Flippery po polsku

Ok, może to nie do końca jest flipper, ale przyjemności dawał i daje nie mniej. Oto gra Polowanie na dzikie ptactwo.

polowanie

Drewniana obudowa, pomalowana dykta, kilka metalowych blaszek i kołowrotków, piłeczka – jest zabawa. Ta gra ma dwa miejsca do wystrzału piłek, dwa kołowrotki. Najwięcej punktów dostawało się za trafienie w dziurki w środku planszy.

polowanie3

polowanie1

Gier skonstruowanych na podobnej zasadzie było w zeszłej epoce kilka, była na przykład w stylu kosmicznym. Ja z podwórka pamiętam jednak właśnie Ptactwo. Rozgrywaliśmy na niej wiele turniejów, no i wiele piłek zostało zgubionych.

polowanie4

Pod spodem, z przodu, konstrukcja ma kawałek deseczki, żeby plansza była pod kątem i piłeczka mogła opadać w dół. Niestety nie wiem z którego roku pochodzi ta gra, może ktoś wie?

polowanie2

Sam pomysł na taką grę (a dokładniej jej graficzną oprawę) zapewne wziął się z faktu, że w PRLu polowanie było dość popularne. Takie wilki, na przykład, nie były wtedy pod ochroną, dostawało się nawet za ich odstrzelenie pieniądze.

W naszej kolekcji mamy jeszcze jedną grę związaną z polowaniem. Więcej o niej przeczytanie TUTAJ

elektronika3

Otagowane , ,

Igra na 4 kołach

Zdaje się, że pojawiły się informacje, że dzisiaj gdzieś wylądował DeLorean Marty McFLya. My go nie zauważyliśmy. Za to przygarnęliśmy cztery wyjątkowe inne samochody i to nie byle jakie, bo z czechosłowackiej firmy Igra.

samczeskie

Mamy już kilka skarbów tej firmy, chociażby taki piękny hokej, o którym piszemy TUTAJ.

hokej4m

Wracając do samochodów. W kolekcji mamy 4 auta z serii Old Timer/Auto Veteran. Wszystkie w ładnych pudełkach, zachowane w bardzo dobrym stanie.

samczeskie9

Pudełka są z oryginalnymi pieczątkami i naklejkami. Są daty (lata 80), ceny, a nawet adres jednego sklepu zabawkowego w Pradze.

samczeskie8

Pudełka opatrzone są zdjęciami stosownymi do epoki, z której pochodzą auta. Sprytnie rozwiązano też w nich sposób na oglądanie aut bez ich wyjmowania. Kartonowa część podnosi się do góry, blokuje i zza kawałka plastiku widać podpisany samochód.

samczeskie1  samczeskie3

samczeskie2

Wśród aut w skali 1:36 znalazły się: Praga Charon Faeton 1907, Laurin & Klement Voituretta 1906, Praga Charon Landaulet 1907 i Tatra President 1897.

samczeskie7  samczeskie6

No i tu mam problem, bo te nazwy nie pokrywają się z niczym. Oczywiście nie mówię o Pradze, ale tak Landaulet to rodzaj nadwozia, Tatra President faktycznie istniała, ale wyglądała inaczej, a Faeton to pojazd konny. A może się mylę? Pomóżcie!

samczeskie5  samczeskie4

Otagowane , , , , ,

Porcelana z gieesu

O wyrobach z Lubiany pisaliśmy już TUTAJ. Czas na ciąg dalszy, a to za sprawą takie wyjątkowego zestawu.

gsgdynia

Kubeczek, dwa talerzyki i pojemnik na serwetki wyprodukowała Lubiana, a właściciel był jak widać GS. To skrót od Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Przede wszystkim, spółdzielnia miała monopol na handel na wsiach, ale zajmowała się też zaopatrywaniem Klubów Rolnika czy barów. Takich GS-ów było tysiące. Zamiast jechać do domów towarowych do miast wojewódzkich, można było w nich zaopatrzyć się w zabawki czy artykuły AGD.

gsgdynia4  gsgdynia2

To oczywiście tylko przykład, bo naczyń z logo GS było mnóstwo. Niestety nie potrafię określić, z którego roku pochodzi ten zestawik. Na pewno idealnie nadawał się do flaczków, śledzików itp. Pamiętam też, że serwetki w tym pięknym naczynku były zawsze tak wkładane, że po wyjęciu jednej wypadały wszystkie. No, ale nikt nie jest doskonały…

gsgdynia1

Na koniec jeszcze jeden filmik z GS-u z 1976 roku:

 

Otagowane , , ,

Pomidor do solenia pomidorów

W ostatnim czasie, dzięki przyjaciółce naszego bloga, bufetowe zbiory zasiliło sporo małych gadżetów z minionej epoki. Czas na pierwszą serię. To przedmioty, których kiedyś używaliśmy w kuchni.

Na przykład taka piękna solniczka pomidor, używana na przykład na działce albo biwakach.

kuchenne2

Oczywiście używało się jej żeby posolić… pomidory. Te były w różnych kolorach, zresztą bywały przeróżne solniczki-owoce, na przykład gruszki albo pomarańcze.

kuchenne4

Żeby z kolei pokroić pomidora przydawał się ostry nóż. Można go było naostrzyć na takiej zgrabnej ostrzałce.

kuchenne1  kuchenne

Mleko kojarzy się oczywiście ze szklanymi butelkami zamykanymi sreberkiem. Zdaje się, że mleko tłuste miało złote zamknięcie, a chude srebrne. Ponieważ te sreberka nie nadawały się do ponownego użytku przydawały się takie zamknięcia. Przypominały trochę dawne zamknięcia do oranżady.

kuchenne3

Mamy wreszcie takie kompatybilne zamknięcie z małą końcówką ułatwiającą picie. Samowystarczalne, składane, do różnych płynów. Inżynieryjna doskonałość.

Otagowane , , ,

Gustav, Zdenek, Frantisek, Mojmir i inni

W kolejną muzyczną podróż w miniony wiek zabiera nas wyjątkowa orkiestra naszych południowych sąsiadów. Oto orkiestra Gustava Broma i ich płyta „Polymelomodus”.

Gustav-Brom

Gustav, Jaromir, Vaclav, Zdenek, Frantisek, Mojmir i kilku ich czeskich kolegów wyglądają na okładce jak wyjęci z żurnala z lat 70. Na wydanym w 1977 roku krążku „Polymelomodus” powalają jednak nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim swoją muzyką. Jazz naznaczony rockiem, funky czy bluesem lejący się z płyty „Polymelomodus” to jedno z największych osiągnięć orkiestry zmarłego 20 lat temu Gustava Broma. Płytę wypełniają autorskie kompozycje członków orkiestry oraz cover „Do It Again” z repertuaru jazz-rockowej formacji Steely Dan.

Więcej o płycie i jej fragmenty na stronie wydawcy: GadRecords.pl

Młody kolektyw (kilku muzyków miało wtedy po 20 parę lat), zaprezentował świeże podejście do jazzu, bawiąc się spontanicznym rytmem, efektami, klawiszami Rhodesa czy syntezatorem Mooga. Dochodzą do tego niesamowite solówki, chociażby we wspomnianym coverze. Jest duże prawdopodobieństwo, że ta płyta rozkręci prywatkę nie gorzej niż robiła to zapewne w wielu czeskich domach pod koniec lat 70.

Teraz materiał został po raz pierwszy wydany na CD i jest zapowiedzią większej współpracy Gad Records z czeskim Supraphonem, którego początki sięgają lat 30. zeszłego wieku. Nie mogę się doczekać kolejnej płyty.

Orkiestra wciąż istnieje, więcej o niej i jej koncertach na ich oficjalnej stronie TUTAJ

I na koniec próbka ich możliwości:

Otagowane , , , ,

Znaczki, symbole, logo i cała reszta

Piękny album na znaczki. Ale tylko pozornie. Otóż klaser specjalizującej się w akcesoriach dla numizmatyków i filatelistów niemieckiej firmy z kilkudziesięcioletnim stażem KABE-Verlag, który ostatnio zasilił nasze zbiory, zawiera wyjątkową kolekcję.

albumlogo2  albumlogo1  albumlogo3

Nieznany nam poprzedni właściciel zebrał w nim bowiem znaczki, logo, symbole i adresy wielu firm, polskich i zagranicznych. Powycinał je z przeróżnych folderów, zeszytów, reklamówek itp.

albumlogo4

albumlogo6

Są tutaj zestawy pokazujące jak zmieniały się niektóre symbole firm i jak świętowały swoje jubileusze, na przykład LOT.

albumlogo5

To jednak przede wszystkim, wykaz wielu firm i ich logo oraz adresów. Są wydawnictwa, zakłady przemysłowe, Polskie Nagrania, Pekao…

albumlogo0  albumlogo14  albumlogo11  albumlogo12  albumlogo18  albumlogo19

…oprócz tego Społem, kopalnie, Baltona, Hortex, zakłady sodowe

albumlogo20  albumlogo10  albumlogo13  albumlogo16  albumlogo17  albumlogo15

a na deser wizytówka Ośrodka Kultury i Informacji NRD.

albumlogo9

Kilkadziesiąt stron z takimi rarytasami o polskich firmach, ale też zagranicznych. Ale przykłady tych drugich pokażemy następnym razem.

Otagowane , , ,

Breloki i znaczki z minionej epoki

O znaczkach (pinach) i brelokach pisaliśmy już kilka razy na blogu, chociażby TUTAJ i TUTAJ.

Mamy przeróżne okazy…

znaczki2 znaczki moskwa3 IMG_3062

Ostatnio nasza kolekcja powiększyła się o kolejne 3 sztuki.

Pierwsza z nich została zakupiona na Kazimierzu w Krakowie. „Sportowiec Klasy Młodzieżowej” to jedna z odznak sportowych okresu PRL. Były jej cztery rodzaje, oprócz tej jeszcze „Sportowiec Klasy III”, klasy II i I. Każda z nich była z innym zwisającym dołem na dwóch drucikach. Ta jest z biegaczem gotowym do startu. Kolejne znaczki były z biegaczem w różnych pozach. Napis z tyłu informuje, że znaczek pochodził najprawdopodobniej z warszawskiego oddziału Wojewódzkiego Związku Piłki Siatkowej – WZPS W-Wa.

znaczek-sportowiec1 znaczek-sportowiec

Następny jest breloczek wydany przez powstałe w latach 50. Towarzystwo Trzeźwości Transportowców. Z jednej strony mamy ich znaczek, a z drugiej Poloneza. Na tej podstawie można wysnuć wniosek, że brelok pochodzi z lat 80.

znaczek-polonez1 znaczek-polonez

Na dokładkę warto zobaczyć filmik TTT właśnie z Polonezami:

Wreszcie trzeci nowy nabytek. Oto brelok Polskiego Związku Motorowego wydany z okazji 30-lecia działalności.

znaczek-pzm (2) znaczek-pzm

Z jednej strony mamy logo PZM, a z drugiej grafikę z samochodami. Po zarysach można się domyślić, że są to maluchy i duże fiaty.

Otagowane , , , , ,

Pij smaczne i zdrowe nektary owocowe

Cukier – towar deficytowy w PRLu. Ale to jest raczej oczywiste, niż zadziwiające. Zaskakuje raczej to, że wszyscy wtedy namawiali dzieci do jego spożywania. Dowodem m.in. taka torebka, która ostatnio zasiliła nasze zbiory.

cukier2

Cukier Kryształ Biały wytworzony według normy z 1963 roku znajdował się w popularnej wtedy brązowawej torebce. Z przodu można zobaczyć wagę i cenę, co ciekawe została zmieniona. Waga na mniejszą, a cena na większą.

cukier3

Z tego co udało mi się wywnioskować opakowanie wyprodukowały Łódzkie Zakłady Wyrobów Papierowych. Sam cukier pochodzi więc prawdopodobnie z centralnej Polski. Ciekawe są hasła, jakie widnieją z tyłu opakowania.

cukier1

Po pierwsze: „Chronisz lasy zbierając makulaturę”.

Dalej: „Pij smaczne i zdrowe nektary owocowe”.

Wreszcie: „Zapałki w ręku dziecka to pożar”.

Na pozór nie pasują do siebie, ale przecież mówią o słodkich napojach i opakowaniach, więc trochę się z tym cukrem wiążą.

Ja pamiętam, że uwielbiałem wtedy kanapki z masłem i cukrem, to był rarytas. Tak jak kogel-mogel. W końcu jak mówił plakat:

cukierplakat

A oto dowód na to, że cukier był na kartki:

 

Otagowane , ,

Odkurzanie klawiszy

Czasami piszemy na naszym blogu o muzyce i wykonawcach, których korzenie sięgają poprzedniej epoki. Zdarzało nam się pisać o wznowieniach płytowych sprzed lat, które są dziełem wytwórni GAD Records. Tym razem label wypuścił dwie znakomite płyty, zdaje się mało dzisiaj pamiętanego Krzysztofa Sadowskiego. Mamy je w swojej kolekcji i polecamy też wam. Oto „Na kosmodromie” oraz „Three Thousand Points”.

sadowski2
Sadowski zaczynał przygodę z klawiszami od nauki u laureata Konkursu Chopinowskiego, Waldemara Maciszewskiego. Szybko wciągnął go jazz. Pierwszy zespół założył już w latach 50., Modern Combo, w którym grał młody Zbigniew Namysłowski. Później były jeszcze m.in. Jazz Rockers z Namysłowskim i Michałem Urbaniakiem czy Bossa Nova Combo (to właśnie ta formacja nagrała z Niemenem po raz pierwszy „Pod papugami”). Oprócz tego grał z Andrzejem Kurylewiczem, Ptaszynem Wróblewskim czy Dudusiem Matuszkiewiczem. Występował na Jazz Jamboree, jego kompozycje wykonywali Wanda Warska, Violetta Villas, tworzył dla filmu (m.in. do debiutu fabularnego Jerzego Skolimowskiego „Rysopis”).

sadowski1
Kiedy zachwycił się organami Hammonda, założył własną Grupę Organową. Jego drugą płytą było „Na kosmodromie”. „Nie wyznaczyłem muzykom kierunku improwizacji, ale wiedzieli, że mają realizować pewną wizję” -€“ mówił o niej Sadowski. Pełen przeróżnych motywów, od orientu przez free jazz po latynoskie klimaty, krążek został tu wzbogacony o trzy nagrania dodatkowe z sesji radiowych zespołu. Dodatki ma też późniejszy „Three Thousand Points”. Obok kompozycji Sadowskiego znalazły się tu jego wersje numerów Keitha Jarretta czy Sonny’ego Rollinsa. W tym materiale nie brakuje z kolei fuzji jazzu z rockiem.
Dziś Krzysztof Sadowski jest już niestety mało aktywny jako muzyk. Tym bardziej warto przypomnieć sobie jego dokonania sprzed lat i nowatorskie podejście do organów, szczególnie w tej części Europy.
sadowski

Więcej na stronie GAD Records.

Otagowane , , , , , ,

Diorama party

Dzięki przyjaciółce Magdzie nasza kolekcja gadżetów modelarskich powiększyła się o takie cacko.

pikowiertarka

Wielokrotnie pisaliśmy tutaj o modelach czy wyrobach firmy PIKO. To urządzenie bardzo pomagało i pomaga modelarzom. Mała zgrabna wiertarka PIKO Mechanik działająca na zasilacz produkowana była w różnych kolorach. Trzyma wiertła do 3mm. Można ją było kupić w zestawie zwanym Hobby SM1.

pikowiertarka1

Chyba, bez zbędnej przesady, można ją nazwać protoplastą dzisiejszych wiertarek akumulatorowych.

Otagowane , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij