Category Archives: muzyka

Alternatywa pod rządami Tito

Będzie muzycznie i do tego nie po polsku. To za sprawą nowych wydawnictw GAD Records, które każdy szanujący się fan minionej epoki oraz genialnej muzyki powinien mieć. Czas przenieść się na tereny jugosłowiańskie…

denis

Nowe wydawnictwa to efekt podjęcia współpracy labelu z największą chorwacką firmą fonograficzną Croatia Records, spadkobiercą powstałego tuż po zakończeniu II wojny światowej Jugotonu.

Wydawnictwo GAD Records, specjalizujące się przede wszystkim w odkurzaniu polskich muzycznych skarbów sprzed lat, postanowiło przypomnieć dokonania kapeli Gorana Bregovicia, Bijelo Dugme, w zremasterowanej wersji.  W katalogu GAD znalazł się debiutancki album legendy jugosłowiańskiego rocka, zremasterowany w londyńskim studiu Abbey Road i wydany na 180 g winylu, „Kad bi’ bio bijelo dugme”, który po raz pierwszy ukazał się w 1974 roku. Z kolei na CD pojawił się imponujący, 11-płytowy zestaw również zremasterowanych w Abbey Road płyt, singli oraz niepublikowanych wcześniej numerów Bijelo Dugme.

jugoton1
Mało tego, GAD Records przygotowało też arcyciekawą, dwupłytową składankę „Electronic Jugoton -€“ Synthetic Music From Yugoslavia 1964-€“1989”. Dzięki temu zestawowi przekonamy się, że Jugosłowianie mieli swoje New Order, Kraftwerk, Depeche Mode czy Erasure. Znalazła się tu głównie muzyka syntezatorowa, ale nie brakuje też elementów rocka czy jazzu. Zespół Brazil ze swoją piosenką „Gdje Nema Te” to przedstawiciele pogranicza synthpopu i nowej fali. Legenda electropopu jugosłowiańskiego z lat 80. Denis & Denis (na zdjęciu na początku wpisu) przypominają Yazoo. W klimatach art-rocka obracał się zespół Dorian Gray. Nagrania projektu Tužne Uši pokazują z kolei fascynacje tamtej sceny zespołami pokroju The Cure. Są tu też m.in. wciąż działający rockowy Električni Orgazam, elektroniczna zabawa chorwackiego kompozytora Andreja Baša i eksperymentator Zlatko Pibernik.

jugoton2
To nie koniec jugosłowiańskiej przygody GAD Records. W katalogu są jeszcze solowe dokonania wokalisty progresywnej Grupy 220 Drago Mlinareca. Zestaw składa się z ośmiu płyt z lat 70. i 80. Kilkadziesiąt różnych jugosłowiańskich kapel grających rocka i taneczne rock’n’rolle działających kilkadziesiąt lat temu znalazło się na zestawie „Kad Je Rock Bio Mlad 1956â€-1970” (6 CD). Na innej płycie – „Kongres Rock Majstora” -€“ mamy zapis niezwykłego konkursu. W połowie lat 70., w celu wyłonienia najlepszego gitarzysty rockowego zorganizowano konkurs, w ramach którego zarejestrowano po kilka nagrań Vedrana Božicia (z zespołu Time), Josipa Bočka (ex-Korni Grupa), Bata Kosticia (YU Grupa) i Gorana Bregovicia. A na deser mamy reedycję debiutu chorwackiej wokalistki Josipy Lisac. Jej album „Dnevnik jedne ljubavi” pochodzi z 1973 roku i jest uznawany za jeden z najważniejszych krążków w historii jugosłowiańskiego rocka.

jugoton
Wszystkie te płyty pokazują bardzo szerokie muzyczne horyzonty w kraju rządzonym bezceremonialnie przez 35 lat przez Josipa Broz Tito.

Otagowane , , , , , , ,

Pan Jarre na taśmie i analogu

Przyszedł czas na połączenia tego bloga z drugim, o mojej kolekcji płyt winylowych. Dokonała tego postać, która wiele lat temu zmieniła muzykę elektroniczną, chodzi oczywiście o Jean Michel Jarre’a. Nie dość, że moja kolekcja powiększyła się o winyl z singlem z najnowszej płyty Jarre’a (i to z autografem!), to jeszcze miałem okazję porozmawiać z samym muzykiem. Przy okazji postanowiłem więc przypomnieć kasetę, od której zaczęła się moja przygoda z JMJ.

jarre2

Więcej o winylu, a także fragmenty wywiadu przeczytacie na blogu winylowetrzaski.wordpress.com

Z kolei na BufetPRL.com, w dziale kasety opowieść o :

kasetajarre

Otagowane , ,

Gustav, Zdenek, Frantisek, Mojmir i inni

W kolejną muzyczną podróż w miniony wiek zabiera nas wyjątkowa orkiestra naszych południowych sąsiadów. Oto orkiestra Gustava Broma i ich płyta „Polymelomodus”.

Gustav-Brom

Gustav, Jaromir, Vaclav, Zdenek, Frantisek, Mojmir i kilku ich czeskich kolegów wyglądają na okładce jak wyjęci z żurnala z lat 70. Na wydanym w 1977 roku krążku „Polymelomodus” powalają jednak nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim swoją muzyką. Jazz naznaczony rockiem, funky czy bluesem lejący się z płyty „Polymelomodus” to jedno z największych osiągnięć orkiestry zmarłego 20 lat temu Gustava Broma. Płytę wypełniają autorskie kompozycje członków orkiestry oraz cover „Do It Again” z repertuaru jazz-rockowej formacji Steely Dan.

Więcej o płycie i jej fragmenty na stronie wydawcy: GadRecords.pl

Młody kolektyw (kilku muzyków miało wtedy po 20 parę lat), zaprezentował świeże podejście do jazzu, bawiąc się spontanicznym rytmem, efektami, klawiszami Rhodesa czy syntezatorem Mooga. Dochodzą do tego niesamowite solówki, chociażby we wspomnianym coverze. Jest duże prawdopodobieństwo, że ta płyta rozkręci prywatkę nie gorzej niż robiła to zapewne w wielu czeskich domach pod koniec lat 70.

Teraz materiał został po raz pierwszy wydany na CD i jest zapowiedzią większej współpracy Gad Records z czeskim Supraphonem, którego początki sięgają lat 30. zeszłego wieku. Nie mogę się doczekać kolejnej płyty.

Orkiestra wciąż istnieje, więcej o niej i jej koncertach na ich oficjalnej stronie TUTAJ

I na koniec próbka ich możliwości:

Otagowane , , , ,

Odkurzanie klawiszy

Czasami piszemy na naszym blogu o muzyce i wykonawcach, których korzenie sięgają poprzedniej epoki. Zdarzało nam się pisać o wznowieniach płytowych sprzed lat, które są dziełem wytwórni GAD Records. Tym razem label wypuścił dwie znakomite płyty, zdaje się mało dzisiaj pamiętanego Krzysztofa Sadowskiego. Mamy je w swojej kolekcji i polecamy też wam. Oto „Na kosmodromie” oraz „Three Thousand Points”.

sadowski2
Sadowski zaczynał przygodę z klawiszami od nauki u laureata Konkursu Chopinowskiego, Waldemara Maciszewskiego. Szybko wciągnął go jazz. Pierwszy zespół założył już w latach 50., Modern Combo, w którym grał młody Zbigniew Namysłowski. Później były jeszcze m.in. Jazz Rockers z Namysłowskim i Michałem Urbaniakiem czy Bossa Nova Combo (to właśnie ta formacja nagrała z Niemenem po raz pierwszy „Pod papugami”). Oprócz tego grał z Andrzejem Kurylewiczem, Ptaszynem Wróblewskim czy Dudusiem Matuszkiewiczem. Występował na Jazz Jamboree, jego kompozycje wykonywali Wanda Warska, Violetta Villas, tworzył dla filmu (m.in. do debiutu fabularnego Jerzego Skolimowskiego „Rysopis”).

sadowski1
Kiedy zachwycił się organami Hammonda, założył własną Grupę Organową. Jego drugą płytą było „Na kosmodromie”. „Nie wyznaczyłem muzykom kierunku improwizacji, ale wiedzieli, że mają realizować pewną wizję” -€“ mówił o niej Sadowski. Pełen przeróżnych motywów, od orientu przez free jazz po latynoskie klimaty, krążek został tu wzbogacony o trzy nagrania dodatkowe z sesji radiowych zespołu. Dodatki ma też późniejszy „Three Thousand Points”. Obok kompozycji Sadowskiego znalazły się tu jego wersje numerów Keitha Jarretta czy Sonny’ego Rollinsa. W tym materiale nie brakuje z kolei fuzji jazzu z rockiem.
Dziś Krzysztof Sadowski jest już niestety mało aktywny jako muzyk. Tym bardziej warto przypomnieć sobie jego dokonania sprzed lat i nowatorskie podejście do organów, szczególnie w tej części Europy.
sadowski

Więcej na stronie GAD Records.

Otagowane , , , , , ,

Nasz dział kasetowy powiększył się o wyjątkowy koncertowy bootleg.

dmlive

Więcej znajdziecie w KASETACH

Otagowane , , , ,

Rakietowe zaloty

Poniedziałek to dobry czas na piosenkę żołnierską. W śpiewaniu najlepiej pomoże taka oto książeczka, zakupiona przez nas ostatnio w warszawskim antykwariacie. To „Piosenki w stalowym mundurze” wydane w Warszawie w 1976 roku.

zolnierska

Książeczkę wypuścił Oddział Kultury I Oświaty Zarządu Politycznego Wojsk OPK, Poradnia Metodyczna. Dokładny tytuł to „Śpiewnik Żołnierzy Wojsk OKP”, czyli Obrony Powietrznej Kraju.

zolnierska1

We wstępie twórca ppłk Wiktoryn Grąbczewski tłumaczy m.in. „są tu także piosenki premierowe, które spopularyzowane zostały przez Zespół Estradowy Radar (…) piosenki opracowane są na łatwym układzie muzycznym z towarzyszeniem akordeonu lub gitary”. Mamy tutaj zestawy tekstów piosenek oraz nut do nich.

zolnierska5

Wiele mówią o nich tytuły: „Marsz Lotników”, „Pieśń Myśliwców”, „A Samoloty Nie Polecą Same”, czy pokazana wyżej na zdjęciu „Rakietowe Zaloty”. Zostały podzielone na działy: Uroczysty apel, W marszu, Podniebna estrada, Na biwaku, U przyjaciół.

zolnierska3

Jak widać towarzyszą im rysunki związane z lotnictwem i z tym, co dla lotników jest ważne…

zolnierska4

zolnierska2

Jak się nie trudno domyślić, wiele  z nich wykonywanych było na festiwalu piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu. Jednak zamiast przytaczać tu stricte materiał z tej imprezy, przypomnę fragment genialnego programu sprzed lat, „Big Zbig Show”. Fragment dotyczący właśnie piosenki żołnierskiej.

Otagowane , , , ,

Sugar Suzy, czyli Słodka Zuzia

Kompozytora Andrzeja Korzyńskiego uwielbiamy i już o nim na blogu kilka razy pisaliśmy. Wspominaliśmy jego dokonania filmowe poprzez muzykę do obrazu „W pustyni i w puszczy” TUTAJ  Pisaliśmy również o jego zespole ARP Life, Franku Kimono i innych dokonaniach TUTAJ. Teraz czas na powrót do Franka.

kimono

Pretekstem jest taka właśnie piękna książeczka, którą kupiłem w warszawskim antykwariacie muzycznym, na tyłach Świętokrzyskiej. Wydały ją Iskry w 1986 roku, czyli 3 lata po tym jak Polska zakochała się we Franku Kimono z głosem Piotra Fronczewskiego.

kimono1

Od razu można tu rozpoznać kreskę współtwórcy tego albumu, doskonałego projektanta, grafika Piotra Młodożeńca. Ogólnie chodzi tutaj o zaprezentowanie tekstów z najsłynniejszych piosenek Franka Kimono. Są więc „King Bruce Lee Karate Mistrz”, „Gaz do dechy” i „Pola Monola + Coca Cola”.

kimono4  kimono3

Są tu jednak również 2 bardzo fajne dodatki. Pierwszy to zestaw prac innych rysowników i grafików, którzy pokazali swoje wizje Franka Kimono. Wśród nich są na przykład Tomasz Kazikowski czy Jacek Gawłowski.

kimono5

I teraz część najciekawsza. To słowniczek Franka Kimono opracowany przez Korzyńskiego oraz Marka Hauszylda. To wyjaśnienie wielu słów z tekstów piosenek.

kimono6

Dla przykładu podam kilka słówek z innych stron, niż ta widoczna na zdjęciu.

Brak paliwa – brak „odpowiedniej” ilości alkoholu w organizmie lub samochód bez benzyny (to drugie tłumaczenie jest chyba zbędne).
Czad – emisja utworu muzycznego o wielkiej liczbie decybeli.
Człowiek – osobnik akceptujący nas i nasz punkt widzenia.
Daj dziobu, deska – pozdrowienie w języku japońskim, coś w rodzaju: jak się masz kochanie lub daj buzi, śliczna panienko (lepsze zdecydowanie to drugie).
Dziura w sicie – uszkodzenie mikrofonu.
Kapela od macochy – słaby i hałaśliwy zespół muzyczny.
Strzelić gola – wypić sto gram wódki lub „strzelić gola”.
Trafić kolorowo – zgarnąć bony Peweksu lub waluty wymienialne.
Wykręcić karalucha – skorzystać z WC.
Zarobić na pończochy – odnieść sukces.
Zbieranie gazu – podniecenie.
I tak dalej, i tak dalej…

Otagowane , , , , , , ,

Gwarantowana jakość odbioru zapisu

Czas na uzupełnienie Kasetowej części naszego bloga. Tym razem 3 kasety, choć właściwie 2. To zestaw A-ha: „East of the Sun, West of the Moon” i „Headlines and Deadlines: The Hits of A-ha”.

aha

W skrócie: „Tylko kasety firmy Brawo uprzyjemnią twój czas:
-gwarantowaną jakością odbioru zapisu,
-doborem repertuaru muzycznego”.

Więcej w dziale KASETY!

Otagowane , , ,

Kulturalny dar przyjaźni

Minęła 60. rocznica otwarcia warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Z tej okazji ukazało się kilka ciekawych książek, odbyły się też różne imprezy. Ja, dla dodatku Kultura DGP, postanowiłem przyjrzeć się historii tego budynku a propos kultury, a w szczególności muzyki. A było to tak…

Miejsce, w którym od 60 lat stoi Pałac Kultury i Nauki było dla stolicy ważne kulturowo jeszcze zanim postanowiono o budowie „daru Stalina”. Ten fragment miasta, okolice Alei Jerozolimskich, Marszałkowskiej, Emilii Plater, Zielnej i Chmielnej kumulował wiele kulturalnych przedsięwzięć przed II wojną. Tutaj mieściła się fabryka Syreny Rekord, największej firmy fonograficznej w przedwojennej Polsce, zwanej później Syrena Electro, która w najlepszych latach produkowała tysiące płyt dziennie. Wydawano tam m.in. nagrania Władysława Szpilmana, który nieopodal, w lokalu na Siennej, podczas wojny grywał dla mieszkańców miasta. Na płytach Syreny Rekord pojawiały się również nagrania Mieczysława Fogga, który zaraz po wojnie przy Marszałkowskiej 119 otworzył pierwszą kawiarnię Cafe Fogg.

syrenarekord

W okolicy działały także liczne kinoteatry, chociażby Stylowy. Od 1929 roku mieściła się tu również siedziba Polskiego Radia (przy Zielnej 25). Pożegnalną audycję radiową z tego budynku w dniu wybuchu II wojny prowadził m.in. Jeremi Przybora. Tuż przed wojną w budowanym jeszcze Dworcu Głównym, usytuowanym pomiędzy ulicami Marszałkowską i Emilii Plater, zaczęto odprawiać pierwszych pasażerów, a budynek miła pełnić funkcję narodowej galerii z dziełami najlepszych współczesnych artystów. Po wojnie chciano to kontynuować w PKiN…

palac1
Muzyka w Pałacu zaczęła rozbrzmiewać jeszcze zanim dokonano jego oficjalnego otwarcia. Na miejscu budowli, pod którą zniszczono kwartały ulic opisanych wyżej działał bowiem radiowęzeł. Wstęgi oznaczające otwarcie budynku dla „narodu polskiego” przecięto 21 lipca 1955 roku. Po otwarciu zaśpiewano Międzynarodówkę i wystąpił zespół Mazowsze. Odbył się również bankiet. Od początku działały tu kina (Wiedza, Przyjaźń i Młoda Gwardia) i teatry. Obiekt wypełniono rzeźbami (m.in. Aliny Szapocznikow), odbywały się wystawy (jedną z pierwszych była otwarta jeszcze w 1955 roku Ogólnopolska Wystawa Sztuki Ludowej X-lecia). Jak pisze Jarosław Zieliński w swojej książce „Pałac Kultury i Nauki”, w kinie Wiedza pierwszy film też pokazano w 1955 roku – „Dyktator” Charliego Chaplina.

palac2
Świeżo oddany obiekt przyciągnął tysiące młodych ludzi, którzy pod koniec lipca 1955 przyjechali do stolicy na V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Pałac szybko stał się jednym z najważniejszych kulturalnych miejsc na mapie stolicy i Polski.
Od lat z Pałacu chętnie korzysta kino. Widać go w „Niewinnych czarodziejach” i „Polowaniu na muchy” (główny bohater grany przez Zygmunta Malanowicza pracuje w księgarni ORPAN w PKiN), Andrzeja Wajdy. Korzystał z niego Stanisław Bareja w filmach  „Mąż swojej żony”, „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”. Tu spotkał się Ryszard Ochódzki (Stanisław Tym) z ministrem na tarasie w jego „Misiu”, a Wojciech Pokora śledził do Pałacu sąsiadkę w „Alternatywy 4”. Pałac pojawia się też chociażby w „Rozmowach Kontrolowanych”, serialu „Ekstradycja” i „Kilerze”. Kręcono w nim sceny do „Dekalogu VII” Krzysztofa Kieślowskiego i seriali „07 zgłoś się” oraz „Czterdziestolatek”. Basen w Pałacu zagrał w filmie „Europa Europa” Agnieszki Holland udając część szkoły Hitlerjugend. Przed laty działa w nim wypożyczalnia kaset wideo.

W PKiN odbywały się Międzynarodowe Targi Książki, obrady Kongresu Kultury Polskiej, a nawet pokazy mody (w tym Diora). Nie zapominała o nim także literatura. Jeszcze przed ukończeniem budowli wiersz „Pałac Kultury” napisał Jan Brzechwa. Poetycko pisało o nim także wielu innych autorów, chociażby Tadeusz Kubiak nazywając go „Latarnią, która świeci pięknem i nauką”. Konwicki, który podobno widział Pałac ze swojego mieszkania odnosi się do niego w „Małej Apokalipsie” i „Wniebowstąpieniu”. Nie inaczej jest u Leopolda Tyrmanda w „Dziennikach” i „Złym” (pisał jeszcze o placu budowy). Pałac pojawia się także m.in. u Białoszewskiego („Chamowo”), Kisielewskiego („Cienie w pieczarze”), Jerzego Pilcha („Miasto utrapienia”), Edwarda Redlińskiego („Krwotok”) i Michała Łukasiewicza („Warszawska Atlantyda”).

palac
Sala Kongresowa – to miejsce w Pałacu było świadkiem wielu ważnych wydarzeń muzycznych (miały się one odbywać pomiędzy partyjnymi zjazdami). Już w 1955 roku, w sylwestrowy wieczór wykorzystano ją na wielki koncert sylwestrowy z udziałem artystów scen warszawskich: Adolfa Dymszy, Ludwika Sempolińskiego i Tadeusza Fijewskiego. Spośród przedwojennych artystów pojawił się na scenie jeszcze m.in. Mieczysław Fogg, który w 1961 roku obchodził jubileusz 30-lecia pracy artystycznej. Od 1965 roku w Kongresowej odbywał się festiwal Jazz Jamboree. Koncerty dawali tu Bohdan Łazuka, Danuta Rinn (podobno podczas koncertu na scenę wybiegł zza kulis jej stęskniony pies), Jan Kiepura. Jeden ze swoich pierwszych koncertów w 1970 roku, powracając na scenę po wypadku dała Anny German. W latach 90. triumfy święciły disco polo. W Pałacu dochodziło też do niecodziennych koncertów. W 1997 roku dla zmarłego twórcy „Piwnicy pod Baranami” Piotra Skrzyneckiego ze szczytu Tomasz Stańko zagrał na trąbce czterokrotnie hejnał mariacki. Do koncertów dochodziło przed laty także w ekskluzywnej restauracji Kongresowej. Jak przekonuje Wiesław Kot w „PRL Czas Nonsensu” do tańca przygrywali tu chociażby Czerwono-Czarni. Chyba większe tłumy przyciągał tam jednak słynny striptiz. Największe emocje budziły występy zagranicznych gwiazd. Najsłynniejszy to ten z 1967 roku.

palac3

Beata Chomątowska w wydanej właśnie książce „Pałac. Biografia intymna” przytacza wpis z kroniki Pałacu z 14 kwietnia 1967:Koncert Rolling Stones. Tłumy młodzieży szturmowały wejścia. Porozbijano kandelabry, szklane gabloty, stołeczna milicja użyła armatki wodnej”. Inne ważne wydarzenia przytacza Marek Karewicz w publikacji „Big Beat”. To The Animals (1965), do szaleństw na ich koncercie przyznał się Wojciech Mann; The Shadows (1965), podobno przed wejściem można było kupić bilety z dziesięciokrotnym przebiciem; Blood, Sweat & Tears, którzy przyjechali do Polski rok po występie na słynnym Woodstoku, w ramach działań propagandowych Departamentu Stanu USA. Wrażenie zrobił koncert Marleny Dietrich, niestety gwiazdę obrzucił jajkami fotograf, któremu wcześniej artystka podarła zdjęcia. W 1963 roku po raz pierwszy wystąpił tu Paul Anka. Nie dokończył koncertu, bo na scenie dowiedział się, że właśnie zastrzelono prezydenta Kennedy’ego. Powrócił do Kongresowej w 2011 roku. Warto też wspomnieć koncerty Artura Rubinsteina, Yvesa Montanda, Juliette Greco (podobno przez scenę przeszedł wtedy czarny kot), Elli Fitzgerald, Eltona Johna, Erica Claptona, Patti Smith, Julio Iglesiasa, Luciano Pavarottiego, Herbiego Hancocka, Milesa Daviesa, Raya Charlesa czy trio gitarowego Di Meola, McLaughlin i de Lucia.
Pałac wykorzystywano także po upadku komuny, no ale to już nie na tym blogu. Aktualnie trwa remont Sali Kongresowej, po nim na pewno odbędzie się tam jeszcze wiele ważnych koncertów…

Na deser obejrzyjcie kronikę filmową z 1991 roku, w całości poświęconą Pałacowi. Można ją zobaczyć na arcyciekawym portalu ninateka.pl.

Otagowane , , , , ,

Rockowe zapiski

„Nie mamy zamiaru nawet próbować się chwalić – pomysł nie jest nasz. Pierwowzór ktoś wymyślił, gdzieś tam w świecie. Ale u nas – musisz to nabywco tego cacka przyznać – podobnego wydawnictwa jeszcze nie było” – tak zaczyna się wstęp do wyjątkowego wydawnictwa, kolejnej zdobyczy, która znalazła się w naszych rękach dzięki przyjaciółce Magdzie. Oto Rock’86 Kalendarz-Notes.

kalendarzrock

Wydawnictwo jest skarbnicą tamtych czasów, ale zacznijmy od początku. W sieci znalazłem teksty z archiwalnego numeru gazety muzycznej „Non Stop”, o której pisaliśmy już TUTAJ. Ponieważ dziennikarze tej gazety pomagali też w tworzeniu Rock’86 w jednym z numerów poświęcono mu trochę miejsca. W tekście można znaleźć wiele ciekawych informacji.

kalendarzrock7

Otóż z tego co piszą w „Non Stopie” dowiadujemy się, że Kalendarz przygotowało Biuro Usług Promocyjnych z Sopotu. Ukazał się w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy i kosztował 250zł. Wydawnictwo współtworzyli dziennikarze wielu czasopism młodzieżowych oraz Polskiego Radia. Wiele informacji o tym jest w podziękowaniach w samym Kalendarzu.

kalendarzrock3

To nie jest zwykły kalendarz. Oczywiście są w nim wypisane wydarzenia na poszczególne dni, niekoniecznie stricte muzyczne. Są na przykład daty ślubów niektórych muzycznych gwiazd. Przykładowa strona wygląda tak:

kalendarzrock4

Takie strony są co pewien czas przeplatane tekstami problematycznymi, na przykład o Jarocinie albo zagrożeniach dla muzyki rockowej. Wygląda to tak:

kalendarzrock8

Momentami są tu też dość przypadkowe zdjęcia okładek, co widać na poniższym zdjęciu.

kalendarzrock9

Trafnie wady wydawnictwa opisuje wspomniana gazeta „Non Stop”. Otóż dziennikarze narzekają na małą ilość zdjęć polskich wykonawców, a za dużą ilość fotografii aktorów. Niestety nie ma w nim dat z historii polskiego rocka.

Oto wyszczególniony wykaz co tak naprawdę zawiera ten Kalendarz.

kalendarzrock6
Najciekawsze są w nim reklamy oraz przeróżne adresy i wykazy. Jest tu taka oto „wyjątkowa” reklama wytwórni Rogot.

kalendarzrock2

Polskie Stowarzyszenie Jazzowe reklamuje Małą Akademię Jazzu, a obok zakład poligraficzny Promat.

kalendarzrock5

I najfajniejsza rzecz na końcu Kalendarza. Reklama Bałtyckiej Agencji Artystycznej BART i reklama festiwalu, uwaga, który już się odbył. Sprawdziłem bowiem, że te kapele (w tym polskie TSA) grały na Shockwave w Belgii w 1985 roku.

kalendarzrock1

Nie czepiajmy się jednak, ale przejdźmy do ciekawych zestawień. Są tu na przykład fan cluby, od Republiki, przez Lombard, po The Beatles, Soft Cell, a nawet fan club Programu III PR. Wiele z nich mieściło się w domach kultury.

kalendarzrock13

Dalej są wytwórnie płyt i kopiarnie kaset. W tym tak egzotyczne jak Karolina ze Świnoujścia albo Merimpex z Poznania.

kalendarzrock11

Jeszcze zestaw sklepów fonograficznych, a tu takie perełki: Disco Shop Fan z Sosnowca, Fono-Kram Rzeszów, Sklep Muzyczny Nora Bydgoszcz, Rocky z Warszawy.

kalendarzrock10

Co prawda na końcu Kalendarza autorzy napisali „cdn”, ale zdaje się nie było kontynuacji tego wydawnictwa. No w sumie szkoda…

Otagowane , , , , , , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij