Monthly Archives: Styczeń 2021

Zapach z Frutaromy

Ma trochę zapach bimbru, trochę płynu do mycia naczyń, ale też słodkiego perfuma. No ale wtedy musiał być szałem. Wtedy, czyli kilka dekad temu.

Woda kolońska „Jean”. Produkowała ją firma polonijna należąca do jednego z najbogatszych Polaków okresu PRL-u Zakład Produktów Aromatycznych Inter Fragrances.

Ignacy Soszyński (rocznik 1914) swoją pierwszą firmę perfumeryjną założył w Poznaniu tuż przed wybuchem II wojny światowej. Otwierał kolejne zakłady w Polsce, by w latach 50. wyjechać do Francji. Potem trafił do Maroka, aż wreszcie pod koniec lat 70. ponownie do Polski.

Otwiera kolejne zakłady Frutaroma, Oceanic, Herbaroma, Mazowsze, Euro-Benelux. Ten pierwszy w Krakowie w 1982 roku i to właśnie tam produkowanabyła woda kolońska „Jean”. Firma sprowadzała zagraniczne perfumy, podjęła współpracę z Miraculum. Oskarżony o spekulację Soszyński trafił do więzienia. Oczyszczono go z zarzutów, ale w 1985 roku wyjechał do Niemiec i tam zmarł dwa lata później.

Jego firmy produkowały nie tylko kosmetyki, ale też zioła, przetwory, chemię gospodarczą. W 2017 roku firma ogłosiła upadłość. Dziś jego spadkobiercy prowadzą firmę Oceanic, znaną chociażby z kosmetyków AA. Z powodzeniem sprzedają je w kilkudziesięciu krajach.

Etykietę ledwo widać przez butelkę, ale poza nazwą firmy i adresem zakładu Frutaroma w Krakowie (w Nowej Hucie) jest cena 620 zł. Taki był koszt zapachu „w zachodnim stylu”.

Otagowane , , , , , ,

Polsporty na śniegu

Wreszcie! Wreszcie jest śnieg. Czas wyciągnąć swój sprzęt.

Kiedyś jak tylko pojawiał się pierwszy śnieg wybiegaliśmy na podwórko. Sanki, narty, łyżwy i takie króciutkie narty. Nie wiem czy pamiętacie, że zrywało się taki gumowy plastik z poręczy na klatkach schodowych, wyginało, nakładało na buty i na śnieg. Ale wróćmy do nart.

Kiedyś już wspominałem o tych drewnianych skarbach sprzed lat. Zielone Żbiki wyprodukowane przez Polsport Bielsko-Biała. Mają oryginalne skórzane wiązania.

W oryginale zachowały się też inne narty z naszej kolekcji.

To wykonane z tworzywa sztucznego narty z oddziału Polsportu w Toruniu. Mają zaczepy z charakterystycznym naciągiem. Trochę wygląda to jak z Cyberpunka, ale działało. Widać też wiązania z materiału, które trzymały obie narty razem.

Dziś już nieistniejące zakłady Polsport Toruń funkcjonowały od połowy lat 50. Produkowano w nich narty, ale też sanki, namioty, torby, plecaki.

Te narty produkowano w różnych kolorach. Ja mam niestety w takim mało przyjaznym 🙂

A do nart najlepsze będą takie genialne gogle Sportica.

Pisałem o nich tutaj: https://bufetprl.com/2012/05/11/jens-weisflog-zaplacil-by-za-nie-kazda-cene/

Otagowane , , , ,