Tag Archives: odznaki prl

Ładnie piszący i malujący

Było tu już kilka opowieści o naszywkach z naszej kolekcji. Na przykład TUTAJ i TUTAJ.

Czas na kolejne wyjątkowe okazy. Trochę moje własne, a trochę zdobyczne. Na przykład takie piękne naszywki „Ładnie piszę” i „Ładnie maluje”.

Niestety ja nigdy na takie nie zasłużyłem. Nie wiem w zasadzie po co dawano je uczniom. Bo to było trochę nie fair wobec innych. Ładnie maluję, to przecież pojęcie względne.

Przypominały trochę odznaki-naszywki „Wzorowy uczeń”. Miały do tego odpowiednią grafikę. Malarze mieli pędzel i kredkę, a piszący pióro i ołówek. A propos „Wzorowy uczeń”. Też mam taką naszywkę.

I to swoją własną. Tak, tak, w podstawówce byłem wzorowy, potem było już trochę gorzej. A tą podstawówką była Szkoła Podstawowa nr 14 w Słupsku.

Tutaj dwie oryginalne tarcze. Jedna starsza, ta z numerem, i nowsza, z imieniem Janusza Korczaka. Jak widać miały gumowe tłoczenia. Przyczepialiśmy je na ramieniu lub w klapie fartuszka. A z tarczą wyglądałem tak modnie.

Otagowane , , , ,

My stare pekaesiaki

„Codziennie z dworców i przystanków PKS-u odjeżdżają dziesiątki tysięcy pasażerów, codziennie autobusy pokonują wiele kilometrów dróg, utrzymując stała łączność między miejscowościami pozbawionymi często innego środka lokomocji. Ludzie muszą podróżować, a PKS powinien ich przewozić w możliwie najbardziej kulturalnych warunkach. Tak jednak nie jest. Walka o kulturę obsługi nie stała się troską. Dotychczas bowiem spotykamy zbyt wiele jaskrawych przykładów zaniedbań i niechlujstwa” – ten przytoczony przez stronę oldtimery.com tekst z gazetyMotor” z 1955 roku pokazuje, że historia przewozów autobusowych w PRLu nie była lekka, łatwa i przyjemna.

Na naszym blogu wspominamy o pekaesie, bo nasza kolekcja powiększyła się o ciekawe rodzinne pamiątki.
Pierwsza z nich to proporczyk „Złota Kierownica” wyróżnienie zjednoczenia PKS:

pks1

Proporczyki to było coś, co zbierał chyba każdy dzieciak w PRLu, dlatego na pewno jeszcze do nich wrócimy. Póki co skupmy się na pekaesie.
Pomogą nam w tym dwie wyjątkowe odznaki. Pierwsza to „Przodujący kierowca PKS”:

pks2

Druga „Wzorowy Pracownik Obsługi i Naprawy Autobusów”:

pks3

Czas na trochę historii.
Zaraz po II wojnie sytuacja transportu w Polsce Ludowej była tragiczna. Do przewozu ludzi używano ciężarówek, gdyż autobusów niemal nie było. Mimo to, już  w marcu 1945 roku na wniosek Ministra Komunikacji powstał Państwowy Urząd Samochodowy. Kilka miesięcy później powstała z kolei Państwowa Komunikacja Samochodowa. Jak podaje wspomniana strona oldtimery.com: „w roku 1947 PKS dysponował 3% ogółu pojazdów w kraju, przewożąc ponad 50% pasażerów (z ogółu transportu drogowego). W ciągu zaledwie dwóch lat procentowy udział PKS w przewozie pasażerów wzrósł do 80%”.

Warto przy okazji pamiętać, że przez wiele lat przedsiębiorstwo zajmowało się także transportem towarów. W 1958 roku powstało też Przedsiębiorstwo Międzynarodowych Przewozów Samochodowych.
Z kolei w latach 50. w Sanockiej Fabryce Wagonów „Sanowag” zaczęto produkować polskie autobusy, m.in. Sana H01 przeznaczonego do przewozów międzymiastowych.

Powstawały też oczywiście dworce PKS. Kilka ciekawych przykładów znalazło się w książce „Pogoda ładna”.

pks0

Oto widok na dworze w Kaliszu:

pks8

Teraz Kępno:

pks6

I wreszcie dworzec PKS na warszawskiej Ochocie, gdzie pracował Staszek, od którego mamy opisywany wyżej piękny proporczyk i znaczki:

pks9

Do historii PKSu jeszcze wrócimy, a na koniec opowieść o chyba najpopularniejszym autobusie w PRLu:

Otagowane , , , , , , , , , , , ,