Tag Archives: Biuro Usług Promocyjnych Sopot

Niespodzianka z blaszaka

Małe i duże, oba blaszane, z obrazkami, pomocne do przechowywania nici, śrubek i wszelkiej maści innych dupereli. Takie dwa piękne pojemniki zasiliły naszą kolekcję.

pudelkocukierki  herbatapudelko

Pudełko po prawej wiadomo do czego służyło. Pierwotnie znajdowała się w nim Herbata Jubileuszowa. Ach, jak w PRLu uwielbiano jubileusze! Ta mieszanka indyjska nie była jakąś wybitną herbatą. Co jednak było w niej najważniejszej? Pudełko. Otóż można było później przechowywać przeróżne skarby. My robimy to do dziś.
O herbatach pisaliśmy już zresztą wcześniej TUTAJ.

herbata

Wracają do Jubileuszowej. Puszka daje w zasadzie wszelkie o niej informacje, oczywiście poza składem, którego lepiej chyba do końca nie znać. Ważąca 100 gram herbata kosztowała 28zł. Rozprowadzało ją, jakże by inaczej, Społem.

herbatapudelko4  herbatapudelko3

Na froncie, w kolorze przypominającym turkusowy albo jak kto woli z drugiej strony, teraz wyblakły pomarańczowy, piękne wzorki, które chyba miały imitować jakieś pseudo indyjskie.

herbatapudelko1

Drugie nasze pudełko jest dużo większe i obfituje w dużo więcej grafik, obrazków.

pudelkocukierki1

Wyprodukowało je, a raczej rozprowadzało, zdaje się już w latach 60, przedsiębiorstwo handlu zagranicznego Agros. A w środku były pyszne… cukierki.

pudelkocukierki5

Od razu muszę przyznać, że naklejka, która widać na zdjęciu powyżej, zbiła nas z tropu. Nie jest przecież oryginalna od tego pudełka, zaklejoną nią jeden z boków. Najprawdopodobniej jest to naklejka po starszych cukierkach wyprodukowanych przez warszawskie Zakłady Przemysłu Cukierniczego „Syrena”. Zakład powstał po wojnie w miejsce wcześniejszej Fabryki Czekolady, Kakao i Cukierków „Franciszek Fuchs i Synowie”. Ale dlaczego ktoś ją tu przykleił?

pudelkocukierki4  pudelkocukierki3

W każdym razie faktem jest, że pudełko ma piękne obrazki. Były różne wersje tych cukierków, m.in. z wizerunkami pięknych kobiet. My mamy z zestawem owoców, wielbłądami i piramidą oraz masą cukierków.

pudelkocukierki2

Obrazek pokazuje nam jakich cukierków możemy się spodziewać w środku. Są tu m.in. miętowe i kakaowe. Jest też baaaardzo ważna pieczątka informująca, w dwóch językach: pakowane pod nadzorem centralnego inspektoratu standaryzacji. To chyba znaczy, że musiały być dobre…

Otagowane , , , , , ,

Rockowe zapiski

„Nie mamy zamiaru nawet próbować się chwalić – pomysł nie jest nasz. Pierwowzór ktoś wymyślił, gdzieś tam w świecie. Ale u nas – musisz to nabywco tego cacka przyznać – podobnego wydawnictwa jeszcze nie było” – tak zaczyna się wstęp do wyjątkowego wydawnictwa, kolejnej zdobyczy, która znalazła się w naszych rękach dzięki przyjaciółce Magdzie. Oto Rock’86 Kalendarz-Notes.

kalendarzrock

Wydawnictwo jest skarbnicą tamtych czasów, ale zacznijmy od początku. W sieci znalazłem teksty z archiwalnego numeru gazety muzycznej „Non Stop”, o której pisaliśmy już TUTAJ. Ponieważ dziennikarze tej gazety pomagali też w tworzeniu Rock’86 w jednym z numerów poświęcono mu trochę miejsca. W tekście można znaleźć wiele ciekawych informacji.

kalendarzrock7

Otóż z tego co piszą w „Non Stopie” dowiadujemy się, że Kalendarz przygotowało Biuro Usług Promocyjnych z Sopotu. Ukazał się w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy i kosztował 250zł. Wydawnictwo współtworzyli dziennikarze wielu czasopism młodzieżowych oraz Polskiego Radia. Wiele informacji o tym jest w podziękowaniach w samym Kalendarzu.

kalendarzrock3

To nie jest zwykły kalendarz. Oczywiście są w nim wypisane wydarzenia na poszczególne dni, niekoniecznie stricte muzyczne. Są na przykład daty ślubów niektórych muzycznych gwiazd. Przykładowa strona wygląda tak:

kalendarzrock4

Takie strony są co pewien czas przeplatane tekstami problematycznymi, na przykład o Jarocinie albo zagrożeniach dla muzyki rockowej. Wygląda to tak:

kalendarzrock8

Momentami są tu też dość przypadkowe zdjęcia okładek, co widać na poniższym zdjęciu.

kalendarzrock9

Trafnie wady wydawnictwa opisuje wspomniana gazeta „Non Stop”. Otóż dziennikarze narzekają na małą ilość zdjęć polskich wykonawców, a za dużą ilość fotografii aktorów. Niestety nie ma w nim dat z historii polskiego rocka.

Oto wyszczególniony wykaz co tak naprawdę zawiera ten Kalendarz.

kalendarzrock6
Najciekawsze są w nim reklamy oraz przeróżne adresy i wykazy. Jest tu taka oto „wyjątkowa” reklama wytwórni Rogot.

kalendarzrock2

Polskie Stowarzyszenie Jazzowe reklamuje Małą Akademię Jazzu, a obok zakład poligraficzny Promat.

kalendarzrock5

I najfajniejsza rzecz na końcu Kalendarza. Reklama Bałtyckiej Agencji Artystycznej BART i reklama festiwalu, uwaga, który już się odbył. Sprawdziłem bowiem, że te kapele (w tym polskie TSA) grały na Shockwave w Belgii w 1985 roku.

kalendarzrock1

Nie czepiajmy się jednak, ale przejdźmy do ciekawych zestawień. Są tu na przykład fan cluby, od Republiki, przez Lombard, po The Beatles, Soft Cell, a nawet fan club Programu III PR. Wiele z nich mieściło się w domach kultury.

kalendarzrock13

Dalej są wytwórnie płyt i kopiarnie kaset. W tym tak egzotyczne jak Karolina ze Świnoujścia albo Merimpex z Poznania.

kalendarzrock11

Jeszcze zestaw sklepów fonograficznych, a tu takie perełki: Disco Shop Fan z Sosnowca, Fono-Kram Rzeszów, Sklep Muzyczny Nora Bydgoszcz, Rocky z Warszawy.

kalendarzrock10

Co prawda na końcu Kalendarza autorzy napisali „cdn”, ale zdaje się nie było kontynuacji tego wydawnictwa. No w sumie szkoda…

Otagowane , , , , , , , ,