Hej ludzie z Łodzi. Jutro (czwartek) zapraszam na rozpoczęcie kolejnej edycji festiwalu wideoklipów. Wraz z moim bratem przeniesiemy Was w czasie do dekady vhs-ów, kaset, startu polskiego Mtv, Clipolu w Dwójce itp.

Spotkanie przeplatane będzie fragmentami teledysków polskich i zagranicznych.
Wszystko to zadzieje się na terenie przepięknego patio Mediateki Memo.
Po spotkaniu, około 20:30, wyświetlony będzie kultowy film z lat 90: „Clerks — Sprzedawcy” w reżyserii Kevina Smitha.
Tutaj link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/876995447132921
Ważne: WSTĘP WOLNY!
A cały program tego super festiwalu znajdziecie tu: https://plmva.com/program
Do zobaczenia jutro!
Tymczasem zapraszam na najbliższe spotkania autorskie. Będzie jeszcze więcej, ale póki co zapraszam Kraków i Warszawę.
17 listopada (piątek) wspaniała krakowska Cafe NOWA Księgarnia.

Będę miał gadżety sprzed lat, będą zdjęcia, no i ciekawe wspomnienia. Info o wydarzeniu tutaj: https://fb.me/e/6sPEJjvDP
A we wtorek, czyli 21 listopada zapraszam do super knajpy na warszawskim Ursynowie: Klubokawiarnia KEN54.

Postaram się, żeby było ciekawie. Info o tym wydarzeniu tutaj: https://fb.me/e/heQK1A3l8
Super jak wpadniecie!
Tymczasem dobre wiadomości są takie, że wreszcie będę mógł się z Wami spotkać. A propos mojej nowej książki „Zakupy w PRL. W kolejce po wszystko”.

Po weekendzie książka będzie dostępna w księgarniach, a już teraz można zamawiać tutaj: https://www.empik.com/zakupy-w-prl-przylipiak-wojciech,p1409774266,ksiazka-p
Zanim opowiem Wam o niej więcej tutaj, to zapraszam na pierwsze spotkania z nią związane. Najpierw powracam do wspaniałych Katowic, by tu na targach książki w niedzielę 5 listopada podpisywać moją książkę, powspominać i przywitać się z Wami. Będę na stanowisku wydawnictwa Muza (nr 64) w godzinach 12-13, choć tak naprawdę pewnie trochę wcześniej i trochę dłużej.
Natomiast zaraz potem wyruszam na Pomorze, by tam też się z Wami spotkać. Na dobry początek trzy bardzo ważne dla mnie miejsca.
10 listopada wspaniała kluboksięgarnia Cepelin Books (w dawnej Cepelii) w moim rodzinnym Słupsku.
11 listopada Gdańsk i urocza knajpa Oria Magic House, tuż przy Motławie – będzie kilku bohaterów książki!
13 listopada fantastyczna biblioteka publiczna w Darłowie. Byłem już z poprzednią książką i było wspaniale. Tutaj też będą bohaterowie książki.
Wszelkie info o tych wydarzeniach znajdziecie na FB tych miejsc, albo moim. Oczywiście wszędzie wstęp wolny. Będzie cudownie jak wpadniecie, nie tylko powspominać, czy żebym podpisał książkę, ale po prostu przybić piątkę.

A jak chcecie posłuchać troszkę więcej o nowej książce, to polecam wspólne wspominki związane z zakupami w Radiu TOK FM tu: https://audycje.tokfm.pl/podcast/148317,-Zakupy-w-PRL-W-kolejce-po-wszystko
Jeśli natomiast wolicie poczytać, no to zapraszam po fragment książki w „Dużym Formacie” GW, o tu: https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,30343704,takich-cen-sie-nie-zapomina-baltona-pewex-giewex-czyli-dewizowy.html
Jeszcze sporo będzie się działo, póki co tyle, dziękuję i zapraszam! Więcej info wkrótce.
Tymczasem 8 listopada premiera mojej nowej książki, reportażu „Zakupy w PRL. W kolejce po wszystko”

Na pewno jeszcze Wam tu dużo o niej opowiem, póki co link do przedsprzedaży: https://www.empik.com/zakupy-w-prl-przylipiak-wojciech,p1409774266,ksiazka-p
Jakiś czas temu rozpocząłem pewien mały cykl. Jego tematem są miejsca, w których poszukuję skarbów do swojej kolekcji. Na początek była warszawska Hala Mirowska i uliczni sprzedawcy ustawiający się wokół niej. Teraz czas na drugą miejscówkę.

To bazarek na Kole. Normalnie, znaczy w weekendy odbywa się tam bazar staroci. W tygodniu za to bazar jedzeniowy. Jednak w piątki (i chyba w środy, ale jeszcze w te dni nie byłem, więc nie potwierdzam) wokół bazaru na Kole rozstawiają się drobni sprzedawcy bardzo różnych drobiazgów. Wszystko co oglądacie tu na zdjęciach jest do kupienia, łącznie z tygrysem.


Można tu znaleźć baaaardzo różne skarby, choć nie ukrywam, jest też dużo rzeczy, które wyglądają jak dopiero wyciągnięte ze śmietnika, a sprzedawcy bywają o 10 rano pijani w sztok. Ale taki urok takich miejsc. Ja tam wypatrzyłem kilka perełek, na przykład gazety z lat 60., kasety video i magnetofonowe.


Sprzedawcy ustawiają się na chodniku wzdłuż bazaru od ulicy Obozowej, wokół przystanku, ale też w alejkach na samym bazarze. Jest trochę ciuchów, ale głównie jakieś przedmioty sprzed kilku albo kilkudziesięciu lat.

Polecam się targować. Jak zobaczycie gazetę za 5 zł, to handlarz na pewno sprzeda wam za 3 zł, albo przynajmniej dwie za 8 :).

Oczywiście jest sens tam iść jak jest dobra pogoda, wtedy sprzedawców jest naprawdę sporo. No i wcześniej rano. O godz. 11 najlepszych skarbów już nie ma, a i wielu sprzedawców już jest w fazie alfa po spożyciu litrów napojów chłodzących…
W ostatnim wpisie wspomniałem o Peweksie. Postanowiłem kontynuować ten temat. Powodem takie wspaniałe informatory, które mam w kolekcji.

Mi ten sklep kojarzy się wyjątkowo i już kilka razy tu o nim wspominałem, chociażby za sprawą komputera Atari 65xe kupionego w Peweksie w Koszalinie w 1988 r. Mam go do dziś, nawet z gwarancją i pisałem o tym tutaj: https://bufetprl.com/2012/11/22/8-bitowa-zabawa/
W informatorach znalazłem wiele skarbów, o których przed laty marzyłem. Są tu matchboksy i Lego.
Mam kilkanaście matchboksów i jeden wyjątkowy zestaw. Ten poniżej. Na opakowaniu ma nawet naklejkę z Peweksu.


W informatorze można znaleźć ceny autek. W dolarach, a wtedy czyli w 1984 r. dolar kosztował około 600 zł. Przy średniej pensji miesięcznej nieco ponad 16 tys. było to naprawdę dużo pieniędzy. Lego też było drogie. Ja mam taki zestaw z nieistniejącej już serii Space. Pisałem o niej tu: https://bufetprl.com/2014/02/13/leg-godt-czyli-baw-sie-dobrze/


Widać, że wtedy seria Space kosztowała do 27 dolarów. W informatorze są jednak nie tylko zabawki. Nie wiem czy wiecie, ale w Peweksach można było masę rzeczy, w tym cement, nagrobki, kafelki, piecyki i takie tam. Sprzęt elektroniczny też. Patrzcie jak drogie były telewizory, radia, magnetofony.


Idźmy dalej. Kosmetyki. Na zdjęciu poniżej pokazuję perfum Antilope na reklamie w informatorze i oryginalny flakonik z Peweksu mojej mamy.
Przyznam, że dezodorantu Fii nie pamiętam, ale opakowanie extra!


Ciekawostką jest fakt, że w Peweksie można było zakupić paczki z artykułami spożywczymi albo chemią. Pamiętacie proszki Omo albo Coral?

A te szynki? Pamiętam i Polish Ham i Dak.

No i batony. Raidery, to były chyba takie a la Twix. Choć wtedy wolałem Marsy, były dostępne też takie malutkie w paczkach. Oczywiście zjadałem całą paczkę. Pamiętam jeszcze Muszkietery, ale ich tu nie ma.

Ten informator to również bajeczne reklamy. Mały przegląd.




Do informatora z 1984/85 jeszcze wrócę w kolejnym wpiscie, ale zajrzymy do informatora artykułów dystrybucyjnych. Tutaj wykaz wielu ciekawych artykułów, które pewnie nie są kojarzone z Peweksem: wykładziny, urządzenia sanitarne, dachówki, cegły, płyty azbestowe, pilarki, bojlery, rury…


To jeszcze nie koniec opowieści o informatorach Peweksu i wyjątkowych towarach.
Tymczasem chciałbym się z Wami spotkać. W niedzielę 21 maja o g. 11 będę na targach książek i mediów na PGE Narodowy w Warszawie.

Chętnie podpiszę swoje książki, ale wezmę też kilka super gadżetów sprzed lat, a w ogóle to świetnie będzie po prostu pogadać. Wpadajcie, będzie mi miło. Tu rozpiska MUZY:

Intensywny to był czas. Już dochodzę do siebie, ale łatwo nie było. W ostatni wtorek odbyło się wspaniałe spotkanie w super Klubokawiarni KEN54 w Warszawie. Pogadaliśmy o popkulturze lat 80 i 90, kasetach video, kasetach magnetofonowych, Atari, Commodore itp.

Były wspomnienia, gadżety, zdjęcia, no i odpalona konsola Atari 2600 z „River Raid”.



Ale to już było. A co będzie? Ano Targi Książki i Mediów w Warszawie w dniach 18-21 maja na PGE Narodowym. I ja tam się pojawię na stanowisku wydawnictwa Muza w niedzielę (21 maja) od godz. 11.

Byłoby super jak byście wpadli. Niekoniecznie kupić książkę, ale też po prostu pogadać, przybić piątkę itp.
Wezmę trochę oryginalnych gadżetów sprzed lat. Do zobaczenia!
Czas rozpocząć sezon garażówkowy. Oto 16 kwietnia (najbliższa niedziela) na kultowym Różycu w Warszawie odbędzie się pierwsza w tym roku garażówka.

Byłem tam w zeszłym roku i było naprawdę duuuużo super stoisk i przedmiotów sprzed lat. Ja sam też sprzedawałem różne pamiątki z PRLu. W tym roku będzie podobnie!

Będę miał trochę zabawek, ceramikę, książki, kasety magnetofonowe i wiele pamiątek retro, nie tylko z PRL. Sprzedaż pomoże w opłatach magazynowych dla skarbów z kolekcji oraz zakupie nowych wspaniałości. Wpadajcie, pogadamy!
Ja już szykuję polówki i rozkładam się w niedzielę od godz. 11
