Category Archives: Film

Latający kufer

Projektor, rzutnik… a tak naprawdę nazywa się diaskop. A dokładnie to Diaskop Jacek B-7. Urządzenia do oglądania filmów, które mamy w kolekcji.

Było – i jest – wielu słynnych Jacków. Jacek od Jacka i Agatki, Jacek Wszoła, Jacek Odrowąż (dominikanin), Jacek Cygan i oczywiście Jacek Gmoch. Ale taki Jacek był i jest tylko jeden.

Diaskop Jacek produkowały Łódzkie Zakłady Kinotechniczne „PREXER” na przełomie lat 70 i 80. Polskie baśnie, najpopularniejsze legendy, zabytki, różne były filmy, które można było obejrzeć na Jacku. Filmy, choć de facto, były to zdjęcia na kliszach. Film wkładało się do dziury u góry diaskopu i przewijało czarnym pokrętłem z boku. Ostrość można ustawić obiektywem.

Filmów mamy kilkadziesiąt. Wyświetlane w ciemnej sali na ścianie wciąż robią wrażenie. Na przykład „Latający Kufer” według Andersena. Jak on jest pięknie narysowany!

Muszę jednak przyznać, że kolory Jacka nie były najładniejsze. Czy to był brązowy jak nasz, czy niebieski albo zielonkawy to wszystkie wyglądały jak pomalowane przeterminowanymi plakatówkami.

Ale filmy wciąż działają!

Mamy takich filmów kilkadziesiąt. Pewnie jeszcze będziemy je tu umieszczali…

Reklamy
Otagowane , , , , ,

Jesteśmy w klipie

Oto kolejny teledysk, w którym pojawiają się skarby z naszej kolekcji.

To singiel „Abyss” pochodzący z nowej płyty polskiej grupy Black River, w skład której wchodzą członkowie takich kapel jak Behemoth czy Dimmu Borgir.

Na plan wypożyczyliśmy nasze dwa telewizorki, o których pisaliśmy TUTAJ oraz monitor.

 

Polecamy!

Otagowane , ,

Przyjaźń i relaks

Jeszcze wpis o tym genialnym informatorze warszawskim z 1975 roku.

Tym razem, sekcja „Kultura i sztuka”. Pierwsza informacja jest taka, że wszelkie repertuary ukazywały się wtedy w kioskach w „Warszawskim Informatorze Kulturalnym”. Informuje o tym pierwsza strona tej sekcji. Jest też wykaz miejsc przedsprzedaży biletów do kin i teatrów.

Pierwsza strona to teatry. Zdaje się, że niemal wszystkie funkcjonują, może pod innymi adresami, ale do dziś. Poza teatrem Ziemi Mazowieckiej i STS.

Ale na tej rozkładówce zaczyna się też festiwal kin. Ile ich wtedy było! Fakt, kilka przetrwało, ale gdzie są Relax, Moskwa, Skarpa, Śląsk czy masa innych kin wypisanych na kolejnej rozkładówce.

Tutaj zaczyna się też dział Galerii.

Niestety również nie wszystkie przetrwały do dziś. O kilku też nie miałem pojęcia, że są, a są i działają też dziś. Na przykład Muzeum Książki Dziecięcej. No Muzeum Lenina już oczywiście nie ma…

Jeszcze raz powrócę do tego informatora na blogu…

Otagowane , , , , ,

Przeźrocza z przeszłości

Kilka wpisów temu prezentowałem wspominkowe slajdy rodzinne z końca lat 70. Doskonały obraz epoki, źródło inspiracji. Teraz czas na pokazanie sprzętu do ich przeglądania.

Foton to cząstka elementarna z grupy bozonów, Wykazuje dualizm korpuskularno-falowy… no dobra, ale nie o tym, nie o teorii. Foton to Warszawskie Zakłady Fotochemiczne, z których pochodzą te slajdy.

Firmę, w 1936 roku na warszawskiej Woli, otworzyli bracia Jerzy i Kazimierz Franaszkowei. Z motto „u nas wszystko musi być najlepsze” tworzyli nie tylko w trakcie pokoju. Podczas wojny drukowali antyniemieckie ulotki. Niestety podczas Powstania Warszawskiego zostali zamordowani niemal wszyscy pracownicy i sama fabryka została spalona.

Po wojnie ją odbudowano i nazwano Warszawskimi Zakładami Fotochemicznymi Foton. Produkowano m.in. błony techniczne dla medycyny, ale też właśnie takie slajdy. A można je było oglądać m.in. dzięki takiemu urządzeniu.

Podświetlało slajdy od środka, a tą pomarańczową wajchą, się je przesuwało.

W zestawie znalazł się jeszcze jeden produkt, nie z Fotonu. To ramki do przeźroczy z Krakowskiego Zakładu Przemysłu Gumowego Stomil.

Ładna grafika, prawda…

Otagowane , , , ,

Videoteka collection

Uwielbiam targi, ryneczki itp. Można znaleźć na nich wiele skarbów. Na przykład takie cuda, które zakupiłem jakiś czas temu.

Dwa absolutne klasyki polskiego kina: „Miś” i „Rejs” i to na kasetach VHS. Pisałem już TUTAJ, o różnych kasetach, ale o filmach wydanych przez Agencję Producentów Filmowych jeszcze nie miałem okazji. To dystrybutor, który zajmował się przede wszystkim kinem polskim, ale nie tylko. APF z oddziałem Video była dzieckiem Agencji Produkcji Filmowej (na jej miejsce w 2005 roku powołano PISF).

Obie kasety są przeznaczone tylko do wypożyczalni. Jak widać na naklejkach tytuły pisano na maszynie. Jest też numeracja, dzięki której widać ile było tytułów do danego wydania.

Ciekawe są opisy filmów. Według nich „Rejs” i „Miś” to komedie satyryczne. A są inne?

Dobra jest też nazwa całej serii: Filmy Polskie, videoteka collection.

 

To jeszcze czołówka APF, naprawdę tragiczna…

Otagowane , , , , ,

W domu – lata 70

Czas na kolejną część slajdów z rodzinnego archiwum z przełomu lat 70. i 80.

Tak, z grubsza, wyglądało dzieciństwo w PRL-u. Na ścianie jakaś wiklinowo-słomiana makatka. Zwróćcie uwagę na dziurę na kontakt 🙂 Dzidzia na łóżeczku leży w specjalnym stelażu – pozwalał na korekcję wady postawy. Jedną zabawkę ma w ręku, ale dwie laleczki czekają obok w kolejce. Do tego jakaś grzechotka. Piękne nakrycie łóżka w tureckie wzory, no i stylowa lampa…

Tutaj podobna sytuacja, z tym, że z mamą. Widać jedne z najpopularniejszych gadżetów tamtych lat, które często wisiały właśnie na takich a la makatkach. To proporczyki, o których pisałem więcej TUTAJ.

I jeszcze jeden slajd. Rodzinna impreza. Sporo dobra na stole. Widać przekąski, wódeczkę, nieodłączny syfon… A w tle, widzicie charakterystyczną dekorację ściany?

To były imprezy!

Otagowane ,

Slajdy inspiracji

To wyjątkowy skarb. Pochodzi ze zbiorów rodzinnych, jest genialnym świadectwem minionych czasów, no i może być znakomitym źródłem inspiracji. A chodzi o….

…oczywiście slajdy. Pokazują przełom lat 70 i 80. Otworzyliśmy to rodzinne archiwum, żeby pokazać wam, jak wtedy wyglądał świat na zdjęciach. Zostały zrobione głównie w Warszawie. Widać tu parę nad Wisłą. W wózeczku mała dziewczynka. Tak wyglądała moda końca lat 70. Skóra, jeansowe spodnie – pewnie z Peweksu, wąs i krótkie włosy – oj nie było żartów.

Dobrze widać ją również na kolejnym slajdzie.

Stylowe spodnie pana, płaszcz pani, no i elegancki wózek. A w tle m.in. maluszek oraz prlowskie bloki.

I jeszcze jedno „modowe” zdjęcie. Tym razem, z gościnnym udziałem karetki pogotowia marki Duży Fiat… prawdopodobnie pochodzi z tego samego wypadu, co pierwsze zdjęcie.

A jutro kolejne slajdy i dłuższa opowieść o nich.

Otagowane , , ,

Powieść milicyjna

Podobno damami polskiego kryminału sensacyjnego, zwanego też milicyjnym, są Joanna Chmielewska, Hanna Sekuła i Barbara Gordon. Ja trochę o historiach milicyjnych już tu opowiadałem. Chodzi o kryminalny cykl „Ewa wzywa 07…”, o którym pisałem TUTAJ.

Teraz czas na kolejną serię kryminałów. Tym razem od Wydawnictwa Prawniczego i autorki Zofii Kaczorowskiej. Mam trzy jej kryminalnej opowieści. Dwa pochodzą z 1988 roku. Pierwszy to „Strzał na Mokotowskiej”. Genialny tytuł i genialna okładka.

Jej akcja dzieje się w latach 30., 60. i 80. Niestety lata 80. zajmują tylko kilka stron. Ale i tak pojawia się tu Sala Kongresowa w PKiN i nazwanie pewnej piosenkarki Madonną. Zobaczcie sami początek rozdziału…

Autorka przenosi nas też pod Hotelu Victoria, gdzie jeden ze słynnych polskich aktorów zajeżdża białą Toyotą! Jest też Bazyliszek na Rynku Starego Miasta. A żeby nie było niedomówień książka zaczyna się od standardowego: „Żadna z postaci w niej występujących nie jest autentyczna, a ewentualne zbieżności i podobieństwa mogą być przypadkowe”.

Można tu również dostrzec kto przygotował okładkę. To pojawiająca się we wszystkich wspomnianych tu książkach Zofii Kaczorowskiej Bożena Korulska. To także malarka i uznana scenografka. Więcej o niej przeczytacie TUTAJ.

I jeszcze fragment:

Druga książka, z tego samego 1988 roku, to „Szalona noc w Paryżu”. Okładka jak z żurnala…

Jednym z bohaterów jest tu paryski multimilioner. Nie trudno się domyślić co go spotka…

Książkę otwiera motto ze słowami z „Hamleta”, ale ciekawsze są nazwy rozdziałów: „Serenada Szatanów”, „Bogowie podziemia” albo „Toast morderców”.

Z kolei na tytułowej stronie widać ciekawe logo Wydawnictwa Prawniczego. Aha, jeszcze ważna rzecz. Zobaczcie u góry nakład. Niemal 140 tysięcy egzemplarzy!

I jeszcze tradycyjnie tylna okładka z fragmentem książki.

No i kolejna światowa historia, „Przesyłka do Lizbony” z 1989 roku.

Tutaj znalazłem dowód na to, że kiedyś w Hali Gwardii (ta obok Mirowskiej) odbywały się koncerty! Jest też restauracja „Pod Złotym Bażantem”, Fiat 125p, zespół Pelikany („nieomal polska Abba”), znowu Sala Kongresowa, no i duuuużo krwi. Polecam!

Otagowane , , , , , , , ,

Erotyka w PRL

„Ważną rolę społeczną, jaką spełnia kiosk z piwem na Krakowskim Przedmieściu w tej ślamazarnej, przeintelektualizowanej dzielnicy, można streścić na kilku przykładach. Tak więc dzięki niemu to zostało uświadomionych seksualnie kilka tysięcy dzieci, przechodzących tędy do szkoły (…) referaty wygłaszane przez klientów lokalu odznaczają się błyskotliwością i niezrównaną plastyką opisu” – oto skąd czerpaliśmy wiedzę o seksie kilka dekad temu według bardzo ciekawego przewodnika „Beadeker warszawski” z 1961 roku. 

Katarzyna Figura (szczególnie z serialu „Pierścień i Róża”), Jana Nagyová z czechosłowackiego serialu „Arabela”, Sabrina Salerno i Samantha Fox, bohaterki rozkładówek w magazynie „Penthouse” czy bohaterka komiksu „Spotkanie” wydanego w magazynie „Relax”, a rysowanego przez Bogusława Polcha – to były moje młodzieńcze erotyczne namiętności.

Postanowiłem się nimi podzielić na bardzo ciekawym portalu igimag.pl.

Tam m.in. o takich gazetkach i kartach z mojej kolekcji.

Polecam lekturę TUTAJ.

Otagowane ,

Akcja proporczyk

Wspominaliśmy już na naszej stronie o kilku proporczykach z naszej kolekcji.

Nadszedł czas na kolejny wpis poświęcony tym charakterystycznym przedmiotom z minionej epoki, bo nasza kolekcja powiększyła się o kilkadziesiąt wyjątkowych egzemplarzy. Oto kilka z nich.

 

Jak jasno widać wybraliśmy kolekcję proporczyków związanych z jakimiś zawodami, turniejami, zlotami itp. Niektóre przyciągają bardzo ciekawą grafiką. Na przykład Akcja Zima z 1977 roku. Inne tym, co reklamowały czy czego był proporczyk gadżetem. Chociażby Młodzieżowy Turniej Złota Kielnia, który odbywał się w Koszalinie w 1973 roku.
Niektórym proporczykom przyjrzyjmy się z obu stron. Wśród nich wyróżniliśmy takie.

Ten zachwycił graficznie. Od razu widać czym zajmował się Zakład Usług Socjalnych Budownictwa w Koszalinie: teatr, muzyka, wypoczynek nad wodą, no i kopanie rowów. Przecież ten jacht składa się z łopaty 🙂

A ten zachwyca praktycznie wszystkim. Rajd samochodowy Monte-Karlino – tak, tak, nie Monte Carlo 🙂 A z drugiej strony sponsorzy, m.in. Stomil, PZU i TTT, czyli Towarzystwo Trzeźwości Transportowców. To rajd, którego idea pojawiła się w latach 70 i uwaga rajdy odbywają się do dziś!

Następny poniekąd związany z Igrzyskami Olimpijskimi w Moskwie w 1980. Dotyczy Biegu Zwycięstwa Czestochowa’77.

Kolejny sportowy proporczyk nawiązujący do tych samych igrzysk. Oto Ogólnopolskie Zawody Narciarskie o puchar zarządu głównego ZSMP. Bardzo ładny narciarz, trzeba przyznać. Nie wiem tylko kto je wygrał niestety.

Następny z ciekawym hasłem: Ojczyźnie, Wsi, Sobie. Sobie na końcu oczywiście. No i bardzo ważna informacja: Każdy kłos na wagę złota. Tak się zachęcało do zbiorów w 1971 roku. Zapewne nie tylko w tym.

Aha, obraz tego proporczyka jest lekko zamazany, bo jest w specjalnej zabezpieczającej folii. Było to dość częste w proporczykach. W ostatnim też taka była, ale już cała się podarła.

Już grafika przypominająca taśmę filmową zdradza czemu może być poświęcony. I tu pytanie. Czy to nie były czasami początki koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych Młodzi i Film? Choć na proporczyku jest informacja, że chodzi  o „Z filmem na ty”. Zdaje się, że była to wspólna inicjatywa ZMS-ów i DKF-ów propagująca kino wśród młodzieży. A może się mylę? W każdym razie proporczyk ładny. I to nie ostatni w naszej kolekcji. Jeszcze do nich wrócimy!

Otagowane , , , , , ,
Reklamy