Category Archives: design

Su-7b wylądował

Pamiętacie jak pisaliśmy o kolekcji modeli do sklejania, które jakiś czas temu powiększyły nasze zbiory. Jeśli nie, to odsyłamy TUTAJ.

Teraz za jeden z nich wzięliśmy się na poważnie, czyli po prostu złożyliśmy go do kupy.

modele23

Wybraliśmy model Su-7b, wyprodukowany przez firmę z NRD. Po przygotowaniu kleju i farbek przystąpiliśmy do pracy.

su7

Nie był to najbardziej skomplikowany model świata, ale łatwo też nie było. Nasza wersja jest uzbrojona, stąd bombki pod skrzydłami.

su7d

Stwierdziliśmy, że czechosłowackie oznakowanie będzie odpowiednie.

su7b

Kilka elementów jest w tym modelu ruchomych, chociażby klapa kabiny pilota. Dzięki temu można zobaczyć jego srebrny kombinezon oraz czerwony kask.

su7c

To na pewno nie ostatni model jaki skleiliśmy. Kolejne wkrótce, a póki co, lecimy…

su7e

 

 

Otagowane , , , ,

Tutaj grało i trąbiło Kombi!

Ronald Reagan, terrorysta Carlos, Penelope Cruz, drużyna piłkarska Portugalii na czele z Ronaldo, porucznik Borewicz, zespół Kombi -€“ co łączy taki zestaw? Jeden z najsłynniejszych hoteli, warszawską Victorię.

victoria2

Pretekstem do odwiedzenia tego przybytku był niedawny remont wnętrza, w szczególności pięknego baru tuż przy wejściu. Przyznam bez bicia, że w Victorii byłem niedawno po raz pierwszy. Przekonałem się, że jak chce się choć przez sekundę poczuć smak blichtru z lat 70. to warto zajrzeć, chociażby do mieszczącego się w Victorii Lounge Baru. Wyremontowane wnętrze, piękne meble, a szczególnie lampy wiszące zasługują na uwagę. Tak jak historia hotelu w PRLu, o której postanowiliśmy napisać kilka zdań.

victoria

„Victoria hotel, hotel twoich snów/ Tutaj jak w telewizorze/ Masz niebo i stereo raj/ Dziś twa szansa, możesz złapać ją sam” -€“ śpiewał w swoim przeboju z 1980 roku „Hotel twoich snów” zespół Kombi. Nie przypadkowo, to przecież tam, jak informuje strona kapeli: „W dniu 25.04.1979 r. w hotelu Victoria miał miejsce legendarny koncert promocyjny zespołu. Było to duże wydarzenie artystyczne i organizacyjne. Tomasz Tomaszewski i Małgorzata Niezabitowska zrobili zdjęcia zespołu i zaprojektowali na koncert świetne materiały promocyjne”.

Oto ten piękny utwór: www.youtube.com/watch?v=86Q_SHbGdTk

A propos Kombi to wspominaliśmy już o nich na blogu, bo mamy ich ZNACZKI oraz PUZZLE.

Ale w Victorii bawiły nie tylko legendarne zespoły.

Restauracje Zajazd Hetmański, Stanisławowską, tamtejszą kawiarnię Opera czy Pewex odwiedzały cały przekrój ciekawych osobistości. Od szefów państw, przez gwiazdy, cinkciarzy, prostytutki, do terrorystów -€“ w sierpniu 1981 doszło tam do słynnego zamachu na arabskiego terrorystę Abu Daouda.

W wybudowanym w latach 1974-76 hotelu, o którym varsavianista Jarosław Zieliński pisał: „Budynek powszechnie kojarzono z serią szwedzkich inwestycji w Warszawie, wyrażających się w takich obiektach, jak wieżowce hotelu „Forum” i „Intraco”. Prawda jednak jest taka, że szwedzcy architekci jedynie wspomagali polskich projektantów: Zbigniewa Pawelskiego i Leszka Solonowicza. Wówczas supernowoczesna, monolitowa konstrukcja z betonu pozwoliła na efektywne skrócenie czasu budowy. Budynek miał (i ma) zadaszony podcień na całej długości fasady i rzędy małych, kwadratowych okien pokoi hotelowych z modnym wtedy szkłem refleksowym o miedzianozłotym odcieniu”, wielokrotnie gościli też filmowcy.

victoria3

Tam z żoną (Izabela Trojanowska) spotykał się Bronisław Cieślak w „O7 zgłoś się”. W „Wielkim Szu” grano tam w karty, w „Kingsajzie” pokazywano modę, było to tez miejsce spotkań bohaterów w „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”. Tam też kręcono „Piłkarski poker”, a na udawany obiad wpadł goniec z „Misia” (Piotr Pręgowski).

Wnętrze hotelu prezentuje się wyjątkowo, szkoda tylko, że kilka lat temu zdjęto z budynki neon „Victorii”. No, ale klimat sprzed lat i tak pozostał.

victoria1

Otagowane , , , , , ,

Kierunek: Precyzer

Das „Azymut PMP-105″€œ wurde um 1978 in Dzierzoniow produziert. Es empfängt das UKW-Band von 65,8 – 74 MHz, Kurz-, Mittel- und Langwelle über die integrierte Ferrit- und Teleskopantenne  – m.in. takie informacje o radioobiorniku, który jest dzisiejszym bohaterem podaje niemiecka strona o przeróżnym sprzęcie sprzed lat www.rft-hifigeraete.de.

azymut1

Skąd twórcy radia Azymut PMP-105 wytrzasnęli tak ciekawą nazwę nie mam pojęcia. Co im się tu kojarzy z kątem między określonym kierunkiem na ziemi a kierunkiem północy, mierzonym od północy zgodnie z ruchem wskazówek zegara? Mniejsza o nazwę.

Ważne, że produkcja naszego radioodbiornika ruszyła w 1978 roku, czyli roku moich narodzin! Odbiornik powstał w zakładach Diora w Dzierżoniowie, tych samych, w których produkowano m.in. legendarne radio Amator.

azymut3

O produktach Diora pisaliśmy już TUTAJ

Azymut PMP-105 to przenośny odbiornik mono działający po podłączeniu do sieci lub na baterie. Zakres radia to UKF, fale krótkie, średnie i długie.

azymut2

Obok pokrętła strojenia znajduje się coś, co ma ciekawą nazwę „Precyzer”. Radio można było zabierać na biwaki albo kolonie, czy wypoczynek na plaży, ale nie ma co ukrywać, że specjalnie lekkie to ono nie było. My planujemy wykorzystać je w nietypowy sposób, ale o tym wkrótce…

Otagowane , , , ,

Czajnik sekretarki prezesa spółdzielni

Dionizy Cichocki postanowił sam przypilnować wypisanie dokumentu przyznającego mu mieszkanie przy ulicy Alternatywy 4. Stał nad sekretarką, męczył ją, zaglądał… a my w tym czasie dostrzegliśmy w tle piękny srebrny czajniczek. Spójrzcie, na tym zdjęciu co stoi po prawej stronie.

czajnik alternatywy

Ten fakt wydał nam się ważny, bo niedawno otrzymaliśmy w prezencie bardzo podobny przedmiot. To czajnik elektryczny nazywany też garnkiem.

czajnik2

Różne był modele tych urządzeń w PRLu. W domu gospodarza Anioła z „Alternatyw 4” był na przykład taki:

czajnik alternatywy1

Nasz jest dość pojemny, nie powinno więc dziwić, że tego cuda używało się kiedyś nie tylko do gotowania wody, ale na przykład gotowało się w nim parówki.

Jak pokazuje denko naszego czajnika, pochodzi z 1980 roku. Co prawda, wymaga małego odświeżenia, ale czego się nie robi dla pana prezesa…

czajnik

 

Otagowane , , , ,

TV do ręki

Można go było zabrać na piknik, podłączyć do niego komputer, obejrzeć Dziennik Telewizyjny. Telewizor Neptun z gdańskiego Unimoru niedawno zasilił nasze zasoby (podziękowania dla szwagra).

neptun3

Wisła, Belweder, Jantar, Szmaragd, Wawel, Klejnot, Aladyn, Fiord, Fala, Szecherezada, Saturn, Rubin -€“ w Gdańsku produkowano przeróżne modele telewizorów. Zakład powstał w 1957 roku jako Gdańskie Zakłady Radiowe T-18. W 1972 roku przedsiębiorstwo zmieniło nazwę na Gdańskie Zakłady Elektroniczne „UNIMOR”. W najlepszych czasach produkowano w nich nawet kilkaset tysięcy telewizorów rocznie.

neptun2   neptun1

Telewizory Neptun zaczęto w nich wytwarzać pod koniec lat 50. Nasz pochodzi z lat 70. Warto też przypomnieć, że zakłady produkowały inne urządzenia. Strona unimor.info podaje: „Pierwszymi urządzeniami wyprodukowanymi w 1959 roku były radiołącza „Korab-3″, które znalazły zastosowanie w kraju na stacjach nadawczych i przekaźnikowych telewizji oraz były przedmiotem eksportu do ZSRR i Węgier. Produkcja tych urządzeń trwała do roku 1965. Od roku 1966 do produkcji zaczęto wprowadzać wiele nowych urządzeń takich jak: radiostacje szalupowe, radiostacje pokładowe i inne”.

Nasz Neptun 150 ma przekątną 12 cali, obraz jest czarno-biały. Można zaprogramować siedem kanałów. Ma wbudowaną antenę oraz dodatkowe gniazdo na antenę zewnętrzną. Reguluje się głośność, jasność i kontrast. Produkowano je w kilku kolorach, m.in. białym żółtym i czerwonym.

Na naszym egzemplarzy ważne są naklejki: Mega Sport i I Love Coca-Cola & Lublin. Nie zdejmowaliśmy ich, bo dobrze dopełniają całości.

Na jego podzespołach powstał Neptun 156, używany jako komputerowy monitor.Taki egzemplarz można oglądać chociażby w warszawskim Muzeum Techniki.

Nasz też może do tego służyć, oto dowód.

neptun4

Z naszej konsoli Atari 2600 odpaliliśmy grę River Raid. O konsoli pisaliśmy już TUTAJ

Ponieważ obraz jest krzywy (możliwe, że trzeba uregulować kineskop, ale tego nie potrafimy niestety) postanowiliśmy podłożyć książkę i działa, że ho ho!

neptun6

Otagowane , , , , , ,

Auta, autka, auteczka…

Teraz będzie zagadkowo. Mamy bowiem w kolekcji dwa auta, których historii nie jesteśmy w stanie poznać i opisać. Jedno jest metalowe, a drugie plastikowe. Trudno powiedzieć z jakich pochodzą lat, ale myślę, że można strzelać, że są sprzed lat 90.

samochód1

Oba autka pochodzą ze sklepiku z rzeczami sprzed lat na warszawskiej Sadybie. Na początek radzieckie auto. Samochód po rozpędzeniu tylnych kół przez chwilę sam jedzie. Ma zrekonstruowane wnętrze, cały jest z metalu, nie licząc szyb i kół z plastiku. Ma też boczne oznaczenia, niestety nie udało się nam ich rozszyfrować.

samochód3

samochód2

Drugi samochodzik to formuła z plastiku. Złożony z klocków samochód ma naklejki „Renault” i „Elf” oraz numer 7.

samochóda

W środku siedzi kierowca. Niestety nie znaleźliśmy tu żadnych oznaczeń, które mogłyby pomóc w określeniu skąd auto pochodzi. Może wy pomożecie?

samochódc   samochódb

Otagowane , , , ,

Uwaga, razi!

Kilkukrotnie opowiadaliśmy tu o różnych lampkach i lampach z minionej epoki. Mamy przecież w swojej kolekcji takie klasyki, jak ta lampa, o której pisaliśmy TUTAJ.

lampa2

Dzisiaj zajmiemy się dwiema mniejszymi źródłami światła. Na początek lampka na biurko, a la kreślarska. Wyprodukował ją zakład Polam-Wilkasy (nazwa od jeziora na Mazurach). Trudno powiedzieć z jakiego pochodzi roku, ale stawiamy na lata 70.

lampkac

Oprawa stołowa ma numer St-24, jej cena wynosiła wtedy 400zł.

Polam to była skrócona nazwa Zjednoczenia Sprzętu Oświetleniowego i Elektromechanicznego. Wilkasy były jednym z oddziałów. Jego początki sięgają końca lat 40., chociaż wtedy zakład zajmował się maszynami rolniczymi. Za oświetlenie wzięli się w nim w latach 50. Trochę zdjęć produktów Polam możecie znaleźć na ciekawym blogu: http://vintagedesignblog.com/polam/

lampkab

Druga lampka to produkt niemiecki. Wyprodukowała ją firma SIS-Licht Gebr., której początki sięgają lat 20. Jednak, bardzo ważna rzecz. Na guziczku, który włącza światło widnieje napis „Italy” – z kraju Festiwalu Piosenki San Remo niemiecki producent sprowadzał ten element.

lampka2

Lampka ma piękny dizajn, elementy żółte i charakterystyczne dla tamtych czasów ramie wyginające się w różne strony. Podobną konstrukcję ma zresztą pokazany wyżej Polam. Podobne mają też włączniki. Ta niemiecka jest jednak mniejsza i bardziej zgrabna.

lampka1

Obie dumnie nam służą i nie zanosi się by szybko to się zmieniło.

Jeżeli macie może więcej informacji o pokazanych lampkach podzielcie się z nami!

Otagowane , , , , ,

Zagraj Borewicza

Porucznik Borewicz, lokatorzy bloku przy Alternatywy 4 i taksówkarze ze „Zmienników” Barei – bohaterowie przebojów telewizyjnych epoki PRL podbijają rynek gier planszowych. Przyjrzałem się im w tekście dla dodatku „Kultura” DGP, przyglądam się na naszym blogu. My mamy w posiadaniu „07 zgłoś się”.

07zglossie5

Miszcz dokonał napadu w hotelu Forum, Taksiarz dopuścił się fałszerstwa na wyścigach konnych na Służewcu, a Chudy szantażował w hotelu Victoria. Z takimi sprawami można się zderzyć, grając w „07 zgłoś cię”. To kolejna, po „Zmiennikach” i „Alternatywy 4”, gra nawiązująca do polskich seriali z epoki PRL.

zmiennicy   alternatywy4

Patent jest prosty. Wykorzystuje bowiem wszechobecną „tęsknotę” do minionej epoki. W różnych kanałach telewizyjnych wciąż brylują seriale „Stawka większa niż życie”, „07 zgłoś się” czy „Alternatywy 4”. Ciągle powstają knajpy nawiązujące klimatem do PRL (podają galaretę, a z głośników leci Krzysztof Krawczyk). Wychodzą wznowienia płyt z muzyką z tamtych lat, na półkach lądują odświeżone produkty popularne dekady temu, chociażby buty Relaks. Do czasów wyrobów czekoladopodobnych i polo-cockty możemy się również przenieść dzięki wspomnianym grom planszowym. Obok popularnych „Kolejki” i „Pan tu nie stał”, które odnoszą się ogólnie do epoki, pojawiły się planszówki serialowe.

07zglossie4
Od razu trzeba powiedzieć, że gra „07 zgłoś się” do serialu z porucznikiem Borewiczem nawiązuje jedynie klimatem. Nie ma tu ani Borewicza, ani Zubka czy Jaszczuka. Żadna postać z gry nie odnosi się do tej z serialu. Zachowany został jednak klimat lat 70. i 80. Akcja gry toczy się w różnych warszawskich lokalizacjach, od Pałacu Kultury i Nauki, przez Tor Wyścigów Konnych, lotnisko Okęcie, hotele, po Stare Miasto. Przestępstwa też są charakterystyczne dla tamtych lat, ścigamy bowiem nie tylko złodziei i morderców, ale też spekulantów i cinkciarzy. Podczas prowadzenia śledztwa możemy wysyłać patrole. Mamy do dyspozycji samochody, którymi poruszał się Borewicz, czyli polonezy i duże fiaty.

Mechanika gry została oparta na pomyśle Martina Wallace’a, twórcy popularnej gry dedukcyjnej o detektywie z Los Angeles „P.I.”. Autorzy w rozmowie z serwisem GamesFanatic.pl przyznali, że „07 zgłoś się” to pokłosie ich współpracy z Telewizją Polską przy grze „Czas honoru: Operacja Most III”, która w zeszłym roku odniosła sukces. Jeżeli „07 zgłoś się” też trafi na podatny grunt, a to raczej więcej niż pewne, to możemy się spodziewać kolejnych serialowych planszówek. Szkoda tylko, że odwołanie się do serialu z Bronisławem Cieślakiem jest symboliczne, to tylko wabik dla fanów. Dużo ciekawiej byłoby, jak Borewicza i jego kolegów oraz koleżanki z komendy moglibyśmy zobaczyć nie tylko na opakowaniu do gry, ale też wcielić się w nich w samej grze. Zapewne problemem były tu prawda do wykorzystania wizerunków z serialu.

07zglossie2
Podobny wytrych zastosowali twórcy gry „Alternatywy 4”. Mamy tu blok przy Alternatywy 4, peerelowskie realia, nawet postaci z serialu, czyli gospodarza domu Stanisława Anioła, profesora Dąb-Rozwadowskiego, śpiewaczkę Kolińską albo Józefa Balcerka. Nie zobaczymy jednak prawdziwych zdjęć postaci z serialu, a jedynie karykaturalne rysunki przypominające bohaterów. Z jednej strony wykonujemy różne działania, które przynoszą nam punkty, z drugiej – staramy się zaszkodzić sąsiadom.
Ci sami autorzy, czyli Robert Sypek i Maja Mirska, przygotowali też inną grę, „Zmiennicy”, która nawiązuje do serialu Stanisława Barei. Wcielamy się w kierowcę WPT realizującego zlecenia przewiezienia różnych osób. Akcja jest osadzona w podobnych miejscach co „07 zgłoś się”. Zamiast prawdziwych zdjęć mamy rysunki postaci przypominające osoby z serialu.
Zaletami tych gier są na pewno dość proste zasady i klimat. Szkoda tylko, że gry nie wykorzystują rzeczywistych zdjęć z telewizyjnych serii. Oby to się zmieniło przy następnych planszówkach nawiązujących do przebojów małego ekranu sprzed lat, bo gry oparte na „Tulipanie”, „Siedmiu życzeniach” czy „Janie Serce” wydają się kwestią czasu. Póki co, zagramy Borewiczem…

07zlossie1

Otagowane , , , ,

Deska z wału

„A w Poroninie, to mieszka jeden baca/ Co Leninowi zsiadłym mlekiem leczył kaca/ A ty maszeruj, maszeruj głośno krzycz/ Niech żyje nam Wołodia Ilicz!” – podobną taką piosenkę można było usłyszeć z ust aktywu ZSMP podczas rajdów szlakiem zdobywców wału pomorskiego w latach 70. Pretekstem do jej przytoczenia jest taka oto pamiątka z naszej kolekcji.

zsmp2

Ten absurdalny przedmiot to pamiątka po X Centralnym Rajdzie Szlakami Zdobywców Wału Pomorskiego z 1977 roku z oddziału w Bielsko-Białej. Warto krótko wyjaśnić co to były te rajdy, Wał Pomorski i ZSMP.

Rajdy były popularną formą wypoczynku w PRLu, trochę jak kolonie, tylko trzeba się było bardziej napracować, znaczy nachodzić. Rajdy ZSMP odbywały się w latach 60., 70. i 80.

zsmp4

ZSMP, czyli Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej narodził się w 1976 roku z połączenia Związku Młodzieży Socjalistycznej, Związku Socjalistycznej Młodzieży Wiejskiej i Socjalistycznego Związku Młodzieży Wojskowej. Prowadził indoktrynację młodzieży, mobilizował do nauki i wysiłku fizycznego. Stąd podobne rajdy.

zsmp3

Wał Pomorski, nazywany Pozycją Pomorską (Die Pommernstellung) to umocnienia na wschodniej granicy III Rzeszy, w okolicach Wałcza, Szczecinka i Gorzowa Wielkopolskiego. Budowa rozpoczęła się pod koniec lat 20. O historii Wału możecie poczytać TUTAJ. My powracamy do fascynującej deski, która właściwie nadaje się tylko do powieszenia na ścianie w korytarzu. To jedna z tych pamiątek, które po otrzymaniu stawały się obiektem do zbierania kurzu w domu. A u nas ma zaszczytne miejsce.

Otagowane , , ,

Strażacy z Auto-Unii

Zgodnie z obietnicą powracamy do zabawek z z Zabawkarsko-Kaletniczej Spółdzielni Pracy w Warszawie, przy placu Grzybowskim. Udało nam się zdobyć kolejne pojazdy serii Auto-Unia. O platformie pisaliśmy TUTAJ. Czas na kolejne.

autounia1

Mamy kolejną platformę, różniącą się od poprzedniej kolorami. Na drugim zdjęcie można dostrzec z jakim pietyzmem wykonywano te autka. Odwzorowano nawet elementy na desce rozdzielczej.

autounia14   autounia15

W dwóch wersjach mamy wozy strażackie. Pierwsza w kartonie, druga w folii. Za auta można zdemontować drabinę, ruchome jest też działko z wodą.

autounia11   autounia10

Jest jeszcze jeden wóz strażacki, tym razem drabiniasty. Tutaj zrobiliśmy też zdjęcie pieczątki zdradzające szczegóły wyrobu.

autounia8   autounia6

Te samochody można było samemu montować. Dowodem instrukcja z opakowania samochodu ciężarowego.

autounia5   autounia12

Wspomniane wyżej samochody miały na oponach napisy „Made In Poland”. Nieco wyróżnia się ostatni produkt z tego samego zakładu. To wóz strażacki, ale nieco mniejszy. Nie tak dokładnie wykonany, prostszy w budowie. Nie powinno więc dziwić na etykiecie oznaczenie, że to zabawka gatunku II.

autounia2

Wciąż polujemy na wóz transmisyjny TVP z tej serii.

Otagowane , , ,
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij