Category Archives: Film

Tło pościgów i dansingów

Kilka razy pisałem na blogu o płytach wydawnictwa GAD Records. Specjalizujący się w odkurzaniu perełek sprzed lat label, tym razem zaskoczył niewiarygodnie. Otóż, po niemal czterdziestu latach od premiery pierwszego odcinka wydali muzykę z serialu „07 zgłoś się” autorstwa Włodzimierza Korcza!

07_zglos_sie

Tak pisałem o tym niesamowitym krążku w dodatku „Kultura” DGP.

„Byłem nikomu nieznanym refrenistą z Teatru na Targówku, dlatego emisja serialu z moim skromnym udziałem stała się rodzinnym wydarzeniem. Wszyscy krewni z Radomia, Krakowa i Szczecina zostali o tym powiadomieni. W końcu na ekranie pojawiły się napisy, a tam stało, że wokalizę wykonał Ryszard Markowski. Myślałem, że zabiję się z żalu. Nie można było tego imienia zmienić, bo to by się wiązało ze zmianą napisów w całej pierwszej serii” – tak w książce „07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu” Piotra K. Piotrowskiego wspomina premierę swojego słynnego tematu z serialu Grzegorz Markowski. Wokalista nagrał go, jeszcze zanim zaproszono go do Perfectu. Wokaliza Markowskiego, którą, jak sam wspomina, chciał oddać uczucie tęsknoty i miłości, to jeden z najsłynniejszych tematów z serialu Krzysztofa Szmagiera. Ale niejedyny. Jak szeroki wachlarz muzyczny wypełniał opowieści o śledztwach porucznika Sławomira Borewicza, pokazuje płyta z muzyką z „07 zgłoś się”. Wydana właśnie po raz pierwszy.

07 zglos
Autorem muzyki i aranżacji jest Włodzimierz Korcz. To nie była jego pierwsza przygoda z filmem, ale na pewno najbardziej zapamiętana. Sławę przyniosły mu również przeboje, która pisał dla Danuty Rinn („Gdzie ci mężczyźni”), Alicji Majewskiej („Być kobietą”), Michała Bajora („Ogrzej mnie”) czy Edyty Geppert („Kocham cię życie”).
Tematy do „07 zgłoś się” Korcz rejestrował przede wszystkim z muzykami Orkiestry Rozrywkowej Polskiego Radia i Telewizji w Warszawie i z kwartetem smyczkowym z Orkiestry Polskiego Radia. Sam nimi dyrygował, czasami też zasiadał przy fortepianie. Początkowo, w niektórych scenach, reżyser Krzysztof Szmagier korzystał jeszcze z fonoteki Wytwórni Filmów Dokumentalnych, ale szybko całkowicie zawierzył Korczowi. Trudno się dziwić po tym, jak Korcz przedstawił mu motyw przewodni serialu. Niezwykle elastyczny temat nazwany „Ballada 07” był przez Korcza modyfikowany i wykorzystywany przez Szmagiera w nieco zmienionej formie w innych scenach. Raz wyśpiewywał go wspomniany Markowski, innym razem Alicja Majewska w piosenkowej wersji „Przed nocą i mgłą” (numer w serialu wykonuje artystka grana przez Lidię Wettę), solo na saksofonie wygrywał go Henryk Miśkiewicz, na pianinie grał sam Korcz. Z soundtracku wybija też się piosenka „Trzeba czasu” z Moniką Marciniak przy mikrofonie (w serialu zagrała piosenkarkę). Oczywiście wszyscy kojarzą też zapewne samą czołówkę serialu, z motywem kryminalnym osadzonym gdzieś pomiędzy czołówkami do słynnych seriali zachodnich jak „Shaft”, „Colombo” czy „Kojak”, którego zresztą plakat ma w swoim gabinecie Borewicz.

07-Zglos-Sie
Łącznie na płycie „07 zgłoś się” znalazło się aż 35 tematów. Trudno powiedzieć, żeby układały się tu w jedną, scaloną opowieść. To raczej wynik przekopania przez twórców płyty archiwum fonoteki WFDiF i cyfrowego przetransferowania tematów z serialu. Są tu motywy, które mają zaledwie po kilkadziesiąt sekund. Ich tytuły dobrze zdradzają, w jakich sytuacjach zostały użyte: „Ucieczka samochodem”, „Restauracja”, „Striptease”, „Victoria”. Korcz doskonale się sprawdził, pisząc zarówno tematy proste, dansingowe (podobno namawiał muzyków, żeby starali się grać gorzej, niż potrafią w rzeczywistości, bo ich wirtuozeria nie pasowała do knajpianego grania), jak i kryminalne idealne do pościgu albo niemal jazzowe. Wykorzystywał brzmienie orkiestry, ale też syntezatorów i elektrycznych gitar. Jego elastyczność w kreowaniu dźwięków sprawdziła się w każdej z pięciu serii serialu realizowanego przez ponad 11 lat. Warto jednak dodać, że w czwartej serii wykorzystano również muzykę znakomitego kompozytora Andrzeja Korzyńskiego (o nim więcej TUTAJ), która nie znalazła się na tej płycie.
„07 zgłoś się” spodoba się przede wszystkim fanom przygód Borewicza, Zubka i Olszańskiej. Ci, którzy w życiu nie widzieli Bronisława Cieślaka w akcji w jego dużym fiacie albo polonezie, zapewne nie pochłoną tego materiału tak łapczywie. Na wiosnę fani otrzymają kolejny prezent. Wersję winylową tego wydawnictwa.

Otagowane , , ,

Pan Władzio i Kot

Idealny prezent na święta? … Jedna z książek o słynnych mordercach z PRLu. Są zupełnie różne, ale polecam obie.

elegancki-morderca

Pierwsza to „Elegancki morderca” Cezarego Łazarkiewicza. Jej bohaterem jest nazywany eleganckim, pięknym Władziem, Władysław Mazurkiewicz. Został powieszony w 1957 roku za kilka, trzeba przyznać dość brutalnych zabójstw. Nie wszystkie mu udowodniono. Pan zakopywał na przykład zwłoki swoich ofiar w podłodze garażu.
Ciekawa to książka, bo opisuje nie tylko samego Mazurkiewicza, ale też krakowską rzeczywistość, w której przez wiele lat zbrodnie uchodziły mu na sucho. Dziwne interesy prowadził już podczas wojny, później nie było inaczej. W bufetowych zbiorach mamy numer znakomitej gazety sprzed lat „Świat” z relacją z procesu Mazurkiewicza. W książce są też na przykład przytoczone bardzo ciekawe zapiski jego adwokata, wielkiej gwiazdy ówczesnej palestry Hofmokla-Ostrowskiego.
Tak o Mazurkiewiczu pisał wspomniany „Świat”, o którym więcej przeczytacie TUTAJ

swiat7

swiat2ok

Prokuratorem w sprawie Mazurkiewicza był Zygmunt Piątkiewicz, który kilkanaście lat później oskarżał innego krakowskiego mordercę… Karola Kota. I tu dochodzimy do drugiej ciekawej książki. Mowa o „Lolo” Marty Szreder.

Lolo-Marta-Szreder

To powieść inspirowana postacią Kota, który za swoje zbrodnie został stracony w 1968 roku. O Kocie wiele lat później zaśpiewały Świetliki. Teraz w kinie można oglądać film Marcina Koszałki „Czerwony pająk”, również inspirowany Kotem.

 

Otagowane , , ,

Ostatni po Bogu

Dawno nie pisaliśmy na blogu o żadnym filmie. Nadarzyła się dobra okazja. Kolega Radek przypomniał mi o bardzo fajnym obrazie z 1968 roku, który jest w całości dostępny w sieci. To „Ostatni po Bogu”.

ostatni

Plejada znakomitych aktorów, ciekawa historia i niespecjalne epatowanie socjalizmem. To atuty, dzięki którym naprawdę dobrze się to ogląda. Akcja toczy się głównie na okręcie podwodnym oraz balu sylwestrowym.

Na wracającym z ćwiczeń okręcie podwodnym „Jastrząb” dochodzi do konfliktu kapitana z zastępcą. Grozę potęguje fakt, że na statku dochodzi do wypadku i ten nie może się wynurzyć. Udaje się jednak wrócić do portu i na ostatnią chwilę załoga ląduje na przyjęciu sylwestrowym. Tutaj atmosfera nie jest specjalnie przyjazna. W między czasie wychodzi na jaw, że kapitan sfałszował swoje zaświadczenie lekarskie. Dochodzi do śledztwa.

ostatni1

Bardzo fajną intrygę wyreżyserował Paweł Komorowski znany chociażby z serialu „Przygody Pana Michała”. Za muzykę odpowiada Wojciech Kilar, a grają m.in.: Tadeusz Szmidt, Marian Kociniak, Zdzisław Maklakiewicz, Ryszard Pietruski, Henryk Bista oraz  w małych rolach Andrzej Zaorski, Marian Opania i Karol Starsburger. Film kręcono w okolicach Gdańska i Gdyni.

ostatni2

To naprawdę dobre kino, a przy okazji można zobaczyć jak wyglądała sylwestrowa zabawa w wojskowym towarzystwie 🙂

Otagowane ,

Bajki i seriale na wystawie

To wyjątkowa chwila dla BufetuPRL. Nasze eksponaty trafiły na wystawę! W ratuszu w Częstochowie otwarta została ekspozycja „Bajki Trzydziestolatków. Kultowe seriale i animacje lat 80. i 90”.

wystawabufetu

Można zobaczyć skarby ze zbiorów Muzeum Dobranocek, Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej oraz naszych. Z naszej kolekcji wypożyczyliśmy m.in. sprzęty rtv i komiksy.

Jak informuje organizatorka Ewelina Mędrala-Młyńska: „Na wystawie prezentowane są lalki filmowe, celuloidy i dekoracje (absolutnie unikatowe i rzadko eksponowane) z bajek animowanych, plakaty filmowe i bajkowe, przedmioty codziennego użytku z wizerunkami postaci animowanych, jak również sprzęt elektroniczny, który był jedynym dostępnym nośnikiem pozwalającym na obcowanie z tego rodzaju rozrywką”.

Wkrótce sami wybierzemy się na wystawę i zrobimy z niej obszerną relację.

Póki co możecie o niej poczytać i pooglądać zdjęcia TUTAJ oraz TUTAJ.

Otagowane , , ,

Sugar Suzy, czyli Słodka Zuzia

Kompozytora Andrzeja Korzyńskiego uwielbiamy i już o nim na blogu kilka razy pisaliśmy. Wspominaliśmy jego dokonania filmowe poprzez muzykę do obrazu „W pustyni i w puszczy” TUTAJ  Pisaliśmy również o jego zespole ARP Life, Franku Kimono i innych dokonaniach TUTAJ. Teraz czas na powrót do Franka.

kimono

Pretekstem jest taka właśnie piękna książeczka, którą kupiłem w warszawskim antykwariacie muzycznym, na tyłach Świętokrzyskiej. Wydały ją Iskry w 1986 roku, czyli 3 lata po tym jak Polska zakochała się we Franku Kimono z głosem Piotra Fronczewskiego.

kimono1

Od razu można tu rozpoznać kreskę współtwórcy tego albumu, doskonałego projektanta, grafika Piotra Młodożeńca. Ogólnie chodzi tutaj o zaprezentowanie tekstów z najsłynniejszych piosenek Franka Kimono. Są więc „King Bruce Lee Karate Mistrz”, „Gaz do dechy” i „Pola Monola + Coca Cola”.

kimono4  kimono3

Są tu jednak również 2 bardzo fajne dodatki. Pierwszy to zestaw prac innych rysowników i grafików, którzy pokazali swoje wizje Franka Kimono. Wśród nich są na przykład Tomasz Kazikowski czy Jacek Gawłowski.

kimono5

I teraz część najciekawsza. To słowniczek Franka Kimono opracowany przez Korzyńskiego oraz Marka Hauszylda. To wyjaśnienie wielu słów z tekstów piosenek.

kimono6

Dla przykładu podam kilka słówek z innych stron, niż ta widoczna na zdjęciu.

Brak paliwa – brak „odpowiedniej” ilości alkoholu w organizmie lub samochód bez benzyny (to drugie tłumaczenie jest chyba zbędne).
Czad – emisja utworu muzycznego o wielkiej liczbie decybeli.
Człowiek – osobnik akceptujący nas i nasz punkt widzenia.
Daj dziobu, deska – pozdrowienie w języku japońskim, coś w rodzaju: jak się masz kochanie lub daj buzi, śliczna panienko (lepsze zdecydowanie to drugie).
Dziura w sicie – uszkodzenie mikrofonu.
Kapela od macochy – słaby i hałaśliwy zespół muzyczny.
Strzelić gola – wypić sto gram wódki lub „strzelić gola”.
Trafić kolorowo – zgarnąć bony Peweksu lub waluty wymienialne.
Wykręcić karalucha – skorzystać z WC.
Zarobić na pończochy – odnieść sukces.
Zbieranie gazu – podniecenie.
I tak dalej, i tak dalej…

Otagowane , , , , , , ,

Kulturalny dar przyjaźni

Minęła 60. rocznica otwarcia warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Z tej okazji ukazało się kilka ciekawych książek, odbyły się też różne imprezy. Ja, dla dodatku Kultura DGP, postanowiłem przyjrzeć się historii tego budynku a propos kultury, a w szczególności muzyki. A było to tak…

Miejsce, w którym od 60 lat stoi Pałac Kultury i Nauki było dla stolicy ważne kulturowo jeszcze zanim postanowiono o budowie „daru Stalina”. Ten fragment miasta, okolice Alei Jerozolimskich, Marszałkowskiej, Emilii Plater, Zielnej i Chmielnej kumulował wiele kulturalnych przedsięwzięć przed II wojną. Tutaj mieściła się fabryka Syreny Rekord, największej firmy fonograficznej w przedwojennej Polsce, zwanej później Syrena Electro, która w najlepszych latach produkowała tysiące płyt dziennie. Wydawano tam m.in. nagrania Władysława Szpilmana, który nieopodal, w lokalu na Siennej, podczas wojny grywał dla mieszkańców miasta. Na płytach Syreny Rekord pojawiały się również nagrania Mieczysława Fogga, który zaraz po wojnie przy Marszałkowskiej 119 otworzył pierwszą kawiarnię Cafe Fogg.

syrenarekord

W okolicy działały także liczne kinoteatry, chociażby Stylowy. Od 1929 roku mieściła się tu również siedziba Polskiego Radia (przy Zielnej 25). Pożegnalną audycję radiową z tego budynku w dniu wybuchu II wojny prowadził m.in. Jeremi Przybora. Tuż przed wojną w budowanym jeszcze Dworcu Głównym, usytuowanym pomiędzy ulicami Marszałkowską i Emilii Plater, zaczęto odprawiać pierwszych pasażerów, a budynek miła pełnić funkcję narodowej galerii z dziełami najlepszych współczesnych artystów. Po wojnie chciano to kontynuować w PKiN…

palac1
Muzyka w Pałacu zaczęła rozbrzmiewać jeszcze zanim dokonano jego oficjalnego otwarcia. Na miejscu budowli, pod którą zniszczono kwartały ulic opisanych wyżej działał bowiem radiowęzeł. Wstęgi oznaczające otwarcie budynku dla „narodu polskiego” przecięto 21 lipca 1955 roku. Po otwarciu zaśpiewano Międzynarodówkę i wystąpił zespół Mazowsze. Odbył się również bankiet. Od początku działały tu kina (Wiedza, Przyjaźń i Młoda Gwardia) i teatry. Obiekt wypełniono rzeźbami (m.in. Aliny Szapocznikow), odbywały się wystawy (jedną z pierwszych była otwarta jeszcze w 1955 roku Ogólnopolska Wystawa Sztuki Ludowej X-lecia). Jak pisze Jarosław Zieliński w swojej książce „Pałac Kultury i Nauki”, w kinie Wiedza pierwszy film też pokazano w 1955 roku – „Dyktator” Charliego Chaplina.

palac2
Świeżo oddany obiekt przyciągnął tysiące młodych ludzi, którzy pod koniec lipca 1955 przyjechali do stolicy na V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Pałac szybko stał się jednym z najważniejszych kulturalnych miejsc na mapie stolicy i Polski.
Od lat z Pałacu chętnie korzysta kino. Widać go w „Niewinnych czarodziejach” i „Polowaniu na muchy” (główny bohater grany przez Zygmunta Malanowicza pracuje w księgarni ORPAN w PKiN), Andrzeja Wajdy. Korzystał z niego Stanisław Bareja w filmach  „Mąż swojej żony”, „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”. Tu spotkał się Ryszard Ochódzki (Stanisław Tym) z ministrem na tarasie w jego „Misiu”, a Wojciech Pokora śledził do Pałacu sąsiadkę w „Alternatywy 4”. Pałac pojawia się też chociażby w „Rozmowach Kontrolowanych”, serialu „Ekstradycja” i „Kilerze”. Kręcono w nim sceny do „Dekalogu VII” Krzysztofa Kieślowskiego i seriali „07 zgłoś się” oraz „Czterdziestolatek”. Basen w Pałacu zagrał w filmie „Europa Europa” Agnieszki Holland udając część szkoły Hitlerjugend. Przed laty działa w nim wypożyczalnia kaset wideo.

W PKiN odbywały się Międzynarodowe Targi Książki, obrady Kongresu Kultury Polskiej, a nawet pokazy mody (w tym Diora). Nie zapominała o nim także literatura. Jeszcze przed ukończeniem budowli wiersz „Pałac Kultury” napisał Jan Brzechwa. Poetycko pisało o nim także wielu innych autorów, chociażby Tadeusz Kubiak nazywając go „Latarnią, która świeci pięknem i nauką”. Konwicki, który podobno widział Pałac ze swojego mieszkania odnosi się do niego w „Małej Apokalipsie” i „Wniebowstąpieniu”. Nie inaczej jest u Leopolda Tyrmanda w „Dziennikach” i „Złym” (pisał jeszcze o placu budowy). Pałac pojawia się także m.in. u Białoszewskiego („Chamowo”), Kisielewskiego („Cienie w pieczarze”), Jerzego Pilcha („Miasto utrapienia”), Edwarda Redlińskiego („Krwotok”) i Michała Łukasiewicza („Warszawska Atlantyda”).

palac
Sala Kongresowa – to miejsce w Pałacu było świadkiem wielu ważnych wydarzeń muzycznych (miały się one odbywać pomiędzy partyjnymi zjazdami). Już w 1955 roku, w sylwestrowy wieczór wykorzystano ją na wielki koncert sylwestrowy z udziałem artystów scen warszawskich: Adolfa Dymszy, Ludwika Sempolińskiego i Tadeusza Fijewskiego. Spośród przedwojennych artystów pojawił się na scenie jeszcze m.in. Mieczysław Fogg, który w 1961 roku obchodził jubileusz 30-lecia pracy artystycznej. Od 1965 roku w Kongresowej odbywał się festiwal Jazz Jamboree. Koncerty dawali tu Bohdan Łazuka, Danuta Rinn (podobno podczas koncertu na scenę wybiegł zza kulis jej stęskniony pies), Jan Kiepura. Jeden ze swoich pierwszych koncertów w 1970 roku, powracając na scenę po wypadku dała Anny German. W latach 90. triumfy święciły disco polo. W Pałacu dochodziło też do niecodziennych koncertów. W 1997 roku dla zmarłego twórcy „Piwnicy pod Baranami” Piotra Skrzyneckiego ze szczytu Tomasz Stańko zagrał na trąbce czterokrotnie hejnał mariacki. Do koncertów dochodziło przed laty także w ekskluzywnej restauracji Kongresowej. Jak przekonuje Wiesław Kot w „PRL Czas Nonsensu” do tańca przygrywali tu chociażby Czerwono-Czarni. Chyba większe tłumy przyciągał tam jednak słynny striptiz. Największe emocje budziły występy zagranicznych gwiazd. Najsłynniejszy to ten z 1967 roku.

palac3

Beata Chomątowska w wydanej właśnie książce „Pałac. Biografia intymna” przytacza wpis z kroniki Pałacu z 14 kwietnia 1967:Koncert Rolling Stones. Tłumy młodzieży szturmowały wejścia. Porozbijano kandelabry, szklane gabloty, stołeczna milicja użyła armatki wodnej”. Inne ważne wydarzenia przytacza Marek Karewicz w publikacji „Big Beat”. To The Animals (1965), do szaleństw na ich koncercie przyznał się Wojciech Mann; The Shadows (1965), podobno przed wejściem można było kupić bilety z dziesięciokrotnym przebiciem; Blood, Sweat & Tears, którzy przyjechali do Polski rok po występie na słynnym Woodstoku, w ramach działań propagandowych Departamentu Stanu USA. Wrażenie zrobił koncert Marleny Dietrich, niestety gwiazdę obrzucił jajkami fotograf, któremu wcześniej artystka podarła zdjęcia. W 1963 roku po raz pierwszy wystąpił tu Paul Anka. Nie dokończył koncertu, bo na scenie dowiedział się, że właśnie zastrzelono prezydenta Kennedy’ego. Powrócił do Kongresowej w 2011 roku. Warto też wspomnieć koncerty Artura Rubinsteina, Yvesa Montanda, Juliette Greco (podobno przez scenę przeszedł wtedy czarny kot), Elli Fitzgerald, Eltona Johna, Erica Claptona, Patti Smith, Julio Iglesiasa, Luciano Pavarottiego, Herbiego Hancocka, Milesa Daviesa, Raya Charlesa czy trio gitarowego Di Meola, McLaughlin i de Lucia.
Pałac wykorzystywano także po upadku komuny, no ale to już nie na tym blogu. Aktualnie trwa remont Sali Kongresowej, po nim na pewno odbędzie się tam jeszcze wiele ważnych koncertów…

Na deser obejrzyjcie kronikę filmową z 1991 roku, w całości poświęconą Pałacowi. Można ją zobaczyć na arcyciekawym portalu ninateka.pl.

Otagowane , , , , ,

Kultowe soundtracki

W naszym dziale z kultowymi kasetami, tym razem czas na soundtracki.

filmowe3

W dziale KASETY przeczytacie m.in. o pierwszej solowej akcji gitarzysty Duran Duran Johna Taylora, przeboju The Beach Boys oraz muzyce z serialu o zbójniku z kapturem. Polecamy podstronę KASETY.

filmowe2  filmowe1  filmowe

Otagowane , , , , , , ,

Po lody z detektywem

W ostatnim wpisie opowiedzieliśmy o wyjątkowych sklepikach w Porto. Czas na to, co w jednym z nich zakupiliśmy. Oto dwa cudowne modele furgonetek. Zacznijmy delikatnie, czyli od vana z lodami.

porto7

Wyprodukowany przez założoną w latach 60. we Francji firmę Majorette model jest w skali 1/67. Choć zazwyczaj Majorette produkowało modele w 1/64.

porto5

Samochodzik produkowano w różnych kolorach. Z boku ma symbol lodów, a w środku pojemniki z lodami. Jego najpiękniejszym elementem jest wysuwana markiza.

porto8

Niestety nie wiemy dokładnie, z którego pochodzi roku. Podejrzewamy, że z początku lat 80. Może jeszcze wcześniej…

Za to kolejny samochodzik jest na pewno starszy. To model brytyjskiej firmy Corgi Juniors, Ironside Truck z przełomu lat 60. i 70.

porto1

Nie bez przyczyny niebieski model nosi nazwę Ironside (chociaż to prawdopodobnie model Forda Wagona). To bowiem model nawiązujący do amerykańskiej serii kryminalnej z przełomu lat 60. i 70. z Raymondem Burrem w roli detektywa na wózku inwalidzkim. W przemieszczaniu się pomagał mu czarnoskóry kolega.

ironside

Na początku jeździli właśnie takim pancernym furgonem. Później przesiedli na bardziej rodzinny model.

porto4

W serialu epizodyczne role w początkach swojej kariery grali m.in. Harrison Ford oraz Martin Sheen, pojawił się także sam Bruce Lee!

porto3   porto2

Jak widać na załączonych obrazkach dwóch panów i wózek wysuwa się na specjalnej platformie. Z boku samochodu jest wystający plastikowy element pomagający w wysunięciu.

Na deser czołówka serialu „Ironside”:

Otagowane , , , , , ,

Przepraszamy za usterki

Tygodniowa przerwa we wpisach. Do piątku 10 kwietnia nie pojawią się nowe wpisy na blogu z powodów… spożywania jaj poza miejscem uzupełniania bloga.

Żeby jednak w tym czasie nie było nudno, szaro i bury polecamy przepiękny dokument o kulisach pracy telewizji z 1966 roku. W filmie „Przepraszamy za usterki” zobaczycie m.in. całą plejadę znakomitych aktorów, chociażby Mariana Kociniaka.

Otagowane ,

Oh Vela!

„22 lipca 1956 z taśmy montażowej hali nr 2 Warszawskich Zakładów Telewizyjnych zszedł pierwszy polski telewizor Wisła, a rok później nieco nowocześniejszy Belweder”.

„Lata 70. w WZR to okres największego postępu jakościowego, któremu od 1971 roku służy własny Zakład Doświadczalny”.

„W ubiegłym roku (1978) wyeksportowano ich 50 tysięcy, z czego 31 tysięcy do RFN”.

„W bieżącym roku (1979) z taśm zejdzie 624300 telewizorów, w tym 25 tysięcy kolorowych”.

M.in. takie informacje można znaleźć w artykule o przemyśle telewizyjnym wydrukowanym w gazecie „Stolica” z lipca 1979 roku. Tekst wspomina też o nowym modelu z Warszawskich Zakładów Telewizyjnych. Chodzi o telewizor Vela. Od niedawna, dzięki przyjacielowi bloga Tomkowi, mamy model 203 w swojej kolekcji.

vela

Różne były kolory tych modeli, my mamy piękną białą, a w zasadzie kremową, sztukę w znakomitym stanie.

To przenośny telewizor z przekątną 12 cali. Łatwo się go nosi dzięki wysuwanej u góry rączce – sprawdziła się na trasie po Muranowie.

vela1   vela3

Obraz był czarno-biały, a telewizor produkowano w latach 1978-85. Model z dwoma antenami ma przykryte sprytną klapką pokrętła do ustawiania kanałów.

vela4   vela5

A oto opis techniczny z „Radioelektronika” z 1981 roku:

„Odbiornik telewizyjny VELA 203 produkowany w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych jest nowoczesnym przenośnym odbiornikiem monochromatycznym z kineskopem o przekątnej ekranu 31 cm, zasilany z prądu przemiennego 220 V lub z akumulatora samochodowego 12 V. Umożliwia on odbiór programów emitowanych w zakresach VHF (kanały 1. .12) 1 UHF (kanały 21. . 60).
Do produkcji tego odbiornika wykorzystano obudowę i konstrukcję z OT Vela 202. Podzespoły oraz układy elektryczne są jednak nowe, bardziej nowoczesne. Dzięki temu Vela 203 charakteryzuje się, większą niezawodnością oraz znacznie lepszymi parametrami niż poprzednia jego wersja”.

Przypominamy, że w kolekcji mamy już inny mały telewizor, Neptun. O nim więcej TUTAJ.

neptun4

Na deser fragment Dziennika Telewizyjnego z 1987 roku. Od 1.44 materiał o wizycie wicepremiera ZSRR w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych. Wspomina się tam o planach budowy pierwszego telewizora cyfrowego.

Otagowane , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij