Category Archives: Galanteria

Złaz i alert

I jeszcze jeden, i jeszcze raz… przecież świat naszywek nigdy się nie znudzi. Dlatego dzisiaj zwracamy uwagę na kolejne wyjątkowe okazy z naszej kolekcji. W tłumie naszywek uwagę zwracają m.in. takie okazy z nocnych rajdów „Nietoperzy”. Jak widać pochodzą z lat 60 z Hufca ZHP Warszawa Praga Płd, powstałego w 1961 roku. Z pierwszego i drugiego rajdu. I teraz pytanie, bo nigdy nie byłem harcerzem. Sądzicie, że kształt naszywek to kształt trasy pokonanej podczas danego rajdu przez harcerzy?

Tu się rodzi również pytanie: co to za kot na naszywce po lewej, jakiś ryś może?

Kolejna naszywka to kolejna piękna historia. Najpierw genialne słowo „złaz”. To określenie rajdu czy też inaczej mówiąc imprezy, podczas której uczestnicy schodzą się z różnych miejsc do określonego punktu.

Zdaje się, że mamy tu nawiązanie do ballady Adama Mickiewicza „Lilije” – mówi nam o tym zdanie „tam gdzie pani zabiła pana”. Złaz organizowało Staromiejskie Koło Terenowe z Warszawy, powstałe w połowie lat 50. Obok siekierki najbardziej w tej naszywce podoba mi się jej kształt.

Z kolei dzieło poniżej nie powala kształtem, ale ma ładny nadruk. PW to zapewne chodzi o Politechnikę Warszawską. Domyślam się, że w programie rajdu było strzelectwo.

I kolejny zestaw zagadek. XII Alert „Olimpijski start” naczelnik ZHP ogłosił w 1976 roku. Było to zapewne związane z Igrzyskami Olimpijskimi, które w tamtym roku odbyły się w Montrealu, w Kanadzie. Bojkotowały je kraje afrykańskie. Polska zdobyła 7 medali, złote krążki wywalczyli m.in. Irena Szewińska i Jacek Wszoła. 

A na koniec perełka z zagranicy. Naszywka międzynarodowego związku skupiającego krajowe federacje zajmujące się… warcabami. FMJD powstała w 1947 roku. Jej członkiem jest oczywiście Polski Związek Warcabowy.

Chyba na chwilę zrobimy przerwę w naszywkowych opowieściach. A może jednak nie….

Otagowane , , , , ,

Czołg i czajka

Kilka wpisów temu, ponownie opowiadaliśmy o naszywkach… to nie koniec. Mamy ich więcej i nie wahamy się użyć.

Jak widać, ich zakres jest dość szeroki: tematycznie, jakościowo i designersko. Dzisiaj wyróżnijmy dwie z nich. Na początek moja ulubiona, czołgowa.

Pochodzi z 1969 roku i powstała dla upamiętnienia I Zlotu Hufca ZHP Warszawa Wola, który odbył się w 25-lecie słynnej bitwy pancernej pod Studziankami.

To właśnie w tym roku, czyli 1969, do nazwy Studzianki dodano słowo Pancerne. Wieś otrzymała też własny herb, który zaprojektował sam Szymon Kobyliński. Nam jednak bardziej podoba się ta naszywka.

Drugi ciekawy okaz, to tak zwana samoróbka. Starannie wykonana naszywko ze słoneczkiem, lasem, rzeką i napisami Las 76 Uroczysko, Czajka.

I teraz ciekawostka. Czy chodzi o uroczysko Las Dąbrówka oddzielające miasto od oczyszczalni ścieków Czajka?

Otagowane , , ,

Gwiezdne wojny na piny

O pinach, czy też może bardziej znaczkach, pisaliśmy już tu wieeeele razy. Dzisiaj kolejny zestaw. Wyjątkowe okazy z całej serii, którą obdarował nas przyjaciela bloga Krzysiu. To znaczki, można powiedzieć, kosmiczne!

Są znaczki o amerykańskim programie kosmicznym, radzieckim i niezwykły okaz łączący te dwa światy.

Program Apollo wystartował w latach 60. Jego logo znalazło się na naszym znaczku. Celem programu było lądowanie na Księżycu i jak wiemy misja się powiodła. Zresztą cel programu widać na pinie. Jest Ziemia, jest i Księżyc, no i smuga po locie. Niestety znaczek jest dość prymitywnie wykonany. To taka w zasadzie wsuwka, zapięcie jest niezbyt praktyczne.

Inaczej jest ze znaczkiem „CCCP Łuna 4”, tu już jest profesjonalne zapięcie. Tę sondę radzieccy kosmonauci wysłali w 1963 roku w kosmos by, a jakże, dotarła na Księżyc. Niestety Łuna (czyli „księżyc”) minęła jego powierzchnię w odległości, zaledwie 8336,2 km.

Poprzez kolejny znaczek (na zdjęciu jest jego rewers z ceną 14 kopiejek), przenosimy się do połowy lat 70. Wtedy to w ramach programu Sojuz-Apollo doszło do pierwszego wspólnego załogowego lotu zrealizowanego przez ZSRR i USA. Ciekawe, że był to ostatni załogowy lot w kosmos wykonany przez USA, aż do 1981 roku.

O „kosmicznych” skarbach z naszej kolekcji pisaliśmy też TUTAJ.

Tam m.in. o takich cudach…

  

Otagowane , , , ,

Babki, Kryzys i Czarni

Zgodnie z zapowiedzią kontynuujemy historię pinów, przypinek, czy jak kto woli znaczków. Tym razem, kolejne muzyczne, poświęcone pojedynczym artystom.

Dwa legendarne zespoły. Co prawda wyrób mało profesjonalny, Alibabki jakoś niespecjalnie równo napisane, plastik jakiś taki nie pierwszej jakości, ale przecież nie o to chodziło! Ten żeński zespół powstał w latach 60, ale znaczek pochodzi najprawdopodobniej z późniejszej dekady. Wydaje mi się, że w latach 60, takie gadżety jeszcze nie powstawały.

W tej samej dekadzie co Alibabki powstał zespół Czerwono Czarni, uważany za pionierów naszego bigbitu. Na znaczku, obok nazwy, znalazło się też miejsce na gustowną gitarkę.

A to już chyba największy rarytas muzyczny z naszej kolekcji. Legenda naszego punkrocka uformowała się na początku lat 80 i na pewno z tej dekady pochodzi znaczek Brygady Kryzys. Charakterystyczna gwiazda pojawiła się na okładce ich debiutanckiego krążka z 1982 roku. Nie mogło jej też zabraknąć na tej przypince.

I to nie koniec przypinek w naszej kolekcji…

Otagowane , , , , , , ,

Ser i inne reklamy

Zapowiadaliśmy kolejną część opowieści o czasopiśmie „Ty i Ja” i oto ona. Poświęcamy ją bardzo ciekawym reklamom drukowanym w tej gazecie. Brylowały w nich kosmetyki, sprzęty domowe, ale jak pokazaliśmy pod koniec poprzedniego wpisu również… ser.

tyija22

Do prania reklamy polecały na przykład proszek IXI 65. Mamy go w swojej kolekcji. Więcej przeczytacie o nim TUTAJ.

proszek3

A tak wygląda jego reklama w „Ty i Ja”.

tyija3

Motyw koszuli z krawatem przewija się też w innej reklamie, żelazka z termoregulatorem.

tyija6

Pan w krawacie znalazł się też w reklamie słuchawek, które można było nabyć w sklepach WSS Społem za 400zł.

tyija14

Radioodbiorniki. Pisaliśmy o nich TUTAJ. W „Ty i Ja” można się było dowiedzieć jak kupić je na raty.

tyija16

Sprzedaż ratalna dotycząca sprzedaży sprzętu w ramach ORS-u, nazywanego przez niektórych Ostatnim Ratunkiem Społeczeństwa. Tak naprawdę to był skrót od Obsługi Ratalnej Sprzedaży. Znalazłem informację, że w 1967 roku przedsiębiorstwo państwowe Obsługa Ratalnej Sprzedaży (ORS) pożyczyło ponad 7,2 mld zł, w tym na zakup radioodbiorników i telewizorów ponad 2,5 mld zł, na zakup mebli 1,4 mld zł.

tyija17

Skoro mowa o karnawale to dobrze jest się do niego odpowiednio przygotować. Do tego na pewno przyda się taki gadżet. Przy okazji można spojrzeć na propozycje przekąsek.

tyija18

A propos kuchni, potrzebne są porządne naczynia. Na przykład takie.

tyija19

Do gotowania przydadzą się zapewne sosy, wspaniałe sosy

tyija21

W sklepach Społem można było nabyć świeże warzywa i owoce. Oto dowód.

tyija29

W karnawale warto też ładnie pachnieć i mieć alibi. Łączy to woda kolońska Alibi.

tyija27

Wróćmy jeszcze na moment do ORSów. Dla pani mam taką propozycję.

tyija30

A dla panów skutery, motorowery albo motocykle.

tyija31

I jeszcze dla panów. Garnitur uszyty w Zakładach Przemysłu Odzieżowego Bielkon.

tyija35

Po karnawale warto się zważyć, żeby sprawdzić czy się straciło na wadzę czy wręcz przeciwnie. Przydatna do tego była Waga Łazienkowa. Pisaliśmy o nich TUTAJ.

tyija37

W trakcie karnawału można też wyjechać na wakacje. Tu przydadzą się takie gadżety.

tyija23  tyija24

Na koniec jeszcze kilka propozycji dla pań i nie tylko.

tyija33  tyija28

tyija21 (2)  tyija20

tyija15  tyija10

No dobrze, to nie był koniec. Naprawdę zakończymy akcentem świątecznym.

tyija34

Otagowane , ,

Radomskie sprawy

Czas na przedmioty, które otrzymaliśmy od kolejnego przyjaciela bloga. Pochodzą z pewnego pięknego sklepu w Radomiu sprzed lat. To przedmioty, które pasują do pasmanterii oraz na przykład do kiosku.
Najpierw zestaw 12 grzebieni, zapakowanych, opieczętowanych. Pewnie trochę za dużych by nosić je klasycznie w tylnej kieszeni spodni, ale na pewno stylowych.

grzebien1

Następnie mamy grzebyki do włosów.

grzebien3

Tu ciekawostka. Znajdują się w pudełku przeznaczonym do czego innego. Pudełko jest od kordonek do szydełkowania i pochodzi z 1949 roku. Wyprodukowały je Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego Nr. 16 w Łodzi. Pod koniec XIX wieku na łódzkim Widzewie powstała fabryka, którą do II wojny światowej zarządzało Towarzystwo Akcyjne Łódzkiej Fabryki Nici. Podczas wojny przejęli ją Niemcy. W 1946 roku zyskała nazwę Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego Nr. 16, którą po trzech latach rozwinięto na Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Hanki Sawickiej. Dzisiaj nazywają się Ariadna.

grzebien4

I jeszcze jedno pudełeczko, tym razem z nićmi w środku. Niestety nie wiem z jakiego pochodzą zakładu, niespecjalnie orientuję się też co do oznaczeń, ale CMS to prawdopodobnie rodzaj nici. Może w tym przypadku pomożecie w rozszyfrowaniu symboli na pudełku.

nici2

nici1

Na deser kronika filmowa z materiałem z łódzkich zakładów bawełnianych.

Otagowane , , , , , , ,

Odlotowe torby

Československe Aerolinie oraz Polskie Linie Lotnicze. To dla tych przewoźników przygotowano wyjątkowe torby z naszej kolekcji.

torba1

Najpierw rodzime cudo. Po znaczku na torbie wiemy na pewno, że została wyprodukowana po 1981 roku. Artyści Roman Duszek i Andrzej Zbrożek stary znak żurawia wpisali w literę O w skrócie przewoźnika. Ciekawe, że w filmie „Miś” Stanisława Barei realizowanym w 1980 roku już widniało nowe logo. Torba bez problemu zmieści sporego laptopa, choć na pewno nie po to została zaprojektowana. Ma regulowaną rączkę oraz kieszonkę na froncie za logo. Wykonana jest z trwałego przypominającego ortalion materiału. Warto pamiętać, że aż do 1938 roku polski przewoźnik nazywał się Polskie Linje Lotnicze. Dopiero wtedy wymieniono „j” na „i”. Za samego żurawia odpowiada Tadeusz Gronowski, który wygrał konkurs w 1929 roku. Oczywiście bywały przeróżne torby. Nasza to tylko jeden z przykładów. Tak jak jej czeski, a raczej czechosłowacki odpowiednik.

torba2

Czerwony kolor, podobna pojemność do torby Lotu. Do tego pasek i kieszonka z przodu na gustowny guziczek. Materiał to już skaj. To logo CSA zniesiono w 1991 roku, także torba na pewno pochodzi z lat wcześniejszych. Dzisiaj już niestety nie ma tego pięknego samolociku w logo. A szkoda…

Na koniec piękny filmik informacyjny Lotu jeszcze ze starym logo. Jak to chwalono się połączeniami między Wschodem, a Zachodem:

Otagowane , , , , , , ,

Zwis męski ozdobny

„Klient w krawacie jest mniej awanturujący się” – pomysł na taki napis miały panie pracujące w restauracji w jednej ze scen w „Misiu” Stanisława Barei. Krawaty, których historia sięga według niektórych źródeł nawet III wieku p.n.e. i chińskich żołnierzy noszących krawatopodobne chusty, musiały gdzieś zawisnąć. W czasie kiedy nie wisiały na szyjach inżynierów czy dyrektorów zaczepiano je m.in. na takie cudo:

wieszkra

Tak naprawdę nie jesteśmy przekonani czy akurat ten egzemplarz Wieszaka na krawaty pochodzi z czasów PRLu. Mógł zostać wyprodukowany też już w latach 90. Nie ulega jednak wątpliwości, że to wyjątkowo praktyczne urządzenie. Trzeba przy tym pamiętać, że w latach 70. w Polsce w związku z podwyższeniem cen zmieniono nazwy niektórych towarów. I tak właśnie słowo krawat zastąpiono kuriozalnym określeniem zwis męski ozdobny. Slipu nazwano wtedy z kolei na przykład trójkątem eleganckim.

Czy istniało coś piękniejszego niż „krawat w gołe girlsy a la Hollywood” – tak pytano w kronice pokazując wyjątkowe krawaty: https://www.youtube.com/watch?v=JoafLPSVYIE

 

Otagowane , , ,

Jens zapłacił by za nie każdą cenę

GOGLE SPORTICA – pęd, wiatr, rywalizacja, zwycięstwo…

Kiedy trenował w przyzakładowym klubie sportowym SC Traktor Oberwiesenthal w rodzinnej miejscowości Pohla w paśmie górskim w Rudawach na pewno marzył o takim sprzęcie. Podziwiany przez Adama Małysza czterokrotny medalista olimpijski, dziewięciokrotny medalista mistrzostw świata, zdobywca Pucharu Świata oraz czterokrotny zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni wybitny skoczek narciarski reprezentujący NRD, a  później Niemcy – Jens Weißflog – musiał wiedzieć, że gogle Sportica to sprzęt najwyższej jakości.

Produkowała je firma Veb Rathenower Optische Werke z miejscowości Rathenow. Ski-brille jakie posiadamy w naszej kolekcji mają na opakowaniu napis Slalom, ale nadają się do każdego sportu narciarskiego. Model jest nieużywany, w oryginalnym pudełku. Znakomicie przylegają do twarzy. Produkt marki DDR ma napisaną długopisem cenę 550. Pytanie, marek czy złotówek?

A tak podczas igrzysk w 1984 roku skakał nie tylko Jens Weissflog, ale też jego wielcy rywale m.in. Piotr Fijas i Matti Nykaenen. Skoki wyglądały wtedy trochę inaczej niż dzisiaj…

Otagowane ,

Kultowe Relaksy!

Polska wersja moonwalk, Podhalańskie Złoto, Cud z Nowego Targu – różnie
nazywano przełomowy wyrób Nowotarskich Zakładów Przemysłu Skórzanego
Podhale – buty Relaks.

Fascynujące połączenie metalizującego ortalionu z plastikową podeszwą.
Złote logo z literę „l” stylizowane na kij hokejowy. Do tego ta kojąca,
rozluźniająca nazwa. Nic dziwnego, że obuwie idealne na chlapę, deszcz,
śnieg i roztopy stało się hitem lat 80. Na pewno w pewnej mierze to
popularności Relaksów swoją karierę zawdzięczają późniejsze buty Sofiks
– pierwsze polskie obuwie sportowe na rzepy produkowane w Radomiu od
1983 roku.

Pierwsza para obuwia ze znakiem firmowym zakładu w Nowym Targu zeszła z
taśmy montażowej w dniu 1 października 1955 roku. Firma szybko zyskała
markę. W 1972 roku wyprodukowano stumilionową parę. Buty eksportowano do
kilkudziesięciu krajów na wszystkich kontynentach. Polacy używali ich
podczas wspinaczek w Himalajach, a polarnicy na Antarktydzie. W
1977 roku zakład jako pierwszy w branży, otrzymał za swoje wyroby
międzynarodowy znak jakości „Q”. Był czas, że do zakładu dowoziło
pracowników codziennie 56 autokarów, a zakładowym żłobku i przedszkolach
wychowało się ponad 3500 dzieci. Po zmianach na przełomie lat 80. i 90.
firma podupadła. Obecnie właścicielem prawa do marki kultowych butów
jest firma Wojas, której wiceprezes Kazimierz Ostatek pracował przy ich
produkcji.

Relaksy, podobno wzorowane na obuwiu Neila Armstronga, przeznaczone były
przede wszystkim dla młodych. Szybko jednak trafiły też w gusta
starszych klientów. Atutem były wystrzałowe kolory: czerwony,
pomarańczowy, niebieski, biały, różowy, a nawet złoty.

Nasze buty Relaks są ciemno niebieskie. Prawdopodobna data produkcji (ciężko rozszyfrować metkę) to rok 1988. Nie wiem dlaczego na podeszwie mają napis „Polo”…


Ciekawostki:
-podobno pierwsze egzemplarze Relaksów powstały na potrzeby filmu
„Seksmisja” Juliusza Machulskiego,

-jednym z głównych autorów wzorów użytkowych i patentów w fabryce w Nowym Targu był zmarły w sierpniu 2011 Władysław Skalski. Poseł na Sejm X. kadencji, działacz
Solidarności, autor kilku książek, odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

-buty z Nowego Targu nie były w PRL-u pierwszym przedmiotem pożądania, który miał
relaksującą nazwę. Już w 1976 roku na rynku pojawiły się magazyny
komiksowe Alfa i Relaks. W tym ostatnim drukowali tacy giganci polskiego
komiksu jak Jerzy Wróblewski, Bogusław Polch, Grzegorz Rosiński
(drukował tam serię „Thorgal”) oraz Janusz Christa.

Dodatki:

-o peerelowskiej filozofii marketingu: http://www.teslawski.wordpress.com/prl

-Urząd Miasta Nowy Targ: http://www.nowytarg.pl

-letni, rosyjski odpowiednik naszych Relaksów?: http://www.relaksy.ru

Obejrzyj sobie:

-Andrzej Rybiński, Ryszard Rynkowski, Zbigniew Wodecki – Czas Relaksu:

Otagowane , , ,