Author Archives: przyj

Przyjeżdżaj na racuszki Bob

Przyznam, że sam nigdy nie wysłałem, ale mam w swojej kolekcji. Oto coś, czego już nie ma. Nazywa się telegram.

Pamiętam jeszcze w rodzinnym Słupsku na poczcie był napis: Poczta, Telegraf, Telefon. Trochę dlatego, że tak brzmiała nazwa Poczty Polskiej do 1991 r. To znaczy dokładnie brzmiało to Poczta Polska, Telegraf i Telefon. A nazywało się tak, bo takie świadczyło usługi. Z poczty wysyłało się listy, dzwoniło, no i wysyłało telegramy. Tylko w 1985 roku wysłano ich 20 milionów!

Klasyczne telegramy wysyłało się na zwyczajnych drukach. Ale te wyjątkowe, właśnie na przykład z życzeniami na takich kolorowych kartkach. Motylki namalował tu pan Gospodarek i druk pochodzi z początku lat 60. Telegramy polegały na wysyłaniu prostych informacji. Trochę jak dziś sms.

Pamiętam taką rodzinną historię. Ktoś z rodziny otrzymał telegram, z którego zrozumiał, że mieszkający na wsi dziadek zmarł. Cała rodzina w rozpaczy. Zebrała się i wybrała na pogrzeb. Kiedy dojechali na miejsce, całą trupę idącą przez wieś zobaczył dziadek. Zapytał się, gdzie oni idą, a ci, że przecież na twój pogrzeb! Ktoś coś pomieszał w przekazie. Dziadek żył i miał się dobrze. Zabawa trwała kilka dni.

Dziś już telegramów przez pocztę nie da rady wysłać. Chyba że poprzez taką.

Otagowane , ,

Najpierw „pieczywo”, potem MPO

Oczywiście, że zawsze marzyłem o Lego, ale był taki czas, że trzeba się było zadowolić enerdowskimi PEBE albo takim polskim cudem.

Można z nich było zrobić cuda. Dużo fajnych klocków funkcyjnych: prześwitujące, koła, z nadrukami, siatką itp. No i w różnych kolorach. Tak na szybko zmontowałem takie pojazdy.

Najfajniejsze są tu klocki z napisami, przeznaczone do pojazdów: Police, Pieczywo, MPO, Safari, LOT. No można zbudować niemal wszystko.

Obstawiam, że klocki pochodzą z lat 80. Na początku tamtej dekady w obiegu pojawiło się bowiem nowe logo LOT-u, takie jak na klocku. Ich producentem jest spółdzielnia Domet.

Cały worek klocków, które tu widzicie zdobyłem pod Halą Mirowską. Pisałem już wam, że można tam spotkać handlarzy różnymi cudami. Na przykład takimi klockami.

Otagowane , , , ,

Optik z NRD

Taki zestaw edukacyjny był moim marzeniem. Co prawda pewnie nie za bardzo bym wiedział, co z nim zrobić, ale bym się cieszył. Tak jak teraz.

Zapewne miałbym taką minę jak chłopak z opakowania, ale nic. To super skarb, choć niekompletny, ale jednak trochę tam elementów jest.

Edukacyjny zestaw optyczny Optik Universal zawiera różne soczewki, przeglądarki itp. Są elementy do eksperymentowania z soczewkami i złożenia małego mikroskopu.

Zestaw można było kupić w latach 70. w Składnicach Harcerskich. Produkowano go w NRD, w firmie KHD Kurt Haufe. W zestawie są też instrukcje jak zmontować poszczególne elementy.

To co, pobawimy się?

Otagowane , , , , ,

Otwieranie-zamykanie

Kapsel założyć na butelkę i wcisnąć. Zamykacz założyć na kapsel i docisnąć – taka jest metoda zamykania butelek kapslowanych tym cudownym urządzeniem.

Otwieracz-zamykacz wyprodukowała Spółdzielnia Pracy Elektro-Metalowa Ermet z Częstochowy.

Ważna informacja, po otwarciu nie wyrzucać kapsla! Swoją drogą, czy mi się wydaje, czy na opakowaniu jest butelka Polo-Cocty?

Otagowane , , , ,

Kuchnia pełna niespodzianek

Opakowania – to jeden z moich ulubionych tematów jeśli chodzi o epokę słusznie minioną. Jestem fanem zarówno tych pięknie zaprojektowanych, jak i tych zaprojektowanych nie do końca pięknie. Czas na mały przegląd, bo ostatnio dostałem do kolekcji kilka kuchennych perełek sprzed lat.

Na początek pieprz ziarnisty. Wyprodukowany dla Społem. Dwa opakowania i dwa różne odcienie. Myślę jednak, że tu chodzi o te same kolory, tylko jeden pewnie pochodzi z partii, w której trochę już zabrakło farby.

Przy kminku wchodzimy w lepszy projekt. Być może dlatego, że pieprz pochodzi z lat 80., czasów dramatycznego niedoboru wszystkiego, a kminek z dekady wcześniej. Prosty, czysty projekt dla Łódzkich Zakładów Zielarskich Herbapol.

Dalej też Herbapol i też z Łodzi, czyli nasiona gorczycy białej.

Następny projekt może mało efektowny graficznie, ale za to super liternictwo. Tak poradziła sobie spółdzielnia inwalidów z kwasem cytrynowym.

I coś, co pamiętam dobrze. Zawsze wolałem budyń, nie kisiel. Oto budyń gdański błyskawiczny, czekoladowy mmm. Wyprodukowany przez Gdańskie Zakłady Środków Odżywczych w Gdańsku Oliwie. Na opakowaniu jasny przepis. Przede wszystkim nie gotować. Trzeba było zalać mlekiem o temperaturze pokojowej, roztrzepać trzepaczką i zostawić do ochłonięcia na 10 minut. A opakowanie? Cudo!

I na koniec rarytas, który w latach 80. nie był niczym dziwnym. Opakowanie zastępcze, po czymś. W tym przypadku był cynamon mielony, a jest pieprz. O czym informują pieczątki.

Otagowane , , , , , , ,

Morza szum… sialalalalalaaaa

Aż się trzęsę z radości. Znowu zawitam do Darłowa i Darłówka na fantastyczną imprezę: festiwal Media i Sztuka! Odbędzie się w dniach 11-14 lipca. Tutaj szczegóły: https://mediaisztuka.darlowo.pl/

Wiele spotkań, koncerty, sztuka teatralna, pokazy, no i dancing! Zabawa w rytmie szlagierów z prywatek vs przeboje dyskotek lat 90. Spotykamy się 12 lipca 2024 roku (w piątek) o godz. 21.30. Zakładam perukę i wraz z DJ-em Roślinność poprowadzimy extra imprezę. Wstęp wolny.

Tego samego dnia, ale o godz. 11.30, zapraszam na spotkanie autorskie o latach 90., ale też o zakupach przed laty. Wpadajcie, będę miał oryginalne skarby sprzed lat związane z tematem.

Jak dotrzecie do Darłowa, dajcie znać, przybijemy piątkę, pogadamy, będzie super. Do zobaczenia!

Otagowane ,

W rękę stos

Wspaniała: prosta, wciągająca, towarzyska i za każdym razem inna. Bierki, to jedna z moich ukochanych gier. Mam już różne zestawy: marynarskie i marynarskie mniej.

Teraz doszedł nowy komplet. Jest w pięknym pudełku. Widać na nim też trochę marynarski klimat, ale jednak napis głosi, że to gra towarzyska.

Niestety nie znalazłem tu nazwy producenta. Za to w środku oprócz samych bierek niespodzianka.

Dokładne zasady gry. Powinno być 35 bierek, no i w zależności od rodzaju mają różną punktację. Oh jak marzyło się o tych trójzębach!

Podobno ta gra ma już nawet dwa tysiące lat. Nie wiem, nie było mnie wtedy, ale jak bym był, to bym się nie nudził, tylko grał w bierki.

Otagowane , , ,

Ile mydła w mydle

Moja kolekcja mydeł sprzed lat systematycznie się powiększa. Mam kilkadziesiąt różnych rodzajów, ostatnio wleciały nowe. Na przykład takie mydło toaletowe, wyborowe Karat.

Srebrne opakowanie z kamykami. Oczywiście nie przypadkowo, karat to jubilerska jednostka masy określająca ilość złota w złocie czy masy kamieni i pereł. Karat produkowały Stołeczne Zakłady Chemii Gospodarczej należące do zrzeszenia Pollena.
Z Polleny, ale raciborskiej jest kolejny skarb, czyli mydło toaletowe Kajtek dla dzieci. Jest przetłuszczone, delikatnie perfumowane zapachem rumianku. A na opakowaniu prawie mały Wojtuś.

Inny zapach ma luksusowe mydło toaletowe o takim efektownym kolorze.

Ekskluzywności dodawały zapewne napisy w językach angielskim i francuskim.

I jeszcze jeden wyrób, tym razem nie z Polleny, a Przemysłowych Zakładów Chemii Gospodarczej Barwa – Spółdzielnia Pracy. Taką nazwę miały od 1974 roku. Wcześniej, W 1949 roku do życia została powołana Wytwórnia Artykułów Chemiczno-Gospodarczych – Spółdzielnia Pracy Barwa.

To mydło specjalne, które zalecało się do stosowania przy podrażnieniach skóry itp. Też ma dodatek rumiankowy. No to co, do mycia!

Otagowane , , ,

Transformacja!

Kto nie kochał się w Księżniczce, albo nie chciał być Jasonem z Załogi G, no i kto na podwórku nie krzyczał „Transformacja!”. „Wojna planet” opanowała nas w latach 80. Powróciła do mnie za sprawą nowego skarbu w kolekcji.

Japoński serial animowany powstał w latach 70., u nas premierę miał niedługo przed stanem wojennym. Wyobraźcie sobie jaka to była jazda zobaczyć te wszystkie statki, roboty, lasery i bitwy w szarej, smutnej, pełnej beznadziei Polsce roku 1980.

Serial pojawił się w bloku „Teleferii”. Była to długa seria, ponad sto odcinków. Załoga G walczyła w nim z grupą przestępczą Galactor (u nas jako Spectra).
Seria doczekała się kontynuacji animowanej oraz wersji fabularnej z aktorami.

Z „Wojną planet” mam telewizorek. Zabawka w kształcie tv polegała na tym, że zaglądało się przez lufcik z tyłu (pod światło) i przekręcało taśmę wystającą u góry. Kilka plansz tworzyło historię.
Producentem jest rzemieślniczy zakład z Milanówka, który produkował też m.in. telewizorki z „Wilkiem i Zającem”.

A skąd „Transformacja”? Tym słowem młodzi bohaterowie zmieniali się w superbohaterów, jak my na podwórku.

Otagowane , , ,

Darłowo Welcome To

Bum! Z radością, dumą i wieloma cudownymi uczuciami informuję, a przede wszystkim zapraszam na dancing do Darłowa! Dwa lata temu wraz z DJ-em Roślinność była zabawa, że koniec świata! W tym roku nastawiamy się podobnie. Wpadajcie na dancing (12 lipca) i na cały festiwal Media i Sztuka (11-14 lipca), wstęp wolny. 12 lipca będę miał też w ramach festiwalu spotkanie autorskie. Wkrótce więcej szczegółów. https://mediaisztuka.darlowo.pl/

Otagowane
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij