Tag Archives: rower prl

Uwaga, bo się złoży

To był – w swoim czasie – najpopularniejszy prezent na komunię. Dostawało go większość chłopaków i dziewczyn na moim podwórku. Kilka z nich się złożyło podczas jazdy. O dziwo ja takiego nie miałem. Miałem za to piękny Rodeo, który wyglądał jak wyjęty z „Cudownych lat”, kolarzówkę Samba, ale nie Wigry 3. A właśnie jemu poświęcam teraz wpis, bo taki piękny egzemplarz dostałem niedawno od przyjaciela bloga.

Rowery Wigry z Rometu produkowane były od lat 70. do niemal końca 90. Ten model nie jest do końca kompletny, były jeszcze chociażby dynamo z lampką i przedni hamulec.

Było kilka wersji Wigry, od 1 do 5, do tego Lux (z przerzutkami), Universal (na eksport). Wygodne było to, że ten rower na 20 calowych kołach się składał, ale też właśnie w miejscu składania często się łamał. Rączką odginało się dźwignię i składało. Niestety zawiasy często się psuły i z tego powodu często je spawano. Po tym już oczywiście o składaniu nie było mowy.

Widzicie po naklejkach, że ten model wyprodukowano w zakładzie w Kowalewie. Były jeszcze w Wałczu i Jastrowiu. Wszystkie były zjednoczone poprzez zakład w Bydgoszczy. Romet powstał tam po II wojnie światowej, ale początki produkcji rowerów w tym mieście sięgają 1904 roku. Powstał wtedy zakład rowerowy Wilhelma Tornowa.

Po wojnie produkcja szybko się rozrastała. W 1955 roku wyprodukowano 200 tys. rowerów. Rok później powstał w Bydgoszczy nowy kompleks produkcyjny, dzięki temu szybko produkowano niemal pół miliona rowerów rocznie. W roku 1970 wyprodukowano niemal milion rowerów, z czego 25 % poszło na eksport. Zakłady w Kowalewie miały oznaczenie R-4 i od połowy lat 70. produkowano tam składanki. Właśnie m.in. ten piękny Wigry 3.

A pamiętacie domowe metody tuningowania rowerów. Futerko albo taśma na kierownicy, kolorowe pasemka w szprychach, klamerka z plastikiem, ocierającym się o szprychy, kolorowe wpinki na nich. Eh, działało się, zanim się złożył na amen.

A tutaj przeczytacie o innym rowerowym skarbie z mojej kolekcji, pięknym Polo: https://bufetprl.com/2016/06/13/czar-wspomnien-2/

Otagowane , , , ,

Czar wspomnień 2

To był jeden z pierwszych, większych zakupów BufetPRL. Dzisiaj, we wspomnieniach opowieści sprzed lat, wyjątkowy Rower Polo, który od kilku lat dumnie wzbogaca naszą kolekcję.

Kiedy zobaczyłem jak Kevin Arnold wraz z Winnie Cooper jeżdżą na przejażdżki dziwnymi rowerami z długim siodełkiem (tzw. banana seat) i kierownicą typu koza obiecałem sobie, że kiedyś będę miał taki rower. Tym bardziej, że oglądając „Cudowne lata” wiedziałem, że takie w Polsce również są, bo wraz z bratem dzieliłem przez jakiś czas rower Rodeo. Bardzo podobny do pojazdu Kevina.

Kiedy kilka tygodni temu zobaczyłem na aukcji internetowej rower Polo nie mogłem odpuścić. I jest! Wreszcie mam taki rower jak Kevin. Co prawda, nie pomyślałem, że może być dzisiaj dla mnie za mały (koła 20′), ale cóż. Spełniłem marzenie to jeżdżę. Mało tego, że ma kierownicę o wyjątkowym kształcie, figlarnie wygiętą ramę i legendarne długie siodełko to jeszcze udało mi się do niego dostać wyjątkowy, tylni, okrągły odblask. Pamiętam, że miałem taki w Rodeo.

Tak jak różne wersje kolorystyczne miał wspomniany Rodeo, tak w różnych kolorach produkowano Polo. Mało tego. Powstawał również model Polo-Lux. Wszystkie nawiązywały do amerykańskich rowerów, modnych na przykład w Niemczech. To tak zwane lowridery.

Dzisiaj, na ulicy, czuję się niemal tak jak wtedy mijając Waganty, Gile, Bobo, Mistrale, Komety, Jubilaty, nie mówiąc już o Wigry. Uśmiechnięty i rozluźniony. Składaki i ostre koła schowajcie się!

Co ciekawe, zakłady Predom-Romet w 1976 roku wypuściły na rynek motorower, który nazwali Polo 760. Podobny do sylwetki roweru Polo.

A tak prezentuje się podczas jazdy:

Otagowane , , ,