Tag Archives: komputer prl

Pewex gwarantuje

w 2012 roku pisaliśmy na blogu o wyjątkowym urządzeniu sprzed lat, które było marzeniem wieeeelu dzieciaków. Dostałem to cudo wraz z bratem na gwiazdkę 1987 roku i przetrwało do dziś. To komputer Atari 65xe, o którym pisałem TUTAJ.

atara65

Ostatnio przeglądając szpargały u rodziców znalazłem wyjątkowy dokument związany z tym komputerem. Oto karta gwarancyjna tego komputera.

gwarancja atari

Jak widać komputer został zakupiony w Peweksie w Koszalinie tuż przed świętami 1987 roku. Nie wyrwane bloczki gwarancyjne dowodzą, że sprzęt nigdy się nie zepsuł. Faktycznie działa do dziś bez zarzutu!

Ten model Atari został zaprezentowany zaledwie dwa lata wcześniej. Jakaż to była radość zagrać na nim w „River Raid” albo „Pole Position”.

gwarancjaatari1

A na kompie szaleliśmy tak, że po jakimś czasie joysticki stawały się takie:

atari65c

Reklamy
Otagowane , , , ,

C64 nadaje

Po gwiazdorzeniu w TVP2 zdradzamy kolejną atrakcję „Wyprzedaży towarów PRL” w Stacji Muranów w Warszawie (ul. Andersa 13). W najbliższą niedzielę stanie tam takie cudo:

commodore2

O samym komputerze pisaliśmy już tutaj https://bufetprl.com/2012/11/16/najpiekniejszy-jezyk-swiata-basic/

W niedzielę będzie można zagrać na oryginalnym C64 w pewną grę.

Już go ustawiamy:

commodore3

Już wgrywamy:

commodore1

Ale w co będzie można za darmo grać dowiecie się na miejscu…

Szczegóły wydarzenia na załączonym plakacie:

Print

Otagowane , , ,

8-bitowa zabawa

Atari 65XE – płacz Wojtka przy choince

To wyjątkowy przedmiot w naszej kolekcji. Komputer Atari 65XE, który widzicie na zdjęciach jest w moim (i brata) posiadaniu od lat 80. Od czasu, kiedy tuż przed świętami zobaczyłem go pod biurkiem taty. Starym zwyczajem szukałem prezentów i kiedy odsłoniłem koc, którym było zasłonięte duże pudło o mało się nie popłakałem. Był na nim napis ATARI 65XE i zdjęcie szarej klawiatury z dziwnymi napisami na klawiszach. Nie wiedziałem dokładnie co to jest, ale domyślałem się, że to zmieni moje życie. I tak było.

Jeszcze nie mając żadnych gier odpaliliśmy komputer podłączając go do telewizora. Pojawiło się magiczne „ready”. A później już poszło. Najpierw magnetofon i kasety z Fredem, Zorro, Montezumą, Bruce’em Lee, River Raid, Pole Position, Pit Stop i innymi grami. Wgrywanie kaset zajmowało nawet kilkadziesiąt minut i lepiej było wyjść wtedy z pokoju, bo często magnetofon zacinał się podczas wgrywania.

Później był magnetofon Turbo z dwoma kabelkami, kartridże i dyskietki (8-calowe). Nasz model ma 64K RAM, wbudowany BASIC, 256 kolorów, czterokanałowy dźwięk, 11 trybów graficznych, złącze kartridża, wejście do podłączenia stacji dysków i dwa gniazda dżojstika. Mamy dwie sztuki, których jak widać używaliśmy bardzo intensywnie.

Cały sprzęt jest oczywiście sprawny.

Pamiętam jak zawsze toczyły się walki, czy lepszy jest Commodore czy Atari. Nie muszę chyba mówić, po której byłem i jestem stronie. Ciekawe, że cały czas odbywają się zloty miłośników Atari. To musi o czymś świadczyć…

Otagowane , , , ,
Reklamy