Category Archives: wojsko

Ogniowi mundurowi

Po świątecznej przerwie powracamy z werwą godną żołnierzy powracających do koszar po przepustce.

Dzisiaj obchodzimy XXX lat Ludowego Wojska Polskiego. Pretekstem kolejny dar jaki dostaliśmy do naszych zbiorów. Oto piękne zapałki:

zapalki1

Oddziały Ludowego Wojska Polskiego zostały sformowane w 1943 roku, stąd wiadomo, że zapałki pochodzą z roku 1973. Zresztą z boku pudełka widnieje napis „73 Gdańskie ZPZ” zdradzający nie tylko rok, ale też producenta. To Gdańskie Zakłady Przemysłu Zapałczanego. Zakład, tak jak inne tego typu, podlegał początkowo Centralnemu Zarządowi Przemysłu Zapałczanego, a później Zjednoczeniu Przemysłu Płyt, Sklejek i Zapałek w Warszawie.

Z okazji wspomnianego jubileuszu wyprodukowano zresztą różne wzory zapałek, tak jak różne tego typu produkty wypuszczono 10 lat wcześniej z okazji XX-lecia LWP. Oprócz zapałek na rynku pojawiły się również książki czy proporczyki.

zapalki3

Nasze zapałki mają z jednej strony wizerunki żołnierzy różnego typu wojsk. Ale bardzo ciekawy jest rewers. To dynamiczna akcja z czołgiem T-34 w roli głównej. Za całość odpowiada ciekawa instytucja – Wojskowa Centrala Handlowa. Powstała w 1949 roku, a po kilkudziesięciu latach zastąpiło ją Wojskowe Przedsiębiorstwo Handlowe.

Centrala zajmowała się zaopatrywaniem żołnierzy i ich rodzin, ale później jej klientami stali się również cywile.

zapalki2

O ciekawej formie zakupów informuje napis w środku. Widać też jak wyglądały zapałki. Były płaskie i w dwóch rzędach. 4 z nich zostały użyte.

Warto pamiętać, że w 1975 roku powstał film oświatowy „Wojskowa Centrala Handlowa” wyreżyserowany przez Kazimierza Sheybala. Obraz opowiada o działalności WCH.

Reżyser to brat aktora Władysława. Ma na koncie również inne produkcje o bardzo ciekawych tytułach: „Pielęgnacja racic”, „Pokonywanie zapór inżynieryjnych w natarciu” czy „Dyscyplina ubiorcza”.

Otagowane , , , , , , , ,

Bezpieczne lądowanie tylko w Czechosłowackim kasku

Spadochroniarstwo uprawiano na ziemiach polskich już w okresie międzywojennym. Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej miała wtedy nawet hasło: „Młodzież na spadochrony”. Był to wtedy, zresztą teraz nie jest inaczej, sport bardzo niebezpieczny. Jednym z niezmiernie przydatnych przedmiotów jest w nim specjalny kask, choć szczerze mówiąc jak się spadochron nie otworzy to i tak niewiele pomoże.

Nasza kolekcja, dzięki przyjacielowi Piotrowi, wzbogaciła się o dwa wyjątkowe kaski spadochronowe produkcji czechosłowackiej.

kask3

Mają pasek, gąbeczki wyciszające uszy i specyficzny tył, a właściwie jego brak, by spadochroniarz mógł swobodnie poruszać głową.

kask2

Kaski pochodzą z magazynu w Trójmieście i były zapewne używane przez skoczków nie tylko czechosłowackich, ale również polskich.

A na przeciętnej głowie wyglądają tak:

kask1

W środku mają pieczątki z napisem „79 Ergon Praha”, których niestety do tej pory nie udało nam się do końca rozstrzygnąć. Praska firma Ergon zajmuje się obecnie produkcją sprzętu medycznego.

W PRLu spadochroniarstwo promowano w wielu ówczesnych komiksach, chociażby Tytusie. Już w IV księdze z lat 70. opowiadającej o wojskowości oglądamy bohaterów skaczących z samolotów. Ich kaski jednak różnią się od naszych, co widać na załączonym obrazku.

tytus2

tytus1

Problem skoków poruszono również w książce „Zrób to sam” z 1984 roku. Pomysł na zabawkę jest następujący:

zrob to sam2

zrob to sam1

A na deser piękna news o skoczkach używających właśnie dokładnie takich kasków jakie znalazły się w naszej kolekcji.

Oto studio sport z Dziennika Telewizyjnego z 1984 roku. Skoki od 1:59:

 

Otagowane , , , ,

Technika ludowego wojska

Telefonów polowych w działaniach wojennych używano już przed II Wojną Świątową. Kiedy się skończyła nasze wojska zaczęły korzystać z „pomocy” bratnich jednostek. Dzięki nim wojacy mogli używać chociażby takich cudeniek jak dzisiejszy bohater: Telefon polowy Tap-67.

aparat polowy3

Napisy są tu w językach polskim i rosyjskim, ale podobno to produkcja węgierska. Według tabliczki nasz aparat polowy Tap-67 pochodzi z 1971 roku. Zasilany był z akumulatora o napięciu 9V. Umieszczony jest w niezniszczalnej skrzynce. Całość waży ponad 2.5 kilo. Niestety kompletnie nie znamy się na jego obsłudze, a instrukcja sprawdzania aparatu tylko pogarsza sprawę. Znaleźliśmy informację, że „aparat ten pracował w systemie MB lub CB. W systemie MB wywołanie centrali lub współpracującego abonenta następowało poprzez wysłanie zewu induktorowego, zaś w systemie CB poprzez podniesienie mikrotelefonu”. Ale nie pytajcie co znaczy MB i CB…

Dopisek z kwietnia 2015:

Teraz już wiemy co oznaczają te skróty, bo Pan Rafał pięknie wyjaśnił to w swoim komentarzu:

System MB (miejscowa bateria) to typowa sieć polowa. Kable od poszczególnych telefonów prowadzono do polowej centralki obsługiwanej ręcznie przez telefonistkę, którą wywoływało się za pomocą sygnału podanego prądem przemiennym. Prąd stały służący do rozmowy zapewniała bateria. Prąd przemienny wytwarzał tzw. induktor, napędzany korbką. W systemie MB dzięki własnemu zasilaniu można było nawet połączyć dwa aparaty bezpośrednio i rozmawiać bez pośrednictwa centrali.
System CB (centralna bateria) to zwykła cywilna telefonia stacjonarna. Żeby z niej skorzystać za pomocą takiego telefonu potrzebna była jednakże dodatkowa przystawka z tarczą numerową.

aparat polowy1  aparat polowy2

Egzemplarz dostaliśmy od taty Bogdana, a zakupionym został nie byle gdzie, bo ze stoiska przy samym Westerplatte!

Otagowane , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij