Tag Archives: oranżada prl

Polo dla każdego!

Frutella, Ania, Mandarynka, Fructo-Lemon, Cytrynówka, Cytrus, Citro, Cytrovit, Florida, Tropik Coctail Egzotyczny, Fructo Cassis Porzeczkowy, Frukton Jabłko-Wiśnia, Truskaweczka, Jagódka, Jantar… napojów owocowych w PRL produkowano baaaardzo wiele. Nawadnialiśmy się nie tylko klasycznymi oranżadami, ale właśnie takimi wynalazkami. Butelki po kolejnych trafiły do mojej kolekcji.

Po lewej to przykład wariacji na temat coli. Zanim do Polski w latach 70. weszły Coca-Cola i Pepsi, a nawet potem, mieliśmy swoje odpowiedniki. Najbardziej popularna z nich była Polo-Cockta (z recepturą bazującą na jugosłowiańskim napoju Cockta), która reklamowała się jako „napój gazowany słodzony z dodatkiem naturalnych substancji smakowo-aromatycznych, barwiony, zawierający kofeinę”. Rozpoznawalna przede wszystkim po premierze filmu Juliusza Machulskiego „Kingsajz” w 1987 roku. Produkowano też jednak inne ciekawostki, jak Club Cola, Quick Cola czy Polo Cola. Produkowana przez Łódzkie Zakłady Spożywcze Przemysłu Terenowego nie miała klasycznej papierowej etykiety, tylko nadruk na samej butelce. Ta była wyższa, pękata i trzymało się ją lepiej niż te od klasycznych oranżad. Trwałość szacowano na 30 dni i kosztowała 2.80 zł.

Miała też klasyczne kapslowe zamknięcie. Za to drugi napój, jeszcze ze starszym, ale ciekawe, że nie ceramicznym, ale korkiem ze szkła.

Ta Mandarynka produkowana przez zakład zrzeszony w PSS kosztowała 2.30, ale kaucja wynosiła aż 3 zł.

Musiała mieć jakiś dziwny, albo bardzo naturalny skład, bo trwałość obliczono zaledwie na 6 dni.

Na etykiecie jest jakaś pieczątka, pewnie z jakiegoś zakładu, ale nie mogę rozszyfrować, może Wy…

Otagowane , , , ,

Soda nie tylko z syfonu

W tym roku, w Łodzi, działalność rozpoczęła słynna Wyższa Szkoła Filmowa, czyli „Filmówka”. Wystartował pierwszy Wyścig Pokoju. Reprezentacja polskich piłkarzy poniosła największą porażkę w historii (0-8 z Danią), a jedyny występ w niej w życiu zaliczył Kazimierz Górski. W tym roku urodził się też Ozzy Osbourne. Ale co ważniejsze dla tego wpisu, w tym samym 1948 roku wystartowała produkcja napojów w warszawskiej firmie „Ronisz”.

Do dziś można kupić oranżadę z tej wytwórni i jest wyborna. Ale dziś idziemy wstecz. Trochę już pisałem wcześniej o wodach sodowych itp. we wpisie o syfonach: https://bufetprl.com/?s=syfon

I takie piękne syfony pojawiają się też na etykietach, które ostatnio wpadły do mojej kolekcji. Chodzi o gazowaną wodę sodową, właśnie z wytwórni państwa Romaniuków i Niszczów, czyli „Ronisz”.

Mimo, że etykiety mają nadrukowane syfony to pochodzą z napojów o pojemności 0.33 l. i co ciekawe z różnych miejsc produkcji, choć z tej samej firmy. Jedna z lat 70., kiedy zakład mieścił się na ulicy Zagójskiej, a druga z 1980, kiedy to przeniósł się na ulicę Podolską.

Od lat producent posiada własne ujęcie wspaniałej wody. Używa jej też do produkcji oranżady. Ta etykieta pochodzi z butelki z lat 70. Wtedy jeszcze własnego ujęcia nie było, dobito się do niego dopiero w latach 90.

I jeszcze jedna niespodzianka. Oto napój pomarańczowy, a dokładniej napój gazowany o smaku pomarańczowym o mylącej nazwie… Herbavit.

Etykieta z lat 80., z dobrze widoczną ceną (15.50).

Herbavit już nie jest produkowany, ale oranżadę, a do tego tonik wciąż możecie kupić i do tego bardzo zachęcam. Jest wspaniała!

Otagowane , , , , ,

Oranżada i tonik grochowski

Napoje pierwszej klasy minionej epoki, czyli oranżada i tonik – to kolejne atrakcje specjalnego wydarzenia w Stacji Muranów. Już  w najbliższą niedzielę, 14 czerwca. Więcej na naszej podstronie IMPREZA/WYPRZEDAŻ PRL. Zapraszamy!

oranzada3  oranzada2

Otagowane , , , ,

Blok i oranżada – menu PRLu

W tą niedzielę w Stacji Muranów (ul. Andersa 13) BufetPRL.com na „Wyprzedaży towarów PRL” będzie nie tylko pokazywał swoje skarby. Swoistym bufetem stanie się też bar. Nie może więc w nim zabraknąć najlepszej oranżady w Warszawie.

Tradycyjna oranżada jest produkowana na Grochowie od 1948 roku.

DSC01487

Oczywiście musi być też blok czekoladowy. Pozostaje się śpieszyć i w niedzielę być na czas, bo smakołyki mogą się szybko skończyć…

blok1

Otagowane , , , ,

Urok oranżady pitej na czas

Wczoraj (tj. 16 lutego 2013 roku) byliśmy świadkami wyjątkowego wydarzenia. W klubokawiarni Kicia Kocia na warszawskim Grochowie odbyły się bowiem pierwsze Mistrzostwa Polski w Piciu Oranżady Na Czas! Przedstawiciel BufetuPRL zajął trzecie miejsce w konkurencji oranżady białej stając się tym samym pierwszym brązowym medalistą w historii! Za wyjątkowe zawody dziękujemy Kici Koci i gratulujemy zwycięzcom – więcej na facebooku Kicia Kocia. Całości towarzyszyło wyjątkowe spotkanie z producentem oranżady z Olszynki Grochowskiej, gdzie napój produkuje się od ponad 60 lat. Napój z tego zakładu wygląda tak:

oranzada-czerwona

W związku z tym wydarzeniem postanowiliśmy przypomnieć dwa napoje, po których opakowania są w naszej kolekcji. Pierwszy z nich to Orange, napój gazowany wyprodukowany w Spółdzielni Pracy Mazovia w Warszawie. Powstawał tam też m.in. napój Fructovit. Nasz orange ma ceramiczne zamknięcie i kosztował 3.60 zł.

oranz1    oranz2

Drugi napój to Oranżada z Wytwórni Wód Gazowanych St. Miecznikowski w Warszawie. Trwałość napoju to zaledwie 8 dni. Ponieważ była kaucja za butelkę (3zł) można było ją wielokrotnie uzupełniać. Etykieta przyciągała rysunkiem pani z napojem.

oranz4   oranz3

Czekając na kolejne mistrzostwa w piciu oranżady zalecamy jej spożywanie. Jest wciąż do kupienia!

Otagowane , , , , , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij