Monthly Archives: Wrzesień 2014

Radomskie sprawy

Czas na przedmioty, które otrzymaliśmy od kolejnego przyjaciela bloga. Pochodzą z pewnego pięknego sklepu w Radomiu sprzed lat. To przedmioty, które pasują do pasmanterii oraz na przykład do kiosku.
Najpierw zestaw 12 grzebieni, zapakowanych, opieczętowanych. Pewnie trochę za dużych by nosić je klasycznie w tylnej kieszeni spodni, ale na pewno stylowych.

grzebien1

Następnie mamy grzebyki do włosów.

grzebien3

Tu ciekawostka. Znajdują się w pudełku przeznaczonym do czego innego. Pudełko jest od kordonek do szydełkowania i pochodzi z 1949 roku. Wyprodukowały je Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego Nr. 16 w Łodzi. Pod koniec XIX wieku na łódzkim Widzewie powstała fabryka, którą do II wojny światowej zarządzało Towarzystwo Akcyjne Łódzkiej Fabryki Nici. Podczas wojny przejęli ją Niemcy. W 1946 roku zyskała nazwę Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego Nr. 16, którą po trzech latach rozwinięto na Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Hanki Sawickiej. Dzisiaj nazywają się Ariadna.

grzebien4

I jeszcze jedno pudełeczko, tym razem z nićmi w środku. Niestety nie wiem z jakiego pochodzą zakładu, niespecjalnie orientuję się też co do oznaczeń, ale CMS to prawdopodobnie rodzaj nici. Może w tym przypadku pomożecie w rozszyfrowaniu symboli na pudełku.

nici2

nici1

Na deser kronika filmowa z materiałem z łódzkich zakładów bawełnianych.

Otagowane , , , , , , ,

Maestro, czas grać!

Gramofonów ci u nas pod dostatkiem. W kolekcji mamy Bambino, o którym TUTAJ, a do tego chociażby Artura, o którym TUTAJ.

Po ostatniej wyjątkowej uroczystości od przyjaciela Marka otrzymaliśmy takie cudo.

maestro1

Ładne, niebieskie pudełko kryje w sobie piękny gramofon Maestro Fonica.

Sprzęt najprawdopodobniej z lat 60. minionego wieku operował jeszcze trzema prędkościami. Oprócz popularnych 45 i 33, także 16. Ta ostatnia, wprowadzona w latach 50. nie odniosła sukcesu.

maestro4

Gramofon ma też inne ciekawe rozwiązanie. Gumową rączkę można bowiem w bardzo prosty rozciągnąć, co pokazuje poniższe zdjęcie przed i po rozciągnięciu.

maestro6   maestro3

Różne były wersje i kolory tego walizkowego gramofonu. Nasz ma jeszcze wtyczkę i końcówki do głośników z bakelitu.

maestro2

Nie był to sprzęt specjalnie lekki, ani zbyt dobrze grający, ale design miał wyjątkowy.

maestro5

Otagowane , , , , ,

Okno na świat w kieliszku

Czas na kolejny prezent jaki w ostatnim czasie otrzymaliśmy do naszej kolekcji. Związany jest z zasłużonym Polskim Biurem Podróży założonym w latach 20. zeszłego wieku. To Orbis. O instytucji pisaliśmy już tutaj:

https://bufetprl.com/2013/07/04/nie-tylko-turystyka-zyl-orbis-w-prlu/

Teraz przedstawiamy dwa piękne kieliszki z logo Orbisu.

orbis2

Kieliszki mogą być przydatne do wina, koniaku, kompotu, ale pewnie też uda się z nich napić herbaty. W swoim barku chciałby je mieć pewnie każdy inżynier.

orbis3

Te kieliszki były zapewne używane w Polsce, ale Orbis miał swoje przedstawicielstwa również na świecie. Do zagranicznego turysty były skierowane m.in. takie piękne plakaty, jak ten z aukcji w Desie.

orbis1

Myślę, że do Orbisu jeszcze wrócimy, a już za momencik kolejny prezent dla Bufetu.

Otagowane , , ,

Niebieski Wałbrzych

Dzięki naszym przyjaciołom z warszawskiej klubokawiarni KiciaKocia wzbogaciliśmy się o wyjątkowe dwa przykłady pięknego wałbrzyskiego szkła. Oto wazony Społem Wałbrzych.

spolem walbrzych1

O produktach szklanych firmowanych marką Społem pisaliśmy już na blogu kilkukrotnie. Wystarczy zajrzeć tu:

https://bufetprl.com/2013/06/10/samy-supersamy-megasamy-slowem-spolem/

https://bufetprl.com/2013/09/02/wypoczynek-na-1000-sposobow/

spolem walbrzych2

Wiemy, że przez lata Społem słynęło z wielu wyjątkowych szklanych produktów i tu mamy kolejne przykłady. Z drugiej strony Wałbrzych słynął z ceramiki, także…

spolem walbrzych3

Produkty prawdopodobnie pochodzą z lat 80. Zachowały się w świetnym stanie i na pewno będą nam służyć nie tylko na goździki.

 

Otagowane , ,

Małżeństwo wierne naturze

Zupełnie przypadkowo (no może niezupełnie przypadkowo) wpadł nam w ręce piękny periodyk z 1946 roku. Przyda się nie tylko nowożeńcom. To „Kalendarz małżeński” Jana Marskiego.

kalen1

To głównie opowieść o metodzie naturalnej regulacji urodzeń według odkryć austriackiego lekarza Hermanna Knausa (doszedł do wniosku, że owulacja przypada na 15 dni przed miesiączką) oraz jego japońskiego kolegi Kyusaku Ogino, który doszedł do podobnej konkluzji. Na podstawie ich badań holenderski lekarz Jan Nikolaus Smulders opracował „metodę okresowej wstrzemięźliwości”.

Wrażenie robi już przedmowa autora do broszury. W niej perełki w stylu: „spełnia jedno z nieosiągalnych dotychczas marzeń ludzkości: możliwość świadomego płodzenia w najwłaściwszym do tego czasie”.

kalen2

Dalej mamy szczegółowy opis tej metody oraz wiele tabelek. Tutaj ważne ostrzeżenie: „Nie wolno polegać na pamięci, ani obliczać na chybił trafił, czy też w przybliżeniu!!!”.

kalen3

Jest też kalendarz małżeński, które można wykorzystać wieszając sobie na przykład nad lodówką.

kalen4

Periodyk jest poza tym ciekawy z powodów językowych. Można tu znaleźć takie perełki jak pisanie słowa „tłumaczenia” w postaci „tłómaczenia”. Namacalny dowód na językowe zmiany.

Otagowane , , ,

Dźwięki z kosmosu

Kiedy w 1969 roku David Bowie nagrywał swój kosmiczny przebój „Space Oddity” postanowił wykorzystać w nim pewien bardzo dziwny przedmiot, w zasadzie instrument muzyczny. Był to stylofon, który od jakiegoś czasu, dzięki szwagrowi Marcinowi jest w naszych zbiorach.

To nie jest dzieło inżynierów z PRLu, ale nie zmienia to faktu, że związane jest z tamtą epoką. W latach 70. w Wielkiej Brytanii marzyło o nim niemal każde dziecko. Tak jak u nas marzyło się o pierwszej gitarze albo motorynce. Oto nasz stylofon, wyprodukowany w Anglii, ale eksportowany do Niemiec.

stylofon5

To piękne urządzenie wynalazł w 1967 roku Brian Jarvis, a rozpropagował australijski artysta rozrywkowy Rolf Harris, który notabene siedzi obecnie w więzieniu za obrzydliwe rzeczy. Możecie go zobaczyć ze stylofonem tutaj:

Jak to działa? Stylofon to przenośny, na baterie 9V, syntezator dźwięku. Dotykając tak zwanym stylusem metalowej klawiatury zamykamy obwód i wytwarzamy dźwięk. Produkowane były trzy wersje, obok standardowej także basowa i sopranowa.

stylofon4

Oryginalny instrument produkowano do połowy lat 70. Jak można się przekonać w ciekawym artykule „Daily Mail” (http://www.dailymail.co.uk/femail/article-1358482/Return-decade-style-forgot-From-Blue-Nun-Brut-Stylophones-salad-cream-seventies-haunt-us.html) stylofon był swego czasu w Anglii popularny jak później gry komputerowe. Chciał go mieć każdy dzieciak. W 2007 roku powrócono do tej konstrukcji. Zaczął ją wtedy używać nawet sam Jean Michel Jarre.

stylofon3

Nasz egzemplarz został zakupiony w Niemczech, stąd taka ładna wkładka. Są w niej opisy instrumentu, a nawet nuty piosenek do zagrania na stylofonie.

stylofon8

stylofon9

Jak niespecjalnie skomplikowane było to urządzenie pokazuje jego budowa:

stylofon7

Dlatego też nawet mi udało się zagrać na nim taki oto przebój sprzed lat:

 

Otagowane , , , , ,