Author Archives: przyj

Przyjaciółka numer 8 – pierwszy rocznik

Numer 8 z 9 maja 1948 roku:

przyj8a

Okładka z pięknymi tulipanami, a dalej „Opowieść filmowa: dziewczę z północy”, tekst „Wypowiedzmy walkę plotkom” oraz wspomnienie Marii Curie-Skłodowskiej z okazji 50-lecia odkrycia przez nią, wraz z mężem, radu. Tak zaczyna się kolejny numer Przyjaciółki. Niestety brakuje w nim dwóch rozkładówek, ale są te najważniejsze, czyli z poradami i listami. „Gdy drze się bielizna”, przepis na placuszki z rabarbaru no i „Mrówki w mieszkaniu”.

przyj8b

W rubryce „Książki, które warto poznać” powieść Jerzego Andrzejewskiego „Popiół i diament”.

Skupmy się na dziale „Czytelnicy piszą – Przyjaciółka odpowiada”. Gazeta podpowiada m.in. gdzie powinny zgłosić się osoby, które chcą zostać dentystą. Na ulicy Rakowieckiej mieściło się wtedy Państwowe Liceum Techniki Dentystycznej. Przyjaciółka odpowiada też na dramatyczny list:

„Małgosia z Klimkówki: Mam 29 lat. Zaręczyłam się z człowiekiem brutalnym i zarozumiałym. Nie spojrzałabym w jego stronę, gdyby nie obawa przed staropanieństwem. Przyjaciółko poradź, czy mam wyjść za niego”. Przyjaciółka radzi ostrożność: „dzisiaj kobieta niezamężna nie jest osobą śmieszną”.

A w dziale wykroje taka perełka:

przyj8c

W następnym numerze: tekst o przekleństwach, rozmowy o żylakach, co zrobić z resztkami z obiadu i nowość „Dział zagadek”.

Otagowane , , , ,

Talony + wkładka paszportowa = wielka przygoda

Dzisiaj garść skarbów z rodzinnych pamiątek. Świętej pamięci ciocia Lila, czyli Lucylla Pisarska, nauczycielka łaciny z I LO w Gdańsku była zapaloną podróżniczką. Zwiedziła pół świata, od Egiptu, przez Szwajcarię i Francję, po Jugosławię. Mamy po niej wiele skarbów: piękne walizki z naklejkami z hoteli z całego świata, przygotowywane przez nią albumy ze zdjęciami i pamiątkami z każdej podróży oraz drobiazgi, które dzisiaj znalazły się blogu. Pierwszy z nich to Wkładka Paszportowa Wielokrotna.

paszport1

Oczywiście nie pozwalała ona na przekraczanie wielokrotne czego się obywateli wtedy chciało. Dotyczyło to państw bloku wschodniego, które są dokładnie wymienione: Ludowa Republika Bułgarii, Czechosłowacka Republika Socjalistyczna, Niemiecka Republika Demokratyczna, Socjalistyczna Republika Rumunii, Węgierska Republika Ludowa i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Ciekawe, że do wjazdu do Jugosławii potrzebny był inny dokument.

Wkładka paszportowa była ważna z dowodem osobistym. Wydawano je w latach 60. i 70. Ta pochodzi z 1976 roku, podpisał ją sam naczelnik wydziału paszportów komendy wojewódzkiej MO w Gdańsku. Ważna była do 1981 roku.

paszport2

Oprócz takiej wkładki drugą niezbędną rzeczą na wyjazdy były oczywiście pieniądze. Jak wszystko w tamtych czasach zdobycie ich nie było takie proste. Otrzymywało się specjalne talony, które można było wymienić na określone sumy. Mamy takie dwa: wartości 450 i 150 złotych. Te służyły do wymiany na niemieckie marki. Pochodzą z kwietnia 1978 roku (to miesiąc po moich urodzinach!), a wydało je Spółdzielcze Biuro Podróży Turysta w Warszawie oddział w Gdańsku. Z takimi talonami i wkładką paszportową NRD stało otworem!

talon1

talon2   talon1a

Otagowane , , ,

Moskwa 80 – Miszka kontra Kozakiewicz

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków lat 80.: radziecka gwiazda ustawiona nad kółkami olimpijskimi. Znaczek pojawił się na wielu przedmiotach. Mamy takie w kolekcji, a do tego wyjątkowy album o igrzyskach olimpijskich w Moskwie 1980.

moskwa1

Na siedem miesięcy przed rozpoczęciem zmagań sportowych wojska radzieckie wkroczyły do Afganistanu. W efekcie igrzyska zbojkotowało kilkadziesiąt krajów, a wiele tych, których przedstawiciele przyjechali nie wystąpiło pod flagą państwową, ale jako przedstawiciele narodowych komitetów olimpijskich. Zabrakło m.in. USA, Izraela i RFN. Polacy, jako sojusznik ZSRR musieli oczywiście przyjechać. Zanim jednak o tym opowiemy przyjrzyjmy się przedmiotom z naszej kolekcji, które mają nadrukowany symbol igrzysk.

Pierwszy z nich to nieduży, brązowy pojemnik. Niestety nie wiemy na co. Może na lornetkę, przybory do golenia? Z tyłu ma mocowanie do paska, zapinane jest na zamek błyskawiczny. Inny wyjątkowy przedmiot to przenośna lodówka. Styropianowy pojemnik ma w środku specjalne wkłady na lód. Wszystko opatulone zielonkawym, mocnym materiałem.

moskwa3   moskwa2

Mamy również w kolekcji radziecki album poświęcony igrzyskom. Wydany w 1980 roku, pełen jest zdjęć i opisuje wszystkich medalistów działań sportowych. Oczywiście najwięcej medali zdobyli zawodnicy ZSRR, bo aż 195. Wśród Polaków na podium stawali m.in. Jacek Wszoła, Andrzej Supron, Czesław Lang, Paweł Skrzecz, Bronisław Malinowski i sprawca największej sensacji Władysław Kozakiewicz. Ten ostatni nie tylko pobił rekord świata w skoku o tyczce, ale przede wszystkim pokazał „wała” – i to dwukrotnie. To gest wobec niechętnie nastawionej wobec niego publiczności złożonej w części z działaczy partyjnych i żołnierzy. Ambasador ZSRR zażądał po tym geście odebrania mu medalu, ale prasę na całym świecie zdążyły już obiec zdjęcia gestu Kozakiewicza. Oczywiście prasa w Polsce i ZSRR go nie pokazała. W albumie Kozakiewiczowi poświęcono wyjątkowo mało miejsca, a przecież został rekordzistą świata!

album5

W albumie są duże zdjęcia postaci, która po igrzyskach – i w ich trakcie – zrobiła dużą karierę. To miś Miszka, maskotka. Twarz Miszki pojawiła się na wielu produktach, w filmie animowanym, co było pierwszym na tak dużą skalę wykorzystaniem marketingowym maskotki olimpijskiej.

album1     album2

Ciekawe są również zdjęcia wioski olimpijskiej, przypominającej osiedla mieszkalne wielu z nas. Widać też techniki używane przez ówczesnych operatorów. Wyjątkowy album, przepełniony bijącą po oczach radziecką propagandą.

album3      album4

Dopisek z 11 lipca 2013:

Kilka dni temu wzbogaciliśmy się o absolutnie rewelacyjną pamiątkę dotyczącą igrzysk w Moskwie 1980 roku. Oto oryginalne bilety na ceremonię otwarcia i zamknięcia! Do tego niewykorzystane, a są przecież na miejsca w pierwszym rzędzie. Ktoś kto był ich posiadaczem musiał być prawdopodobnie niezłą szychą. Tylko dlaczego nie pojechał do Moskwy…

bilet1

A oto rewers:

bilet1a

I bilet na ceremonię zamknięcia:

bilet2

Otagowane , , , , , ,

Przyjaciółka numer 7 – pierwszy rocznik

Numer 7 z 2 maja 1948 roku:

przyj7a

W naszej zszywce wyjątkowy, bo powtarzają się w nim aż 4 strony z numeru 6, w tym cała tablica wykrojów. Na szczęście nie powtarza się opowieść filmowa, tym razem o 1 maja.

Jest też wywiad z wiceministrem oświaty dr Eugenią Krassowską. W nim zatrważające zapewne dzisiaj dla wielu stwierdzenia w stylu: „Wiele kobiet uważa, że dziecko czuje się obco, gdy matka pracuje poza domem”. Bardzo ciekawy jest sposób wykonania makatki. Po plamach widać, że ktoś intensywnie nad tą stroną pracował.

przyj7c

Dla nas, tradycyjnie już najciekawszym działem jest „Czytelnicy piszą – Przyjaciółka odpowiada”.

Do Haliny D. z Krakowa: „Zapytuje Pani, czy można przeczytać cudzy list lub kartę bez zapytania adresata o pozwolenie. Stanowczo nie”.

Jest też porada na nadmiernie pocące się stopy: „Trzeba myć codziennie w ciepłej mydlanej wodzie, a następnie moczyć w roztworze formaliny”.

Piękne są również dwie reklamy kremów: Matowego Anida oraz Śnieg Tatrzański.

przyj7b

W następnym 8 numerze m.in.: Gdy drze się bielizna, Mrówki w mieszkaniu oraz polecenia książkowe Przyjaciółki.

Otagowane , , , ,

Grundigi do wszystkiego

Jedni używali ich do nagrywania koncertów, szacunek dla nich za trzymanie tego ciężkiego sprzętu w górze, inni do przegrywania piosenek albo wgrywania gier komputerowych. Magnetofony Grundig towarzyszyły nam w PRLu przy wielu wyjątkowych chwilach. Na naszym blogu wspominaliśmy już wyjątkowego Grundiga C410 Automatic. Czas na kolejne dwa inżynierskie dzieła. Pierwsze z nich to RB 3200. Co ciekawe, najpierw drukowany z napisem Grundig, a później Kasprzak.

grundig1

Sprzęt produkowany przez Zakłady Radiowe Kasprzaka pochodzi z początku lat 80. Wygodna antena teleskopowa, wytrzymała obudowa i łatwy dostęp do wszystkich jego układów to największe zalety RB 3200. Taki model można oglądać w warszawskim Muzeum Techniki. Numer 3200 nadała firma Grundig, która sprzedała nam technologię jego produkcji. Literki RB pochodzą już od nas, ale nie do końca wiadomo co znaczą. Ciekawe, że jak podaje opis z muzeum, taki oryginalny produkt Grundiga z powodzeniem był sprzedawany w USA jako Lextronix.

Drugi magnetofon Grundig z naszej kolekcji to model MK 232 Automatic również z początku lat 80. Prostszy w budowie od RB 3200, oczywiście bez radia. Były też modele z czarną klapką.

grundig2a

grundig2

Oczywiście magnetofony Grundiga produkowane w Polsce mocno zaistniały w naszej popkulturze. Sprzętu używał m.in. bohater kultowej „Klątwy Doliny Węży”. To na pewno nie ostatni wpis o sprzęcie Grundig na naszym blogu…

Otagowane , , , , , , ,

Przyjaciółka numer 6 – pierwszy rocznik

Numer 6 z 25 kwietnia 1948 roku:

przyj6a

Otwiera go wyjątkowa „Opowieść filmowa”. To historia oparta na wydarzeniach z filmu Franka Capry z 1939 roku z Jamesem Stewartem w roli głównej „Mr Smith jedzie do Waszyngtonu”. Pomysł obrazu jest zresztą wzięty z książki. Uważany przez redaktorów Przyjaciółki za antykapitalistyczny film był przez wiele lat zakazany w III Rzeszy, Włoszech i Hiszpanii i co ciekawe w Związku Radzieckim.

W cyklu „Z wędrówek po świecie” Finlandia, a w dziale „W kraju i za granicą” m.in. informacja o trzeciej rocznicy sojuszu polsko-radzieckie z kuriozalnym zdaniem: „układ jest rękojmią naszej niezależności państwowej”. Jest też pierwszy konkurs Przyjaciółki o tym co się czytelniczkom w gazecie najbardziej podoba. Niestety nie podano nagród.

przyj6b

W dziale Rozmowy z panią Doktór „Higiena ciąży” z fundamentalnym pierwszym zdaniem: „Ciąża nie jest chorobą”. Jest też piąty odcinek rysunkowej historii „O Pączku i Róży” i listy. Tym razem Przyjaciółka radzi m.in.:

„Smutna Władzia proszona jest o przyjście do Redakcji Przyjaciółki”.

„Ma Pani dopiero 18 lat i uważa Pani, że trzeba ludźmi pogardzać, wtedy nas będą szanować. Bardzo współczujemy”.

„M.D. Praga. Należy zwrócić się do Państwowej Wytwórni Protez w Warszawie na ul. Kujawska 1”.

Ciekawy jest koncik „Kobieta na świecie”, gdzie można się dowiedzieć iż „W Stanach Zjednoczonych na doświadczalnych farmach rolniczych studiują hodowlę drobiu aż dwie studentki polskie – Janina Świstek i Barbara Maliszewska”. Interesujące, że były w grupie słuchaczy, która przyjechała do USA z warszawskiej SGGW. Wstrząsający jest natomiast wywiad z pracownikiem poradni przeciwalkoholowej w Warszawie na ulicy Belgijskiej.

przyj6c

Co najciekawsze w 6 numerze Przyjaciółki, część stron jest podpisana jako te z numeru 7! Dlatego za tydzień w 7 numerze będzie troszkę krócej. Aż 4 strony się powtarzają.

Otagowane , , , ,

Co wy tam palicie?

Klubowe i Carmeny – czasy wszędobylskiego dymku

W samolocie, pociągach, kinie, nie mówiąc już o knajpach. W poprzedniej epoce palono wszędzie. Nie ma co ukrywać, że większość papierosów z tamtych czasów śmierdziało niemiłosiernie. Popularne, Radomskie, Żeglarz, Ekstra Mocne, Wiarus, Silesia, Mewa, Giewont, Piast, Caro, Zefir, Start, Sport, Klubowe. Te ostatnie mamy w naszej kolekcji.

klubowe

Wyprodukowały je Zakłady Przemysłu Tytoniowego w Radomiu powstałe już w 1922 roku. Zresztą zakłady działają do dzisiaj. Nasza paczka Klubowych kosztowała 34zł, papierosy są z filtrem i zawierają przestrogę: „Palenie albo zdrowie – wybór należy do ciebie”. Drugie nasze papierosy to lepsza półka, mianowicie Carmeny.

Produkowały je Zakłady Przemysłu Tytoniowego w Krakowie. Zakład również czynny dzisiaj i z jeszcze starszą historią od radomskiego. W Krakowie już w 1876 powstała bowiem Cygar-Fabryka.

carmen

Ta paczka Carmenów kosztowała 32zł, minister zdrowia informuje na niej: „Palenie tytoniu może być przyczyną wielu groźnych chorób”. Jak widać niewiele się w tym względzie do dzisiaj zmieniło…

Otagowane , , , , , , , , , , , , , , ,

Mistrzowie dwóch kółek z Kraju Rad

Igor Plechanow, Borys Samorodow, Michaił Starostin – ci wybitni żużlowcy, wielokrotni mistrzowie Związku Radzieckiego, na pewno przyczynili się do popularyzacji czarnego sportu u naszych wschodnich sąsiadów. Wynikiem tej popularności jest wyjątkowa zabawka, która przywędrowała do naszych zbiorów dzięki Świętemu Mikołajowi. To Moto Trek, czyli tor żużlowy z samojeżdżącymi motocyklami. Oczywiście pomysł nawiązujący do żużla można by w tym przypadku łatwo obalic, ale ponieważ radzieccy zawodnicy zdecydowanie więcej mieli do powiedzenia w żużlu niż wyścigach motocyklowych podciągamy to pod czarny sport. Poza tym kolor toru mówi sam za siebie.

zuzel7

zuzel3

Radziecka zabawka to tor pod specjalnym kątem, dzięki któremu motocykle same jadą od startu do mety, każdy na osobnym torze. Kiedy dojadą do najniższego punktu na górę toru wciąga motocykle specjalna mechaniczna wciągarka taśmowa. Przejeżdżając pod linią startu-mety motocykliści poruszają licznikiem okrążeń.

zuzel-6

zuzel-5  zuzel-4

Do zestawu dołączone są: spis wszystkich części oraz bardzo ważny  kartonik, który umożliwia losowanie pól startowych i kolorów żużlowców.

zuzel-1  zuzel2

Całość oczywiście w pełni sprawna i w oryginalnym kartonie. Gra przeznaczona jest dla dzieci od lat 6 i kosztowała 18 rubli. W dzieciństwie nigdy nie spotkałem się z podobną zabawką. Może Wy mieliście z nią do czynienia?

zuzel-2

A na koniec film pokazujący naszą grę, tak to śmiga:

Otagowane , , , , ,

Przyjaciółka numer 5 – pierwszy rocznik

Numer 5 z 18 kwietnia 1948:

przyj5a

Od początku po sam koniec jest arcy ciekawie. Na okładce uśmiechnięte dziecko i podpis „Jak dobrze się kąpać!”. Na koniec numeru Przyjaciółka podaje wykrój i sposób użycia pantofla. Ale wróćmy do środka numeru. Rozgrzewką jest tradycyjnie filmowa opowieść. W tym numerze Skarb Tarzana z zaskakującym ostatnim zdaniem: Zdjęcia śliczne, gra aktorów doskonała.

przyj5b

Obok Z wędrówek po świecie czas na Rumunię i opowieść  „Matko, wychodzę za mąż!”. Dalej ciekawy dział Książki, które warto poznać. Przyjaciółka poleca pozycję szwedzkiego autorki Sally Salminem „Katrina”. Pisarka jednak tak naprawdę pochodzi z fińskiego landu, w którym mówi się po Szwedzku. Strona 5 to same perełki. Najpierw list z cyklu „Kiedy mąż pije”, w którym Anna K. z Warszawy opowiada o tym, jak wyleczyła swojego męża z alkoholizmu w poradni na Belgijskiej. Obok wiadomości „W kraju u za granicą”, a wśród nich takie perełki:

W tekście o wyborach we Włoszech: „Amerykanie obawiają się zwycięstwa ugrupowań demokratycznych, bo za tym idzie samodzielność gospodarcza i polityczna Włoch – a to nie jest im wygodne”.

Jest też informacja o procesie Alberta Foerstera w Gdańsku. Odpowiada on za zbrodnie hitlerowskie w obozie w Stutthofie.

W dziale „Czy wiecie, że…” kolejna perełka:

„Powodem zmartwienia bywa nieraz zblaknięcie kolorów ładnej, wzorzystej tkaniny bawełnianej. Obecnie po wielu doświadczeniach prowadzonych w Związku Radzieckim nad hodowlą i krzyżowaniem różnych gatunków krzewów bawełnianych, otrzymano włókna o naturalnym, ciemno-zielonym zabarwieniu, na które najsilniejsze nawet działanie słońca nie będzie miało wpływu. (…) Niedługo więc nie będziemy obawiały się, że nasza ulubiona sukienka wypłowieje”.

Wreszcie jak się zachować podczas wizyty?:

przyj5d

Nowością jest propozycja zrobieniu zabawki w domu. Obok za to „Jak myc włosy?” i opowieść o serwetkach. Nie mogło też zabraknąć przepisów. M.in. na rabarbar w cieście, tani placek i cynaderki ze śmietaną.

Ostatnia strona to listy podzielone na działy: „Pani doktór odpowiada”, „Rady gospodyni” i „Przyjaciółka odpowiada”. Wśród porad m.in.:

„Małżeństwo z człowiekiem, którego Pani dobrze nie zna, jest dość ryzykowne. Trzeba przynajmniej wiedzieć, czy ten mężczyzna jest porządny i uczciwy. Za lekkomyślną decyzję płaci się potem często zmarnowanym życiem”.

Pani Ninie z Krakowa Przyjaciółka radzi odnośnie stroju: „Co zaś do czapeczki – odpowiednia zapewne będzie wysoko upięta nad czołem”.

Pani Stefanii z Wyszkowa jest z kolei polecana książka kucharska idealna na wsi: „Jednym z wartościowszych poradników jest Książka Gospodyni Wiejskiej Zebrowskiej-Kasprzakowej. Można ją nabyć u powiatowych instruktorek i w Związku Samopomocy Chłopskiej”.

przyj5c

Za tydzień numer 6 Przyjaciółki, a w nim m.in.: James Stewart (!), wizyta w poradni alkoholowej i kolejne listy.

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka numer 4 – pierwszy rocznik

Numer 4 z 11 kwietnia 1948:

Tym razem dwie panie na okładce i to z wcześniejszym numerem Przyjaciółki w ręku.

przyj4a

Czwarty numer dał dowód, że poruszony tydzień wcześniej temat pijaństwa był strzałem w 10. Redakcja przyznała, że otrzymała wiele listów od czytelniczek. Wiele jest dramatycznych historii. Maria S. z Warszawy pisze, że urodził się jej chory umysłowo syn, do czego przyczyniło się pijaństwo jej męża. Celina K. z Radomia opowiada jak mąż ją uderzył, kiedy odmówiła pójścia po wódkę. Wtedy postanowiła z nim zerwać. Wiele jednak kobiet, jak pisze gazeta „cierpi po kryjomu bez sprzeciwu”. Jak okaże się w kolejnych numerach akcja nabierze dużego rozpędu.

Ten numer, podobnie jak wcześniejsze, otwiera Opowieść filmowa. Oto „Nauczycielka wiejska”:

przyj4b

Obok stałych rubryk wyróżnia się ciekawa informacja. Przyjaciółka donosi bowiem o nadchodzących wyborach w USA i co raz bardziej rosnącej popularności przedstawiciela tzw. trzeciej partii Henry’ego Wallace’a. Redakcja przytacza jego słowa: „Nie wierzę w nową wojnę”. Wallace przegrał wybory na rzecz Trumana.

Jeden z artykułów odpowiada na pytanie jak urządzić przyjęcie ślubne? Ciekawe, że w urzędzie trzeba było wtedy przedstawić świadectwo zdrowia. „Gruźlica bowiem, choroby psychiczne i weneryczne są przeszkodą zawarcia małżeństwa„. Zapraszając tylko rodzinę i najbliższych – redakcja pisze, że – można podać owocowe wino, „wódka jest niepotrzebna”. W dziale Gotujemy przepis na wątróbkę w śmietanie, w Na wszystko jest sposób jak oszczędzać na mydle, a w Z arcydzieł malarstwa polskiego Wojciech Kossak Szaser i Dziewczyna.

Ciekawa jest informacja w dziale Czy wiecie, że…:

Nie należy skorupek jajek wyrzucać, ale suszyć i przechowywać dla ludzi którym lekarz przepisze wapno.

Na koniec kolejna część przygód Pączka i Róży:

przyj4c

W Przyjaciółce tej znalazła się też reklama gazety, której kilka egzemplarzy kupiliśmy dosłownie kilka dni temu w antykwariacie w Gdańsku. To „Moda i życie praktyczne”, ale o tym już wkrótce.

A za tydzień piąty numer pierwszego rocznika Przyjaciółki.

Otagowane , , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij