Category Archives: przyjaciółka

Czuj, czuj, czuwaj

Kontynuujemy drukarskie opowieści. Tym razem czas na czasopismo młodzieży harcerskiej „Na Przełaj”.

naprzelaj

Mamy trzy numery z końca lat 80, ale gazeta była już drukowana zdaje się w okresie międzywojennym. Najbardziej rozrosła się na przełomie lat 70. i 80. Współpracowali z nią chociażby Tomasz Raczek, Marek Sierocki, Jerzy Owsiak, Paweł Sito czy Mariusz Szczygieł. Dokładnie nazywała się Ilustrowany Magazyn Młodzieży Szkolnej (Tygodnik ZHP).

naprzelaj7

Najbardziej były popularne stałe rubryki, jak Prosto, Koalang, Giełda Absurdów, Muzykorama czy plakaty oczywiście.

naprzelaj4  naprzelaj3

naprzelaj5

Nie brakowało też jednak poważnych tematów, jak pokazują powyższe skany. Pierwszy dość mocny tekst, wyjątkowo dziś aktualny, o aborcji. Do tego korespondencja własna z NRD oraz wywiad z seksuologiem, o tym, że każdy z nas był kiedyś… kobietą.

naprzelaj9

Były również fotoreportaże, jak ten o rowerzystach.
A także poważne dyskusje o alkoholu. Tak jak ta, zaczynająca się od odważnego stwierdzenia: „Lubisz alkohol”.

naprzelaj8  naprzelaj6

Obok, kolejna ważna rubryka, modowa.

Najciekawsze były chyba jednak działy muzyczne. Przede wszystkim ostatnia strona, Muzykorama. Redagował ją legendarny Krzysztof Hipsz. Były tu newsy, sylwetki zespołów no i lista Metal Top 20.
Były też na przykład gotowe do wycięcia wkładki do kaset (na skanie gazeta po prawej).

naprzelaj1

Do tego recenzje…

naprzelaj0  naprzelaj2

Ja to jestem jednak największym fanem rubryki Prosto. Doskonałe były tam ogłoszenia czytelników.

naprzelaj10

Opłata za ogłoszenia wynosiła: pięć znaczków, które drukowane były w… „Na Przełaj”. Widać je zresztą na dole po lewej, na skanie wyżej.

A ogłoszenia były, na przykład, takie:

„Jestem sam – Misiek”
„Małgosiu J… pytaj codziennie o list dla Ciebie na głównej poczcie. Nie zapomnij! – Monika z Leszna”
„Poznam Patryka – Patrycja (znana redakcji)”
„Wszyscy chłopcy od 15-18 lat, jesteście nam potrzebni na najbliższą prywatkę u Zuzy. Musi być was przynajmniej czterech. Czekamy – Jojo, Fundzia, Zuza i Wacka”
i moje ulubione:
„Oświadczam, że nie podoba mi się nowa twarz Michaela Jacksona (patrz: Bravo nr 35”.

Szkoda, że ostatni numer „Na Przełaj” ukazał się na początku lat 90.

Reklamy
Otagowane , , , , , , ,

Lepsza od plujki

„Z herbaty – garbaty, z wódki – rozum krótki” – takim przysłowiem częstuje swoje czytelniczki „Przyjaciółka” w pierwszym roczniku, czyli 1948 roku. Więcej o niej poczytacie TUTAJ

Wspominam o tym nie przypadkowo. Czas bowiem przyjrzeć się herbacie, bo kilka wyjątkowych okazów powiększyło ostatnio naszą kolekcję. Dzięki Mateusz!

herbata

Nie mówimy tu o herbacie tzw. plujce, tylko o porządnych Madrasach i Popularnych. Ta druga, zresztą pierwsza też, miała co prawda to do siebie, że nie wszystkie fusy opadały na dno, ale widocznie źle była zaparzana. Widnieje przecież na niej instrukcja: „zalać herbatę wrzątkiem, ustawić czajniczek na otwartym czajniku i parzyć przez 5 minut. Rozlać napar do szklanek i uzupełnić wodą”.
Oczywiście najlepiej piło się ją w szklance z koszyczkiem.

herbata5

Herbata była najpopularniejszym napojem PRLu, no może poza wódką. Oczywiście do obrotu wprowadzało ją głównie Społem. Ta zielona była rozsypywana w zakładzie na ulicy Grażyny w Warszawie. Teraz zdaje się mieści się tam centrum szkoleniowe Społem.

herbata11  herbata0

Drugi nasz okaz jest ciągle produkowany, choć zapewne smakuje inaczej niż te oryginały. Herbata Madras, a raczej jej opakowanie, miała jedno znaczące udoskonalenie. Nadruk z boku wyraźnie określał, z której strony należy ją otwierać.

herbata2  herbata3

Ta herbata indyjska pochodzi z lat 80. W podobnych opakowaniach były też chińska czy darjeeling.

herbata1  herbata4

Ciekawe są dwa małe opakowania herbaty indyjskiej. Są niemal identyczne. Tyle tylko, że jedno z nich wyprodukowało Społem, a drugie Posti, która Madras sprzedawała już w latach 50. Takim sam jest przepis na herbatę, cena, opakowanie, różni się tylko producent. Czy jest taki sam smak, tego nie wiem. Po lewej jest Posti, po prawej Społem.

herbata6  herbata9

herbata7  herbata8

Historia herbaty bywała też dramatyczna. Poniżej zobaczycie Dziennik Telewizyjny z dramatyczną informacją o pożarze w fabryce herbaty w Jezierzycach, koło Słupska.

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka numer 11 – pierwszy rocznik

Numer 11 z 30 maja 1948 roku:

przyj1

Kolejny numer Przyjaciółki przynosi wiadomość, że gazeta ukazuje się już w nakładzie ponad pół miliona egzemplarzy! Przypomnę, że pierwszy numer ukazał się w 200 tysiącach egzemplarzy.

W 11 numerze kolejne teksty o pijaństwie, wykroje, Książka, którą warto poznać (tutaj „Śmierć miasta” Władysława Szpilmana) i wiele ciekawych porad. Wśród nich m.in. Jak oszczędzać bieliznę. Dzięki temu tekstowi można przekonać się jak różna była od dzisiejszej powojenna higiena. Przyjaciółka informuje: „używanie jednego ręcznika jest wysoce niehigieniczne” oraz „bielizna pościelowa powinna być zmieniana co trzy tygodnie”.

A poniżej rady na wykorzystanie resztek materiałów:

przyj3

Jest też reklama ilustrowanego poradnika „Jak zachować młodość i urodę” z tekstem „Kobieta może nie być piękna, ale nie powinna wyglądać staro”.

przyj5

Wśród porad dla czytelniczek takie perełki:

„Dłonie, które się pocą należy moczyć codziennie wieczorem w roztworze wody z formaliną”.

„Zęby najlepiej jest czyścić proszkiem kredowym z drobno zmieloną, wysuszoną szałwią”.

„Jeżeli w cukierni dadzą ciastka w papierowych foremkach, należy ciasto wyjąć wraz z foremką. Wyjąć je następnie z foremki na talerzyk i jeść łyżeczką lub specjalnym widelczykiem”.

I jeszcze odpowiedź na dramatyczny list:

„Ma Pani 17 lat, a on 21. Mówił jej o swojej miłości, przysięgał, iż się ożeni. Ma Pani zostać matką. Teraz on się waha. Pisze pani [Wisła lub pociąg to dla mnie jedyne wyjście]. Nie Panno Helu. To są złe podszepty. Jest inne wyjście i jedyne: proszę wszystko wyznać matce. Jest Pani teraz jak ślepiec, który szuka drogi. Ona ją wskaże i poprowadzi. Jej poważna przez miłość dyktowana rada będzie najlepsza. Niech Pani nie zapomina, że opieka rozumnej matki, to największe dobro młodej dziewczyny”.

A na koniec zagadka:

przyj2

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka numer 10 – pierwszy rocznik

Numer 10 z 23 maja 1948 roku:

przyj10a

Z okazji przypomnienia 10. numeru Przyjaciółki postanowiliśmy przyjrzeć się reklamom. W gazecie ukazywały się już od kilku numerów. W tym znalazło się ich już 5, bardzo różnych, choć oczywiście wszystkie skierowane do kobiet.

Najpierw delikatny projekt Żak z Poznania. Mydła, perfumy i kosmetyki, które przodują jakością: 

przyj10c

Teraz coś na siwe włosy i hemoroidy, to z działu ogłoszenia:

przyj10e

Wreszcie piękne rysunki do Strójwąsa i kremu matowego Anida:

przyj10d

A na koniec do poczytania ciąg dalszy antyalkoholowej kampanii Przyjaciółki:

przyj10b

Otagowane , , ,

Przyjaciółka numer 9 – pierwszy rocznik

Numer 9 z 16 maja 1948 roku:

przyj9a

Jeżeli na okładce jest tak piękna pani z dorodnymi kwiatami w koszu to w środku może być tylko wyjątkowo. I jest!

Na początek 9 numeru opowieść „Stalowe serca”, wzięta z polskiego filmu. Historia uratowania kopalni przez Armię Czerwoną z rąk Niemców. Obok „Z wędrówek po świecie” czas na Irlandię. Dalej wyjątkowy tekst o złu wywoływanym przez przekleństwa. Znaczące jest zwłaszcza finalne zdanie „Mowa przeplatana przekleństwami jest niechlujna, a kto nieporządnie mówi, ten nieporządnie myśli i czyni”.

przyj9b

W cyklu „Gdy mąż pije” list pani Fabisiewicz z Krakowa wyjaśniający dlaczego mąż koleżanki pije: „Pierwszy raz po trzech latach małżeństwa zdarzyło się, że pan wrócił z imienin kolegi pijany. Żona oburzona nie odzywała się do niego słowem. Rano mąż chciał przeprosić, ale żona się od niego odsunęła więc ten znowu się napił (…). Małżeństwo się rozpadło. Pan ożenił się później po raz drugi i wódki nie bierze już do ust”. Wniosek: drogie żony, dajcie mężom przeprosić.

W numerze również kolejna odsłona cyklu „Książka, którą warto poznać”. Redakcja poleca „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego. Oczywiście w Przyjaciółce mnóstwo porad. Jak walczyć z żylakami, jak się robi plecak, zapobieganie zmarszczkom oraz bardzo ciekawe „Zużywanie czerstwego pieczywa” i „Resztki z obiadu”. W tych ostatnich m.in.: „Z pozostałych jarzyn (…) można po usiekaniu z dodatkiem tartej bułki, jajka i niewielkiej ilości słodkiego mleka zrobić budyń”. Więcej w skanie poniżej.

przyj9d

Na ostatniej rozkładówce Dział zagadek. „Osiem przyjaciółek umówiło się na spotkanie. Przy powitaniach wymieniły z sobą pocałunki każda z każdą. Pytanie: ile wymieniły pocałunków?”

W dziale listów bardzo ciekawa porada Przyjaciółki dla przyszłych dziennikarzy: „Od przyszłego dziennikarza wymaga się dużej inteligencji, bystrego zmysłu obserwacyjnego, szybkiej orientacji, umysłu wysoce krytycznego…”.

Jest też wstrząsająca porada zdrowotna: „Włosy należy myć nie częściej niż co 10 dni”.

A na koniec wyjątkowe hafty:

przyj9c

W kolejnym 10 numerze m.in.: o przymusowym leczeniu pijaków, opowieść o Targach Poznańskich i dużo ciekawych reklam.

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka numer 8 – pierwszy rocznik

Numer 8 z 9 maja 1948 roku:

przyj8a

Okładka z pięknymi tulipanami, a dalej „Opowieść filmowa: dziewczę z północy”, tekst „Wypowiedzmy walkę plotkom” oraz wspomnienie Marii Curie-Skłodowskiej z okazji 50-lecia odkrycia przez nią, wraz z mężem, radu. Tak zaczyna się kolejny numer Przyjaciółki. Niestety brakuje w nim dwóch rozkładówek, ale są te najważniejsze, czyli z poradami i listami. „Gdy drze się bielizna”, przepis na placuszki z rabarbaru no i „Mrówki w mieszkaniu”.

przyj8b

W rubryce „Książki, które warto poznać” powieść Jerzego Andrzejewskiego „Popiół i diament”.

Skupmy się na dziale „Czytelnicy piszą – Przyjaciółka odpowiada”. Gazeta podpowiada m.in. gdzie powinny zgłosić się osoby, które chcą zostać dentystą. Na ulicy Rakowieckiej mieściło się wtedy Państwowe Liceum Techniki Dentystycznej. Przyjaciółka odpowiada też na dramatyczny list:

„Małgosia z Klimkówki: Mam 29 lat. Zaręczyłam się z człowiekiem brutalnym i zarozumiałym. Nie spojrzałabym w jego stronę, gdyby nie obawa przed staropanieństwem. Przyjaciółko poradź, czy mam wyjść za niego”. Przyjaciółka radzi ostrożność: „dzisiaj kobieta niezamężna nie jest osobą śmieszną”.

A w dziale wykroje taka perełka:

przyj8c

W następnym numerze: tekst o przekleństwach, rozmowy o żylakach, co zrobić z resztkami z obiadu i nowość „Dział zagadek”.

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka numer 7 – pierwszy rocznik

Numer 7 z 2 maja 1948 roku:

przyj7a

W naszej zszywce wyjątkowy, bo powtarzają się w nim aż 4 strony z numeru 6, w tym cała tablica wykrojów. Na szczęście nie powtarza się opowieść filmowa, tym razem o 1 maja.

Jest też wywiad z wiceministrem oświaty dr Eugenią Krassowską. W nim zatrważające zapewne dzisiaj dla wielu stwierdzenia w stylu: „Wiele kobiet uważa, że dziecko czuje się obco, gdy matka pracuje poza domem”. Bardzo ciekawy jest sposób wykonania makatki. Po plamach widać, że ktoś intensywnie nad tą stroną pracował.

przyj7c

Dla nas, tradycyjnie już najciekawszym działem jest „Czytelnicy piszą – Przyjaciółka odpowiada”.

Do Haliny D. z Krakowa: „Zapytuje Pani, czy można przeczytać cudzy list lub kartę bez zapytania adresata o pozwolenie. Stanowczo nie”.

Jest też porada na nadmiernie pocące się stopy: „Trzeba myć codziennie w ciepłej mydlanej wodzie, a następnie moczyć w roztworze formaliny”.

Piękne są również dwie reklamy kremów: Matowego Anida oraz Śnieg Tatrzański.

przyj7b

W następnym 8 numerze m.in.: Gdy drze się bielizna, Mrówki w mieszkaniu oraz polecenia książkowe Przyjaciółki.

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka numer 6 – pierwszy rocznik

Numer 6 z 25 kwietnia 1948 roku:

przyj6a

Otwiera go wyjątkowa „Opowieść filmowa”. To historia oparta na wydarzeniach z filmu Franka Capry z 1939 roku z Jamesem Stewartem w roli głównej „Mr Smith jedzie do Waszyngtonu”. Pomysł obrazu jest zresztą wzięty z książki. Uważany przez redaktorów Przyjaciółki za antykapitalistyczny film był przez wiele lat zakazany w III Rzeszy, Włoszech i Hiszpanii i co ciekawe w Związku Radzieckim.

W cyklu „Z wędrówek po świecie” Finlandia, a w dziale „W kraju i za granicą” m.in. informacja o trzeciej rocznicy sojuszu polsko-radzieckie z kuriozalnym zdaniem: „układ jest rękojmią naszej niezależności państwowej”. Jest też pierwszy konkurs Przyjaciółki o tym co się czytelniczkom w gazecie najbardziej podoba. Niestety nie podano nagród.

przyj6b

W dziale Rozmowy z panią Doktór „Higiena ciąży” z fundamentalnym pierwszym zdaniem: „Ciąża nie jest chorobą”. Jest też piąty odcinek rysunkowej historii „O Pączku i Róży” i listy. Tym razem Przyjaciółka radzi m.in.:

„Smutna Władzia proszona jest o przyjście do Redakcji Przyjaciółki”.

„Ma Pani dopiero 18 lat i uważa Pani, że trzeba ludźmi pogardzać, wtedy nas będą szanować. Bardzo współczujemy”.

„M.D. Praga. Należy zwrócić się do Państwowej Wytwórni Protez w Warszawie na ul. Kujawska 1”.

Ciekawy jest koncik „Kobieta na świecie”, gdzie można się dowiedzieć iż „W Stanach Zjednoczonych na doświadczalnych farmach rolniczych studiują hodowlę drobiu aż dwie studentki polskie – Janina Świstek i Barbara Maliszewska”. Interesujące, że były w grupie słuchaczy, która przyjechała do USA z warszawskiej SGGW. Wstrząsający jest natomiast wywiad z pracownikiem poradni przeciwalkoholowej w Warszawie na ulicy Belgijskiej.

przyj6c

Co najciekawsze w 6 numerze Przyjaciółki, część stron jest podpisana jako te z numeru 7! Dlatego za tydzień w 7 numerze będzie troszkę krócej. Aż 4 strony się powtarzają.

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka numer 5 – pierwszy rocznik

Numer 5 z 18 kwietnia 1948:

przyj5a

Od początku po sam koniec jest arcy ciekawie. Na okładce uśmiechnięte dziecko i podpis „Jak dobrze się kąpać!”. Na koniec numeru Przyjaciółka podaje wykrój i sposób użycia pantofla. Ale wróćmy do środka numeru. Rozgrzewką jest tradycyjnie filmowa opowieść. W tym numerze Skarb Tarzana z zaskakującym ostatnim zdaniem: Zdjęcia śliczne, gra aktorów doskonała.

przyj5b

Obok Z wędrówek po świecie czas na Rumunię i opowieść  „Matko, wychodzę za mąż!”. Dalej ciekawy dział Książki, które warto poznać. Przyjaciółka poleca pozycję szwedzkiego autorki Sally Salminem „Katrina”. Pisarka jednak tak naprawdę pochodzi z fińskiego landu, w którym mówi się po Szwedzku. Strona 5 to same perełki. Najpierw list z cyklu „Kiedy mąż pije”, w którym Anna K. z Warszawy opowiada o tym, jak wyleczyła swojego męża z alkoholizmu w poradni na Belgijskiej. Obok wiadomości „W kraju u za granicą”, a wśród nich takie perełki:

W tekście o wyborach we Włoszech: „Amerykanie obawiają się zwycięstwa ugrupowań demokratycznych, bo za tym idzie samodzielność gospodarcza i polityczna Włoch – a to nie jest im wygodne”.

Jest też informacja o procesie Alberta Foerstera w Gdańsku. Odpowiada on za zbrodnie hitlerowskie w obozie w Stutthofie.

W dziale „Czy wiecie, że…” kolejna perełka:

„Powodem zmartwienia bywa nieraz zblaknięcie kolorów ładnej, wzorzystej tkaniny bawełnianej. Obecnie po wielu doświadczeniach prowadzonych w Związku Radzieckim nad hodowlą i krzyżowaniem różnych gatunków krzewów bawełnianych, otrzymano włókna o naturalnym, ciemno-zielonym zabarwieniu, na które najsilniejsze nawet działanie słońca nie będzie miało wpływu. (…) Niedługo więc nie będziemy obawiały się, że nasza ulubiona sukienka wypłowieje”.

Wreszcie jak się zachować podczas wizyty?:

przyj5d

Nowością jest propozycja zrobieniu zabawki w domu. Obok za to „Jak myc włosy?” i opowieść o serwetkach. Nie mogło też zabraknąć przepisów. M.in. na rabarbar w cieście, tani placek i cynaderki ze śmietaną.

Ostatnia strona to listy podzielone na działy: „Pani doktór odpowiada”, „Rady gospodyni” i „Przyjaciółka odpowiada”. Wśród porad m.in.:

„Małżeństwo z człowiekiem, którego Pani dobrze nie zna, jest dość ryzykowne. Trzeba przynajmniej wiedzieć, czy ten mężczyzna jest porządny i uczciwy. Za lekkomyślną decyzję płaci się potem często zmarnowanym życiem”.

Pani Ninie z Krakowa Przyjaciółka radzi odnośnie stroju: „Co zaś do czapeczki – odpowiednia zapewne będzie wysoko upięta nad czołem”.

Pani Stefanii z Wyszkowa jest z kolei polecana książka kucharska idealna na wsi: „Jednym z wartościowszych poradników jest Książka Gospodyni Wiejskiej Zebrowskiej-Kasprzakowej. Można ją nabyć u powiatowych instruktorek i w Związku Samopomocy Chłopskiej”.

przyj5c

Za tydzień numer 6 Przyjaciółki, a w nim m.in.: James Stewart (!), wizyta w poradni alkoholowej i kolejne listy.

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka numer 4 – pierwszy rocznik

Numer 4 z 11 kwietnia 1948:

Tym razem dwie panie na okładce i to z wcześniejszym numerem Przyjaciółki w ręku.

przyj4a

Czwarty numer dał dowód, że poruszony tydzień wcześniej temat pijaństwa był strzałem w 10. Redakcja przyznała, że otrzymała wiele listów od czytelniczek. Wiele jest dramatycznych historii. Maria S. z Warszawy pisze, że urodził się jej chory umysłowo syn, do czego przyczyniło się pijaństwo jej męża. Celina K. z Radomia opowiada jak mąż ją uderzył, kiedy odmówiła pójścia po wódkę. Wtedy postanowiła z nim zerwać. Wiele jednak kobiet, jak pisze gazeta „cierpi po kryjomu bez sprzeciwu”. Jak okaże się w kolejnych numerach akcja nabierze dużego rozpędu.

Ten numer, podobnie jak wcześniejsze, otwiera Opowieść filmowa. Oto „Nauczycielka wiejska”:

przyj4b

Obok stałych rubryk wyróżnia się ciekawa informacja. Przyjaciółka donosi bowiem o nadchodzących wyborach w USA i co raz bardziej rosnącej popularności przedstawiciela tzw. trzeciej partii Henry’ego Wallace’a. Redakcja przytacza jego słowa: „Nie wierzę w nową wojnę”. Wallace przegrał wybory na rzecz Trumana.

Jeden z artykułów odpowiada na pytanie jak urządzić przyjęcie ślubne? Ciekawe, że w urzędzie trzeba było wtedy przedstawić świadectwo zdrowia. „Gruźlica bowiem, choroby psychiczne i weneryczne są przeszkodą zawarcia małżeństwa„. Zapraszając tylko rodzinę i najbliższych – redakcja pisze, że – można podać owocowe wino, „wódka jest niepotrzebna”. W dziale Gotujemy przepis na wątróbkę w śmietanie, w Na wszystko jest sposób jak oszczędzać na mydle, a w Z arcydzieł malarstwa polskiego Wojciech Kossak Szaser i Dziewczyna.

Ciekawa jest informacja w dziale Czy wiecie, że…:

Nie należy skorupek jajek wyrzucać, ale suszyć i przechowywać dla ludzi którym lekarz przepisze wapno.

Na koniec kolejna część przygód Pączka i Róży:

przyj4c

W Przyjaciółce tej znalazła się też reklama gazety, której kilka egzemplarzy kupiliśmy dosłownie kilka dni temu w antykwariacie w Gdańsku. To „Moda i życie praktyczne”, ale o tym już wkrótce.

A za tydzień piąty numer pierwszego rocznika Przyjaciółki.

Otagowane , , , ,