Przekrój przez Gwiazdkę

Na naszym blogu nie zajmowaliśmy się jeszcze jedną z najlepszych gazet epoki PRLu, czyli „Przekrojem”. Mamy ich kilka w naszej kolekcji. Z okazji świąt przypominamy numer sprzed ponad 50 lat, świąteczny.

przyjaciolkaswietaok

Tygodnik ukazywał się od 1945 roku. Założył go Marian Eile, który w naszej gazecie z 1963 roku wciąż jest redaktorem naczelnym. Tematem gwiazdkowego numeru, który kosztował 6zł są oczywiście święta.

Zacznijmy jednak od wiadomości ze świata…

przyjaciolkaswieta1

Wśród newsów na przykład taki:
„Pierwsza w kraju wypożyczalnia telewizorów powstanie w Warszawie w styczniu z inicjatywy „Expressu Wieczornego”.
Albo: „Starachowice obchodziły 15-lecie wyprodukowania pierwszego wozu Star-20”.

 

przyjaciolkaswieta2

Niżej mamy propozycje lektur książkowych oraz reklamę Sylwestra w Zakopanem. Widać też oryginalny sposób na numerację stron za pomocą palców dłoni.

Nie brakuje humoru nadesłanego przez czytelników. Mój ulubiony fragment: „Miał krótki wzrok ponieważ nosił okulary”.

przyjaciolkaswieta4

Nie mogło zabraknąć również propozycji sylwestrowych. Jaka fryzura, jak się malować? Oto odpowiedzi „Przekroju”.

przyjaciolkaswieta5

Bardzo ciekawa jest rozkładówka z przykładowymi wycieczkami Orbisu oraz z sondą 33 osób z Warszawy jak spędzą okres świąteczny. Wśród zapytanych m.in. bufetowa, szatniarz, kapral MO, aktorki Barbara Rylska i Danuta Szaflarska, która odpowiedziała krótko: „Potańczę twista”.

Z wycieczek zagranicznych Orbisu na rok 1964 uwagę zwracają „30 dni ZSRR, Chiny, Wietnam” za 25 tysięcy zł. Jest też „3 tyg. z polowaniem przez Moskwę, Irkuck – 19.000”.

przyjaciolkaswieta7

przyjaciolkaswieta8a

przyjaciolkaswieta8b

Na innej stronie młoda gwiazda Ewa Pokaz oraz zagadka kryminalna.

Kto odgadnie rozwiązanie dostanie specjalny prezent od BufetuPRL!

Proszę odpowiadać w komentarzach.

przyjaciolkaswieta0b

przyjaciolkaswieta0a

A teraz mały konkurs świąteczny PZU. Co byście napisali w tych ramkach?

przyjaciolkaswieta6

Na koniec tradycyjnie humorystyczna ostatnia strona „Przekroju” z rysunkiem Eryka Lipińskiego (jego imię nosi Muzeum Karykatury w Warszawie) oraz Filutkiem Zbigniewa Lengrena.

przyjaciolkaswieta9b  przyjaciolkaswieta9a

No to wszystkiego najlepszego na święta!!!

przyjaciolkaswieta3

 

Otagowane , , , , ,

8 thoughts on “Przekrój przez Gwiazdkę

  1. strz. pisze:

    W temacie obrazków PZU, to do pierwszego od razu mi przyszło do głowy: Strzeżonego Pan Bóg Strzeżysz..😉
    Ale raczej nie miała bym szans w konkursie

  2. przyj pisze:

    No fakt, szanse pewnie nie byłyby duże…

  3. mat56 pisze:

    Witam bardzo. Ja takze lubie stare czasopisma z czasów PRLU. Gdy mialem siedemnaście lat epoka realnego socjalizmu odeszła w niepamięć. Słabo ją zapamiętałem. Puste półki, charakterystyczny sygnał dziennika telewizyjnego, siermiężna buro szarą rzeczywistość dnia codziennego oraz… prawie codzienne wizyty w Baltonie… żeby sobie popatrzeć na sprzęt RTV. Ale nie tylko, główna atrakcją były puszczane z „satelity” programy np SkyNews. Wówczas godzinami można było oglądać reklamy😉. Obsługa złożona głównie z młodych ludzi nie stawiała żadnych przeszkód.

    Pamiętam również, że chodziliśmy, wracając ze szkoły, do pobliskiego hotelu po tak zwane „książeczki”. Były to, wydrukowane na niezłym kredowym papierze, foldery dla zagranicznych turystów. również i w tym przypadku, obsługa była raczej przychylna.

    Niestety, pamiętam także straszny brud, chamstwo a także… wszechogarniający smród ludzkiego potu w środkach komunikacji miejskiej.

    Mieszkam w mieście na którego terenie zrealizowano film „Czarny Czwartek”. Dużą atrakcją dla mieszkańców był fakt, że w przerwach pomiędzy zdjęciami mogli oni bez żadnych problemów przechadzać się po planie. W filmie tego nie widać jednak zarówno sam plan jak też dekorację były tak starannie przygotowane że wchodząc na plac przed urzędem miejskim miało się wrażenie powrotu do przeszłości. Ten sam przerażający brud, zacieki na ścianach a w kiosku mydło Jacek i Agatka.

    Poszukiwaczy pamiątek po Socjalizmie, zapraszam na organizowane kilka razy do roku Gdyńskie wystawki ( http://smieciodnowa.pl/co-gdzie-kiedy/wystawki-odpadow-wielkogabarytowych ). Można tam znaleźć wiele cennych pamiątek z tak zwanej „epoki”.

    Miłośnikom socjalistycznych periodyków polecam Rosyjskojęzyczną stronę ( http://publ.lib.ru/publib.html ). Znajdują się tam Rosyjskojęzyczne czasopisma oraz inne publikację wydawane w ZSRR.

    Pozdrawiam

    • przyj pisze:

      Dziękuję bardzo za przydatne linki. A nie masz czasami jednej z „książeczek” by pokazać?

      • mat56 pisze:

        Witam ponownie.

        Jeżeli chodzi o „książeczki” to niestety, po ukończeniu szkoly podstawowej, gdy na ulicach zaczął królować kapitalizm owe „książeczki” zostały oddane na makulatóre.,

        Były to foldery głownie o Warszawie, Poznaniu oraz Gdańsku. Jednakże zdarzały się także mapki miejscowości wypoczynkowych. Z wypiekami na twarzy dotykaliśmy kredowego papieru. W buro-szarej rzeczywistości minionej epoki, był to powiew nowoczesności, innego świata. Czegoś na co dzień niedostępnego, czegoś co w zasadzie było na wyciągnięcie ręki jednak, tak odległego w swej materialnej formie jak sen.

        Obecnie, choć na co dzień zajmuję się tworzeniem nowoczesnych systemów elektronicznych, bardzo lubie powracań do leciwych, wysłużonych traktujących o, jak to się wówczas mówiło „Radiotechnice”. Robił wrażenie numer miesięcznika Radioamatora informujący o śmierci „wodza narodów”.

        Takich pism, przełomu lat 50-60, miałem sporo. Jednakże poszły na makulaturę. A teraz tego żałuje. Powoli odbudowuję swoją kolekcję.

        Kilkakrotnie nosiłem się z zamiarem

        Natomiast na wspomnianych przeze mnie „wystawkach”, można odnaleźć bardzo wiele interesujących rzeczy z czasów PRL’u. Jeżeli „Bufet” byłby zainteresowany wspólnym spacerem po wspomnianych „wystawkach” służę za przewodnika.

        Żelazka, młynki do kawy, czasopisma, i czego tylko dusza (stęskniona za sprzętami z minionej epoki) zapragnie, wszystko to leży przed domostwami swych byłych właścicieli. Leży i oczekuję na swoją ostatnią podróż na złom. Leży i niejednokrotnie zabytki epoki są dewastowane przez bezmyślnych wandali.

        Myślę, że „Bufet” mógłby dzięki wspomnianym sprzętom nie tylko podnieść atrakcyjność witryny ale także przyczynić się do uratowania przed zapomnieniem niejednokrotnie rzadkich eksponatów.

        Pozdrawiam

        Mariusz W.
        ———————————-
        http://679347.blogspot.com/

      • przyj pisze:

        A kiedy kolejna wystawka?

  4. mat56 pisze:

    Witam

    Terminy kolejnych wystawek podawane są na stronie http://smieciodnowa.pl/co-gdzie-kiedy/wystawki-odpadow-wielkogabarytowych

    W ciagu minionego roku mialy miejsce trzy tury „wystawek”. Wiosna-Lato-Jesien.

    Kazda tura trwa miesiąc. Co sobotę inne dzielnice.

    Dla miłośnika socrealistycznych przedniotow najbardziej interesujące dzielnice to Maly kack-Orlowo- śródmieście- Działki Leśne.

    Najmniej pamiątek z przeszłości, można odnaleźć w dzielnicach takich jak Dąbrowa. Są to dzielnice powstałe w zasadzie niedawno.

    Niech nikogo nie zmyli tytul strony. Strona należny do firmy utylizacyjnej która wraz z urzędem miasta organizuje odbiór wystawionych sprzętów.

    Co prawda nazwa „wielkogabarytowe” kojarzy sie z takimi sprzetami jak meble czy tez wanna🙂 jednakże zaręczam ze miłośnik „socjalistycznych gadżetów”, bez większego trudu odnajdzie sporo interesujących rzeczy. Plyty winylowe z utworami Skaldow, czyste zeszyty wyprodukowane w roku 1976, stylowe naczynia szklane, czasopisma to tylko mala probka asortymentu dostępnego na wystawkach.

    Tak jak juz pisałem, zrewanżowanie jest to wywożone do utylizacji a bardzo często także niszczone za przyczyną bezmyślnych ludzi.

    Myśle że obecnie, po wprowadzeniu szybkich, wygodnych, pociągów, nawet dla milosnika minionej epoki zamieszkałego w Warszawie, jednodniowa podróż do Gdyni z z powrotem (np przyjazd wieczorem o 23 w piatek wyjazd po południu w Sobotę) może byc nie lada atrakcja.

    Bilet Wawa-Gdynia na EIP to koszt w jedna stronę 50zl. Ponadto Dobrze jest czasami pooddychać świeżym morskim powietrzem.

    Jeśli „Bufet” pragnął by zasięgnąć bliższych informacji np o możliwości noclegu to proszę o maila.

    Pozdrawiam

    Mariusz W.
    ————————————————
    http://679347.blogspot.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: