Category Archives: Zabawki

Pebe – enerdowska odpowiedź na Lego

Oczywiście można marudzić, że to tylko podróba klocków Lego. Firma Pebe powstała bowiem niemal 10 lat po tym jak Lego ruszyło z produkcją zabawek z tworzywa sztucznego. W Polsce minionej epoki klocki z DDR były jednak łatwiej dostępne i tańsze. Ostatnio udało nam się nabyć cztery wyjątkowe maszyny złożone z klocków Pebe. Oto one:

pebe2

Najśmieszniejsze jest to, że udawało się połączyć Lego z Pebe. Różniły się one tym, że na wypustkach w Lego było ich logo i charakterystyczna rurka od spodu. Ale i tak trudno odmówić Pebe czaru.

pebe1

W Polsce można było je kupić w Składnicach Harcerskich. Klocki były wytwarzane od lat 50 w zakładach Plastica Bad Kosen. W połowie lat 80. zmieniło się logo firmy. W NRD Pebe miało zresztą konkurenta w postaci klocków Formo.

pebe3

W Pebe produkowano nie tylko auta, ale też rakiety, pojazdy wojskowe, dźwigi, budynki i mini gry.

Nam udało się zdobyć dwa autobusy niebieskie, które wyglądają trochę jak autobusy naprawcze. Do tego dwa, a la strażackie drabiniaste. Mają charakterystyczne namalowane przody.

pebe4

Tutaj można zobaczy więcej historycznych zestawów: http://www.pebe-archiv.de/sets/original.htm

 

Otagowane , , , , , , , ,

Mydło i liczby do 6

Domino – jedna z najbardziej rozpoznawalnych gier i pewnie jedna z najstarszych. Jakże mogło jej zabraknąć w opowieści o PRL. Grało się w nie na podwórku, wczasach, swoim pokoju, przerwie w szkole. Prosta gra sprawiająca radość niezależnie od tego czy się je ustawiało samemu czy w grupie.

IMG_3117

Najstarsze znalezione domino pochodzi z grobowca egipskiego faraona Tutenchamona, czyli sprzed ponad 1300 lat przed naszą erą! Prawdopodobnie wynaleziono je wcześniej w Chinach, ale jest ono przypisywane też m.in. starożytnym Grekom. W Europie domino pojawiło się duuużo później, a w Polsce na pewno znane było w XIX wieku. Dowodem list Joachima Lelewela do jego brata Jana z 12 listopada 1833 roku: „Pułaski tu w swoim elemencie rządzi, rej wodzi i nikt mu nie przeszkadza. Jeździe i odwiedza różne miejsca, zawiera znajomości, porusza odurzonych i ospałych, zrzędzi, łaje i po całych dniach gra w domino.”

Różne są rozgrywki w domino, najpopularniejsza to ta składająca się z 28 częściowego domina. Ciekawe, że zdaniem etymologów z  Akademii Francuskiej w XVIII wieku nazwa „domino” pochodzi od takiej samej nazwy płaszcza z kapturem, noszonego przez mnichów w czasie zimy. Był czarny z białą podszewkę. Dlatego też, domino było na początku z jednej strony czarne z białymi kropkami, a z drugiej białe z czarnymi kropkami. I nasze jest bardzo blisko tej idei!

IMG_3115

Co prawda z drugiej strony jest wyłącznie czarne, ale idea jest niemal zachowana. Popularne były domina drewniane, plastikowe, ale nasze jest specyficzne. To dziwny materiał, prawdopodobnie bakelit, czyli najstarsze syntetyczne tworzywo sztuczne używane m.in. do produkcji konstrukcji radiowych. Bardzo trwałe i dość lekkie.

Jak widać na zdjęciu mamy do tego drewniane opakowanie, możliwe, że własnej produkcji. Niestety nie wiemy z którego jest roku, ale wiekowe jest na pewno. A więc, do domina!

Otagowane , ,

Radość z metalu

Dzisiaj eksponaty, które są tak piękne, że nie wymagają komentarza. Wyjątkowa wyścigówka z metalu nakręcana kluczykiem. W idealnym stanie. Udało nam się ją zakupić na warszawskim targu Olimpia, za wyjątkowo atrakcyjną cenę od chyba nie do końca świadomeego sprzedawcy. Myślę, że jest z lat 70., bądź 60., podobnie jak eksponat poniżej tej wyścigówki.

kierownikok

kierownik2

Lokomotywa z metalu Puff-Puff Loco została wyprodukowana w Chinach kilkadziesiąt lat temu. Jeździ na baterię wkładaną z tyłu. Kółka do poruszania widzoczne są na środku lokomotywy. Ma niemal pół metra długości…

ciufciaok

ciufcia3 (2)

Otagowane , , ,

Idzieeeesz! Saaaaam!

Na naszym blogu pisaliśmy już o piłkarzykach: https://bufetprl.com/2012/09/28/football-dla-kazdego. Czas na kolejną opowieść o nich. Wyjątkową ze względu na okoliczności w jakich staliśmy się posiadaczami tego egzemplarza:

pilka1

Jak widać po kartonie wiele przeszły. Prawdopodobnie były używane jako strzelnica. Nie są w idealnym stanie, ale wszystko jest na miejscu i działa. Znaleźliśmy je przed domem na śmietniku. Nie żebyśmy specjalnie tam czegoś szukali, po prostu leżały na wierzchu i czekały na nas.

pilka2

Plastikowe boisko, żółte i czerwone piłkarzyki i zabawa na całego.

Piłkarzyki wyprodukowała firma o ciekawej nazwie: Przetwórstwo Tworzyw Sztucznych i Zabawkarstwo Ewa i Stanisław Dróżdż z Częstochowy. Na kartonie interweniuje bramkarz w czapce. To nie powinno dziwić, bo przed laty wielu w nich grało. Chociażby legendarny radziecki bramkarz Lew Jaszyn. Nie zdziwiłbym się jakby to nim inspirowali się twórcy tej grafiki. Ciekawe, że w przeciwieństwie do poprzednich opisywanych przez nas piłkarzyków te nie mają napisu „Piłka nożna”, ale zachodnie słowo „Football„.

pilka3

Otagowane , , ,

Mistrzowie dwóch kółek z Kraju Rad

Igor Plechanow, Borys Samorodow, Michaił Starostin – ci wybitni żużlowcy, wielokrotni mistrzowie Związku Radzieckiego, na pewno przyczynili się do popularyzacji czarnego sportu u naszych wschodnich sąsiadów. Wynikiem tej popularności jest wyjątkowa zabawka, która przywędrowała do naszych zbiorów dzięki Świętemu Mikołajowi. To Moto Trek, czyli tor żużlowy z samojeżdżącymi motocyklami. Oczywiście pomysł nawiązujący do żużla można by w tym przypadku łatwo obalic, ale ponieważ radzieccy zawodnicy zdecydowanie więcej mieli do powiedzenia w żużlu niż wyścigach motocyklowych podciągamy to pod czarny sport. Poza tym kolor toru mówi sam za siebie.

zuzel7

zuzel3

Radziecka zabawka to tor pod specjalnym kątem, dzięki któremu motocykle same jadą od startu do mety, każdy na osobnym torze. Kiedy dojadą do najniższego punktu na górę toru wciąga motocykle specjalna mechaniczna wciągarka taśmowa. Przejeżdżając pod linią startu-mety motocykliści poruszają licznikiem okrążeń.

zuzel-6

zuzel-5  zuzel-4

Do zestawu dołączone są: spis wszystkich części oraz bardzo ważny  kartonik, który umożliwia losowanie pól startowych i kolorów żużlowców.

zuzel-1  zuzel2

Całość oczywiście w pełni sprawna i w oryginalnym kartonie. Gra przeznaczona jest dla dzieci od lat 6 i kosztowała 18 rubli. W dzieciństwie nigdy nie spotkałem się z podobną zabawką. Może Wy mieliście z nią do czynienia?

zuzel-2

A na koniec film pokazujący naszą grę, tak to śmiga:

Otagowane , , , , ,

Mini Wyścig Pokoju

Gra w kapsle 

niemm

Zbijak, piłka nożna, rzut i ta najważniejsza Wyścig Pokoju. Gier w kapsle było w PRLu wiele, ale liczył się tak naprawdę tylko wyścig. Na chodniku, murku, w piaskownicy – miejsca były dowolne. Wytyczona trasa, a na niej kapsle z wklejonymi za pomocą kleju, plasteliny, wosku flagi państw (wycięte z atlasów geograficznych albo encyklopedii). Wiele z tych krajów już zresztą nie ma. Często wpisywało się na flagach nazwiska ulubionych zawodników.

Kolarze związani byli z bardzo popularnym w PRLu Wyścigiem Pokoju. Pierwsze takie zawody rozegrano w 1948 roku. Pomysłodawcami były redakcje naszego „Głosu Ludu” (później „Trybuna Ludu”) i czechosłowackiego „Rudego Prava”. Co ciekawe, zawodnicy jechali w obu kierunkach na trasie Warszawa-Praga-Warszawa.

Kiedy kolarze przejeżdżali przez poszczególne kraje widzowie zbierali to co zostawili. Stefan Friedmann wspomina na przykład jak z kolegami dzielił się gumą do żucia wyrzuconą przez belgijskiego zawodnika („333 popkultowe rzeczy PRL”). Zbierano też m.in. bidony. Do legend przeszły walki zawodników na pompki.

Postanowiliśmy stworzyć drużyny z zawodnikami z tamtych lat z prawdziwymi flagami. Zaczynamy od Polski:

Ryszard Szurkowski – tryumfował w Wyścigu Pokoju czterokrotnie, w latach 70. Zdobył dwa srebrne medale olimpijskie.

Lech Piasecki – zwyciężył w WP w 1985 roku. Zdobył dwa złota mistrzostw świata.

Stanisław Szozda – 1974 to rok jego tryumfu w „kapslowym” wyścigu. Medalista mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich.

k-pol

ZSRR:

Walerij Lichaczew – wygrał 10 etapów WP.

Aleksiej Pietrow – medalista olimpijski, zwycięzca 11 etapów WP.

Jurij Mielichow – tryumfator WP w 1961 roku, medalista IO i MŚ.

k-zsrr

NRD:

Uwe Ampler – czterokrotnie na szczycie WP. Syn Klausa, również zwycięzcy WP. W 1999 roku przyznał się do zażywania sterydów. Rok wcześniej Nagły Atak Spawacza nagrali utwór „Uve kolarz”.

Uwe Raab – mistrz świata, wygrał 8 etapów WP.

Olaf Ludwig – w latach 80. dwukrotnie zwyciężył w WP, złoto igrzysk w Seulu.

k-niemcy

Rumunia:

Micea Romascanu – trzeci w WP w 1978.

Teodor Wasile – na igrzyskach w Moskwie nie dojechał do mety.

Emil Rusu – jeden z najlepszych rumuńskich kolarzy lat 60.

k-rum

Czechosłowacja:

Jan Vesely – tryumfował w WP w 1949 roku. Identycznie nazywa się czeski koszykarz grający w NBA.

Frantisek Trkal – 8 etapów w koszulce lidera WP, później oskarżony o doping.

Vlastimil Ruzicka – nie żyjący już mistrz na 12 etapach WP.

k-csrr

Jugosławia:

August Prosenik – zwycięzca pierwszego WP.

Aleksander Zoric – zwycięzca drugiego WP.

Veselin Petrovic – dwukrotny olimpijczyk, jest koszykarz o tym samym imieniu i nazwisku.

k-jug

Bułgaria:

Bojan Kocew – nie ukończył wyścigu na igrzyskach w Rzymie.

Nenczo Stajkow – 6 etapów w koszulce lidera WP.

NenczoChristow – zwycięzca WP z 1957 roku.

k-bul

Wpis z dnia 14.12.13:

Byliśmy w Domu Spotkań z Historią w Warszawie na wystawie fotografii Brytyjczyka Geralda Howsona z Polski końca lat 50. Wśród tych wyjątkowych zdjęc znaleźliśmy takie cudo:

wyscig pokoju

Plakat za panią, po prawej stronie zapowiada finał Wyścigu Pokoju z 1959 roku! Odbył się wtedy na trasie Berlin-Praha-Warszawa. Wystawę można obejrzec do 6 stycznia 2014.

Otagowane , , , , , , , ,

Metalowe ściganie

Samochodziki, pociągi, pistolety, zestawy konstruktorskie… Metalowych zabawek w PRLu nie brakowało.

autkamm

Nikt się wtedy nie przejmował, że mają ostre końce, są twarde i dzieci mogą sobie zrobić nimi krzywdę. Miały czar, który przezwyciężał strach. Produkowały je spółdzielnie rzemieślnicze oraz na przykład Spółdzielnia Pracy Zabawkarsko-Metalowa Precyzja z Kielc. Niestety nie wiemy, gdzie powstały nasze samochodziki.

autka2

Wyścigówki mają ciekawe oznaczenia, a wśród kierowców są też kobiety. Zabawki metalowe cieszyły się popularnością, nawet mimo wszędobylskiego plastiku. Były trwalsze, poza tym nie brakowało w nich mechanizmów pozwalających na przykład kierować koparką czy działem. Oczywiście takie zabawki powstawały nie tylko w Polsce, ale też ZSRR czy Czechosłowacji. Największą popularnością cieszyły się w dwóch pierwszych powojennych dekadach.

Wyścigówki to tylko jeden przykład metalowych zabawek w naszej kolekcji. Wkrótce kolejne…

autka1

Otagowane , ,

8-bitowa zabawa

Atari 65XE – płacz Wojtka przy choince

To wyjątkowy przedmiot w naszej kolekcji. Komputer Atari 65XE, który widzicie na zdjęciach jest w moim (i brata) posiadaniu od lat 80. Od czasu, kiedy tuż przed świętami zobaczyłem go pod biurkiem taty. Starym zwyczajem szukałem prezentów i kiedy odsłoniłem koc, którym było zasłonięte duże pudło o mało się nie popłakałem. Był na nim napis ATARI 65XE i zdjęcie szarej klawiatury z dziwnymi napisami na klawiszach. Nie wiedziałem dokładnie co to jest, ale domyślałem się, że to zmieni moje życie. I tak było.

Jeszcze nie mając żadnych gier odpaliliśmy komputer podłączając go do telewizora. Pojawiło się magiczne „ready”. A później już poszło. Najpierw magnetofon i kasety z Fredem, Zorro, Montezumą, Bruce’em Lee, River Raid, Pole Position, Pit Stop i innymi grami. Wgrywanie kaset zajmowało nawet kilkadziesiąt minut i lepiej było wyjść wtedy z pokoju, bo często magnetofon zacinał się podczas wgrywania.

Później był magnetofon Turbo z dwoma kabelkami, kartridże i dyskietki (8-calowe). Nasz model ma 64K RAM, wbudowany BASIC, 256 kolorów, czterokanałowy dźwięk, 11 trybów graficznych, złącze kartridża, wejście do podłączenia stacji dysków i dwa gniazda dżojstika. Mamy dwie sztuki, których jak widać używaliśmy bardzo intensywnie.

Cały sprzęt jest oczywiście sprawny.

Pamiętam jak zawsze toczyły się walki, czy lepszy jest Commodore czy Atari. Nie muszę chyba mówić, po której byłem i jestem stronie. Ciekawe, że cały czas odbywają się zloty miłośników Atari. To musi o czymś świadczyć…

Otagowane , , , ,

Najpiękniejszy język świata – Basic

Commodore C64 – technologia na miarę lat 80.

