Category Archives: Info

Czar wspomnień 9

W związku z naszą nominacją do nagrody za aranżację przestrzeni w teledysku „Cienie” na Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film, o czym informowaliśmy w poprzednim wpisie, w kolejnym wspominającym skarby, o których pisaliśmy dłuższy czas temu, postanowiliśmy przypomnieć przedmioty wykorzystane właśnie na planie tego klipu.

Najpierw Telewizor Neptun z gdańskiego Unimoru. Można go było zabrać na piknik, podłączyć do niego komputer, obejrzeć Dziennik Telewizyjny.

neptun3

Wisła, Belweder, Jantar, Szmaragd, Wawel, Klejnot, Aladyn, Fiord, Fala, Szecherezada, Saturn, Rubin -€“ w Gdańsku produkowano przeróżne modele telewizorów. Zakład powstał w 1957 roku jako Gdańskie Zakłady Radiowe T-18. W 1972 roku przedsiębiorstwo zmieniło nazwę na Gdańskie Zakłady Elektroniczne „UNIMOR”. W najlepszych czasach produkowano w nich nawet kilkaset tysięcy telewizorów rocznie.

neptun2   neptun1

Telewizory Neptun zaczęto w nich wytwarzać pod koniec lat 50. Nasz pochodzi z lat 70. Warto też przypomnieć, że zakłady produkowały inne urządzenia. Strona unimor.info podaje: „Pierwszymi urządzeniami wyprodukowanymi w 1959 roku były radiołącza „Korab-3″, które znalazły zastosowanie w kraju na stacjach nadawczych i przekaźnikowych telewizji oraz były przedmiotem eksportu do ZSRR i Węgier. Produkcja tych urządzeń trwała do roku 1965. Od roku 1966 do produkcji zaczęto wprowadzać wiele nowych urządzeń takich jak: radiostacje szalupowe, radiostacje pokładowe i inne”.

Nasz Neptun 150 ma przekątną 12 cali, obraz jest czarno-biały. Można zaprogramować siedem kanałów. Ma wbudowaną antenę oraz dodatkowe gniazdo na antenę zewnętrzną. Reguluje się głośność, jasność i kontrast. Produkowano je w kilku kolorach, m.in. białym żółtym i czerwonym.

Na naszym egzemplarzy ważne są naklejki: Mega Sport i I Love Coca-Cola & Lublin. Nie zdejmowaliśmy ich, bo dobrze dopełniają całości.

Na jego podzespołach powstał Neptun 156, używany jako komputerowy monitor.Taki egzemplarz można oglądać chociażby w warszawskim Muzeum Techniki.

Nasz też może do tego służyć, oto dowód.

neptun4

Z naszej konsoli Atari 2600 odpaliliśmy grę River Raid. O konsoli pisaliśmy już TUTAJ

Ponieważ obraz jest krzywy (możliwe, że trzeba uregulować kineskop, ale tego nie potrafimy niestety) postanowiliśmy podłożyć książkę i działa, że ho ho!

neptun6

„22 lipca 1956 z taśmy montażowej hali nr 2 Warszawskich Zakładów Telewizyjnych zszedł pierwszy polski telewizor Wisła, a rok później nieco nowocześniejszy Belweder”.

„Lata 70. w WZR to okres największego postępu jakościowego, któremu od 1971 roku służy własny Zakład Doświadczalny”.

„W ubiegłym roku (1978) wyeksportowano ich 50 tysięcy, z czego 31 tysięcy do RFN”.

„W bieżącym roku (1979) z taśm zejdzie 624300 telewizorów, w tym 25 tysięcy kolorowych”.

M.in. takie informacje można znaleźć w artykule o przemyśle telewizyjnym wydrukowanym w gazecie „Stolica” z lipca 1979 roku. Tekst wspomina też o nowym modelu z Warszawskich Zakładów Telewizyjnych. Chodzi o telewizor Vela. Od niedawna, dzięki przyjacielowi bloga Tomkowi, mamy model 203 w swojej kolekcji.

vela

Różne były kolory tych modeli, my mamy piękną białą, a w zasadzie kremową, sztukę w znakomitym stanie.

To przenośny telewizor z przekątną 12 cali. Łatwo się go nosi dzięki wysuwanej u góry rączce – sprawdziła się na trasie po Muranowie.

vela1   vela3

Obraz był czarno-biały, a telewizor produkowano w latach 1978-85. Model z dwoma antenami ma przykryte sprytną klapką pokrętła do ustawiania kanałów.

vela4   vela5

A oto opis techniczny z „Radioelektronika” z 1981 roku:

„Odbiornik telewizyjny VELA 203 produkowany w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych jest nowoczesnym przenośnym odbiornikiem monochromatycznym z kineskopem o przekątnej ekranu 31 cm, zasilany z prądu przemiennego 220 V lub z akumulatora samochodowego 12 V. Umożliwia on odbiór programów emitowanych w zakresach VHF (kanały 1. .12) 1 UHF (kanały 21. . 60).
Do produkcji tego odbiornika wykorzystano obudowę i konstrukcję z OT Vela 202. Podzespoły oraz układy elektryczne są jednak nowe, bardziej nowoczesne. Dzięki temu Vela 203 charakteryzuje się, większą niezawodnością oraz znacznie lepszymi parametrami niż poprzednia jego wersja”.

A na koniec klip zespołu Super Girl & Romantic Boys, w którym pomagaliśmy przygotować aranżację.

Otagowane , , , ,

A to miła wiadomość!

Właśnie się dowiedzieliśmy, że teledysk przy którym pracowaliśmy nad aranżacją przestrzeni i do którego wypożyczyliśmy wiele przedmiotów otrzymał nominację do nagrody na Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film w Gdańsku! Mamy zaszczyt znaleźć się m.in. obok twórców teledysków dla Moniki Brodki i The Dumplings. Nominację w imieniu BufetuPRL dostał Wojciech Przylipiak.

yach

Uroczystość wręczenia Yachów odbędzie się już w ten weekend w gdańskim klubie B90. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. Dziękujemy jurorom i wszystkim współtwórcom teledysku.

To zresztą nie pierwsze wyróżnienie dla klipu.

klip

Zakwalifikował się też do prestiżowego brytyjskiego festiwalu Aesthetica Short Film Festival!

Chodzi o klip dla polskiej legendy new romantic/disco, twórców przeboju „Spokój”, Super Girl Romantic Boys.

„Cienie” to singiel z ich najnowszej płyty „Osobno”. Wideoklip (scenariusz i reżyseria Roman Przylipiak) został zarejestrowany kamerą VHS z połowy lat 80 Quasar VM-10.

 

Na planie zostało wykorzystanych wiele naszych przedmiotów.

Zobaczycie m.in. szpulowiec Telefunken, o którym pisaliśmy TUTAJ

szpula3

Telewizory Vela oraz Neptun. O nich TUTAJ

vela  neptun3

Do tego lampki, plakaty, kasety, torby i różne gry. Chociażby takie cudo:

fokus1  fokus

O grze Fokus pisaliśmy TUTAJ

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że współpracowaliśmy z Super Girl Romantic Boys. A teraz słuchamy i oglądamy!

A na planie było tak:

klip  klip1

klip3  klip4

klip5

klip6

klip7

Zdjęcia Olga Przylipiak & Asia Łukijańczuk

Dziękujemy wszystkim twórcom, z którymi mieliśmy okazję pracować!

Otagowane , ,

Knajpy, bary, kufloteki…

Nadchodzi dobra okazja by przypomnieć sobie wyjątkowe barowe przybytki pamiętające minioną epokę w Warszawie. W najbliższy wtorek (22.11) w Stacji Muranów na warszawskim Muranowie odbędzie się, zakładamy, interesujące spotkanie/wykład o smakach i knajpianym życiu w PRLu.

06_cp_muranoteka_v1b_auto_600x600

Podczas spotkania organizowanego przez bardzo ciekawy portal muranoteka.pl, o specyfice i wyjątkowych smakach okresu PRL opowie mistrz kuchni oraz zapalony podróżnik Bogdan Gałązka. Podczas spotkania będzie można spróbować kilku dań z okresu Rzeczpospolitej Ludowej.

W drugiej części, przedstawiciel BufetPRL opowie o knajpianym życiu w PRLu. Nie zabraknie historii z kultowych barów Amatorska czy Piotruś i oczywiście muranowskiego Baru Kawowego przy Kaśce.

kawowy1 kawowy4kawowy3

Więcej informacji o darmowym wydarzeniu TUTAJ.
Polecamy i do zobaczenia!

Otagowane , , ,

Łączyć szeregowo

Po dłuższej przerwie czas powrócić do makiety kolejki H0, którą budujemy (więcej info w specjalne zakładce u góry). Na niedawnej wyprzedaży w Warszawie zakupiliśmy kolejny bardzo ważny gadżet, który przyda się na makiecie.

przejazd

Oto Kolejowa Zapora Drogowa, inaczej zwana rogatkami. Przygotowała ją firma pana Szymona Piotrowskiego. Szczerze mówiąc nie wiem czy ta zapora pochodzi z PRLu czy z początku lat 90. Nie zmienia to faktu, że jest piękna.

przejazd2

Zapora podłączona do prądu oczywiście zamyka się i otwiera w zależności od tego, czy pociąg jedzie. To zdaje się dość chałupniczy produkt, ma nawet taką karteczkę napisaną na maszynie.

przejazd1

Znacie tego producenta może?

Otagowane , , ,

Czarna seria

Na te dwa filmy trafiłem zupełnie przypadkowo przeglądając, skądinąd genialny, portal z darmowymi (legalnymi!) materiałami filmowymi ninateka.pl. One spowodowały, że postanowiłem powrócić na blogu do poleceń obrazów z epoki PRLu. Oba filmy wyreżyserował znakomity dokumentalista, Kazimierz Karabasz. Więcej poczytanie o nim m.in. TUTAJ

muzykanci-karabasz

„Muzykanci” to film nakręcony w 1960 roku. Jeden z najważniejszych polskich dokumentów polskich, a według samego Krzysztofa Kieślowskiego, jeden z najważniejszych filmów w ogóle. Jego bohaterami są tramwajarze, a przede wszystkim członkowie Reprezentacyjnej Orkiestry Warszawskich Tramwajów. Ta pięknie sfilmowana, zaledwie niemal 10-minutowa opowieść, to czysty obserwacyjny obraz, bez gadających głów, wyjaśnień i dopowiedzeń. Genialna nowela z elementami humoru (szczególnie podoba mi się pan kierujący orkiestrą, który strofuje delikatnie muzyków słowami „Zygmunt nie pchać się” albo „koniecznie z kiksem musi być!„) zdobyła wiele nagród, m.in. w Wenecji. Film można obejrzeć TUTAJ

ludzie-z-pustego-obszaru3

Drugi znakomity krótki dokument jest częścią tzw. Czarnej serii polskiego dokumentu. „Ludzie z pustego obszaru” powstał w 1957 roku i Karabasz nakręcił go wraz Władysławem Ślesickim, późniejszym autorem m.in. „W pustyni i w puszczy”. Opowiada o młodych mieszkańcach warszawskiej Pragi, o których jak czyta narrator Tadeusz Łomnicki „mówią, że to młodzież cyniczna”.
Doskonałe są tu stwierdzenia towarzyszące opowieści narratora. Przykłady:
„W Barze Owocowym można poznać nowych ludzi, poflirtować, poznać faceta z forsą”.
„Jedynie kino potrafi przybliżyć marzenia, przenieść w inny świat na całe dwie godziny”.
Do tego pojedyncze słowa charakterystyczne dla tamtego okresu, jak „lipa”, „dziewczęta” czy „drętwa mowa”.
Są tu mocne zdjęcia, na przykład trupa wyciąganego z wody, ale też ujęcia z zabawy, gry w karty, bijatyki. Te obserwacje nie napawają optymizmem. „Ludzi z pustego obszaru” można zobaczyć TUTAJ

Na wspomnianym portalu można znaleźć też kilka innych obrazów Karabasza.

Zdjęcia nie są moją własnością.

Otagowane , , , , ,

Czar wspomnień 7

Zakończyły się właśnie igrzyska paraolimpijskie w RIO. Polacy spisali się znakomicie! Te piękne zawody podsunęły nam pomysł na kolejną garść wspomnień z naszego archiwum. Oto kilka przedmiotów powiązanych z igrzyskami, które mamy w kolekcji. Z igrzyskami w Moskwie 1980.

moskwa1

Na siedem miesięcy przed rozpoczęciem zmagań sportowych wojska radzieckie wkroczyły do Afganistanu. W efekcie igrzyska zbojkotowało kilkadziesiąt krajów, a wiele tych, których przedstawiciele przyjechali nie wystąpiło pod flagą państwową, ale jako przedstawiciele narodowych komitetów olimpijskich. Zabrakło m.in. USA, Izraela i RFN. Polacy, jako sojusznik ZSRR musieli oczywiście przyjechać. Zanim jednak o tym opowiemy przyjrzyjmy się przedmiotom z naszej kolekcji, które mają nadrukowany symbol igrzysk.

Pierwszy z nich to nieduży, brązowy pojemnik. Niestety nie wiemy na co. Może na lornetkę, przybory do golenia? Z tyłu ma mocowanie do paska, zapinane jest na zamek błyskawiczny. Inny wyjątkowy przedmiot to przenośna lodówka. Styropianowy pojemnik ma w środku specjalne wkłady na lód. Wszystko opatulone zielonkawym, mocnym materiałem.

moskwa3   moskwa2

Mamy również w kolekcji radziecki album poświęcony igrzyskom. Wydany w 1980 roku, pełen jest zdjęć i opisuje wszystkich medalistów działań sportowych. Oczywiście najwięcej medali zdobyli zawodnicy ZSRR, bo aż 195. Wśród Polaków na podium stawali m.in. Jacek Wszoła, Andrzej Supron, Czesław Lang, Paweł Skrzecz, Bronisław Malinowski i sprawca największej sensacji Władysław Kozakiewicz. Ten ostatni nie tylko pobił rekord świata w skoku o tyczce, ale przede wszystkim pokazał „wała” – i to dwukrotnie. To gest wobec niechętnie nastawionej wobec niego publiczności złożonej w części z działaczy partyjnych i żołnierzy. Ambasador ZSRR zażądał po tym geście odebrania mu medalu, ale prasę na całym świecie zdążyły już obiec zdjęcia gestu Kozakiewicza. Oczywiście prasa w Polsce i ZSRR go nie pokazała. W albumie Kozakiewiczowi poświęcono wyjątkowo mało miejsca, a przecież został rekordzistą świata!

album5

W albumie są duże zdjęcia postaci, która po igrzyskach – i w ich trakcie – zrobiła dużą karierę. To miś Miszka, maskotka. Twarz Miszki pojawiła się na wielu produktach, w filmie animowanym, co było pierwszym na tak dużą skalę wykorzystaniem marketingowym maskotki olimpijskiej.

album1     album2

Ciekawe są również zdjęcia wioski olimpijskiej, przypominającej osiedla mieszkalne wielu z nas. Widać też techniki używane przez ówczesnych operatorów. Wyjątkowy album, przepełniony bijącą po oczach radziecką propagandą.

album3      album4

Mamy także oryginalne bilety na ceremonię otwarcia i zamknięcia! Do tego niewykorzystane, a są przecież na miejsca w pierwszym rzędzie. Ktoś kto był ich posiadaczem musiał być prawdopodobnie niezłą szychą. Tylko dlaczego nie pojechał do Moskwy…

Otwarcie miało miejsce na stadionie Lenina w Moskwie.

bilet1

A oto rewers:

bilet1a

Zwróćcie uwagę na to, że na bilecie na otwarcie znicz jest zapalony, a na poniższym, na zamknięcie, już zgaszony.

bilet2

Kolejny bardzo ciekawy zestaw w naszych zbiorach to znaczki olimpijskie z igrzysk w Moskwie 1980:

znaczki moskwa3

Kilkanaście znaczków kupiliśmy od sprzedawcy przy Hali Mirowskiej w Warszawie. Powiedział, że należały do jego dziadka. Wszystkie w idealnym stanie i przedstawiające różne dyscypliny olimpijskie.

Jest boks, pływanie, gimnastyka, biegi, rzut oszczepem, hokej, wioślarstwo i siatkówka.

znaczki moskwa2

Jeden z nich się jednak wyróżnia. To znaczek ze zniczem olimpijskim i logo Moskwy 80.

znaczki moskwa4

Otagowane , ,

Produkcja bufetowa

Pamiętacie jak pisaliśmy o pierwszej autorskiej produkcji BufetPRL. Stolik-lampka-gazetnik prezentował się tak.

stolik3  stolik4

Został oparty na oryginalnej konstrukcji z PRLu projektu T.K.Kubacki Warszawa z lat 70. Wymieniliśmy kable, linkę przy gazetniku, dołożyliśmy szklany blat i co najważniejsze pod nim wydruk ze zdjęciem okładek kryminałów sprzed lat. Dołożyliśmy do tego specjalną retro żarówkę.

stolik7

Teraz postanowiliśmy udoskonalić konstrukcję. Dołożyliśmy bowiem opcjonalnie taki stylowy abażur.

stolikaba3  stolikaba1

Jeżeli ktoś chciałby od nas kupić taką pierwszą konstrukcję BufetuPRL (z abażurem lub bez, za to z wyjątkową retro żarówką), prosimy o kontakt: przyj@wp.pl
Cena atrakcyjna, ale odbiór tylko w Warszawie. A w prezencie dodamy dwie z książek, z których okładki posłużyły nam na blat stolika.

stół okladk malei

Więcej o tych kryminałach przeczytacie TUTAJ

Super news & Romantic klip

Nagroda dla teledysku, przy którym pomagaliśmy w scenografii!

klip

Kilka miesięcy temu pisaliśmy TUTAJ o pracy na planie klipu do nowego numeru zespołu Super Girl & Romantic Boys. Wypożyczyliśmy do niego kilka naszych skarbów. Wczoraj dotarła do nas wiadomość, że klip zakwalifikował się do prestiżowego brytyjskiego festiwalu Aesthetica Short Film Festival!

Dziękujemy wszystkim twórcom, z którymi mieliśmy okazję pracować! Oby na kwalifikacji się nie skończyło 🙂

Otagowane ,

Czar wspomnień 6

Dzisiaj znowu powspominamy nasze stare wpisy. Tym razem opowieści o gramofonach z naszej kolekcji.

Na początek kultowy Bambino.

Eksplozja bigbitu na początku lat 60., rozkwit produkcji płyt winylowych, które zastępowały ebonitowe i te z łatwo pękającego szelaku, rozluźnienie polityki restrykcyjnej wobec społeczeństwa po przejęciu władzy przez Edwarda Gierka. To m.in. spowodowało szybki rozwój rynku gramofonowego pod koniec lat 60. i w 70. minionego wieku. Przede wszystkim na domowych prywatkach, ale też w mniejszych rozgłośniach radiowych czy dyskotece rządziły gramofony serii Bambino. Takie jak nasz, model WG 263, oznaczony jako Bambino 3.

Bambino, nie mylić z lodami o identycznej nazwie, był następcą Karolinki i wcześniej, pierwszego polskiego gramofonu GE-53 z 1954 roku. Bambino produkowały Łódzkie Zakłady Radiowe Fonica. W latach 1963-1972 powstały cztery wersje. Nasz, model numer 3 odsługiwał trzy prędkości 33, 45 i archaiczną 78 (takie siedmiocalowe płyty powstawały w latach 20., 30. i 40.). Model 4 już tej prędkości nie miał. Bambino 3 waży jakieś 8 kilo i jest wyposażone w głośnik Tonsil Unitra. To oczywiście sprzęt mono, lampowy, z korekcją tonów. Przy pomocy kabla ekranowanego (DIN) można go podłączyć do magnetofonu, by zgrać piosenki na taśmę. Jego typową cechą jest kratka wentylacyjna przy nagrzewającej się lampie. Całość zamykała się w charakterystycznej skrzyneczce.

Rocznie produkowano jakieś 160 tysięcy sztuk. W sklepach bywały też walizkowe gramofony Rytm albo Mister Hit. W latach 70. zaczął pojawiać się już sprzęt stereofoniczny: Adam Artur, Bernard. Bambino doczekał się nawet swojego pomnika. Od dwóch lat stoi on w Olsztynie. Ważącą sto kilo replikę autorstwa rzeźbiarza Jacka Adamasa można oglądać w Amfiteatrze Czesława Niemena.

Natomiast w Zakładzie Produkcji Specjalnej w Pionkach, spadkobiercy Pronitu, który w PRLu królował w produkcji winyli, otwarto Izbę Pamięci Tłoczni Płyt Gramofonowych.

Tutaj Polska Kronika Filmowa z 1978 roku. W części zatytułowanej Od „Bambino” do „Daniela” Łódzkie Zakłady Radiowe „Fonica” (od 2minuty 33 sekundy) lektor zdradza m.in., że produkuje się tu gramofony już od 20 lat. Poza tym aparaturę dyskotekową i wzmacniacze:

 —-

 A teraz piękny Maestro Fonica.

maestro1

Ładne, niebieskie pudełko kryje w sobie gramofon Maestro Fonica.

Sprzęt najprawdopodobniej z lat 60. minionego wieku operował jeszcze trzema prędkościami. Oprócz popularnych 45 i 33, także 16. Ta ostatnia, wprowadzona w latach 50. nie odniosła sukcesu.

maestro4

Gramofon ma też inne ciekawe rozwiązanie. Gumową rączkę można bowiem w bardzo prosty rozciągnąć, co pokazuje poniższe zdjęcie przed i po rozciągnięciu.

maestro6   maestro3

Różne były wersje i kolory tego walizkowego gramofonu. Nasz ma jeszcze wtyczkę i końcówki do głośników z bakelitu.

maestro2

Nie był to sprzęt specjalnie lekki, ani zbyt dobrze grający, ale design miał wyjątkowy.

maestro5

——-

I jeszcze dwa wyjątkowe cuda techniki.

supraphon1

To piękny Supraphon GZC110. Model był produkowany na przełomie lat 60. i 70. Co ciekawe, obsługuje aż cztery prędkości: 16, 33, 45, 78. Supraphon ma obrotowy włącznik, potencjometry regulujące głośność, balans i tony. Ma dwa głośniki czechosłowackiej Tesli o mocy 4ohm. Całość składa się w sprytną skrzyneczkę.

supraphon4     IMG_4493

Rączka pomaga w transporcie. Niestety sprzęt sporo waży, jakieś 10 kilogramów.
Ciekawa jest firma produkująca ten sprzęt. Otóż początki Supraphonu sięgają 1932 roku. Firma na początku zajmowała się przede wszystkim wydawaniem płyt gramofonowych, później także sprzętu.

supraphon2     supraphon3

Drugim wyjątkowym okazem gramofonu jest już polska produkcja Unitry. To Artur Stereo WG-900.

unitra artur1

Egzemplarz pochodzi z 1978 roku. Były takie w całkowicie czarnym kolorze i też zdaje się białym. Nasz ma czerwone elementy obudowy. Sprzęt wyprodukowało Zjednoczenie Przemysłu Elektronicznego i Teletechnicznego Unitra.

unitra artur2

Artur (były też gramofony o imionach Adam albo Daniel) obsługuje tylko dwie prędkości: 33 i 45, posiada regulację balansu, głośności i tonów. W zestawie ma też dwa głośniki.

artur stereo3

Otagowane , , , ,

Akademia vs kanikuła

To nie jest klasyczny wpis na blogu o jednym ze skarbów z naszej kolekcji. Tym razem chciałem polecić fanom minionej epoki dwie bardzo fajne imprezy w Warszawie, na które sam mam zamiar się wybrać. Pierwsza z nich odbędzie się w najbliższą sobotę.

Poruszałem tu już kilka razy wątek wakacyjno-wycieczkowy w PRLu. Proponowaliśmy wyjazdy do Jugosławii (TUTAJ) i w inne ciekawe miejsca (TUTAJ).

programwycieczki nrd

zsrr1  nrd1  bulgaria1

Do tego mógł przydać się taki gadżet (TUTAJ).

torba1

Specjalną imprezę, a propos wakacji, przygotował Narodowy Instytut Audiowizualny (to oni odpowiadają za znakomity, pełen ciekawych materiałów wideo serwis ninateka.pl) w swojej imponującej siedzibie, w Warszawie przy ulicy Wałbrzyskiej 3/5. „Duchologia polska | Kanikuła w NInA” związana jest z wydaniem książki „Duchologia Polska. Rzeczy i ludzie w czasach transformacji”, w której Olga Drenda opowiada o przełomie lat 80. i 90.
W ramach imprezy, od godz. 14 przewidziano:
Strefę gier retro – ze stanowiskami z kultowymi grami.
Wystawę fotograficzną „Widoki transformacji”.
Przegląd kronik filmowych z lat 1990-93.
Koncerty projektu Palcolor do filmu „Warszawa 88-89” i Lutto Lento do Archiwów Domowych.
Pop Magic ’88 – przegląd teledysków z lat 80.

Więcej o tej darmowej imprezie przeczytacie TUTAJ.

Tego samego dnia, w warszawskim kinie Iluzjon, w ramach festiwalu Warszawa Singera wystartuje przegląd filmów o przygodach Pana Kleksa. Oczywiście już wspominaliśmy TUTAJ i TUTAJ o przygodach Golarza Filipa, Wielkiego Elektronika i innych. Czas zobaczyć ich na kinowym ekranie.

akademia kleksa

27.08 w Iluzjonie będzie można obejrzeć „Akademię Pana Kleksa„, dzień później „Podróże Pana Kleksa”, a 29.08 „Tryumf Pana Kleksa”. Więcej informacji na stronie Iluzjonu.

Do zobaczenia!

Otagowane , , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij