w 2012 roku pisaliśmy na blogu o wyjątkowym urządzeniu sprzed lat, które było marzeniem wieeeelu dzieciaków. Dostałem to cudo wraz z bratem na gwiazdkę 1987 roku i przetrwało do dziś. To komputer Atari 65xe, o którym pisałem TUTAJ.
Ostatnio przeglądając szpargały u rodziców znalazłem wyjątkowy dokument związany z tym komputerem. Oto karta gwarancyjna tego komputera.
Jak widać komputer został zakupiony w Peweksie w Koszalinie tuż przed świętami 1987 roku. Nie wyrwane bloczki gwarancyjne dowodzą, że sprzęt nigdy się nie zepsuł. Faktycznie działa do dziś bez zarzutu!
Ten model Atari został zaprezentowany zaledwie dwa lata wcześniej. Jakaż to była radość zagrać na nim w „River Raid” albo „Pole Position”.
A na kompie szaleliśmy tak, że po jakimś czasie joysticki stawały się takie:




o kurde, dzieki za ta chwile retrospekcji. Mialem atari 800xl. Te joysticki mialy juz profilowane do dloni uchwyty jak w mysliwcach. Mialem taki od Atarii z jednym przyciskiem i prosta raczka. Pekaly w nich blaszki stykowe i manipulator byl do wywalenia, ale te blaszki dalo sie wycinac z puszek po napojach i uzywac dalej. Oczywiscie trzeba bylo miec puszki, ktore mozna bylo kupic tylko w Pewexie, allo przywiezc z zagranicy. Dobrze, ze ten komunistyczny syf sie skonczyl.
fakt z tymi blaszkami, też to pamiętam!