Category Archives: Druk

Sex-Man i erotyczne gwiazdy

Dzisiejszy wpis będzie jednym z najbardziej obszernych w historii naszego bloga, ale też wpisem wyjątkowym. Dotyczy bowiem tematu tabu przez wiele lat PRLu. Chodzi oczywiście o erotykę. Z tego też powodu kilka zdjęć jest przez nas ocenzurowanych.

Pretekstem dla tego wpisu jest dar jaki otrzymaliśmy od naszego przyjaciela Miłosza z Gdańska. To o wyjątkowe czasopisma erotyczne i karty do gry.

fantasy1

„Sexual Fantasy” już z okładki bije ostrymi zdjęciami. W gazecie rządzą baaardzo odważne zdjęcia, na których są baaardzo bujnie owłosieni panowie i niemniej owłosione panie (wszędzie owłosione dodajmy).

Gazety pochodzą z 1977 roku i wychodzą 6 razy do roku, jak informuje napis na okładce – w kolorze.  Historie zaczynają się delikatnie, ale rozkręcają do naprawdę ostrych akcji. To jeden z początków, a na dole, po prawej informacje o gazetce:

fantasy2

Wydawała je słynna duńska firma Color Climax. W ich produkcjach występowały takie gwiazdy sex biznesu jak Ron Jeremy czy Rocco Siffredi.

Kolejny początek „pewnej” sytuacji daje przykład wielu przedmiotów, które mogły być przez nas bardzo pożądane. Butelka piwa Carlsberg, Coca-Cola, dywan na ścianie, a nawet magnetofon szpulowy…

fantasy3

Więcej zdjęć tego magazynu tu nie opublikujemy, ale wierzcie, że są naprawdę ostre i dla wielu na pewno niesmaczne.

Wraz z gazetkami dostaliśmy talię kart, z której całych zdjęć też nie będziemy pokazywać. Zaznaczamy tylko ciekawy fakt, że występujące w nich pary czy trójkąty pojawiają się na kilku kartach. Oto dowód:

karty1    karty1b

Ten zestaw sprowokował nas do kilku uwag na temat erotyki w PRLu.

Przez wiele lat było to temat w zasadzie nieistniejący. W latach 50. miesięcznik „Zdrowie” potrafił umieścic zdanie typu: „Narządy płciowe są różne u mężczyzn i kobiet”.

Pod koniec lat 60. wypuszczono co prawda książkę „Życie płciowe człowieka”, ale była przeznaczona tylko dla „światłej inteligencji”. Pierwszy poradnik seksuologii napisała Michalina Wisłocka. Wydana w 1976 roku „Sztuka kochania” okazała się ogromnym hitem.

Zdjęcia dziewczyn, które jednak dzisiaj na pewno nie zostałyby uznane za erotyczne, publikowały gazety typu „ITD”, „Razem” czy „Żołnierz Wolności”. W październiku 1987 roku ukazał się pierwszy numer „Magazynu Poradniczo-Hobbystycznego Pan”. Przetrwał do 1992 roku, kiedy pojawił się pierwszy polski „Playboy”.

Golizny nie brakowało w kinie. Na początku lat 70. w obrazie „Kardiogram” można było podziwiać biust Anny Seniuk. Erotyka gościła także na plakatach filmowych i teatralnych. Album „Ach! Plakat filmowy w Polsce” daje doskonały przykład plakatów do filmów „Wirujący seks” (chodzi oczywiście o „Dirty Dancing”) oraz „Casanova” Felliniego.

plakat1

W latach 70. czynna też była plaża nudystów nad Bałtykiem w miejscowości Chałupy.  W książce „Urok tamtych lat” znalazło się kilka świetnych zdjęć Zenona Zyburtowicza z plaży nudystów. Wśród nich taka perełka:

nudysci1

W dziwny, zawoalowany sposób erotykę traktowali satyrycy. Oto przykład z albumu „Smaczki i zapachy PRLu” autorstwa Zbigniewa Lengrena:

satyra1

Wracając do książek mamy w naszych zbiorach wyjątkową pozycję Zbigniewa Lwa-Starowicza z lat 80. To „Seks partnerski”.

lewstarowicz1

W niej wiele odważnych tematów dotyczących erotycznych mitów, orgazmów, dewiacji, a nawet typy pozycji z takimi rysunkami:

lewstarowicz3

Co ważne, znalazł się również w książce wykaz poradni przedmałżeńskich, a całość wydana została w wiele mówiącym, ogromnym nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy. Naszą szczególną uwagę zwrócił w książce opis Sexy-Mana i jego zdjęcia. Nam pan z wąsem przypomina trochę Andrzeja Zauchę…

lewstarowicz4

To na pewno nie koniec tematu erotyki w PRLu na naszym blogu…

Otagowane , , , , , , , ,

Non Stop – „inny” miesięcznik muzyczny

Mamy w naszych zbiorach gazetę zupełnie wyjątkową. Jeden z najważniejszych periodyków muzycznych w historii naszego kraju i jednocześnie… jeden z najbrzydszych. Oto „Non Stop”.

nonstop1

Nasz numer pochodzi ze stycznia 1988 roku, ale „Non Stop” był już na rynku dobrych kilkanaście lat.

Pojawił się w 1972 roku  jako dodatek do „Tygodnika Demokratycznego”, czyli prasowego organu Stronnictwa Demokratycznego. Stronnictwo Ludowe miało swoją „Nową wieś”, w której wspominali o zespołach muzycznych, dlatego SD nie chciało być gorsze.

Pierwszym szefem był autor wielu znanych tekstów (m.in. dla Piotra Szczepanika) Andrzej Tulczyński. Mimo bardzo ubogiej szaty graficznej i marnej jakości papieru gazeta szybko osiągnęła ponad 100 tysięczny nakład.

Na początku lat 80., kiedy władzę w gazecie przejął Wojciech Mann profil ewidentnie zmienił się z popowego na rockowy. Pisali wtedy do „Non Stopu” m.in. Jan Chojnacki, Filip Łobodziński oraz Roman Rogowiecki. W 1988 roku kierownictwo w gazecie objął Zbigniew Hołdys z Perfectu. Rok później kilku dziennikarzy odeszło i założyło inną muzyczną gazetę „Rock’n’roll”. „Non Stop” przetrwał zaledwie jeszcze rok. Ostatni numer ukazał się w lipcu 1990.

Co ciekawe, był to chyba jedyny na świecie miesięcznik bez winiety i logo. Zmieniały się one niemal co każdy numer.

Bardzo popularne były plebiscyty organizowane przez gazetę. Nasz egzemplarz jest właśnie w dużej mierze wypełniony takim plebiscytem. Jak widać na okładce przedstawia najpopularniejszych artystów 1987 roku.

nonstop6

nonstop5

Szefowanie „Non Stop” nie przeszkadzało Hołdysowi znaleźć się wśród „najpopularniejszych”.

nonstop2

Najlepiej zawartość gazety oddaje powyższy spis treści.

Gazeta czarowała również reklamami, np szukających chętnych do pracy kopalni węgla, albo sprzętu muzycznego. Zwracam uwagę na cenę poniższego klawisza Yamaha, podaną w niemieckich Markach,

Oczywiście nie brakowało w „Non Stopie” również ogłoszeń. A wśród nich rodzynków  w stylu:

„Znana fotomodelka oczekuje atrakcyjnych propozycji…”

nonstop4

Na koniec strona ze wiele mówiącą o gazecie stopką, lista przebojów z Wielkiej Brytanii i USA oraz listy do redakcji. Zacna lektura…

nonstop3

Otagowane , , , , , ,

Przyjaciółka – pierwszy rocznik

Numer 24 z 29 sierpnia 1948 roku:

przyj1

Ta tym skanie tego nie widać, ale na samym dole okładki widnieje wiele mówiący napis: „Ostatnie dni wakacji”.

W tym numerze „Przyjaciółki” naszą uwagę przyciągnęła m.in. rubryka „Kobieta w świecie”. To przykłady wybitnych osiągnięć kobiet. Wśród nich chociażby opowieść o Irenie Kempównej, wybitnej polskiej szybowniczce, która zmarła w 2002 roku w Bazylei. Ta uczestniczka Powstania Warszawskiego na przełomie lat 40. i 50. ustanowiła kilkanaście rekordów Polski w lotnictwie. W roku 1951 z powodów politycznych odsuniętą ją od pasji. Wyjechała do Szwajcarii i tam pracowała jako instruktorka w symulatorze. „Przyjaciółka” poświęciła jej małą notkę:

„Irena Kempówna – znana pilotka szybowca ustaliła ostatnio rekord lotu z pasażerem na szybowcu „Żuraw”, przebywając w powietrzu 10 godzin i 31 minut z osiągnięciem 1.200 metrów wysokości”.

Bardzo ciekawa jest również inna notka z tej rubryki:

„Skok w dal, skok wzwyż smukłe ciało, pięknie naprężone mięśnie, zdrowie, tężyzna fizyczna – to rozgrywka spotkań lekkoatletycznych Kraków – Śląsk w Katowicach. Legotkówna ustaliła 5,20 mtr. w skoku w dal. Pankówna – 1,42 mtr. w skoku wzwyż”.

Warto przypomnieć, że podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 1948 roku złoty medal w skoku w dal Węgierce Oldze Gyarmati dał wynik 5,69 m, a w skoku wzwyż Amerykance Alice Coachman 1,68 m.

przyj2

Tym razem pominiemy przepisy kulinarne i odpowiedzi na listy od czytelniczek, a zaprezentujemy piękne wykroje/propozycje dla dzieci: praktyczny płaszczyk, miła sukienka, dwurzędowa marynarka, jesienny płaszczyk oraz ciepły płaszczyk.

Z boku piękna reklama wody kwiatowej Anida:

przyj3

Otagowane , , , , , ,

Przyjaciółka – pierwszy rocznik

Numer 23 z 22 sierpnia 1948 roku:

przyj1

Okładka tego numeru pierwszego rocznika „Przyjaciółki” nie powinna dziwić. Pani rzucająca kulą to nawiązanie do zakończonych ledwie kilka dni po wydaniu tego numeru Igrzysk Olimpijskich w Londynie 1948. Były wyjątkowe z wielu powodów.

Anglia jeszcze nie pozbierała się z wojennych zniszczeń, dlatego zawody organizowano w spartańskich warunkach. Ekipy przywoziły nawet własną żywność. Po raz pierwszy istotną rolę odegrały tu kobiety. Takie gwiazdy jak holenderska zdobywczyni 4 złotych medali Fanny Blankers-Koen rozpalały widzów. Polska przetrzebiona wojennymi stratami wysłała skromną reprezentację złożoną z 24 sportowców, w tym 4 kobiet. Jedyny medal dla Polski, brązowy w boksie, wywalczył Aleksy Antkiewicz. Co ciekawe, „Przyjaciółka” nie informuje czytelniczek o medalu, ale przyznaje, że polskie zawodniczki zawiodły:

przyj2

Igrzyskom w Londynie poświęcono zaledwie ten mały artykulik, resztę gazety tradycyjnie wypełniły różnorakie porady i przepisy. Zestaw obiadowy na ten tydzień prezentuje się następująco:

przyj3

Dniem bez ziemniaka był tu tylko czwartek.

Przejdźmy do ulubionego przez nas działu „Czytelnicy piszą – Przyjaciółka odpowiada”.

Wśród nich porada dotycząca włosów na nogach. Tutaj przestroga: „W każdym wypadku nie należy włosków golić, ani ścinać nożyczkami, gdyż po takim zabiegu odrastają one jeszcze grubsze i ciemniejsze”.

Zmartwionej Krysi, która nie umie obcować z ludźmi „Przyjaciółka” radzi z kolei: „Te myśli, które kłębią się pani w główce należy ubrać w słowa, bowiem mądre słowa, wypowiedziane we właściwej chwili mogą przynieść wiele dobra innym i stanowią serdeczne ogniwa, które ludzi ze sobą wiążą”.

Nic dodać i nic ująć:

przyj4

Otagowane , , , , , ,

Przyjaciółka – pierwszy rocznik

Numer 22 z 15 sierpnia 1948 roku:

przyj1

Okładka tego numeru „Przyjaciółki” z naszej kolekcji jest zaskakująca. Na skanie tego nie widać, ale do tego zdjęcia dodany jest napis „Własnego chowu…”. Hmm…

No cóż, tutaj naszą uwagę zwrócił m.in. przepis na wino z… zepsutych jabłek. Tradycyjnie również sporo wiedzy dostarcza jadłospis na cały tydzień. Szczególnie sobota brzmi atrakcyjnie: Kapuśniak z ziemniakami, zrazy w sosie grzybowym, kluski krajane, mmmm…

przyj2

A teraz cztery wyjątkowe rzeczy. Po pierwsze sposób na Szorowanie mebli. Potem reklamy Anidy i Strójwąsa i wreszcie niepozorna reklama: „Obstrukcja zatruwa organizm”. Tam fundamentalne zdanie: „Niewydalone i rozkładające się w kiszkach zaległości trawienia powodują różne objawy chorobowe”.

przyj3

Na koniec sposób na suknię i płaszcz na chłodne dni:

przyj4

Aha, zwróćcie uwagę na prawy, górny róg. Tam przepis na kawę żołędziową!

Otagowane , , , , , ,

Rysunkowy prezent na 50. urodziny Supermana

Po 50 latach oszałamiającej kariery i to nie tylko za sprawą rysunkowych historii, bo przecież powstawały też chociażby filmy, Superman trafił do polskich dzieciaków. W 1989 roku specjalne wydawnictwo „Superman. 50 lat komiks” przygotowała Studencka Oficyna Wydawnicza Almapress. Tego komiksu nie mogło zabraknąć w naszych zbiorach:

superman1

Wydawnictwo jest pirackie i nie najlepszej jakości. To pocięta historia Supermana w czarno-białej wersji. Białe, puste tła, błędy ortograficzne – wad jest sporo. Ale i tak komiks ten święcił w podstawówce tryumfy. Został wydany w 350 tysiącach egzemplarzy i kosztował 350zł. Okładka to niemal odzwierciedlenie okładki „Action Comics vol.1” z 1971 roku:

Action_Comics_398

W środku nie brakuje akcji, ale też roznegliżowanych niewiast, co było jedną z przyczyn podstawówkowej kariery komiksu:

superman5

W razie czego komiks otwiera przypomnienie historii Supermana:

superman2

Nie zabrakło tu również miejsca na takie piękne plansze:

superman4

Na potrzeby tego wydawnictwa rysunki z oryginalnych wydań DC Comics najprawdopodobniej zwyczajnie przerysował Witold Nowakowski. Zdaje się, że to ten Pan Witold od propagowania kultury japońskiej w Polsce, w tym tamtejszych komiksów. Przerysowywanie nie było zresztą niczym niezwykłym w tamtych czasach. Pisaliśmy tu już przecież o podobnie wydanych „Fistaszkach”.

Całość wydawnictwa wieńczy przepiękny plakat:

superman6

 

 

Otagowane , , ,

Zdjęcia gwiazd w zeszycie

Czas na przedmiot z osobistych zbiorów rodzinnych. Takie zeszyty zbierali w PRLu niemal wszyscy. Zresztą do kolekcjonowania tego typu przed laty przyznają się również dzisiejsze gwiazdy, chociażby Cezary Pazura. Przedstawiamy zeszyt z wklejanymi zdjęciami gwiazd.

IMG_3546

W tego typu zeszyty wklejano przeróżne gwiazdy muzyki, kina, teatru, sportu. Zdjęcia pochodziły z gazet polskich, tych przywożonych z zagranicy, przeróżnych katalogów.

Ważne było ładne podpisywanie gwiazd widocznych na zdjęciu. Kreacje we wklejaniu były dowolne i baaardzo różne. W naszym zeszycie wyglądają one m.in. tak:

IMG_3559

IMG_3557

IMG_3556

IMG_3555

Czasami wpisywano też z jakich filmów jest dane zdjęcie. Oczywiście na zdjęciach królowały gwiazdy zagraniczne, ale nie brakuje tu również polskich osobistości kultury.

Nasz zeszyt został znaleziony w piwnicy rodzinnej w Gdańsku, gdzie w latach 1969-73 swoją siedzibę miała Piwnica Artystyczna Witkacy.

Otagowane , , , ,

Przyjaciółka – pierwszy rocznik

Numer 21 z 8 sierpnia 1948 roku:

przyj1

To już 21 numer pierwszego rocznika „Przyjaciółki”, o którym opowiadamy na blogu. Wciąż rosnący nakład – teraz już 715 tysięcy egzemplarzy i wiąż ciekawe tematy. Jedną ze stałych rubryk cieszących się ogromną popularnością są wykroje. Świadczą o tym nie tylko listy czytelniczek do „Przyjaciółki”, ale też umieszczanie w wykrojach reklam.

W tym numerze pojawiły się wśród nich takie rodzynki:

przyj2

Dobra rada na piegi oraz przestrzeganie przed otyłością to jednak nie jedyne ciekawostki tego egzemplarza. Zwróciliśmy również uwagę na przepisy na domowe wino oraz lody śmietankowe. To tych ostatnich potrzeba kg soli czarnej:

przyj4

Przy okazji tego numeru zainteresowaliśmy się też główną redaktorkę „Przyjaciółki”. To Anna Lanota, która miała za sobą epizod powstańczy w czasie II Wojny Światowej, przebywała w getcie. Jej mężem był Edward Lanota, działacz komunistyczny, który zmarł podczas wojny. Anna po odejściu z „Przyjaciółki” w 1959 roku podjęła pracę w „Wiedzy i życie”.

Wpis postanowiliśmy zakończyć Działem zagadek. Do wygrania było 10 wartościowych nagród książkowych. Temat zagadki: Rogalik.

przyj3

 

Otagowane , , , , ,

Najbliższy czynny taras widokowy dla odprowadzających we Wrocławiu

Scena 88: (przy wejściu do portu lotniczego)

[Bileter sprawdza bilety przy wejściu na halę odlotów. Do wejścia zbliża się Syn z Matką]
Bileter: Z biletami wpuszczamy. Proszę bardzo.
Starsza Pani: Dziękuję.
[Bileter zatrzymuje syna]
Syn Pani: Ale, ja mamę odprowadzam !!
Bileter: Chwileczkę ! Zajrzę do instrukcji. Mmm, Maa … Maaa, matka. Matkę możecie pożegnać machaniem z tarasu widokowego.
[Syn z Matką zbliżają się do tarasu widokowego i widzą wywieszkę]
Syn Pani: Przepraszamy. Taras widokowy nieczynny. Najbliższy czynny taras widokowy dla odprowadzających we Wrocławiu !
Starsza Pani: A może ty byś poleciał synku ?
Syn Pani: Przecież to mama ma mieć operację ! A nie ja !!

Oto słynna scena z filmu „Miś” Stanisława Barei. Przytaczamy ją nie bez powodu. Ostatnio do naszej kolekcji dołączył bowiem bilet jednorazowego wstępu na taras widokowy na lotnisku Okęcie.

bilet na taras

Nasz bilet jest skasowany, także na pewno ktoś z niego skorzystał. To zabytek także dlatego, że dzisiaj owy taras jest zamknięty.

Takie bilety były w różnych cenach. Nasz kosztował 500zł, ale były też później za chociażby 1200zł, a niektóre ze starą ceną pieczętowano z nową i tak szły na przykład za 3 tysiące!

 

Otagowane , ,

Coctail i coś z ryb

Ostatnio odwiedziliśmy warszawski bazar na Kole. Tam wpadły w nasze ręce dwie przepiękne broszury.

Zacznijmy od gazetki „Opinia”, która „informuje-radzi”. Opowiada o smacznym, odżywczym i orzeźwiającym cocktailu!

jedzenie1

Prespekt podaje przepisy na pyszne cocktaile przekonując, że „ile pomysłów – tyle cocktaili!„.

jedzenie2

W środku dowiadujemy się, że „Mleko i napoje mleczne są podstawą smacznego i odżywczego cocktailu„. Rozkładówka pokazuje co można zrobić z mlekiem, nektarami i cukrem:

jedzenie3

Druga pozycja to wydane przez Zjednoczenie Gospodarki Rybnej „Coś z ryb”.

jedzenie4

Po hasłem „Lepsze niż sobie wyobrażasz” znalazło się tu wiele wyjątkowych przepisów na dania z ryb. Śledź po śląsku, halibut a la Dobra Gospodyni, bigos z dorsza, płastuga pieczona w słoninie czy ostrobek a la flaczki – to tylko kilka z nich. Uwagę przykuwają piękne obrazy z drugiej strony przepisów. Oto wszystkie z nich:

jedzenie8a

jedzenie8b

jedzenie7a

jedzenie7b

jedzenie5a

jedzenie5b

jedzenie6a

jedzenie6b

Pozostaje życzyć smacznego!

Otagowane , , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij