Monthly Archives: Lipiec 2015

Kulturalny dar przyjaźni

Minęła 60. rocznica otwarcia warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Z tej okazji ukazało się kilka ciekawych książek, odbyły się też różne imprezy. Ja, dla dodatku Kultura DGP, postanowiłem przyjrzeć się historii tego budynku a propos kultury, a w szczególności muzyki. A było to tak…

Miejsce, w którym od 60 lat stoi Pałac Kultury i Nauki było dla stolicy ważne kulturowo jeszcze zanim postanowiono o budowie „daru Stalina”. Ten fragment miasta, okolice Alei Jerozolimskich, Marszałkowskiej, Emilii Plater, Zielnej i Chmielnej kumulował wiele kulturalnych przedsięwzięć przed II wojną. Tutaj mieściła się fabryka Syreny Rekord, największej firmy fonograficznej w przedwojennej Polsce, zwanej później Syrena Electro, która w najlepszych latach produkowała tysiące płyt dziennie. Wydawano tam m.in. nagrania Władysława Szpilmana, który nieopodal, w lokalu na Siennej, podczas wojny grywał dla mieszkańców miasta. Na płytach Syreny Rekord pojawiały się również nagrania Mieczysława Fogga, który zaraz po wojnie przy Marszałkowskiej 119 otworzył pierwszą kawiarnię Cafe Fogg.

syrenarekord

W okolicy działały także liczne kinoteatry, chociażby Stylowy. Od 1929 roku mieściła się tu również siedziba Polskiego Radia (przy Zielnej 25). Pożegnalną audycję radiową z tego budynku w dniu wybuchu II wojny prowadził m.in. Jeremi Przybora. Tuż przed wojną w budowanym jeszcze Dworcu Głównym, usytuowanym pomiędzy ulicami Marszałkowską i Emilii Plater, zaczęto odprawiać pierwszych pasażerów, a budynek miła pełnić funkcję narodowej galerii z dziełami najlepszych współczesnych artystów. Po wojnie chciano to kontynuować w PKiN…

palac1
Muzyka w Pałacu zaczęła rozbrzmiewać jeszcze zanim dokonano jego oficjalnego otwarcia. Na miejscu budowli, pod którą zniszczono kwartały ulic opisanych wyżej działał bowiem radiowęzeł. Wstęgi oznaczające otwarcie budynku dla „narodu polskiego” przecięto 21 lipca 1955 roku. Po otwarciu zaśpiewano Międzynarodówkę i wystąpił zespół Mazowsze. Odbył się również bankiet. Od początku działały tu kina (Wiedza, Przyjaźń i Młoda Gwardia) i teatry. Obiekt wypełniono rzeźbami (m.in. Aliny Szapocznikow), odbywały się wystawy (jedną z pierwszych była otwarta jeszcze w 1955 roku Ogólnopolska Wystawa Sztuki Ludowej X-lecia). Jak pisze Jarosław Zieliński w swojej książce „Pałac Kultury i Nauki”, w kinie Wiedza pierwszy film też pokazano w 1955 roku – „Dyktator” Charliego Chaplina.

palac2
Świeżo oddany obiekt przyciągnął tysiące młodych ludzi, którzy pod koniec lipca 1955 przyjechali do stolicy na V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Pałac szybko stał się jednym z najważniejszych kulturalnych miejsc na mapie stolicy i Polski.
Od lat z Pałacu chętnie korzysta kino. Widać go w „Niewinnych czarodziejach” i „Polowaniu na muchy” (główny bohater grany przez Zygmunta Malanowicza pracuje w księgarni ORPAN w PKiN), Andrzeja Wajdy. Korzystał z niego Stanisław Bareja w filmach  „Mąż swojej żony”, „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”. Tu spotkał się Ryszard Ochódzki (Stanisław Tym) z ministrem na tarasie w jego „Misiu”, a Wojciech Pokora śledził do Pałacu sąsiadkę w „Alternatywy 4”. Pałac pojawia się też chociażby w „Rozmowach Kontrolowanych”, serialu „Ekstradycja” i „Kilerze”. Kręcono w nim sceny do „Dekalogu VII” Krzysztofa Kieślowskiego i seriali „07 zgłoś się” oraz „Czterdziestolatek”. Basen w Pałacu zagrał w filmie „Europa Europa” Agnieszki Holland udając część szkoły Hitlerjugend. Przed laty działa w nim wypożyczalnia kaset wideo.

W PKiN odbywały się Międzynarodowe Targi Książki, obrady Kongresu Kultury Polskiej, a nawet pokazy mody (w tym Diora). Nie zapominała o nim także literatura. Jeszcze przed ukończeniem budowli wiersz „Pałac Kultury” napisał Jan Brzechwa. Poetycko pisało o nim także wielu innych autorów, chociażby Tadeusz Kubiak nazywając go „Latarnią, która świeci pięknem i nauką”. Konwicki, który podobno widział Pałac ze swojego mieszkania odnosi się do niego w „Małej Apokalipsie” i „Wniebowstąpieniu”. Nie inaczej jest u Leopolda Tyrmanda w „Dziennikach” i „Złym” (pisał jeszcze o placu budowy). Pałac pojawia się także m.in. u Białoszewskiego („Chamowo”), Kisielewskiego („Cienie w pieczarze”), Jerzego Pilcha („Miasto utrapienia”), Edwarda Redlińskiego („Krwotok”) i Michała Łukasiewicza („Warszawska Atlantyda”).

palac
Sala Kongresowa – to miejsce w Pałacu było świadkiem wielu ważnych wydarzeń muzycznych (miały się one odbywać pomiędzy partyjnymi zjazdami). Już w 1955 roku, w sylwestrowy wieczór wykorzystano ją na wielki koncert sylwestrowy z udziałem artystów scen warszawskich: Adolfa Dymszy, Ludwika Sempolińskiego i Tadeusza Fijewskiego. Spośród przedwojennych artystów pojawił się na scenie jeszcze m.in. Mieczysław Fogg, który w 1961 roku obchodził jubileusz 30-lecia pracy artystycznej. Od 1965 roku w Kongresowej odbywał się festiwal Jazz Jamboree. Koncerty dawali tu Bohdan Łazuka, Danuta Rinn (podobno podczas koncertu na scenę wybiegł zza kulis jej stęskniony pies), Jan Kiepura. Jeden ze swoich pierwszych koncertów w 1970 roku, powracając na scenę po wypadku dała Anny German. W latach 90. triumfy święciły disco polo. W Pałacu dochodziło też do niecodziennych koncertów. W 1997 roku dla zmarłego twórcy „Piwnicy pod Baranami” Piotra Skrzyneckiego ze szczytu Tomasz Stańko zagrał na trąbce czterokrotnie hejnał mariacki. Do koncertów dochodziło przed laty także w ekskluzywnej restauracji Kongresowej. Jak przekonuje Wiesław Kot w „PRL Czas Nonsensu” do tańca przygrywali tu chociażby Czerwono-Czarni. Chyba większe tłumy przyciągał tam jednak słynny striptiz. Największe emocje budziły występy zagranicznych gwiazd. Najsłynniejszy to ten z 1967 roku.

palac3

Beata Chomątowska w wydanej właśnie książce „Pałac. Biografia intymna” przytacza wpis z kroniki Pałacu z 14 kwietnia 1967:Koncert Rolling Stones. Tłumy młodzieży szturmowały wejścia. Porozbijano kandelabry, szklane gabloty, stołeczna milicja użyła armatki wodnej”. Inne ważne wydarzenia przytacza Marek Karewicz w publikacji „Big Beat”. To The Animals (1965), do szaleństw na ich koncercie przyznał się Wojciech Mann; The Shadows (1965), podobno przed wejściem można było kupić bilety z dziesięciokrotnym przebiciem; Blood, Sweat & Tears, którzy przyjechali do Polski rok po występie na słynnym Woodstoku, w ramach działań propagandowych Departamentu Stanu USA. Wrażenie zrobił koncert Marleny Dietrich, niestety gwiazdę obrzucił jajkami fotograf, któremu wcześniej artystka podarła zdjęcia. W 1963 roku po raz pierwszy wystąpił tu Paul Anka. Nie dokończył koncertu, bo na scenie dowiedział się, że właśnie zastrzelono prezydenta Kennedy’ego. Powrócił do Kongresowej w 2011 roku. Warto też wspomnieć koncerty Artura Rubinsteina, Yvesa Montanda, Juliette Greco (podobno przez scenę przeszedł wtedy czarny kot), Elli Fitzgerald, Eltona Johna, Erica Claptona, Patti Smith, Julio Iglesiasa, Luciano Pavarottiego, Herbiego Hancocka, Milesa Daviesa, Raya Charlesa czy trio gitarowego Di Meola, McLaughlin i de Lucia.
Pałac wykorzystywano także po upadku komuny, no ale to już nie na tym blogu. Aktualnie trwa remont Sali Kongresowej, po nim na pewno odbędzie się tam jeszcze wiele ważnych koncertów…

Na deser obejrzyjcie kronikę filmową z 1991 roku, w całości poświęconą Pałacowi. Można ją zobaczyć na arcyciekawym portalu ninateka.pl.

Reklamy
Otagowane , , , , ,

Pomorskie precjoza

Nasze zasoby powiększyła niedawno kolekcja pamiątek, głównie z Pomorza. Zacznijmy od nawiązania do tego, o czym już wcześniej pisaliśmy. Pozornie jest to bezużyteczny drewniany krążek.

talerzdrewno

Kiedy go jednak otworzymy, okazuje się, że jest to pamiątka związana z Wałem Pomorskim. O X Centralnym Rajdzie Szlakami Zdobywców Wału Pomorskiego z 1977 roku pisaliśmy już TUTAJ.

Ta jest bardziej okazała. Też pochodzi z lat 70. Rajd odbył się w rocznicę 30-lecia PRL.

Można sobie na tym położyć pomidory, jabłka albo walnąć kogoś porządnie w głowę na przykład…

talerzdrewno1  talerzdrewno2

Z rajdu mamy nawet uroczą kartkę pocztową. Wygląda tak:

rajdzms

No dobrze, przejdźmy dalej. Mamy coś w stylu proporczyków, są jednak zrobione z jakiejś blaszki o miedzianym kolorze. W skrócie firma nazywa się pięknie PRIIBP. Po rozwinięciu nie jest już tak romantycznie. Oto Przedsiębiorstwo Robót Instalacyjno Inżynieryjnych Budownictwa Przemysłowego z Koszalina. Z jednej strony mamy logo firmy, a z drugiej herb Koszalina. Aha, no i u góry piękny kranik.

priibp1  priibp

Z Koszalina przenieśmy się do Złotowa. To stąd pochodzą na przykład wioślarka i olimpijka Grażyna Błąd-Kotwica czy Renata Beger, której zdaje się nie trzeba przedstawiać. Otóż, w 1970 roku miasteczko obchodziło 600-lecie. Z tej okazji bito medale, ale przygotowano też chusty. Taką przygotował Hufiec Złotów.

chusta

No dobrze, czas na proporczyki. Kilka już w mamy w kolekcji. Pisaliśmy na przykład TUTAJ.

Teraz czas na mniej romantyczne. Pierwszy z Wyższej Szkoły Nauk Społecznych w Warszawie. Zdaje się, ze skończył ją m.in. Jan Pietrzak. Następnie jest proporczyk Zarządu Miejskiego ZSMP w Koszalinie, który był chyba pewnego rodzaju nagrodą, bo miał z jednej strony napis „Młody Budowniczy Miasta Koszalina”.

proporczyki

Wreszcie trzeci. Też od ZSMP Koszalin. Pochodzi z 1978 roku, co widać na awersie.

proporczyki1

Na koniec zagadka, zapakowany radziecki zestaw.

start

To zestaw, którego nie mogę do końca rozszyfrować. Znaczek, proporczyk, książeczka i naszywka pochodzą z radzieckiej szkoły sportowej, klubu Start. Jako miasto jest zaznaczona mieszcząca się dzisiaj na Ukrainie Połtawa

start1

Otagowane , , , , , , , ,

Rockowe zapiski

„Nie mamy zamiaru nawet próbować się chwalić – pomysł nie jest nasz. Pierwowzór ktoś wymyślił, gdzieś tam w świecie. Ale u nas – musisz to nabywco tego cacka przyznać – podobnego wydawnictwa jeszcze nie było” – tak zaczyna się wstęp do wyjątkowego wydawnictwa, kolejnej zdobyczy, która znalazła się w naszych rękach dzięki przyjaciółce Magdzie. Oto Rock’86 Kalendarz-Notes.

kalendarzrock

Wydawnictwo jest skarbnicą tamtych czasów, ale zacznijmy od początku. W sieci znalazłem teksty z archiwalnego numeru gazety muzycznej „Non Stop”, o której pisaliśmy już TUTAJ. Ponieważ dziennikarze tej gazety pomagali też w tworzeniu Rock’86 w jednym z numerów poświęcono mu trochę miejsca. W tekście można znaleźć wiele ciekawych informacji.

kalendarzrock7

Otóż z tego co piszą w „Non Stopie” dowiadujemy się, że Kalendarz przygotowało Biuro Usług Promocyjnych z Sopotu. Ukazał się w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy i kosztował 250zł. Wydawnictwo współtworzyli dziennikarze wielu czasopism młodzieżowych oraz Polskiego Radia. Wiele informacji o tym jest w podziękowaniach w samym Kalendarzu.

kalendarzrock3

To nie jest zwykły kalendarz. Oczywiście są w nim wypisane wydarzenia na poszczególne dni, niekoniecznie stricte muzyczne. Są na przykład daty ślubów niektórych muzycznych gwiazd. Przykładowa strona wygląda tak:

kalendarzrock4

Takie strony są co pewien czas przeplatane tekstami problematycznymi, na przykład o Jarocinie albo zagrożeniach dla muzyki rockowej. Wygląda to tak:

kalendarzrock8

Momentami są tu też dość przypadkowe zdjęcia okładek, co widać na poniższym zdjęciu.

kalendarzrock9

Trafnie wady wydawnictwa opisuje wspomniana gazeta „Non Stop”. Otóż dziennikarze narzekają na małą ilość zdjęć polskich wykonawców, a za dużą ilość fotografii aktorów. Niestety nie ma w nim dat z historii polskiego rocka.

Oto wyszczególniony wykaz co tak naprawdę zawiera ten Kalendarz.

kalendarzrock6
Najciekawsze są w nim reklamy oraz przeróżne adresy i wykazy. Jest tu taka oto „wyjątkowa” reklama wytwórni Rogot.

kalendarzrock2

Polskie Stowarzyszenie Jazzowe reklamuje Małą Akademię Jazzu, a obok zakład poligraficzny Promat.

kalendarzrock5

I najfajniejsza rzecz na końcu Kalendarza. Reklama Bałtyckiej Agencji Artystycznej BART i reklama festiwalu, uwaga, który już się odbył. Sprawdziłem bowiem, że te kapele (w tym polskie TSA) grały na Shockwave w Belgii w 1985 roku.

kalendarzrock1

Nie czepiajmy się jednak, ale przejdźmy do ciekawych zestawień. Są tu na przykład fan cluby, od Republiki, przez Lombard, po The Beatles, Soft Cell, a nawet fan club Programu III PR. Wiele z nich mieściło się w domach kultury.

kalendarzrock13

Dalej są wytwórnie płyt i kopiarnie kaset. W tym tak egzotyczne jak Karolina ze Świnoujścia albo Merimpex z Poznania.

kalendarzrock11

Jeszcze zestaw sklepów fonograficznych, a tu takie perełki: Disco Shop Fan z Sosnowca, Fono-Kram Rzeszów, Sklep Muzyczny Nora Bydgoszcz, Rocky z Warszawy.

kalendarzrock10

Co prawda na końcu Kalendarza autorzy napisali „cdn”, ale zdaje się nie było kontynuacji tego wydawnictwa. No w sumie szkoda…

Otagowane , , , , , , , ,

Asembler, mnemoniki i inne…

Naszą kolekcję (dzięki przyjaciółce Magdzie) powiększyły 3 wyjątkowe wydawnictwa z końca lat 80. z serii „Informatyka Mikrokomputerowa”

ksiazkaatari

Pisaliśmy już o komputerze Atari z naszej kolekcji TUTAJ. Teraz czas na trochę teorii.

Książki wydał mieszczący się wówczas na ulicy Hożej w Warszawie Stołeczny Ośrodek Elektronicznej Techniki Obliczeniowej. Przerażają już same tytuły: „Mapa pamięci Atari XL/XE, procedury wejścia/wyjścia” czy „Asembler 6502”.

ksiazkaatari4 ksiazkaatari2 ksiazkaatari1

Kompletnie nie mam pojęcia o czym te książki mówią, nie rozumiem żadnych określeń, ale muszę przyznać, że te są urocze. W spisach treści są takie pozycje jak:

„Tablica skoków względnych wstecz”, „Adresy procedur OS” czy „Inicjowanie magnetofonu”. Przykładowa strona spisu treści wygląda tak:

ksiazkaatari3

O czym są poszczególne pozycję mówią wstępy:

ksiazkaatari6

A w środku takie hieroglify:

ksiazkaatari5

Te książki zostały wydane na bardzo kiepskim papierze i co ciekawe tylko w nakładzie 1700 egzemplarzy („Asembler 6502”). Zaskakująco mało jak na ówczesną popularność komputerów.

W serii ukazały się jeszcze pozycje o komputerach Amstrad oraz ZX Spectrum.

Otagowane , , , , , ,

Na morzu, Dzikim Zachodzie i w podróży w czasie

Cztery nowe komiksy zasiliły naszą kolekcję. Wszystkie zostały po raz pierwszy wydane w latach 80., mamy ich pierwsze wydania.

komiksyrazem

Zacznijmy od tego z najfajniejszą okładką. Chodzi o „Wilcze Imperium”, wydane w 1987 roku. Komiks oparty na powieści Tadeusza Kosteckiego „Wilk”. To autor specjalizujący się w literaturze westernowej, który zadebiutował jeszcze przed II wojną światową. Za rysunki odpowiada Andrzej Nowakowski, a okładkę przygotował Jan Kotarbiński.

wilczeimperium1

Niby jest tu wszystko: strzelaniny, samochody, samoloty, pociągi, piękne kobiety… no, ale nie ma co ukrywać, że nie jest to wybitna rzecz.

wilczeimperium3

Kolejne wydawnictwo to zbiór dwóch komiksów. Pozycja z 1988 roku (nakład 250 tysięcy!) zawiera komiks oparty na opowiadaniu Oskara Wilde’a „Duch z Canterville” oraz na powieści pisarza węgierskiego Jeno Rejto „Krew Tygrysa”.

duch1

Autorem scenariuszy jest jego rodak, Tibor Cs. Horvath, o którym pisaliśmy już chociażby TUTAJ.

Rysunki też przygotowali Węgrzy. No ponownie nie jest to jakieś wielkie dzieło.

duch3  duch2

Okładkę narysował Jacek Skrzydlewski, który na końcu dość niebezpiecznie zbliżył się do Batmana

duch

Następne dzieło to znowu efekt pracy bratanków z Węgier. „Kapitan Blood” został oparty na powieści Rafaelo Sabattiniego z lat 20. W 1935 roku powstał nawet film. Trailer wygląda tak:

Sam komiks pojawił się w 1984 roku (nakład 100 tysięcy), na papierze zastępczym. Zapewne w kolorze i na lepszym papierze wrażenie byłoby większe, ale i tak szacunek dla Węgrów za przełożenie sporego dzieła literackiego.

kapitan  kapitan1

Warto jeszcze wspomnieć oryginalny tytuł tej pirackiej opowieści: „Blood kapitany kalandjai”.

Przejdźmy do ostatniej pozycji, zawierającej w sumie 4 komiksy. Oto „Wygnaniec” według powieści Arkadego Fiedlera „Wyspa Robinsona”, „Przygoda z Chmurą”, „Magellana Okrążenie Świata” oraz „Profesor Stokrotek”.

wygnaniec

Za „Wygnańca” odpowiada, tu zaskoczenie, Tibor 🙂 Rysunki wykonał Imre Sebok. Akcja rozgrywa się na początku XVIII wieku i opowiada o losach Polaka z pochodzenia, Johna Bobera. Awanturnicza historia została po raz pierwszy opublikowana w połowie ubiegłego wieku.

wygnaniec1

Drugi komiks przygotowali Stefan Weinfeld (scenariusz) i Zbigniew Kasprzak (rysunki). Nie trudno się domyślić jaką opowiada historię.

wygnaniec3

Dalej jest jednostronicowy ukłon dla najmłodszych przygotowany przez Jerzego Niemczyka (scenariusz) oraz Joannę Sedlaczek (rysunki), pracująca przy „Świerszczyku” oraz filmach animowanych.

wygnaniec2

Wreszcie wisienka na torcie, czyli Kajko i Kokosz podróżują w czasie. Opowieść przygotował oczywiście Janusz Christa.

wygnaniec4

Kajko i Kokosz lądują na planie filmowym, gdzie spotykają swoich sobowtórów. No prawie podobni…

wygnaniec5

wygnaniec7

Otagowane , , , , , , ,

Kultowe soundtracki

W naszym dziale z kultowymi kasetami, tym razem czas na soundtracki.

filmowe3

W dziale KASETY przeczytacie m.in. o pierwszej solowej akcji gitarzysty Duran Duran Johna Taylora, przeboju The Beach Boys oraz muzyce z serialu o zbójniku z kapturem. Polecamy podstronę KASETY.

filmowe2  filmowe1  filmowe

Otagowane , , , , , , ,

Muzyczne nowości

To, że Polskie Radio ma niesamowite archiwa, przekonaliśmy się w ostatnich miesiącach wielokrotnie. Teraz wykopano dokonania jednego z najdłużej działających artystów estradowych w Polsce, Zbigniewa Kurtycza.

kurtycz

Urodził się w 1919 roku we Lwowie w rodzinie muzycznej. Próbował sił w sporcie (trenował z Pogonią Lwów piłkę nożną), ale wybrał muzykę. Podczas wojny był członkiem zespołu w armii generała Andersa. Po wojnie próbował różnych gatunków, jazzu, rock and rolla, piosenki estradowej. Komponował, napisał m.in. „Jadę do ciebie tramwajem”. Właśnie od tego numeru rozpoczyna się płyta „Piosenki różne”. Znalazły się tu również wykonania kompozycji Władysława Szpilmana czy Edi Rosnera („Cicha woda”). Przy mikrofonie Kurtyczowi towarzyszą głównie jego żona Barbara Dunin, ale też Alibabki. Druga płyta w zestawie to zapis koncertu w Harendzie z 2001 roku, gdzie Kurtyczowi i Dunin akompaniował zespół Włodzimierza Nahornego, a artystów zapowiadał Jan Ptaszyn Wróblewski. W programie m.in. piosenki o rodzinnym mieście Kurtycza, Lwowie. Artysta zmarł na początku tego roku, w wieku 95 lat. „Piosenki różne” stanowią idealne wprowadzenie w jego niezwykle bogatą twórczość.

jazz

Ukazały się także kolejne płyty z genialnego jazzowego cyklu Polish Radio Jazz Archives . Tym razem są to Jazz Jamboree’ 64 vol. 3 (muzyka formacji Flavio Ambrosetti All Stars, Polish Jazz Quartet Kwintetu Krzysztofa Komedy oraz Kwartetu Zbigniewa Namysłowskiego) oraz Polish Radio Big Bands vol. 2 (nagrania pochodzą z 1964 roku, kiedy Orkiestrą Jazzową Polskiego Radia kierował Andrzej Kurylewicz).

polish-radio-jazz

Wreszcie ukazała się nowa płyta serii Polska Nostalgia vol. 5: Rockowo, Bluesowo, Psychodelicznie. Tutaj na przykład takie kapele jak Ossian, Dzikusy, Test oraz Romuald i Roman.

nostalgia

Teraz czekam na nagrania na przykład takich kapel jak Szwagry czy Tajfuny.

Otagowane , , , ,