Grzybowa i legumina

Ostatni dzwonek przed świętami! Nie macie jeszcze prezentów, nie wiecie co podać? Pierwszy rocznik „Przyjaciółki” z 1948 roku pomoże. Oto wybrane porady ze świątecznego numeru z grudnia 1948.

Najpierw menu. Kilka przykładów znam dobrze dziś, ale niektóre? Bo na przykład śledzie i grzybowa ok. Ale gdzie karp? Za to dużo dorsza no i legumina, czyli po prostu deserek.

Z prezentów bardzo popularne były wtedy książki. Poniżej propozycje dla dzieci. Przyznam, że nie czytałem żadnej 😦

Dla młodzieży idealnym prezentem był… karnet filatelistyczny. I to ze znaczkami z wyścigu Dookoła Polski (Tour de Pologne) ze stemplami z miast etapowych. Jak pisała redakcja to był idealny prezent „od matki dla syna” i od „siostry dla brata”.

Jak jednak pokazują moje listy do Mikołaja z lat 80, ja miałem inne priorytety.

Otagowane , , ,

One thought on “Grzybowa i legumina

  1. Marcin „Volkh” Rewucki pisze:

    Karp był wtedy praktycznie nieznany. Został wypromowany dopiero przez wicepremiera Hilarego Minca na przełomie lat 40 i 50. To stosunkowo młoda tradycja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: