Monthly Archives: Lipiec 2013

Psia dola w komiksie

Studiował przyrodę, językoznawstwo, geografię, walczył w Powstaniu Styczniowym, był więziony, został bankrutem, pracował w gazecie, za chlebem wyruszył do Brazylii… No dobrze, dla tej historii istotne jest jednak, że Adolf Dygasiński to autor noweli „Psia dola”. To właśnie od niej tytuł zaczerpnęli twórcy takiego wydawnictwa:

przyj3

Autorami tego zbioru są osoby pracujące przy „polskich” Fistaszkach, o których pisaliśmy tutaj: https://bufetprl.com/2012/12/16/kopia-godna-mistrza/

Historią Snoopyego i Mafaldy zajął się przerysowywujący z oryginału Fistaszki Mirosław Malcharek. Efekt jest delikatnie mówiąc dyskusyjny co widać na załączonym fragmencie:

przyj2

Wydawnictwo otwiera jednak historia „Pim i Puś”, którą opracował Marek Lach. Zwróćcie uwagę na ostatni, zaskakujący rysunek:

przyj5

przyj6

Jest tu też opowiadanie pisane autorstwa Konstantego Siergiejenko, co pewien czas ozdabiane wyjątkowymi rysunkami. Oto przykład:

przyj4

Całość została wydana jako nr 9 Literatury Na świecie dla dzieci i młodzieży w nakładzie 200 tysięcy egzemplarzy, w 1988 roku.

Do sięgnięcia po kolejną część kolekcji zachęca na ostatniej stronie „Psiej doli” taki rysunek:

przyj1

Reklamy
Otagowane , , , , ,

Pierwszy rocznik Przyjaciółki – numer 19

Numer 19 z 25 lipca 1948:

przyj1

Czas powrócić do pierwszego rocznika „Przyjaciółki” jaki jest w naszej kolekcji. Dzisiaj numer 19 z nakładem ponad 655 tysięcy! Dość oszczędny wizualnie, ale za to bogaty duchowo.

Już na początku wstrząsające podsumowanie plebiscytu „Czy pijacy mają być leczeni przymusowo?”. „Przyjaciółka” obliczyła, że wzięło w nim udział ponad 150 tysięcy osób. „Do wielu kuponów zostały dołączone wstrząsające opisy koszmarnego pożycia z alkoholikiem”. Obecność kuponów na „nie” gazeta tłumaczy tak: „Świadczy to o zorganizowanej akcji pijaków pragnących nie dopuścić do zmian w obecnej ich sytuacji”. Ilość głosów na  „nie” nie przekracza jednak 1 procenta. Dokładne wyniki w kolejnym numerze.

W tym nie brakuje również ciekawego działu „Dobrze wiedzieć, że…”:

przyj2

Tam m.in. informacja, że w Polsce w 1948 roku było czynnych aż 551 kin!

W „Przyjaciółce” oczywiście wyjątkowe reklamy. Oto przykład:

przyj3

Jeszcze jedna ciekawostka, podbita znaną nam reklamą Strójwąsa.

W „Na wszystko jest sposób” chociażby sposób na czysty czajnik:

przyj4

Otagowane , , , ,

Michaela, Petra, Gabriela – szwaczki z DDR

Kilkakrotnie pokazywaliśmy na blogu perełki z naszej kolekcji oznaczone znakiem niemieckiej firmy zabawkarskiej PIKO. Mamy odkurzacze: https://bufetprl.com/2012/10/09/kolorowy-swiat-malych-gospodyn/, kasę: https://bufetprl.com/2012/06/15/liczy-z-dzwiekiem/, samochód: https://bufetprl.com/2012/05/10/z-wloskich-bezdrozy-do-polskich-domow/ i pociąg: https://bufetprl.com/2012/07/16/pociag-laczacy-bratnie-narody/.

Czas na kolejny produkt – maszynę do szycia:

IMG_3333

Nasza nazywa się Gabriela, ale Piko produkowało też mini maszyny do szycia o imionach Michaela czy Petra. Egzemplarze różnią się kolorami, bywają na przykład żółte.

Nasz jest w oryginalnym opakowaniu z instrukcją, wykrojem, jest nawet oryginalny materiał poprzednich właścicieli, nożyczki, ołówek i skrawki niemieckich gazet. Całość pochodzi z 1986 roku. Wyprodukowano ją w NRD.

IMG_3337

Maszyna ma te same funkcje co większe, „prawdziwe” urządzenia. Działa na baterie.

IMG_3329

A na deser piękna reklama maszyny do szycia z lat 50. Co prawda nie Piko, ale niemniej zacnej:

 

Otagowane , , , , ,

Blaszka łącząca miasta

Wałbrzych, Słupsk, Konin, Piła, Kraków, Wyszków, Suwałki, Krosno, Ciechanów, Wrocław… – co może łączyć te wszystkie miasta? Oczywiście piękne znaczki z herbem! Oto nowi bohaterowie naszego bloga:

IMG_3318

Przyczepiliśmy je do takiej oto mapki. Kolekcję kilkudziesięciu znaczków udało nam się zdobyć na wyprzedaży garażowej w Warszawie. Możliwe, że kilka znaczków jest nie z PRLu, a z lat 90.Niektóre z nich są grawerowane, kilka się powtarza.

IMG_3322

Są jak widać różnej wielkości, ale przy tym wydaje się, że lepiej wykonane niż na przykład znaczki solidarnościowe, o których pisaliśmy tutaj: https://bufetprl.com/2013/04/22/polityczne-muzyczne-sportowe-przypinki-rzadza/

Na większości z nich jest herb miasta, ale są też okazy z zabytkiem, np. Gniezno czy Świnoujście. Jest też specjalny znaczek z Wawelu albo Jasnej Góry. Oczywiście nie mamy jeszcze kompletu z wszystkich miast. Cóż, kolejny zestaw do kolekcjonowania…

IMG_3324

Otagowane , , , ,

Niewykorzystane bilety do „raju”

Kilka dni temu wzbogaciliśmy się o absolutnie unikatowe pamiątki (dar od naszego przyjaciela Kuby). Pisaliśmy na naszym blogu o igrzyskach w Moskwie 1980 https://bufetprl.com/tag/moskwa-80/, ale wtedy nie mieliśmy jeszcze oryginalnych biletów na ceremonię otwarcia i zamknięcia. I to niewykorzystanych! Oto one:

bilet1

Otwarcie miało miejsce na stadionie Lenina w Moskwie. Bilety są na miejsce w pierwszym rzędzie, bardzo więc możliwe, że ich posiadacz był wtedy wyjątkową szychą, albo miał po prostu szczęście. Fakt jest jednak taki, że z tych biletów nie skorzystał. Czy kiedykolwiek dowiemy się dlaczego?

A to rewers z piękną mapką:

bilet1a

Zwróćcie uwagę na to, że na bilecie na otwarcie znicz jest zapalony, a na poniższym, na zamknięcie, już zgaszony.

bilet2

Otagowane , , , , , , , ,

Ken – pierwszy przyjaciel Barbie, choć tak naprawdę Mr Heart

Był piosenkarzem, pływakiem, dżokejem, księciem, windsurferem, panem młodym, kierowcą F1… Narzeczony Barbie, Ken, oto nasz bohater – tak pisaliśmy w lipcu 2013, ale teraz już wiemy, że prawda dotycząca tego przystojnego pana jest bardziej skomplikowana.

IMG_3303

Otóż ta lalka to Mr Heart z siostrzanej rodziny firmy Mattel, The Heart Family. W komentarzu gość naszego bloga słusznie zwrócił nam uwagę, że nie jest to Ken zaznaczając, że Mr Heart pojawił się w połowie lat 80.

Szczegółowo wyjaśnione to zostało na ciekawym blogu poświęconym Barbie:

http://barbiecollection.blox.pl/2010/05/Historia-The-Heart-Family.html

Sama Barbie pojawiła się na rynku w 1959 roku. Już dwa lata później obok niej pojawił się Ken. Imię dostał od syna właścicieli marki Mattel, państwa Handlerów. Kolejną postacią była m.in. czarnoskóra Christie.

Nasz Mr Heart ma strój przypominający kostium spadochroniarza, ale równie dobrze może to być wyjściowy kombinezon na zabawę disco w latach 80.

IMG_3299

W Polsce, w sprzedaży, lalka Ken pojawiła się w połowie lat 80. w sieci Pewex. O nim więcej tutaj:

https://bufetprl.com/2013/05/25/srodek-transportu-dla-wyjatkowych-towarow/

Lalki kosztowały wtedy kilka dolarów, co było niemałą kwotą. Dlatego kupowano odpowiedniki Barbie: brytyjską Sindy, zachodnioniemiecką Petrę, holenderską Fleur czy enerdowską Steffi.

Czy w Peweksach były zestawy The Heart Family tego niestety nie udało nam się ustalić.

IMG_3306

A oto Ken i Barbie na zdjęciach sprzed kilkudziesięciu lat:

Otagowane , , , , , , , , ,

Walkman – substytut wolności

2 lipca minęła rocznica wprowadzenia na rynek przedmiotu, który pod koniec epoki PRL był marzeniem każdego nastolatka. To oczywiście walkman. Ponieważ przypomniałem jego historię w niedawnym dodatku „Kultura” DGP postanowiłem tekst pokazać też na blogu. Pamiętajcie, nie wstydźcie się chodzić ze swoim walkmanem. Ja wciąż to robię i żyję…

walkman

A oto dowód, że Marty McFly też zakochał się w walkmanie. Zwróćcie szczególną uwagę na początek filmiku:

Otagowane , , , , , , , ,

Nie tylko turystyką żył Orbis w PRLu

Orbis, czyli z łacińskiego „świat” powstał we Lwowie w 1920 roku jako biuro podróży. Zajmował się jednak nie tylko samą turystyką, zbudował również bazę hotelową. W 1939 roku dysponował czterema hotelami. Największy rozkwit hotelarstwa nastąpił w latach 1960-80, powstały wtedy 34 nowe hotele. My skupimy się tutaj na sopockim Grandzie i czterech warszawskich obiektach. A to za sprawą m.in. takiego pięknego przedmiotu:

orbis4

Dzbanuszek wyprodukowało polskie przedsiębiorstwo Lubiana. Sprytnym ruchem było tu wydrukowanie, aż czterech nazw warszawskich hotelów. To duża oszczędność. Hotel Vera w Warszawie powstał w 1980, Solec w 1973, Novotel w 1975, a Grand w 1958 przy ulicy Kruczej. Dzięki temu wiemy, że dzbanek musi pochodzić z lat 80.

orbis3

Oczywiście zastawy w takich hotelach były kompleksowe. Od talerzy, przez kubki, po sztućce.

orbis5

A propos Orbisu, chcieliśmy jeszcze w tym miejscu na chwilę przenieść się do Sopotu. Tam działa legendarny orbisowski Grand Hotel. Mamy związaną z nim wyjątkową pamiątkę. To oryginalna naklejka na walizce cioci Lucylli z Gdańska. Zwiedziła kawał świata, a jednym z przystanków był także wspomniany Sopot.

orbis1

Hotel powstał w latach 20. minionego wieku, głównie dla gości pobliskiego kasyna (Spielklub Zoppot). Spali w nim m.in. Adolf Hitler, król Hiszpanii, Fidel Castro, Marlena Dietrich, Greta Garbo, Charles De Gaulle, Ignacy Mościcki, Annie Lennox, Sandra, Sabrina i cała rzesza polskich gwiazd show-biznesu. W latach 60. w zimie działał tam legendarny klub Non-Stop. Sprawy różnej maści załatwiano też w nocnym barze Caro. Warto odwiedzić ten hotel nawet dzisiaj, po remoncie. Na szczęście zachowano tam oszałamiający wygląd toalet…

orbis2

Otagowane , , , , , , , , , ,

Komiks na papierze z odzysku

„Wywiadowca XX wieku”, „Przygody Artura i Gemmy”, „Olbrzym z Cardiff” – nasz dzisiejszy bohater zawierał te trzy wyjątkowe opowieści rysunkowe.

wywiadowca1

Wydawnictwo wzięło swoją nazwę od pierwszego komiksu „Wywiadowca XX wieku”. Za druk tej pozycji odpowiada Krajowa Agencja Wydawnicza. Komiks ukazał się w 1982 i 83 roku. Cena 35zł. Nakład 100 tysięcy egzemplarzy – II wydania.

Pozycje wydrukowano na strasznym żółtym papierze, a przecież wcześniej „Wywiadowca XX wieku” ukazał się już w kultowym „Relaksie” i to w kolorze. Faktem pozostaje, że to wyjątkowo propagandowa opowieść.

wywiadowca4

Bohaterem jest superszpieg radzieckiego wywiadu Richard Sorge vel Ramsey. To prawdziwa postać. Oficer GRU, który jako dziennikarz niemiecki szpiegował w Niemczech, Japonii. Przekazał Moskwie m.in. arcyważne informacje o planach wojennych Japonii, czy operacji Barbarossa. Swoją drogą ci w wiele z nich nie wierzyli.

Przy całej ciekawej opowieści komiks razi propagandą i sloganami w stylu „Umrę, jak wierny żołnierz Armii Czerwonej”. Scenarzyści Barbara Sokalówna i Jerzy Uśpieński musieli bardzo przypodobać się władzy, ale przez to komiks naprawdę ciężko się czyta. Przyznać jednak trzeba, że imponująco opowiada losy superszpiega.

Druga pozycja w tym zestawie to: „Przygody Artura i Gemmy”. Autorem scenariusza jest dobrze nam już znany, przytaczany tu wielokrotnie Tibor Cs. Horvath. Rysunki opracował Attila Fazekas.

wywiadowca3
To epopeja pozbawiona propagandy, bo dziejąca się jeszcze przed powstaniem ZSRR. Zaczyna się we Włoszech i wiedzie m.in. przez Amerykę Południową. Miłosna historia, ale z elementami walki.

I ostatnia opowieśc „Olbrzym z Cardiff”. Scenariusz: Stefan Weinfeld. Rysunki: Marek Szyszko. Akcja dzieje się w mieścinie w amerykańskim stanie Nowy Jork w 1869 roku. Historia oparta jest zresztą na faktach. Mierzący 3 metry człowiek okazał się jedną z największych mistyfikacji w historii…

Otagowane , , , , ,