Monthly Archives: Luty 2021

Sztucznie mineralizowana

Kolejne piękne szklane bomby w naszej kolekcji. No popatrzcie tylko.

Dwa szklane syfony. Trochę już o nich pisaliśmy, bo mamy kilka, tutaj: https://bufetprl.com/2013/02/12/syfony-z-lokalnych-wytworni-mineralek/

Po naklejkach wnioskuję, że pochodzą z początku lat 70. Widać też producenta. To warszawska wytwórnia „Ronisz”, której początki sięgają 1948 roku. Nazwa powstała z połączenia nazwisk właścicieli, czyli państwa Romaniuków i Niszczów = „Ronisz”.

Zakład do dziś produkuje oranżady i wody mineralne, to genialna Olszynka. Zresztą kilka lat temu warszawska klubokawiarnia Kicia Kocia zorganizowała konkurs w piciu tej oranżady na czas. Pochwalę się, że zająłem trzecie miejsce 🙂

Co do tych syfonów. Kiedyś na spotkaniu właściciel zakładu opowiadał, że takie szklane syfony nie były do końca bezpieczne. Zdarzało się, że wybuchały.

Nasze są całe i dołączą do zestawu innych pięknych syfonów. Jak widać mają też jeszcze trochę wody w sobie.

A na koniec jeszcze kilka etykiet z zakładu „Ronisz”, które też mamy w kolekcji. Prawda, że piękne?

Otagowane , , , ,

Poza tłuszczami i alkoholem

Może to dziwne, ale mi kojarzą się przede wszystkim z herbatą, zimną, bo przecież nie trzymały ciepła.

Bidony z tworzyw sztucznych, niektóre miały paski, który pozwalały je przypiąć, na przykład do plecaka.

Jakiś czas temu dostałem taki zestaw od kolegi. Dwie klasyczne sztuki sprzed lat. Pierwszy z Polski.

Obły kształt i wypukłe paski ułatwiające trzymanie. Do tego ostrzeżenie: „Nie stosować do płynów zawierających tłuszcze”. Jest też cena, 20 zł za komplet. Czyli pewnie za bidon plus ten pasek do trzymania.

Drugi bidon to produkcja radziecka. Model kanciasty.

Nie ma tych wypukłości ułatwiających trzymanie. Ma za to ostrzeżenie: dla chłodnej wody. No tak, wlewanie wrzątku do takiego bidonu nie było najlepszym pomysłem.

I jeszcze większa rzecz. Baniaczek 2,5 litra. Wyprodukowały go nieistniejące już Zakłady Chemiczne ERG Częstochowa. Ma atest z połowy lat 70.

Tutaj producent zaznaczył dokładniej do czego służy: Do środków spożywczych poza tłuszczami i alkoholem. Ale czy na pewno nie znalazł się ktoś, kto nie próbował przenieść w tym baniaku piwa…

Otagowane ,

Popkultura PRL

Hej ho! Będziemy mogli sobie pogadać. 24 lutego o godz. 18 zapraszam na spotkanie o popkulturze PRL z naciskiem na książki i komiksy.

Spotkanie online, oczywiście za darmo. Tutaj strona wydarzenia: https://www.facebook.com/events/773648203249875?active_tab=about Odbędzie się w ramach Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”.

A o czym porozmawiamy? Komiksy, książki, trochę gazet. Na pewno pojawi się kultowy magazyn „Relax” (wiecie, że w zeszłym roku wrócił na rynek?). Powspominamy też inne kultowe komiksy sprzed lat, ale też mniej znane okazy.

Chciałbym też z wami pogadać o książkach. Dla kogoś kultowe do dziś są przygody Pana Samochodzika, dla innego Baltazar Gąbka, a może powieści milicyjne albo jeszcze coś innego.

Macie jakieś swoje propozycje popkulturowe drukowane w PRL? Komiksowe albo książkowe? Dajcie znać, pogadamy o nich.

Otagowane ,