The Last Ninja, Commando, Bruce Lee, Boulder Dash, River Raid, Tetris, Rick Dangerous, Montezuma, Robbo, Giana Sisters, rozbierany poker z podobizną Samanthy Fox. To nazwy, które dla dzisiejszych 30-kilkulatków są kultowe. W tym roku mija 30 lat od czasu, kiedy pojawił się pierwszy komputer dzięki, któremu mogliśmy bawić się wspomnianymi grami. To legendarny Commodore C64.

ZX Spectrum, Atari, Commodore – to te produkty rozpalały naszą wyobraźnię w latach 80. C64 amerykańska firma wprowadziła na rynek w 1982 roku. Po latach Commodore okazał się najlepiej sprzedającym się modelem komputera, według niektórych danych 25 milionów sztuk. Może nie był to najlepszy sprzęt lat 80., ale za to ilość gier na Commodore szacowano wtedy na zawrotną liczbę ponad 20 tysięcy! W Polsce Commodore można było kupić w sieci sklepów Baltona i kosztowały ponad 150 tysięcy złotych. W kolejnych latach wprowadzano kolejne modele, 128, C64C, ale pierwszy był najbardziej popularny. Ostatni został wyprodukowany w 1994 roku.

Gry można było uruchamiać na kilka sposobów. Najpopularniejsze były kasety. Dało się je przegrywać na normalnych magnetofonach. Można było dokupić do nich kartridża turbo, który pozwalał przyśpieszyć czas wgrywania. Były też po prostu kartridże z grami, no i dyskietki. Oczywiście ważne były joysticki, najlepiej takie z guzikiem Auto Fire.

Nasz egzemplarz jest w oryginalnym opakowaniu, podobnie jak magnetofon. Mamy do tego dwa joysticki i kilka kaset z grami oraz specjalną osłonę na klawiaturę. Wszystko sprawne. Jako dziecko miałem jednak inny komputer, odwiecznego wroga Commodore. Ale o tym już następnym razem…

Opakowanie z przyciemnianą osłoną:

Kilka kaset z grami:

Wreszcie obraz jaki pojawiał się podczas nastawiania głowicy małym śrubokręcikiem w magnetofonie:

Screeny z gry Fist Fighter firmy LK Avalon:

Otagowane , , , , , , , , , ,

Zabawa drogą radiową

Samochód zdalnie sterowany вираж – ostatnie dzieło inżynierów z ZSRR

Opisywaliśmy już tutaj radzieckie zabawki samochodowe, m.in. symulator Za kółkiem i zdalnie sterowaną wyścigówkę. Czas na kolejny przedmiot, można powiedzieć z rodziny tej ostatniej. W podobnych kolorach i oparty na tej samej technologii. To zdalnie sterowany samochód, którego oryginalna nazwa brzmi Автомобиль вираж.

Kontrowersje może zwrócić data produkcji auta. Otóż w maju 1991 roku PRL już formalnie nie istniał, ale ZSRR czekało na swój koniec jeszcze kilka miesięcy. Dlatego autko znalazło się na naszym blogu, jako jedna z ostatnich konstrukcji pod szyldem ZSRR. Ma zresztą napis: wyprodukowano w CCCP.

Autko mamy w oryginalnym opakowaniu z instrukcją. Zabawka jest przeznaczona dla dzieci od lat 6. Samochodzik wyprodukowano w zakładzie Pskowski Zawod Radiodetalej w Obwodzie Pskowskim na północnym zachodzie Rosji. Autko ma żółto-niebieskie barwy, naklejki, ale co najważniejsze jest sterowane drogą radiową. Panel sterowniczy działa na baterię i samochodzik też. Połączenie ułatwiają antenki. O tym, że nasz samochodzik jest sprawny niech świadczy ten filmik:

Otagowane , , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij