Monthly Archives: Lipiec 2017

Złaz i alert

I jeszcze jeden, i jeszcze raz… przecież świat naszywek nigdy się nie znudzi. Dlatego dzisiaj zwracamy uwagę na kolejne wyjątkowe okazy z naszej kolekcji. W tłumie naszywek uwagę zwracają m.in. takie okazy z nocnych rajdów „Nietoperzy”. Jak widać pochodzą z lat 60 z Hufca ZHP Warszawa Praga Płd, powstałego w 1961 roku. Z pierwszego i drugiego rajdu. I teraz pytanie, bo nigdy nie byłem harcerzem. Sądzicie, że kształt naszywek to kształt trasy pokonanej podczas danego rajdu przez harcerzy?

Tu się rodzi również pytanie: co to za kot na naszywce po lewej, jakiś ryś może?

Kolejna naszywka to kolejna piękna historia. Najpierw genialne słowo „złaz”. To określenie rajdu czy też inaczej mówiąc imprezy, podczas której uczestnicy schodzą się z różnych miejsc do określonego punktu.

Zdaje się, że mamy tu nawiązanie do ballady Adama Mickiewicza „Lilije” – mówi nam o tym zdanie „tam gdzie pani zabiła pana”. Złaz organizowało Staromiejskie Koło Terenowe z Warszawy, powstałe w połowie lat 50. Obok siekierki najbardziej w tej naszywce podoba mi się jej kształt.

Z kolei dzieło poniżej nie powala kształtem, ale ma ładny nadruk. PW to zapewne chodzi o Politechnikę Warszawską. Domyślam się, że w programie rajdu było strzelectwo.

I kolejny zestaw zagadek. XII Alert „Olimpijski start” naczelnik ZHP ogłosił w 1976 roku. Było to zapewne związane z Igrzyskami Olimpijskimi, które w tamtym roku odbyły się w Montrealu, w Kanadzie. Bojkotowały je kraje afrykańskie. Polska zdobyła 7 medali, złote krążki wywalczyli m.in. Irena Szewińska i Jacek Wszoła. 

A na koniec perełka z zagranicy. Naszywka międzynarodowego związku skupiającego krajowe federacje zajmujące się… warcabami. FMJD powstała w 1947 roku. Jej członkiem jest oczywiście Polski Związek Warcabowy.

Chyba na chwilę zrobimy przerwę w naszywkowych opowieściach. A może jednak nie….

Otagowane , , , , ,

Czołg i czajka

Kilka wpisów temu, ponownie opowiadaliśmy o naszywkach… to nie koniec. Mamy ich więcej i nie wahamy się użyć.

Jak widać, ich zakres jest dość szeroki: tematycznie, jakościowo i designersko. Dzisiaj wyróżnijmy dwie z nich. Na początek moja ulubiona, czołgowa.

Pochodzi z 1969 roku i powstała dla upamiętnienia I Zlotu Hufca ZHP Warszawa Wola, który odbył się w 25-lecie słynnej bitwy pancernej pod Studziankami.

To właśnie w tym roku, czyli 1969, do nazwy Studzianki dodano słowo Pancerne. Wieś otrzymała też własny herb, który zaprojektował sam Szymon Kobyliński. Nam jednak bardziej podoba się ta naszywka.

Drugi ciekawy okaz, to tak zwana samoróbka. Starannie wykonana naszywko ze słoneczkiem, lasem, rzeką i napisami Las 76 Uroczysko, Czajka.

I teraz ciekawostka. Czy chodzi o uroczysko Las Dąbrówka oddzielające miasto od oczyszczalni ścieków Czajka?

Otagowane , , ,

Aż modelarz

Czas na dokończenie historii modelarskich gazet na naszym blogu. Tym razem miesięcznik wydawany przez LOK – „Modelarz”. Mamy egzemplarze z lat 60, 70 i 80.

Najstarszy pochodzi z 1966 roku i ma piękny dopisek: „czasopismo modelarzy okrętowych, lotniczych, kołowych i rakietowych”. A na okładce zdjęcie… latawca. Druga ciekawa okładka pochodzi z 1970 roku i na niej pan żołnierz prezentuje pani ładny model czołgu.

A w środku m.in. taka opowieść o wycieczce naszych modelarzy do Jugosławii. Zwracam uwagę na zawodnika USA, na stronie po lewej.

Były też strony z tak zwanymi ciekawostkami. Tutaj na przykład model w butelce.

Albo foto ciekawostki z innego numeru. Polecam  model pana Helmuta ze Stuttgartu. Skonstruował monstrualną… psią budę.

W „Modelarzu” bywały także konkursy, na przykład „poznajemy technikę i osiągnięcia NRD”. Wśród nagród były przybory kreślarskie albo sprzęt wędkarski.

Dalej ciekawy opis Mistrzostw Świata Modeli Swobodnie Latających. Wśród uczestników zawodnicy z naszego bloku, ale też z USA, Izraela czy Korei. A komitecie honorowym postać chyba wszystkim znana. Zwróćcie uwagę!

Ten sam pan na stronie poniżej.

I wreszcie baaaardzo fajna rzecz. Tor dla modeli samochodów w Nowym Sączu. To musiały być zawody!

Otagowane , ,

Liga radzi i modeluje

Wiem, pisałem już o gazetach dla maniaków składani modeli, a dokładniej o „Małym modelarzu”.

O takim wyjątkowym egzemplarzu pisałem TUTAJ.

Czas na kolejne czasopismo z tej półki, oto „Plany modelarskie”. Mam trzy egzemplarze z lat 1973, 76, 81. Podobnie jak „Małego modelarza”, „Plany modelarskie” wydawała Liga Obrony Kraju – w latach 1965-89.

Wśród modeli znalazł się nasz historyczny okręt „Błyskawica”. Rzut oka na jego plan, daje małe pojęcie jak skomplikowane musiało być sklejanie tego modelu.

Ja nigdy nie byłem w stanie do kartonowych modeli podejść, wybierałem plastikowe. „Plany modelarskie” były jednak o tyle fajne, że wydruki były bardzo duże.

Do tego nie brakowało opowieści o historii bohatera numeru, słynnych dowódcach, konstruktorach itp.

A jeżeli proponowano jakieś malowanie to oczywiście w barwach… wojsk ZSRR.

Ciekawe, że siedziba Ligi Obrony Kraju dzisiaj mieści się w tym samym miejscu, w którym znajdowała się w latach ukazywania się tego dwumiesięcznika, czyli na ulicy Chocimskiej. I teraz uwaga, zgadza się nawet numer telefonu! Po dodaniu 8 w nowym.

Aha, nie wyrzucajcie swoich starych „Planów modelarskich”. Niektóre na portalach aukcyjnych osiągają spore ceny.

Otagowane , , ,