Author Archives: przyj

Stój, bo strzelam!

POLICYJNY DATSUN – bracia z Tajwanu w służbie polskim dzieciom

Kilka tygodni temu z Japonii przyszły dobre wiadomości. Koncern Nissan postanowił wskrzesić legendarną samochodową markę Datsun, nieobecną na rynku od ponad ćwierć wieku. Stąd też mamy pewność, że nasz zabawkowy model policyjnego Datsuna jest sprzed ponad 25 lat.

Nasz plastykowy model to duże cacko, ma ponad 30 centymetrów. Jak trafił na półki dzieci w peerelowskim świecie tego nie wiemy, ale pamiętam że udało mi się nim wtedy pobawić u jednego z kolegów z podwórka. Model jest na cztery baterie, które zasilają ruchomy mechanizm umieszczony między przednimi kołami. Porusza on samochodem w przód i boki. Do tego migają policyjne światła i słychać syrenę.

Już same napisy na tej zabawce były powiewem amerykańskiego świata marzeń. Naklejki z „POLICE”, „High Way Patrol” albo” „Fairlady 280Z” nie często lądowały na zabawkach minionej epoki. Najciekawsi w tej zabawce są jednak dwaj policjanci wychylający się z szyb auta. Mają broń w rękach i co ciekawe, kaski motocyklowe na głowie. Dlaczego nie normalne policyjne czapki to już pozostanie odwieczną tajemnicą tajwańskich konstruktorów tego zabawkowego arcydzieła. Niestety w Internecie na temat tej zabawki informacji jest niewiele. Liczymy na Was! Mieliście, bawiliście się, napiszcie.

A tak ze swojego Datsuna cieszył się przed laty jeden z założycieli Apple Steve Wozniak:

Otagowane , ,

KONSOLA ATARI 2600 – więcej niż komputer

River Raid, Rampage, H.E.R.O., Donkey Kong, Commando, Pole Position, Tennis, Space Invaders, Pac-Man – jeżeli nie graliście w żadną z tych gier w latach 80. to znaczy, że w nic nie graliście.

Wielu pewnie w to nie uwierzy, ale Atari 2600 została w tym roku (2011) najdroższą konsolą na świecie. To za sprawą pewnej australijskiej firmy, która pokryła konsolę (łącznie z przewodami i kontrolerami) 24-karatowym złotem. Wybór akurat Atari 2600 nie powinien dziwić. To jedna z pierwszych konsol przystosowanych do wymiennych cartridge’y z grami i do tego jedna z najdłużej produkowanych. To zresztą nie jedyny przypadek dlaczego firma Atari przeszła do historii. Wyprodukowała przecież legendarną grę Pong i to w niej swoją informatyczną karierę zaczynał Steve Jobs.

Pierwszy model nazwany Atari VCS (Video Computer System) powstał w 1977 roku. Tak dobrze przyjął się na rynku, że był produkowany do końca lat 80. (w Europie i USA) i kilka lat dłużej w Azji. Ogółem sprzedano ponad 25 milionów sztuk i wyprodukowano na nią ponad 900 gier. Jej następcami były modele 5200 i 7800. W 1986 model 2600 zmodernizowano (m.in. zmniejszono gabaryty) i nazwano 2600 jr. Powstało na niego wiele legendarnych gier…

My jesteśmy w posiadaniu wyjątkowej sztuki. W zachowanym w znakomitym stanie zestawie oprócz samej konsoli mamy dwa joysticki i dwa pady. Do tego dwa cartridge: Pole Position oraz z 32 grami, m.in. Tennisem. Po podłączeniu do telewizora, na oryginalny kabel, który wkłada się do wejścia antenowego wszystko działa bez zarzutu. Nasz model pochodzi prawdopodobnie z Niemiec (jest na nim naklejka stamtąd). Już wtedy jednak elektronikę produkowano w Chinach i stąd napis „Made in China”. Kto ma ochotę na partyjkę Tennisa zapraszam…

Ciekawostki:

-pierwszą konsolą z wymiennymi cartridge’ami była Fairchild Channel F, która ukazała się w 1976 roku. Z powodu swojej toporności i nie najlepszego wyglądu nie zdobyła popularności. Co ciekawe, producenci  Fairchild Channel F wprowadzili numerację cartridge’y co miało przyczynić się do ich kolekcjonowania przez graczy. Nie pomogło to jednak firmie.

-w 1983 roku doszło do tzw. zapaści gier wideo (video game crash). Jedną z przyczyn było wejście na rynek komputerów domowych. Bardzo ciekawie piszą o tym m.in. tu http://www.thedoteaters.com/p3_stage6.php

Dodatki:

-wszystko co chcielibyście wiedzieć o różnych modelach Atari, ale boicie się zapytać:

www.atarimania.com

-strona ściśle poświęcona naszemu modelowi, na niej opisy kilkuset gier:

www.atari2600.com

-lista najlepszych konsol w historii według prestiżowej strony poświęconej rynkowi gier, Atari 2600 na drugim miejscu:

http://uk.ign.com/top-25-consoles/2.html

Obejrzyj sobie:

-wzruszająca scena gry w River Raid:

http://www.youtube.com/watch?v=pmPjsBDN9Xw

-doskonała reklama gry Spiderman na Atari 2600 z 1982 roku:
http://www.youtube.com/watch?v=-usbQDfTIqE&feature=related

-niewiarygodny filmik o tym, jak można wykorzystywać muzykę z gier na Atari podczas koncertów:

http://www.youtube.com/watch?v=S8e7g8kJIlo

Otagowane , , ,

Zegar, dzięki któremu czas płynął inaczej…

Majak – Ponadczasowy odmierzacz czasu

Zwezda, Arktika, Ural, Kometa, Aurora, Wostok, Sputnik, Kolos,
Petrodworez, Rodina – to nie nazwy radzieckich klubów piłkarskich
drugiej ligi, a… zegarki. Podobnie jak brat wymienionych Majak wiele z
nich miało swoje honorowe miejsce w polskich domach w czasach PRL-u.

Majak to zegar, który przykuwał uwagę zaraz po wejściu do pełnego
tajemnic mieszkania babci Zosi. Urządzenie na metalowych mocowaniach,
ebonitowej podstawie i w kryształowej oprawie popularność przeżywało w
latach 70. Za produkcje tych zegarów odpowiadała m.in. Pierwsza
Moskiewska Fabryka Zegarków, która powstała w latach 30. ubiegłego
wieku. Duży rozwój firmy oraz innych zakładów produkcji zegarów nastąpił
kilka lat po II wojnie światowej.

W Polsce oczywiście korzystano przede wszystkim z myśli radzieckiej.
Zegarki zmontowane całkowicie z części dostarczonych z ZSRR powstawały
na przykład od połowy lat 50. w dawnej fabryce zapałek w Błoniu,
niedaleko Warszawy. Czy w Polsce montowano też Majaki tego niestety nie
wiem.

Wiem natomiast, że w ZSRR produkowano różne wersje tej marki: wiszące z
kukułką, stojące a la budzik i nasz model. Ten w różnych kolorach
tarczy: czarnym, czerwonym, niebieskim, zielonkawym.
Nasz Majak jest bardzo ciemno bordowy, w pełni sprawny. Niestety tyka tak głośno, że na
noc wystawiamy go do toalety. Co ciekawe, na portalu aukcyjnym ebay
modele Majaka potrafią kosztować ponad 70 dolarów.

Otagowane , ,

Kultowe Relaksy!

Polska wersja moonwalk, Podhalańskie Złoto, Cud z Nowego Targu – różnie
nazywano przełomowy wyrób Nowotarskich Zakładów Przemysłu Skórzanego
Podhale – buty Relaks.

Fascynujące połączenie metalizującego ortalionu z plastikową podeszwą.
Złote logo z literę „l” stylizowane na kij hokejowy. Do tego ta kojąca,
rozluźniająca nazwa. Nic dziwnego, że obuwie idealne na chlapę, deszcz,
śnieg i roztopy stało się hitem lat 80. Na pewno w pewnej mierze to
popularności Relaksów swoją karierę zawdzięczają późniejsze buty Sofiks
– pierwsze polskie obuwie sportowe na rzepy produkowane w Radomiu od
1983 roku.

Pierwsza para obuwia ze znakiem firmowym zakładu w Nowym Targu zeszła z
taśmy montażowej w dniu 1 października 1955 roku. Firma szybko zyskała
markę. W 1972 roku wyprodukowano stumilionową parę. Buty eksportowano do
kilkudziesięciu krajów na wszystkich kontynentach. Polacy używali ich
podczas wspinaczek w Himalajach, a polarnicy na Antarktydzie. W
1977 roku zakład jako pierwszy w branży, otrzymał za swoje wyroby
międzynarodowy znak jakości „Q”. Był czas, że do zakładu dowoziło
pracowników codziennie 56 autokarów, a zakładowym żłobku i przedszkolach
wychowało się ponad 3500 dzieci. Po zmianach na przełomie lat 80. i 90.
firma podupadła. Obecnie właścicielem prawa do marki kultowych butów
jest firma Wojas, której wiceprezes Kazimierz Ostatek pracował przy ich
produkcji.

Relaksy, podobno wzorowane na obuwiu Neila Armstronga, przeznaczone były
przede wszystkim dla młodych. Szybko jednak trafiły też w gusta
starszych klientów. Atutem były wystrzałowe kolory: czerwony,
pomarańczowy, niebieski, biały, różowy, a nawet złoty.

Nasze buty Relaks są ciemno niebieskie. Prawdopodobna data produkcji (ciężko rozszyfrować metkę) to rok 1988. Nie wiem dlaczego na podeszwie mają napis „Polo”…


Ciekawostki:
-podobno pierwsze egzemplarze Relaksów powstały na potrzeby filmu
„Seksmisja” Juliusza Machulskiego,

-jednym z głównych autorów wzorów użytkowych i patentów w fabryce w Nowym Targu był zmarły w sierpniu 2011 Władysław Skalski. Poseł na Sejm X. kadencji, działacz
Solidarności, autor kilku książek, odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

-buty z Nowego Targu nie były w PRL-u pierwszym przedmiotem pożądania, który miał
relaksującą nazwę. Już w 1976 roku na rynku pojawiły się magazyny
komiksowe Alfa i Relaks. W tym ostatnim drukowali tacy giganci polskiego
komiksu jak Jerzy Wróblewski, Bogusław Polch, Grzegorz Rosiński
(drukował tam serię „Thorgal”) oraz Janusz Christa.

Dodatki:

-o peerelowskiej filozofii marketingu: http://www.teslawski.wordpress.com/prl

-Urząd Miasta Nowy Targ: http://www.nowytarg.pl

-letni, rosyjski odpowiednik naszych Relaksów?: http://www.relaksy.ru

Obejrzyj sobie:

-Andrzej Rybiński, Ryszard Rynkowski, Zbigniew Wodecki – Czas Relaksu:

Otagowane , , ,

TENIS STOŁOWY POKOJOWY – gra nie tylko dla fanów ping-ponga

Na początku lat 70. w Polaków wstąpił nowy duch. Po buncie robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku ze stanowiska I Sekretarza KC PZPR ustąpił Władysław Gomułka. Jego miejsce zajął Edward Gierek i rozpoczął się czas wzrostu materialnego i kulturalnego. Rozwijał się sport, także… tenis stołowy. Rosła liczba sekcji i zawodników. Karierę zaczynał wtedy m.in. legendarny Leszek Kucharski. Dyscyplina, która trafiła do Polski na początku wieku z Anglii przeżywała rozkwit.

I wtedy Chemiczna Spółdzielnia Pracy w Łukowie w województwie lubelskim zgodnie z zarządzeniem Komitetu Centralnego w Kielcach z 4 marca 1974 roku przystąpiła do produkcji zabawki: TENIS STOŁOWY POKOJOWY. Bardzo prawdopodobne, że to na niej karierę zaczynał najwybitniejszy polski tenisista Andrzej Grubba.

Chemiczna Spółdzielnia Pracy w Łukowie, choć przetrwała zmiany przełomu lat 80. i 90. nie dotrwała do dzisiaj. Szkoda, bo TENIS STOŁOWY POKOJOWY pokazał, że pracowali w niej ludzie, którzy w banalnie prosty, pomysłowy sposób mogą dać nie tylko miłośnikom ping-ponga godziny fascynującej zabawy.

TENIS STOŁOWY POKOJOWY bardzo ciężko jest dzisiaj znaleźć, szczególnie w oryginalnym pudełku. Bardzo rzadko pojawia się na aukcjach internetowych. Nie znaleźliśmy jej w żadnym polskim muzeum zabawek. Nie ma o niej też wzmianki (poza zdjęciami) na żadnej ze znanych nam stron internetowych poświęconych zabawkom z poprzedniej epoki.

TENIS STOŁOWY POKOJOWY  to jeden z przykładów gry opartej na bardzo prostych zasadach, wymagającej jednak zręczności i refleksu. Z powodzeniem może równać się z popularnymi wtedy piłkarzykami na sprężynkach, drewnianymi kliperami czy bilardem z grzybkiem.

W zestawie są: dwie pomarańczowe rakietki, piłeczka, plastikowa, okrągła, składana siatka i instrukcja. Złożenie siatki polega na połączeniu czterech elementów – jest dziecinnie proste. W dołączonej instrukcji (krótkiej, zwięzłej i dokładnej, co charakterystyczne dla zabawek z tamtych czasów) znaleźć można podział na dwa rodzaje gier.

Tekst oryginalny:

Gra I – Towarzyska

Przeznaczona jest  dla mniej zaawansowanych i może w niej brać udział 2-5 uczestników.

Gra II – Sportowa

Udział bierze dwóch zawodników.

Do tego uroczy opis gry:

Gra, którą oddajemy w Wasze ręce jest grą przygotowawczą i pomocniczą do gry w tenisa stołowego (ping-ponga). Jej wymiary i proste przepisy dają możliwość zastosowania w warunkach domowych.

Życzymy przyjemnej rozrywki.

W skrócie: pierwsza wersja gry polega na odbijaniu piłeczki przez siatkę o ściankę, a druga na meczu z przeciwnikiem na stole. Wyjaśniają to zresztą dobrze rysunki dołączone do instrukcji.

Za jakość tej gry niech świadczy fakt, że mecz, który rozegrałem z przyjacielem trwał ponad trzy godziny. I to w nocy.

Ciekawostki:

-ikona wśród twórców gier komputerowych Ralph Baer (autor m.in. Ponga) w latach 60. stworzył prototyp konsoli telewizyjnej, która mogła uruchomić kilka gier, w tym tenis stołowy,

-w pudełku do zakupionej gry znaleźliśmy ciekawy świstek. To dowód zakupu podkówek skórzanych z 1978 roku. Wyprodukowane przez Zakład Produkcji Obuwia w Radomiu Radoskór kosztowały 60 zł,

-po wewnętrznej stronie pudełka jest pieczątka: Pakowacz 22.

Dodatki:

-Polski Związek Tenisa Stołowego: http://www.pzts.pl

-Galeria Starych Zabawek: http://www.stare-zabawki.pl

-historia komputerowego ponga: http://www.pong-story.com

Otagowane , ,

Ukraińska odpowiedź na szpiegowskie zapotrzebowanie

Kiev 30 – Bond o takim marzył

Kiev , Kijew 30 , czy też КИЕВ to wyjątkowy aparat w naszej kolekcji. Wyjątkowy, bo tzw. szpiegowski. Chociaż tak naprawdę niewiele jego właściwości przydałoby się agentowi z licencją 007. Może poza jedną, wielkością. Aparat Kiev 30 jest bowiem nie większy od pudełka papierosów. Zaletą jest również, że nie wystaje z niego obiektyw.

Tą zabawkę produkowały w latach 70. zakłady Arsenal w Kijowie. To jeden z najstarszych zakładów w stolicy Ukrainy. Jej początki sięgają drugiej połowy XVIII wieku. Produkt Kiev 30 jest przystosowany do 16 milimetrowych filmów, ładowanych do specjalnych kaset (2 szt). Ogniskowa obiektywu to 23 mm,  jasność obiektywu 1:3,5, a czasy migawki: 1/30, 1/60, 1/200 sek. Ruch wysuwania i wsuwania szufladki  przesuwa taśmę o jedną klatkę. Jakość zdjęć większych niż 9 x 12 cm nie jest niestety najlepsza. Trudno oprzeć się wrażeniu, że aparaty te były kopią produkowanych wcześniej przez Japończyków aparatów Minolta 16mm.  No cóż, kopiowano najlepszych…

A oto jak zasady działania aparatu Kijew tłumaczy rodak jego konstruktorów:

Otagowane , , ,

Dla maniaków prędkości z bloku wschodniego

Wyścigówka z ZSRR– godny odpowiednik Ferrari

Formuła 1 od kilkudziesięciu lat fascynuje miliony ludzi na całym świecie. Emerson Fittipaldi, Niki Lauda, Jackie Stewart – te nazwiska zna każdy fan sportów wyścigowych. Niewielu jest za to w stanie wymienić chociażby jednego wybitnego zawodnika wyścigowego  sprzed lat z Bloku Wchodniego. Nie znaczy to jednak wcale, że takich nie było. Chociażby Valery Shakhverdov, który już w latach 60. XX wieku zdobył sławę jako znakomity kierowca wyścigowy. To była zapewne jedna z wielu postaci jaką w pamięci mieli konstruktorzy z państwowej spółki Pskowski Zawod Radiodetalej w obwodzie Pskowskim, obecnie w północno-zachodniej Rosji. Pod koniec lat 80. wypuścili na rynek zabawkę, która zachwyca nas od kilku tygodni. To samochód wyścigowy „гоночный автомобиль”.

Nasza wyścigówka została wyprodukowana w 1989 roku. Jej częścią jest antenka, która łapie sygnał od sterownika w kształcie kierownicy. Trzymając kierownicę można poruszać samochodem w lewo i prawo. To wyjątkowe urządzenie, bo wyścigówki z panelem sterowniczym nie łączył kabel, tylko fale radiowe. Dzięki temu zabawka sprawiała – i dalej to robi – dużo więcej radości niż chociażby opisywany wcześniej Polonez na kabel.

Nasz model jest w oryginalnym opakowaniu, z instrukcją, w pełni kompletny i oczywiście działający. Zabawka jest przeznaczona dla dzieci od lat 6. Nie znaleźliśmy do tej pory żadnego egzemplarza takiego samochodu w internecie…

Oto film perełka. Obraz pokazujący kartingowe wyścigi w ZSRR w latach 60. ubiegłego wieku:

Otagowane ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij