Category Archives: AGD

Golić na eksport

Zgrabne, ładne i elegancko zapakowane… ale jak goli, tego nie wiem, trochę się boję. W każdym razie mam takie cudo dla golarzy. Urządzenie Charków 41 z 1987 roku.

Na kabel, z osłonką, pędzelkiem do czyszczenia i w oryginalnym opakowaniu.

Golarkę wyprodukowały Zagorskie Zakłady Optyczne i Mechaniczne (ZOMZ) znajdujące się w miejscowości Siergijew Posad oddalonej od Moskwy o kilkadziesiąt km. Słynęły z produkcji lornetek, ale takie cuda do golenia też tam produkowano.

Historia zakładu sięga jeszcze czasów sprzed II wojny. Na opakowaniach i samej golarce widać jednak logo Tento. To skrót od zajmującej się handel zagranicznym, czyli eksportem produktów poza ZSRR biurem Tech­noin­torg.

Na opakowaniu jest ciekawa rzecz. Naklejka z pomnikiem i napisem Charków. Udało mi się dojść do tego, że jest to pomnik ukraińskiego malarza i pisarza Tarasa Szewczenki. Zresztą jego pomnik został na początku XXI wieku postawiony też w Warszawie. Ten w Charkowie – wielki na kilkanaście metrów – powstał w latach 30. XX wieku. Taras tu góruje, ale są też postaci robotnicy czy górnika. Podobno do stworzenia rysów tych postaci pozowali aktorzy miejscowego Teatru Berezil. Dziś narodowego teatru dramatycznego Ukrainy. Czy dziś aktorzy golą się czymś takim? No pewnie nie. Też bym się bał.

Otagowane , , ,

Herbatka, z cytrynką

Kto u babci nie pił herbatki ze szklanki w koszyczku, ten nie zna życia. Na przykład w takim koszyczku.

Czerwony, w różnych wzorach, z tworzywa sztucznego, idealny do herbatki.

Takie koszyczki mogły być plastikowe, albo z jakiegoś metalu. Do tego pasowały klasyczne szklanki.

Żeby koszyczki się nie pogubiły, trzeba znaleźć dla nich dobre miejsce. Najlepiej w większym koszyczku. Na przykład takim ze Spółdzielni Inwalidów Kozienice. Spółdzielnia działa od lat 50. XX wieku i oprócz takich cudów produkuje też na przykład sztuczne choinki.

No to nie pozostało nic innego, jak nalać herbatki, z cytrynką…

Otagowane , ,

Skarby od spółdzielni

Kolekcję zasiliła wyjątkowa paczka od znajomej. W niej dużo różności sprzed lat. Czas zacząć o nich opowiadać.

Na początek ładny termometr i higrometr (do mierzenia wilgotności). Urządzenie do postawienia lub powieszenia w domu. Plastikowe, może lekko toporne, ale sprawne i spełniające swoją funkcję.

Wyprodukowała to Spółdzielnia Pracy Zootechnika z Krakowa. Istniała od 1950 roku i specjalizowała się w produkcji urządzeń pomiarowych. Widać też logo ze skrótem pełnej nazwy, czyli Wytwórni Sprzętu Zootechnicznego. Sprzęt dołączy do innych termometrów w kolekcji, na przykład takiego cuda.

Inna spółdzielnia i inny skarb.

Mydło z piękną panią, toaletowe, wyborowe, wyprodukowane przez Spółdzielnię Inwalidów Jedność w niewielkim Staszowie w Świętokszyskiem.

Spółdzielnia działała od 1962 roku. Produkowano tam wiele różnych rzeczy, od ozdób choinkowych, po części samochodowe. No i takie piękne mydła. Ciekawe tylko, kto jest na tym zdjęciu na opakowaniu?

Otagowane , , , , ,

Do chlebka i nie tylko

Zakłady Sprzętu Sportowego Polsport Bielsko-Biała produkowały wiele sportowych rzeczy i tych przydatnych w życiu też. Ale, że coś takiego to nie wiedziałem. Aż do momentu, kiedy od kolegi dostałem ten skarb.

Maselniczka turystyczna. Z zewnątrz tworzywo sztuczne, w środku aluminium czy coś i można jeździć z masełkiem albo margaryną na kolonie, biwaki itp. Wygonie odkręcana klapka, no i ten charakterystyczny logotyp.

Zakłady w Bielsko-Białej należały do zjednoczenia Polsport. Było tam kilkadziesiąt różnych podmiotów z całej Polski, produkujących różny sprzęt sportowy i turystyczny. Zakłady w Bielsko-Białej, jako jeden z niewielu w zjednoczeniu przetrwały i wciąż produkują sprzęt sportowy. Ale czy dalej wytwarzają takie maselniczki?

Otagowane , , ,

W dresie z Wrocławia

Kolorowy i pojemny, taki jest talerz z kolekcji, który od jakiegoś czasu gości na półce i uśmiecha się do mnie. Postanowiłem mu się przyjrzeć.

Talerz Wrocławskiego Zrzeszenia Producentów Odzieży Sportowej. Wydany zapewne przy okazji igrzysk, może tych w Moskwie 1980 r. W PRLu, we Wrocławiu była silna reprezentacja producentów odzieży i sprzętu sportowego. Działał przecież Polsport, specjalizujący się m.in. w łyżwach, sztangach, blokach startowych.

Ten pamiątkowy talerz (takie cuda nie były wtedy rzadkością) idealnie nadawał się do powieszenia lub położenia w gabinecie jakiegoś prezesa klubu czy zasłużonego działacza. Wyprodukowała go Karolina.

Dokładniej Zakłady Porcelany Stołowej Karolina z Jaworzyny Śląskiej. Historia zakładu sięga połowy XIX wieku, a wspomnianą nazwę zyskała w 1957 roku. Co ciekawe, zakład w okresie międzywojennym produkował na licencji dla Disneya figurki Myszki Miki.
W PRL produkowano w niej masę porcelanowych rzeczy, zestawów, chociażby filiżanki, patery, wazy. No i taki solidny talerz.

Otagowane , ,

Towar importowany z NRD

Idealna w podróż samolotem, do pracy w biurze, do mleka i jabłka, drinka… przynajmniej tak wynika ze zdjęć na pięknym opakowaniu tego ładnego przedmiotu z kolekcji. Oto urządzenie EFBE LD64, prościej zwane suszarką do włosów.

Żółta, zgrabna, bardzo prosta w obsłudze. Były różne kolory i modele, każdy w ciekawym graficznie opakowaniu.

Można było ją stosować poprzez uchwyt w ręku albo stojak na biurku itp. Piękne fotografiki na opakowaniu pokazują jej zalety. Na przykład w podróży enerdowskimi liniami lotniczymi Interflug, które funkcjonowały w latach 1958-91.

Na opakowaniu widnieje skrót AKA Electric, którym oznaczano wiele produktów z różnych zakładów NRD: odkurzacze, opiekacze, żelazka, tostery, golarki itp. Produkty AKA Electric funkcjonowały na rynku do 1990 roku. Mam kilka skarbów z takim oznaczeniem, na przykład takie cudo:

Wracając do modelu LD64, warto jeszcze zwrócić uwagę na naklejkę na opakowaniu.

Niestety nie widać na nim ceny detalicznej. Tylko dlaczego są zdjęcia z tymi napojami?

Otagowane , , ,

Guma na każdą okazję

Do kolekcji wpadł kolejny przedmiot, który mnie zaskoczył. OK, rękawice nie są same w sobie zaskakujące, ale takie higieniczne, które nadają się do tylu czynności? Dla mnie trochę tak.

Już sama ich nazwa wskazuje, że są uniwersalne. Rysunki na oryginalnym opakowaniu również. Farbowanie włosów, malowanie, prace chemiczne, czyszczenie maszyny do pisania, mycie okien, wymiana opony, pielęgnacja butów, przesadzanie kwiatków, naprawa drzwi, pielęgnacja psa, mycie podłóg, farbowanie ubrań... przyznacie, że sporo tego, co pojawia się na rysunkach jako przykłady ich użycia. Bardzo ładnych rysunkach.

Zestaw 20 par kosztował 26 zł, produkowane były w trzech rozmiarach, przy czym nr 7 był rozmiarem średnim. Taka jest na opakowaniu informacja.

Wyprodukowały je Krakowskie Zakłady Przemysłu Gumowego Kraków. Były słynne w PRL, produkowano w nich m.in. tak przydatne i poszukiwane przedmioty jak termofory czy prezerwatywy.

Oczywiście też mam je w kolekcji.

Otagowane ,

Modna i efektowna fryzura

„Zestaw produkcji Farel pozwala w łatwy sposób suszyć, modelować i pielęgnować włosy. Praktyczne wyposażenie zestawu pomoże uzyskać modną i efektowną fryzurę zarówno przy krótkich jak i długich włosach” – informuje instrukcja tego skarbu o tajemniczej nazwie SRN-17.

Jak widać ten zestaw do pielęgnacji włosów wyprodukował zakład Polam-Farel w Kętrzynie. Jego początki sięgają lat 40. XX wieku. Powstałe w byłych koszarach wojskowych zakłady produkowały m.in. słynne grzejniki „farelki”. Najpierw należały do zjednoczenia Predom, a od początku lat 70. do Polam.

Bardzo zgrabna suszarka w oryginalnym pudełku, do tego kilka ciekawych końcówek.

Jak widać są tu oryginalna instrukcja oraz karta gwarancyjna.

Jest też piękna grafika pokazująca jak można używać ten sprzęt.

Ważne ostrzeżenie: suszarki nie używać i przechowywać w łazience!
Ciekawe tylko co oznacza ten skrót SRN?

Otagowane , , , ,

4,5 kg soków

Otworzyły się tuż przed wybuchem II wojny światowej. Szybko musiały się zmienić i ukierunkować na inną produkcję. Po wojnie ją rozbudowano i wyszło z nich takie cudo.

Nazwa jest dość kontrowersyjna: wirówka do odciągania soków SW-3. Urządzenie do domowego wyrobu soków powstało w Zakładach Elektro-Maszynowych Predom-Eda w Poniatowej. Otwarto je w lipcu 1939 roku jako zakłady elektrotechniczne. Podczas wojny produkowały urządzenia dla wojska, stały się również obozem koncentracyjnym, głównie dla żołnierzy radzieckich, ale też Polaków i Żydów.

Po wojnie stały się częścią zjednoczenia przemysłu Predom. Produkowano w nich pralki, nawilżacze i inne urządzenia eksportowane m.in. do krajów arabskich. Wyprodukowano też taką wirówkę.

Było kilka odmian, ja mam model kupiony w 1975 r.

Kompletny, ze wszystkimi dodatkami, końcówkami, w oryginalnym kartonie.

Jest też karta gwarancyjna oraz kupon ryczałtowy.

W środku sporo informacji, chociażby kupony kontrolne.

Całość w super stanie i sprawna. To co, czas na sok!

Otagowane , , ,

Ile mydła w mydle

Moja kolekcja mydeł sprzed lat systematycznie się powiększa. Mam kilkadziesiąt różnych rodzajów, ostatnio wleciały nowe. Na przykład takie mydło toaletowe, wyborowe Karat.

Srebrne opakowanie z kamykami. Oczywiście nie przypadkowo, karat to jubilerska jednostka masy określająca ilość złota w złocie czy masy kamieni i pereł. Karat produkowały Stołeczne Zakłady Chemii Gospodarczej należące do zrzeszenia Pollena.
Z Polleny, ale raciborskiej jest kolejny skarb, czyli mydło toaletowe Kajtek dla dzieci. Jest przetłuszczone, delikatnie perfumowane zapachem rumianku. A na opakowaniu prawie mały Wojtuś.

Inny zapach ma luksusowe mydło toaletowe o takim efektownym kolorze.

Ekskluzywności dodawały zapewne napisy w językach angielskim i francuskim.

I jeszcze jeden wyrób, tym razem nie z Polleny, a Przemysłowych Zakładów Chemii Gospodarczej Barwa – Spółdzielnia Pracy. Taką nazwę miały od 1974 roku. Wcześniej, W 1949 roku do życia została powołana Wytwórnia Artykułów Chemiczno-Gospodarczych – Spółdzielnia Pracy Barwa.

To mydło specjalne, które zalecało się do stosowania przy podrażnieniach skóry itp. Też ma dodatek rumiankowy. No to co, do mycia!

Otagowane , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij