle tenis był popularny. Grali w niego nawet w komiksach:

Otagowane , , ,