Tag Archives: krajowa agencja wydawnicza

Wesołych z jajeczkiem

Nie będą to normalne święta. Mniej spotkań rodzinnych, mniej życzeń. Pewnie już za późno na kartki świąteczne, a przecież przed laty to była żelazna część każdych świąt. Wysyłanie kartek do rodziny i znajomych. Mamy kilka w kolekcji, które doskonale by się do tego nadawały. Zacznijmy od najbardziej nietypowej.

No przyznacie, że to urocza kartka, ale tak hmm, średnio świąteczna. Są pisklaki, ale czy to wystarczająco świąteczny akcent? Wydawca, czyli Krajowa Agencja Wydawnicza twierdziła, że tak. Pocztówka pochodzi z końca lat 70.

Kolejne dwie to ten sam wydawca, ale już lata 80. No i jest bardziej świątecznie. Rozbita skorupka jajka, do tego bazie. A ta podstawka ceramiczna to może na garnek z białą gotowaną…

Teraz okaz bardziej rozbudowany. Kartka przestrzenna. Po otwarciu widzimy zajączka malującego jajka. Jest też ptaszek, kurka… fakt. Ta cała scena absurdalna, ale za to rozkładana.

Wydawcą tej kartki rozkładanej jest warszawska Spółdzielnia Pracy Intrografia. Podobnie jak trzech kolejnych.

Niestety nie znany jest mi autor tych grafik, ale przyznam, że miał fantazję. Do tego są też rysunki wewnątrz.

Prawda, że urocze. No dobrze. To kartki wysłane, czas na przygotowanie jedzenia. Może przyda się taki przewodnik?

Pisałem o nim TUTAJ.

To smacznego i spokojnych świąt!

Otagowane , , , , , ,

Przewodniki zwane informatorami

Francja, Hiszpania, Włochy, Kanada, Australia – z całą pewnością nie można powiedzieć, że to były najchętniej wybierane miejsca na wakacje przez mieszkańców Polski w latach 70. i 80. Za to z Bułgarią, NRD czy ZSRR było już inaczej.
W naszej kolekcji znalazły się przewodniki turystyczne po tych trzech krajach. Oto one.

zsrr1

Największy z nich to oczywiście przewodnik, zwany informatorem po ZSRR. Z tego co wiem, z mojej rodziny nikt tam na wycieczki nie jeździł, ale rodzice niektórych kolegów na podwórku często tam bywali. Głównie po to, aby zawieść albo przywieść coś na handel.

Nasz informator wydała Krajowa Agencja Wydawnicza w 1982 roku. Kosztował 50zł i na końcu znajdowała się mapa, ale tylko części europejskiej.

zsrr2

W środku historia kraju w pigułce, każdej z republik z osobna oraz, co najciekawsze, informacje praktyczne. Wykaz hoteli, polskich placówek, ceny komunikacji miejskiej, a nawet godziny pracy urzędów i sklepów. Te drugie pracowały w godzinach 9-20 bez przerw obiadowych. Natomiast urzędy i banki miały przerwę między godziną 13, a 14.

W środku tylko cztery zdjęcia ciekawych miejsc do zwiedzania. Oto część z nich:

zsrr3

Warto zwrócić uwagę na interesujące imię i nazwisko autora tego przewodnika. Światosław Spalle specjalizował się w tym regionie.

Następny jest przewodnik po NRD. Wydany w 1977 roku, kosztował 15zł.

nrd1

Przewodnik zaczynał się historią Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

nrd3

Ponownie najciekawszy jest dział porad praktycznych. Wśród specjalności kulinarnych NRD wymienia Biersuppe, czyli zupę piwną.

Można się też dowiedzieć, że przedmioty przywożone do NRD nie mogą być tam sprzedawane albo wymieniane. Natomiast z NRD zakazany jest wywóz m.in. ubrań roboczych, taśm magnetofonowych, obuwia, bielizny i telewizorów. Więcej „porad” tutaj:

nrd4

Trzecim informatorem jest opowieść o Bułgarii. Wydany w 1976 roku, również kosztował 15 zł.

bulgaria1

Tutaj warto pokazać ryciny, który znajdują się we wszystkich przewodnikach tego cyklu. Na przykład taka:

bulgaria3

A na dokładkę pierwsza rozkładówka ze zdjęciami kurortów:

bulgaria2

Do Bułgarii wybrali się w PRLu moi rodzice i bardzo sobie ją chwalili. Ciepło, wino, relaks – można było na chwilę zapomnieć o szarym, dołującym życiu w PRLu. A my w tym czasie pod opieką dziadków mogliśmy bardziej rozrabiać.

O kolejnych przewodnikach opowiemy jak tylko pojawią się w naszej kolekcji.

Otagowane , , , , , , , , ,