Karateckie prasowanki

Jutro wieczorem kanał TCM przypomni kultowy film z końca lat 70., który u nas, w PRLu, wywołał szał na wschodnie sztuki walka. To „Wejście smoka”.

wejsciesmoka2

Dla Bruce’a Lee film miał być przepustką do wielkiej kariery w Hollywood. Tak się stało, ale sławy Lee nie doczekał. Zmarł trzy tygodnie przed premierą filmu. Tym samym nie doczekał ogromnego sukcesu „Wejścia smoka”. Obraz, który kosztował niecały milion dolarów, zarobił na całym świecie niemal sto milionów. Niespotykany sukces odniósł też u nas, choć dopiero dekadę po premierze.

wejsciesmoka1

W 1982 roku, kiedy wszedł do kin w Polsce Ludowej, w ciągu sześciu miesięcy obejrzało go siedem milionów widzów! Dla przykładu „Vabank” Juliusza Machulskiego miał „tylko” około półtora miliona widzów (dane pochodzą z magazynu „Ekran” z 1984 roku). Zresztą dobrze skalę masowej histerii pokazuje fakt z 1978 rok, kiedy to podczas pokazu w ramach przeglądu Filmoteki Narodowej w warszawskim kinie Iluzjon widzowie chcący dostać się seans „Wejścia smoka” wybili szyby.

W latach 80. Polskę ogarnął szał karate. Na treningi sztuk walki zgłaszały się setki fanów Bruce’a (sam zapisałem się wtedy na judo). Jego plakaty można było znaleźć w gazetach, na koszulkach królowały prasowanki z jego podobizną, a filmy z wypożyczalni VHS oglądało się po kilkanaście razy. W kinach zaczęły się pojawiać inne „karateckie” dzieła, jak chociażby „Klasztor Shaolin” z Jetem Li. Na fali popularności karate powołano też do życia muzyczny projekt Franek Kimono z Piotrem Fronczewskim – wspominaliśmy o nim tutaj: https://bufetprl.com/2014/04/18/od-arp-life-do-franka-kimono/.

franek kimono
Sam film „Wejście smoka” był tour de force Bruce’a Lee. Walka wręcz na kije czy nunchaku, a przede wszystkim finałowa potyczka w gabinecie luster (użyto ich osiem tysięcy) weszły do kanonu filmowych walk. Obok Lee w filmie pojawili się chociażby John Saxon (znany z „Gliniarza z Beverly Hills” czy „Koszmaru z ulicy Wiązów”), Bolo Yeung i Jackie Chan, którego Lee niechcący uderzył w twarz podczas jednej ze scen.

wejsciesmoka3     wejsciesmoka4
Po lewej zadowolony z poniżania innych Bolo, po prawej poniżany przez Bruce’a Jackie Chan

Fabuła filmu toczy się wokół turnieju dla zawodników wschodnich sztuk walki. Wyszkolony w świątyni Shaolin bohater grany przez Bruce’a Lee stara się przy okazji zawodów znaleźć dowody, które pozwolą zdemaskować międzynarodowego handlarza narkotyków.
Bez wątpienia „Wejście smoka” otworzyło Azjatom drogę do Hollywood. Był to bowiem pierwszy film o wschodnich sztukach walki wyprodukowany przez kinematografie chińską i amerykańską. Znakomitą muzykę napisał do niego Lalo Schifrin, autor ścieżek dźwiękowych do „Bullitta”, „Brudnego Harry’ego” czy „Złota dla zuchwałych”. 10 lat temu film trafił na listę National Film Registry, zbierających obrazy tworzące dziedzictwo kulturalne Stanów Zjednoczonych i przechowywanych w Bibliotece Kongresu USA. Podobno Bruce Lee został pochowany w ubraniu, które nosił w „Wejściu smoka”.

Tekst napisałem dla dodatku Kultura DGP. Zdjęcia nie są naszą własnością.

Otagowane , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: