Monthly Archives: Styczeń 2014

Mechaniczne piękno zwie się Astra

Ta maszyna to dowód na współpracę polskiego rządu w PRLu ze wschodnią częścią Niemiec. Oto kolejny dar dla naszego bloga od przyjaciół Patryka i Iwony – piękna maszyna licząca Astra:

astra1
Fabryka Astry powstała w Chemnitz, które w latach 1953–1990 miało doniosłą komunistyczną nazwę Karl-Marx-Stadt. Tam w latach 20. założono specjalizującą się w maszynach do liczenia firmę Astra Werke. Później urządzenia dla niej wykonywali przebywający podczas II wojny światowej w obozach pracy w Chemnitz Polacy.
Z tego co udało nam się ustalić firma Astra zmieniła w 1959 roku swoje logo na Ascota. To dowód, że nasza maszyna pochodzi z lat 50. Zresztą przekonała nas o tym już tabliczka umieszczona wewnątrz niej. A wnętrze jest przepiękne. Widać w nim mechanizm z taśmą z tuszem, korby, wały i różne inne kosmiczne części. Widać też oryginalny, wiekowy załadowany papier.

astra2

Taśmę barwiącą do maszyny przygotowała firma Delfin, która produkowała w PRLu przeróżne przedmioty „papiernicze”.

Dźwięki jakie wydaje ta maszyna są kosmiczne, tak samo jak waga. Obudowę zrobiono z bakelitu, dodatkową wagę robi też oczywiście masa metalowych części w środku.

astra4
Tabliczka w środku informuje, że maszynę tą wykorzystywano w RUCHu. Firma powstała w 1918 roku jako Polskie Towarzystwo Księgarni Kolejowych RUCH. Od początku postawiono na kioski z prasą, tytoniem itp. W 1969 roku firma przekształciła się w Zjednoczenie Upowszechniania Prasy i Książki RUCH, a w  1971 w wyniku połączenia RUCHu i Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa”, powstała Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa-Książka-Ruch”.
Niestety nie wiemy czy nasza maszyna była wykorzystywana w kioskach RUCHu, czy może w centrali. Sama tabliczka zdradza, że była własnością Państwowego Przedsiębiorstwa Filatelistycznego RUCH. Ten oddział RUCHu zajmował się wydawaniem m.in. kopert, książek-katalogów o znaczkach.

astra3

Tu liczymy na Waszą pomoc. Może macie rodziców albo dziadków, którzy pracowali w kioskach albo w P.P.F. RUCH, może oni znają tą piękną Astrę?

A oto jakie piękne dźwięki wydaje nasza maszyna i jak błyska:

Bardzo ciekawe informacje o historii maszyn liczących można znaleźć tu:
http://www.mgrzegorz.user.icpnet.pl/D_mech_rech.html

Otagowane , , , , , , , ,

Futbol na winylu

Wyjątkowa płyta winylowa z okresu PRLu znalazła się na naszym bliźniaczym blogu o czarnych krążkach: http://winylowetrzaski.wordpress.com/

Polecamy!

polska gola

Otagowane ,

Prasa o PRLu

Zaraz po II wojnie światowej ukazał się pierwszy numer ilustrowanego tygodnika „Skarpa”. Nie przetrwał nawet roku (stał się jednak protoplastą genialnej „Stolicy”), ale na szczęście jakiś czas temu wznowiono jego wydawanie.

W najnowszym numerze miesięcznika historyczno-kulturalnego „Skarpa” wydawanego w Warszawie znalazło się kilka ciekawych wzmianek o minionej epoce.

skarpa

Najciekawszym wydawał się artykuł o stołecznych kawiarenkach w okresie PRLu. Niestety poza wymieniem nazw (m.in. Alhambra, Amatorska i Antyczna) niewiele się o nich dowiemy. Warto jednak sięgnąć po inne artykuły z gazety. Są tu wspomnienia o legendarnym bramkarzu klubu stołecznego Stodoła, Gienku Frajerze.

Jest również historia ulicy Złotej w Warszawie z ciekawym epizodem z la 60. Tam kręcono sceny do filmu Anatole’a Litvaka „Noc generałów” według książki Hansa Helmuta Kirsta. Dzięki temu na ulicy można było zobaczyć gwiazdy ówczesnego kina Petera O’Toole i Omara Sharifa. Polecam te teksty.

Otagowane , , ,

Magnetofon szybkich reporterów

Była połowa lat 80. W Polsce zapanowało metalowe szaleństwo, a to za sprawą dwóch wizyt legendarnego zespołu Iron Maiden. Brytyjczycy zagrali wtedy u nas kilka koncertów. Rozegrali nawet mecze piłkarskie. Podczas wizyty we Wrocławiu w 1984 roku, a dwa lata później w Sopocie. Grzegorz Kupczyk, wokalista Turbo, wspominał, że jego koledzy z ekipy technicznej zaproponowali mu spotkanie z zespołem. I tu zaczyna się nasza dzisiejsza historia. Nie dowierzając udał się na nie z magnetofonem MK 122 i kasetą z nagranymi dwoma utworami Turbo, aby puścić je Bruce’owi Dickinsonowi. Dalszą część tej historii możecie przeczytać tutaj http://wyborcza.pl/1,76842,14209937,Zderzenie_cywilizacji__Wspominamy_polskie_trasy_Iron.html?as=1

My skupmy się na MK 122.

unitra mk1

Producentem były Zakłady Radiowe im. Kasprzaka, czyli popularna Unitra. MK 122 to następca modelu 125, z którego zaczerpnął sporo podzespołów. Był jednak mniejszy.

Magnetofon (były również modele w kolorze popielatym) pojawił się na rynku w 1973 roku. Waży niecałe 2 kg, może być zasilany z sieci albo 5 bateriami. Stąd często nazywany jest magnetofonem reporterskim.

unitra mk2

Jak widać na klawiszach były oznaczenia również od góry co ułatwiało operowanie w pionowym trzymaniu. Produkowano go na francuskiej licencji Thomson Ducretet.  Do tych magnetofonów można było kupić skórzany pokrowiec, który bardzo usprawniał reporterską pracę. A ze środka bił czarujący napis „Made in Poland„…

unitra mk3

Bardzo podobny egzemplarz, nieco wcześniejszy MK 121 można zobaczyć w warszawskim Muzeum Techniki. W opisie można tam m.in. przeczytać, że był to pierwszy magnetofon polskiej produkcji. Takie sprzętu używał bohater serialu „S.O.S.” z lat 70. w reżyserii Janusza Morgensterna, redaktor Rafał Kostroń. Dowód TUTAJ

Otagowane , , , , , , ,

Karnawał w winylowym rytmie

Już za chwileczkę, już za momencik karnawał. A jak karnawałowe tańce to tylko z muzyką z czarnych płyt. Do tego przyda się na przykład piękny gramofon polskiej produkcji. O jednym z naszej kolekcji pisaliśmy tutaj: https://bufetprl.com/2012/09/16/winyle-do-ataku/

Czas na kolejny okaz. Oto cudo wyprodukowane przez Łódzkie Zakłady Radiowe, najprawdopodobniej z lat 60. albo nawet 50.

IMG_3824

Było wiele modeli T4, o różnych kształtach i kolorach. Nasz działa w trzech prędkościach: 78, 45 i 33.

IMG_3825

To walizkowy gramofon monifoniczny, który nie posiada jeszcze mechanizmu opuszczającego ramię z igłą. Zapakowany jest w solidną walizkę z rączką, jak widać trochę zużytą.

IMG_3828

Otagowane , , , ,